Jak uzyskać kserokopię akt USC cz.2
Moderator: maria.j.nie
- HotShotCharlie

- Posty: 287
- Rejestracja: śr 09 mar 2022, 19:51
Nie mówię o byciu synem brata żony z trzeciego małżeństwa tylko o byciu zstępnym w linii prostej osoby, której akt zgonu chcę uzyskać, więc zgodnie z podanym artykułem z ustawy, takie pokrewieństwo czyni ze mnie osobę upoważnioną. Więc wysłanie "udokumentowanego pokrewieństwa" załatwia.
A idiotyzm konieczności osobistego wykonania zdjęcia dorzucam przy okazji.
A idiotyzm konieczności osobistego wykonania zdjęcia dorzucam przy okazji.
Pozdrawiam,
Karol
Interesujące mnie nazwiska i parafie:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... highlight=
Karol
Interesujące mnie nazwiska i parafie:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... highlight=
-
Krzysztof29

- Posty: 714
- Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
- Lokalizacja: Częstochowa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Rozmawiałem ostatnio z kierowniczką jednego z USC z okolic Częstochowy. Pytałem się jej o przekazywanie ksiąg urodzonych starszych niż 100 lat, a konkretnie o to co z osobami, które być może jeszcze żyją. Ona mi powiedziała, że przed przekazaniem księgi do AP sprawdza się każdą osobę w bazie PESEL. Jeśli się okaże, że taka osoba jeszcze żyje to księgi nie przekazują. A co z osobami, których nie ma w bazie PESEL? W takim razie przyjmuje się, że taka osoba nie żyje i księga wędruje do AP.
Krzysztof
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Dokładnie prawie tak mówi ustawa. Nie podaje procedury "sprawdza się każdy akt po akcie", ale co do zasady - jest właśnie tak jak piszesz.
I wielokrotnie na forum to było opisywane.
Jeśli chodzi o urodzenia to spokojnie można zadziałać od drugiej strony.
Sprawdzić (w systemie rejestrów/ PESELu) osoby urodzone w roku powiedzmy 1915 i "jechać w górę" rok po roku
Znacznie szybciej i prościej, a po skoordynowaniu prac na poziomie wszystkich USCów - niecały tydzień i po ptakach by było.
Gorzej z małżeństwami..znacznie gorzej.
A już zupełnie tragicznie z tymi, którzy mieli nadany PESEL, są w systemie, zmarli a ich zgonu nie ma w systemie- mogą zablokować księgę na dziesięciolecia tj zaginięcia bez stwierdzenia zgonu, zgony zagraniczne, błędy i opuszczenia.
Jest jeszcze ścieżka "człowieka nie było w systemie, a zarejestrował się - ksiąg była "czysta przejrzysta a już nie jest" ale to (jeśli w ogóle) jakiś margines marginesu.
I wielokrotnie na forum to było opisywane.
Jeśli chodzi o urodzenia to spokojnie można zadziałać od drugiej strony.
Sprawdzić (w systemie rejestrów/ PESELu) osoby urodzone w roku powiedzmy 1915 i "jechać w górę" rok po roku
Znacznie szybciej i prościej, a po skoordynowaniu prac na poziomie wszystkich USCów - niecały tydzień i po ptakach by było.
Gorzej z małżeństwami..znacznie gorzej.
A już zupełnie tragicznie z tymi, którzy mieli nadany PESEL, są w systemie, zmarli a ich zgonu nie ma w systemie- mogą zablokować księgę na dziesięciolecia tj zaginięcia bez stwierdzenia zgonu, zgony zagraniczne, błędy i opuszczenia.
Jest jeszcze ścieżka "człowieka nie było w systemie, a zarejestrował się - ksiąg była "czysta przejrzysta a już nie jest" ale to (jeśli w ogóle) jakiś margines marginesu.
- karmat

- Posty: 148
- Rejestracja: wt 04 maja 2021, 18:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 6 times
- Otrzymał podziękowania: 17 times
W taki sposób przez jeden akt urodzenia zimuje np. w USC Koluszki księga z 1921 roku... Ktoś wyjechał zagranicę i nie zgłoszono zgonu.Sroczyński_Włodzimierz pisze:A już zupełnie tragicznie z tymi, którzy mieli nadany PESEL, są w systemie, zmarli a ich zgonu nie ma w systemie- mogą zablokować księgę na dziesięciolecia tj zaginięcia bez stwierdzenia zgonu, zgony zagraniczne, błędy i opuszczenia.
Pozdrawiam
Karol Matuszewski
Karol Matuszewski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 860
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
Niekoniecznie musiał wyjechac za granicę. Mógł zejść z tego świata przed nadaniem mu PESELu albo gdzieś jest błąd w danych delikwenta i w PESELu nie widac jego zgonu.karmat pisze:W taki sposób przez jeden akt urodzenia zimuje np. w USC Koluszki księga z 1921 roku... Ktoś wyjechał zagranicę i nie zgłoszono zgonu.Sroczyński_Włodzimierz pisze:A już zupełnie tragicznie z tymi, którzy mieli nadany PESEL, są w systemie, zmarli a ich zgonu nie ma w systemie- mogą zablokować księgę na dziesięciolecia tj zaginięcia bez stwierdzenia zgonu, zgony zagraniczne, błędy i opuszczenia.
Wyobraź sobie że że skanując w USC księgi nie pozwolono mi zeskanować aktu małż z 1925 r; pan młody wdowiec ur 1896 i brak zgonu w PESELU. Na moje pytanie czy mimo braku informacji o zgonie pani tę księgę przekaże za dwa lata do AP. Odpowiedź była twierdząca. Absurd goni absurd.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
"mimo braku informacji o zgonie pani tę księgę przekaże za dwa lata do AP. Odpowiedź była twierdząca. Absurd goni absurd."
To nie absurd
To wyrachowanie: "inni będą mieli problem, ja przerzucę do sąsiada"
Pytanie nie czy "pani przekaże" (ona może chcieć, ale do tanga trzeba dwojga) tylko czy AP (a AP na ogól bez dostępu do systemu rejestrów) będzie chciał wziąć. A jeśli weźmie to czy udostępni, czy wpuści w obieg.
W praktyce -"pani z USC co nie chce dać" utajni wadę księgi - nie powie APowi, że jest nieozgonniona, że przekazuje wbrew ustawie ..i nie ma jak wykrywać sprawnie takiego postępowania, ew. walczyć ze zmowami
a link do milionów martwych dusz w USA w wieku 120+ dla ilustracji , ze pomysł na "zmarłych za granicą z PESELem i ASC U i M w Polsce" typu "wymieńmy się danymi - o tych co zmarli za granicami Polski dowiedzmy się z ichniejszych systemów" nie ma happy endu.
To nie absurd
To wyrachowanie: "inni będą mieli problem, ja przerzucę do sąsiada"
Pytanie nie czy "pani przekaże" (ona może chcieć, ale do tanga trzeba dwojga) tylko czy AP (a AP na ogól bez dostępu do systemu rejestrów) będzie chciał wziąć. A jeśli weźmie to czy udostępni, czy wpuści w obieg.
W praktyce -"pani z USC co nie chce dać" utajni wadę księgi - nie powie APowi, że jest nieozgonniona, że przekazuje wbrew ustawie ..i nie ma jak wykrywać sprawnie takiego postępowania, ew. walczyć ze zmowami
a link do milionów martwych dusz w USA w wieku 120+ dla ilustracji , ze pomysł na "zmarłych za granicą z PESELem i ASC U i M w Polsce" typu "wymieńmy się danymi - o tych co zmarli za granicami Polski dowiedzmy się z ichniejszych systemów" nie ma happy endu.
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 860
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
W zasadzie nie wiem czy przekaże wbrew ustawie...Sroczyński_Włodzimierz pisze:"mimo braku informacji o zgonie pani tę księgę przekaże za dwa lata do AP. Odpowiedź była twierdząca. Absurd goni absurd."
To nie absurd
To wyrachowanie: "inni będą mieli problem, ja przerzucę do sąsiada"
Pytanie nie czy "pani przekaże" (ona może chcieć, ale do tanga trzeba dwojga) tylko czy AP (a AP na ogól bez dostępu do systemu rejestrów) będzie chciał wziąć. A jeśli weźmie to czy udostępni, czy wpuści w obieg.
W praktyce -"pani z USC co nie chce dać" utajni wadę księgi - nie powie APowi, że jest nieozgonniona, że przekazuje wbrew ustawie ..i nie ma jak wykrywać sprawnie takiego postępowania, ew. walczyć ze zmowami
a link do milionów martwych dusz w USA w wieku 120+ dla ilustracji , ze pomysł na "zmarłych za granicą z PESELem i ASC U i M w Polsce" typu "wymieńmy się danymi - o tych co zmarli za granicami Polski dowiedzmy się z ichniejszych systemów" nie ma happy endu.
Nie widziałem ani jednej księgi UMZ przekazanej przez USC do AP Płock gdzie ozgonnione byłyby akty małżeństw. Mało tego nie widziałem ani jednej księgi z samymi aktami małżeństw, które byłyby ozgonnione a takich ksiąg jest kilkanaście (z małżeństwami do 1943 roku)...
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Jeśli przekaże księgę, gdzie podmiot aktu małżeństwa jest w "w PESELu" bez informacji o zgonie , to przekaże pomimo tego, że okres przechowywania nie minął.
To z Prawa o ASC, nie z "RODOwych"
"RODOwe" przewidują udostępnienia danych żyjących i potencjalnie żyjących (powiedzmy "wyjątki")
Prawo o ASC nie przewiduje od odejścia od okresów przechowywania (które się automatycznie przedłużają)
Można kombinować czasem gdy księga nie była faktycznym ASCkiem, a była w USC (tj nie miała protokołów, była jakimś odtworzonym bytem traktowanym jako "zrównana z USC") to będzie przekazanie materiału archiwalnego, na nowo rozpoznanego
żadne migracje tu nie pomogą, a wręcz zaszkodzą (AP dostanie księgę z naniesionym PESELem i numerem zmigrowanego aktu kogoś, na czyją śmierć nie ma papieru)
To z Prawa o ASC, nie z "RODOwych"
"RODOwe" przewidują udostępnienia danych żyjących i potencjalnie żyjących (powiedzmy "wyjątki")
Prawo o ASC nie przewiduje od odejścia od okresów przechowywania (które się automatycznie przedłużają)
Można kombinować czasem gdy księga nie była faktycznym ASCkiem, a była w USC (tj nie miała protokołów, była jakimś odtworzonym bytem traktowanym jako "zrównana z USC") to będzie przekazanie materiału archiwalnego, na nowo rozpoznanego
żadne migracje tu nie pomogą, a wręcz zaszkodzą (AP dostanie księgę z naniesionym PESELem i numerem zmigrowanego aktu kogoś, na czyją śmierć nie ma papieru)
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 860
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
Włodku ja myślę że oni w ogóle nie dotykają małżeństw. Ozganniają urodzenia i tyle. Wiadomo, że ozgannianie aktów małżeństw z 1924 czy 1925 roku nie ma najmniejszego sensu bo fizycznie nie jest możliwe żeby żył ktokolwiek wymieniony w tym akcie.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Jeśli przekaże księgę, gdzie podmiot aktu małżeństwa jest w "w PESELu" bez informacji o zgonie , to przekaże pomimo tego, że okres przechowywania nie minął.
To z Prawa o ASC, nie z "RODOwych"
"RODOwe" przewidują udostępnienia danych żyjących i potencjalnie żyjących (powiedzmy "wyjątki")
Prawo o ASC nie przewiduje od odejścia od okresów przechowywania (które się automatycznie przedłużają)
Można kombinować czasem gdy księga nie była faktycznym ASCkiem, a była w USC (tj nie miała protokołów, była jakimś odtworzonym bytem traktowanym jako "zrównana z USC") to będzie przekazanie materiału archiwalnego, na nowo rozpoznanego
żadne migracje tu nie pomogą, a wręcz zaszkodzą (AP dostanie księgę z naniesionym PESELem i numerem zmigrowanego aktu kogoś, na czyją śmierć nie ma papieru)
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
ozgannianie M 1925 ma mniejszy sens niż U 1916, a na pewno mniejszy niż U 1925
i jest znacznie trudniejsze ale nadal wymagane
tak jak robienie dopisków i wzmianek było wymagane w 1955, 1965, 1975, 1985....i było olewane..to piwo to nie tylko "nowelizacja ustawy" ale lata łamania prawa przez USCe, niewykonywania przez USC ustawowych obowiązków, niewpisywania M i Z do U i M..nie przez wszystkie USCe, ale przez bardzo znaczną część z nichnei przez dzisiaj zatrudnionych ale jednak ciągłość instytucji/urzędu istnieje
pytanie co z M 1944 (a istotniejsze "co będzie za parę miesięcy, w styczniu z księgami M zamkniętymi w 1945" - a jest ich całkiem sporo "w C-K") tu już nie można szczerze powiedzieć "fizycznie nie jest możliwe by ktoś żył i można to wykazać w razie czego"
i atk się skończy nowym PESELem:))) bez migracji automatem
i jest znacznie trudniejsze ale nadal wymagane
tak jak robienie dopisków i wzmianek było wymagane w 1955, 1965, 1975, 1985....i było olewane..to piwo to nie tylko "nowelizacja ustawy" ale lata łamania prawa przez USCe, niewykonywania przez USC ustawowych obowiązków, niewpisywania M i Z do U i M..nie przez wszystkie USCe, ale przez bardzo znaczną część z nichnei przez dzisiaj zatrudnionych ale jednak ciągłość instytucji/urzędu istnieje
pytanie co z M 1944 (a istotniejsze "co będzie za parę miesięcy, w styczniu z księgami M zamkniętymi w 1945" - a jest ich całkiem sporo "w C-K") tu już nie można szczerze powiedzieć "fizycznie nie jest możliwe by ktoś żył i można to wykazać w razie czego"
i atk się skończy nowym PESELem:))) bez migracji automatem
Jak uzyskać kserokopię akt USC cz.2
T:"Akt małżeństwa"
Dzień dobry, mój dziadek miał 2 żony. O pierwszej wiem niewiele, prawie nic. Nie znam imienia i nazwiska. Wiem, że ślub mógł odbyć się między 1962 a 1979 rokiem, raczej w Poznaniu. Małżeństwo trwało tylko 10 miesięcy i zakończyło się rozwodem. Chciałbym wyciągnąć akt małżeństwa z USC, ale nie jestem pewien czy jeśli podam tylko dane mojego dziadka wystarczy, aby urząd odnalazł akt. Posiadam akt drugiego małżeństwa i nie ma tam żadnej wzmianki.
Dzień dobry, mój dziadek miał 2 żony. O pierwszej wiem niewiele, prawie nic. Nie znam imienia i nazwiska. Wiem, że ślub mógł odbyć się między 1962 a 1979 rokiem, raczej w Poznaniu. Małżeństwo trwało tylko 10 miesięcy i zakończyło się rozwodem. Chciałbym wyciągnąć akt małżeństwa z USC, ale nie jestem pewien czy jeśli podam tylko dane mojego dziadka wystarczy, aby urząd odnalazł akt. Posiadam akt drugiego małżeństwa i nie ma tam żadnej wzmianki.
Pozdrawiam
Marek
Marek
Uzyskanie informacji w USC
Staram się jak mogę ale jakoś nie wychodzi i nawet pierwsze próby (naprawdę pierwsze podejście do tematu) wytrąciły mnie troszkę z równowagi bo spotkałem się z "wyśmianiem?" ze "zdziwieniem?" "patrzyli na mnie jak na ???A chodzi o to, że pierwsze podejście do tematu było udanie się do Urzędu Stanu Cywilnego żeby uzyskać jakieś informacje (oczywiście że uzyskałem i się trochę dowiedziałem - i wszystko było ok i bym się dużo więcej dowiedział bo mają dużo informacji ale), ale - najprościej można powiedzieć że zostałem wyśmiany że się zajmuje "...pierdołami?..." (w dwóch przypadkach bezsłowne szydercze wyśmianie a w jednym przypadku pani mi powiedziała (bo była zdziwiona) że nikt się już takim czymś nie zajmuje - jakimiś genealogiami) Byłem w trzech różnych miastach, w trzech różnych urzędach i w każdym było podobnie, aha - nie było jakiegoś większego ruchu żeby były ważniejsze rzeczy do załatwiania dla innych ludzi, nie było kolejek że ktoś może czekać z czymś ważnym a ja im głowę zawracam . Oczywiście jak już wspomniałem bez problemu uzyskałem informacje ale odechciewa się dalszych poszukiwań. Ja nie wiem czy ja źle coś robię?, czy wy też jeśli idziecie do USC po coś związane z ww tematem spotykacie się z... powiedzmy "wyśmianiem"? lub dziwnym patrzeniem na was. hej.
-
Jan.Pacek

- Posty: 409
- Rejestracja: pn 13 sty 2025, 15:00
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 64 times
Re: Jak uzyskać kserokopię akt USC cz.2
Czy stoi coś na przeszkodzie abyś sam to sprawdził?kekoe pisze: pt 21 lis 2025, 22:46 Chciałbym wyciągnąć akt małżeństwa z USC, ale nie jestem pewien czy jeśli podam tylko dane mojego dziadka wystarczy, aby urząd odnalazł akt.
Podasz dane dziadka i się dowiesz, czy to wystarczy urzędowi do odnalezienia ślubu...
Jan
-
SobczakGrzegorz

- Posty: 96
- Rejestracja: czw 16 gru 2021, 20:34
- Lokalizacja: Dąbrówka
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Re: Uzyskanie informacji w USC
WitamŁukaszP pisze: pn 09 lut 2026, 13:25 Staram się jak mogę ale jakoś nie wychodzi i nawet pierwsze próby (naprawdę pierwsze podejście do tematu) wytrąciły mnie troszkę z równowagi bo spotkałem się z "wyśmianiem?" ze "zdziwieniem?" "patrzyli na mnie jak na ???A chodzi o to, że pierwsze podejście do tematu było udanie się do Urzędu Stanu Cywilnego żeby uzyskać jakieś informacje (oczywiście że uzyskałem i się trochę dowiedziałem - i wszystko było ok i bym się dużo więcej dowiedział bo mają dużo informacji ale), ale - najprościej można powiedzieć że zostałem wyśmiany że się zajmuje "...pierdołami?..." (w dwóch przypadkach bezsłowne szydercze wyśmianie a w jednym przypadku pani mi powiedziała (bo była zdziwiona) że nikt się już takim czymś nie zajmuje - jakimiś genealogiami) Byłem w trzech różnych miastach, w trzech różnych urzędach i w każdym było podobnie, aha - nie było jakiegoś większego ruchu żeby były ważniejsze rzeczy do załatwiania dla innych ludzi, nie było kolejek że ktoś może czekać z czymś ważnym a ja im głowę zawracam . Oczywiście jak już wspomniałem bez problemu uzyskałem informacje ale odechciewa się dalszych poszukiwań. Ja nie wiem czy ja źle coś robię?, czy wy też jeśli idziecie do USC po coś związane z ww tematem spotykacie się z... powiedzmy "wyśmianiem"? lub dziwnym patrzeniem na was. hej.
Z mojego punktu widzenia i doświadczenia jak USC nie chce współpracować i pomagać, to najlepiej przejść na tryb oficjalny w komunikacji z nim. Wszelkie pytania i wnioski przesyłamy przez edoreczenia i urząd musi się nimi zająć i odpowiedzieć na nie w ciągu 30 dni (maksymalnie 60). Jeśli do USC masz niedaleko, to polecam wnioskować do urzędu o udostepnienie aktów do wykonania samodzielnej fotokopii. Jest ona bezpłatna i zawiera pełną treść aktu wraz z różnymi ewentualnymi dopiskami. O wykonanie samodzielnej fotokopii możesz wnioskować dla osób będących twoimi bezpośrednimi przodkami. Ja osobiści podaję we wniosku informację, które posiadam np. " proszę o udostępnienie do wykonania samodzielnej fotokopii aktu zgonu mojego dziadka Jana Kowalskiego zmarłego 01.01.1980 (dane z grobu)" - i w pierwszej kolejności wysyłam do USC, którego podejrzewam, że tam został sporządzony ten akt, w drugiej kolejności męczę sąsiednie USC. Możesz też wnioskować o udostępnienie całych roczników ksiąg do wykonania fotokopii, ale dotyczy to tylko roczników, które nie są już chronione przez ustawę czyli obecnie księgi urodzeń do końca 1925, księgi zgonów i małżeństw do końca 1945. USC zazwyczaj przechowuje kilka roczników ksiąg, które nie są już chronione przez ustawę. Jeśli zdobędziesz się na wykonanie całych roczników ksiąg, to fajnie jak następnie prześlesz wykonane zdjęcia do Skanoteki.
pozdrawiam
Grzegorz Sobczak