Jak ktoś od urodzenia mieszkał w danej parafii, to jego akt chrztu był w księgach tej parafii (więc nie było potrzeby robienia odpisu), a on sam był tam ogólnie znany; oczywiście oprócz tego ogłaszano zapowiedzi.
Jak ktoś od urodzenia mieszkał w innej parafii, to do parafii, w której zawierał małżeństwo, dostarczał metrykę chrztu i zaświadczenie o zapowiedziach; we własnej parafii też był ogólnie znany.
Jak ktoś przenosił się z miejsca na miejsce, to oczywiście nie musiał być ogólnie znany w danej parafii, a zapowiedzi identyfikowały go tylko na okres bezpośrednio poprzedzający ślub. Musiał dostarczyć metrykę chrztu, ale z tego obowiązku można było być zwolnionym, jeśli stan wolny nie podlegał wątpliwości.
Naturalnie można było przedstawić fałszywą (albo cudzą) metrykę chrztu albo zeznać nieprawdę — ale przecież tak samo może zdarzyć się dzisiaj. Czy ludzie nie posługują się fałszywymi albo cudzymi dowodami tożsamości albo nie zeznają nieprawdy?
Zresztą do czasu, kiedy nazwiska były zmienne, nieustalone, ktoś mógł mieć w akcie urodzenia jedno nazwisko, a posługiwał się zupełnie innym. Nikogo to nie dziwiło. Podobnie mogło być też z imionami.
Ale to wszystko są wywody teoretyczne, ogólne, które nijak się mają do konkretnego przypadku Filipa Tettamandiego i one niczego nie wyjaśnią.
Jak ktoś chce, to może sobie stworzyć fałszywą tożsamość — tylko w jakim celu? Można by się spodziewać, że raczej taki ktoś będzie zainteresowany podwyższaniem swego statusu, a nie jego obniżaniem. Filip Tettamandi, podając na początku, że jest nieślubnym synem kucharki (albo służącej) na pewno nie „podrasowywał” swego pochodzenia. Robił to dopiero potem, kiedy twierdził, że jego naturalnym ojcem był baron Imhoff. A jak się sprawy miały, to może tylko wyjaśnić jego akt chrztu.
---
Filip Tettamandy jest w indeksach austro-węgierskiego 66. pułku piechoty (którego tytularnym dowódcą był wielki ks. toskański):
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... 97&lang=pl
Tutaj jego karta służby:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... 81&lang=pl
W armii był od 1852 r., więc od tego czasu tożsamości nie zmieniał.
Do wojska został powołany jako poddany austriacki, przynależności państwowej nie zmieniał, więc i jego wcześniejsza tożsamość nie powinna budzić wątpliwości (tzn. że nazywał się tak, jak to podawał).