Rolnik a włościanin
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Rolnik a włościanin
Dobry wieczór,
Czy ktoś z Was wie dlaczego w tym akcie: https://zapodaj.net/images/4b1daf2fe4c09.png
pan młody jest określony jako "rolnik", natomiast świadkowie jako "włościanie"? Czy słowa te mają odmienne znaczenia? Będę wdzięczny za wytłumaczenie mi tego.
Pozdrawiam,
Franciszek
Czy ktoś z Was wie dlaczego w tym akcie: https://zapodaj.net/images/4b1daf2fe4c09.png
pan młody jest określony jako "rolnik", natomiast świadkowie jako "włościanie"? Czy słowa te mają odmienne znaczenia? Będę wdzięczny za wytłumaczenie mi tego.
Pozdrawiam,
Franciszek
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Pozwolę sobie nie zgodzić się z twierdzeniem, które padło w podlinkowanym wątku, iż spotykane w metrykach określenie „rolnik” dotyczy zawodu.
Jerzy Piwek, wybitny badacz dziejów gospodarczych wsi świętokrzyskiej i radomskiej XIX w. współautor pracy „Uwagi o strukturze, zamożności i wyżywieniu mieszkańców wsi kieleckiej w XIX w.” pisze, cytuję:
„Ludność zamieszkałą na wsi możemy podzielić na szereg kategorii.
Zasadniczym miernikiem przynależności był stan posiadania, choć nie
formalnego, określonego obszaru ziemi wraz z zabudowaniami lub tylko
domu. Część mieszkańców wsi nie posiadała ani ziemi, ani domu.
W związku z powyższym wyróżnić możemy wśród mieszkańców wsi następujące
kategorie ludzi: kmiecie zw. rolnikami, półrolnicy, zagrodnicy,
chałupnicy i kątnicy. Na wsi kieleckiej spotykamy ww. grupy ludności,
występujące w poszczególnych różnych osiedlach, w rożnych proporcjach.
Najzamożniejszą grupą byli kmiecie czyli rolnicy, którzy posiadali na ogół
30 mórg ziemi /włoka/, chociaż w miarę zbliżania się do okresu uwłaszczenia,
obserwujemy na omawianym obszarze, m.in. w dobrach Małachowskich
czy Wielopolskich, ich rozdrobnienie, tj. zmniejszanie się nie tylko ich stanu posiadania,
a co za tym idzie i stanu ilościowego. Niekiedy bowiem posiadali oni 15 mórg, czyli tyle,
ile mieli półrolnicy, którzy również podlegali ww. procesowi. Wynikało to najprawdopodobniej
ze zwiększania się liczby ludności, wzrastającego zapotrzebowania właścicieli na tzw.
pańszczyznę pieszą lub wreszcie ze zubożenia wsi, które uważano za najważniejszą
przyczynę. Rolnicy i półrolnicy posiadali dom oraz obiekty
gospodarcze, takie jak stodoły i obory, w których trzymano tzw. sprzężaj
czyli zwierzęta pociągowe - na ogół konie. Woły bowiem były wypierane
z powszechnego użycia zwłaszcza we dworach. Chałupnicy czy zagrodnicy,
jak sama nazwa wskazuje, mieli do dyspozycji chałupę czy zagrodę,
czyli jeden lub dwa obiekty budowlane. Ostatnią grupą społeczną byli tzw.
komornicy czy kątnicy. Mieszkając u kogoś „komorą” czy „kątem” spełniali
wobec niego określone usługi. Jednostkowe spotkane przypadki to
służba u bogatych - pierwszej kategorii chłopów, należąca do najniższej
grupy społecznej.”
Jak z tego wynika „rolnik” to określenie stanu posiadania, choć dla czasów przed uwłaszczeniem należy uwzględnić jego nieformalność: chłop najczęściej nie był właścicielem gruntu, który uprawiał dla siebie, ani zabudowań, w których zamieszkiwał. Były one bowiem własnością dziedzica. Prawo chłopa określane było jako „ius utile” , czyli prawo użytkowania.
Zaś „włościanin” to moim zdaniem elegancki synonim "chłopa". Nigdy się nie spotkałem, aby w ten sposób mówiono o szlachcie.
Pozdrawiam
Piotr
Jerzy Piwek, wybitny badacz dziejów gospodarczych wsi świętokrzyskiej i radomskiej XIX w. współautor pracy „Uwagi o strukturze, zamożności i wyżywieniu mieszkańców wsi kieleckiej w XIX w.” pisze, cytuję:
„Ludność zamieszkałą na wsi możemy podzielić na szereg kategorii.
Zasadniczym miernikiem przynależności był stan posiadania, choć nie
formalnego, określonego obszaru ziemi wraz z zabudowaniami lub tylko
domu. Część mieszkańców wsi nie posiadała ani ziemi, ani domu.
W związku z powyższym wyróżnić możemy wśród mieszkańców wsi następujące
kategorie ludzi: kmiecie zw. rolnikami, półrolnicy, zagrodnicy,
chałupnicy i kątnicy. Na wsi kieleckiej spotykamy ww. grupy ludności,
występujące w poszczególnych różnych osiedlach, w rożnych proporcjach.
Najzamożniejszą grupą byli kmiecie czyli rolnicy, którzy posiadali na ogół
30 mórg ziemi /włoka/, chociaż w miarę zbliżania się do okresu uwłaszczenia,
obserwujemy na omawianym obszarze, m.in. w dobrach Małachowskich
czy Wielopolskich, ich rozdrobnienie, tj. zmniejszanie się nie tylko ich stanu posiadania,
a co za tym idzie i stanu ilościowego. Niekiedy bowiem posiadali oni 15 mórg, czyli tyle,
ile mieli półrolnicy, którzy również podlegali ww. procesowi. Wynikało to najprawdopodobniej
ze zwiększania się liczby ludności, wzrastającego zapotrzebowania właścicieli na tzw.
pańszczyznę pieszą lub wreszcie ze zubożenia wsi, które uważano za najważniejszą
przyczynę. Rolnicy i półrolnicy posiadali dom oraz obiekty
gospodarcze, takie jak stodoły i obory, w których trzymano tzw. sprzężaj
czyli zwierzęta pociągowe - na ogół konie. Woły bowiem były wypierane
z powszechnego użycia zwłaszcza we dworach. Chałupnicy czy zagrodnicy,
jak sama nazwa wskazuje, mieli do dyspozycji chałupę czy zagrodę,
czyli jeden lub dwa obiekty budowlane. Ostatnią grupą społeczną byli tzw.
komornicy czy kątnicy. Mieszkając u kogoś „komorą” czy „kątem” spełniali
wobec niego określone usługi. Jednostkowe spotkane przypadki to
służba u bogatych - pierwszej kategorii chłopów, należąca do najniższej
grupy społecznej.”
Jak z tego wynika „rolnik” to określenie stanu posiadania, choć dla czasów przed uwłaszczeniem należy uwzględnić jego nieformalność: chłop najczęściej nie był właścicielem gruntu, który uprawiał dla siebie, ani zabudowań, w których zamieszkiwał. Były one bowiem własnością dziedzica. Prawo chłopa określane było jako „ius utile” , czyli prawo użytkowania.
Zaś „włościanin” to moim zdaniem elegancki synonim "chłopa". Nigdy się nie spotkałem, aby w ten sposób mówiono o szlachcie.
Pozdrawiam
Piotr
Owszem, czasami słowo „rolnik” nie występuje w swoim ogólnym i podstawowym znaczeniu (określającym zawód), ale w specyficznym, zawężonym znaczeniu, jako synonim „kmiecia”, i wtedy rzeczywiście określa równocześnie zawód i stan posiadania (wówczas, zamiast kmieci i półkmieci, będą w danym źródle historycznym występować (cało)rolnicy i półrolnicy).
Z powodu tej niejednoznaczności słowa „rolnik”, na oznaczenie ‘kmiecia’ lepiej używać (bardziej precyzyjnego) określenia „całorolnik”.
https://doroszewski.pwn.pl/haslo/ca%C5%82orolnik/
Z powodu tej niejednoznaczności słowa „rolnik”, na oznaczenie ‘kmiecia’ lepiej używać (bardziej precyzyjnego) określenia „całorolnik”.
https://doroszewski.pwn.pl/haslo/ca%C5%82orolnik/
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Terminologia w aktach zależy często od inwencji twórczej proboszcza/pisarza.
W parafii Chotomów przez pewien czas niemal każdy włościanin jest tytułowany "urodzonym", a niektórzy właścicielami cząstkowymi.
Natomiast jeżeli ktoś chce zobaczyć szlachcica rolnika, to zapraszam do parafii Liw. Na przykład akt urodzenia 3/1827 (taki pierwszy lepszy mi się otworzył)
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jed ... ka/6075552
W parafii Chotomów przez pewien czas niemal każdy włościanin jest tytułowany "urodzonym", a niektórzy właścicielami cząstkowymi.
Natomiast jeżeli ktoś chce zobaczyć szlachcica rolnika, to zapraszam do parafii Liw. Na przykład akt urodzenia 3/1827 (taki pierwszy lepszy mi się otworzył)
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jed ... ka/6075552
Różne parafie małopolskie ale nie tylko małopolskie.
Rolnik - osoba która uprawia ziemię i z tego się utrzymuje Włościanin - osoba która jest właścicielem ziemi ale z tej ziemi się nie utrzymuje. Włościaninem był np. kowal, gajowy, stelmach jak posiadali ziemię. W metrykach nazywani byli różnie, raz xx włościanin, raz xx kowal. Rolnicy zawsze byli nazywani rolnikami.
pozdrawiam
Anka
Rolnik - osoba która uprawia ziemię i z tego się utrzymuje Włościanin - osoba która jest właścicielem ziemi ale z tej ziemi się nie utrzymuje. Włościaninem był np. kowal, gajowy, stelmach jak posiadali ziemię. W metrykach nazywani byli różnie, raz xx włościanin, raz xx kowal. Rolnicy zawsze byli nazywani rolnikami.
pozdrawiam
Anka
Trudno się z Panem nie zgodzić, ale niewątpliwie duże że znaczenie miała też lokalna specyfika. Takie miasteczka jak Liw zamieszkiwała ludność w dużej mierze utrzymująca się z uprawy ziemi. Poza tym w tych okolicach liczna była drobna szlachta zagrodowa i prawdopodobnie stąd obecność w przytoczonych aktach takich określeń jak: szlachcic rolnik, mieszczanin rolnik, włościanin rolnik - chyba nie spotykanych lub rzadko spotykanych w niektórych regionach Polski.Markowski_Maciej pisze:Terminologia w aktach zależy często od inwencji twórczej proboszcza/pisarza.
W parafii Chotomów przez pewien czas niemal każdy włościanin jest tytułowany "urodzonym", a niektórzy właścicielami cząstkowymi.
Natomiast jeżeli ktoś chce zobaczyć szlachcica rolnika, to zapraszam do parafii Liw. Na przykład akt urodzenia 3/1827 (taki pierwszy lepszy mi się otworzył)
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jed ... ka/6075552
Pozdrawiam
Piotr
