Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
O_Patrycja
- Posty: 4
- Rejestracja: wt 17 cze 2025, 10:28
Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Mam pytanie natury - czy było to możliwe.
Z przekazów rodzinnych wynika, że jeden z moich przodków – Mikołaj Rusek – odbywał obowiązkową służbę wojskową w armii carskiej. Pochodził z chłopskiej rodziny i nie posiadał stopnia oficerskiego.
Z dostępnych mi informacji wynika, że:
w 1889 roku urodził się w Opatkowicach (obecnie woj. lubelskie),
w 1910 roku wziął ślub z Julianną Mikulską (również w Opatkowicach),
w 1916 roku urodził się ich syn Jan Rusek w Tyfilis (obecnie Tbilisi, Gruzja),
w 1918 roku Jan został ochrzczony już w Opatkowicach, gdzie urodziło się również jego późniejsze rodzeństwo.
Moje pytanie brzmi:
Czy było możliwe, aby żołnierz odbywający obowiązkową służbę wojskową w armii carskiej – bez stopnia oficerskiego – podróżował lub przebywał z rodziną (żoną) w miejscu pełnienia służby, np. w Tyfilisie?
Nie mogę dojść do tego, dlaczego dziecko urodziło się w Tbilisi – stąd moje pytanie o praktyki wojskowe tamtego okresu. Będę wdzięczny za wszelkie informacje lub wskazówki, które pomogą mi lepiej zrozumieć ten fragment historii mojej rodziny.
Mam akty urodzenia Mikołaja, akt jego ślubu oraz akt chrztu Jana gdzie jest informacja o miejscu urodzenia. Zresztą dziadek w dokumentach wszędzie miał wpisane miejsce urodzenia Tyflis (ZSRR).
Nie mogę natomiast znaleść dokumentacji Mikołaja potwierdzającą służbę wojskową
Z przekazów rodzinnych wynika, że jeden z moich przodków – Mikołaj Rusek – odbywał obowiązkową służbę wojskową w armii carskiej. Pochodził z chłopskiej rodziny i nie posiadał stopnia oficerskiego.
Z dostępnych mi informacji wynika, że:
w 1889 roku urodził się w Opatkowicach (obecnie woj. lubelskie),
w 1910 roku wziął ślub z Julianną Mikulską (również w Opatkowicach),
w 1916 roku urodził się ich syn Jan Rusek w Tyfilis (obecnie Tbilisi, Gruzja),
w 1918 roku Jan został ochrzczony już w Opatkowicach, gdzie urodziło się również jego późniejsze rodzeństwo.
Moje pytanie brzmi:
Czy było możliwe, aby żołnierz odbywający obowiązkową służbę wojskową w armii carskiej – bez stopnia oficerskiego – podróżował lub przebywał z rodziną (żoną) w miejscu pełnienia służby, np. w Tyfilisie?
Nie mogę dojść do tego, dlaczego dziecko urodziło się w Tbilisi – stąd moje pytanie o praktyki wojskowe tamtego okresu. Będę wdzięczny za wszelkie informacje lub wskazówki, które pomogą mi lepiej zrozumieć ten fragment historii mojej rodziny.
Mam akty urodzenia Mikołaja, akt jego ślubu oraz akt chrztu Jana gdzie jest informacja o miejscu urodzenia. Zresztą dziadek w dokumentach wszędzie miał wpisane miejsce urodzenia Tyflis (ZSRR).
Nie mogę natomiast znaleść dokumentacji Mikołaja potwierdzającą służbę wojskową
-
sbasiacz

- Posty: 2599
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
przeczytaj o "bieżeństwie" moze w przypadku Mikołaja tak właśnie było
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Zbig_Kowalski

- Posty: 169
- Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Od czasów reformy wojskowej w latach 1860-70 i wprowadzenia masowej armii z 6 letnią służbą, armia rosyjska zaczęła uważać tzw zony zołnierskie za prywatną sprawę poborowych. Został wydany w 1866 zakaz ożenku w wojsku (pewne wyjątki dopuszczono dopiero w 1909), zakończono oficjalne przydziały kwaterunku i prowiantu dla rodzin żołnierzy. Natomiast armia sięgała chętnie po żonatych poborowych - było ich ok 2/3 stanu. Żona pozostawała w swoim poprzednim stanie społecznym. Co do swobody poruszania się, to w tym okresie żona mogła już dostać paszport na przeniesienie się w dowolną lokację nawet bez zgody męża
Ponieważ nie wiadomo jaki był przebieg służby MR to pojawia się kilka wariantów
1. pobór przed wojną (od wieku 21 lat czyli 1910), żona podąża za nim już przed wojną
albo dopiero w czasie ewakuacji i bieżeństwa kieruje się do +/- okolicy gdzie stacjonował
2. pobór w czasie mobilizacji 1914 żona podąża w czasie bieżeństwa.
Jakie ślady mogły pozostać? Nie wiem, co się z tego zachowało dla tamtego obszaru i czy coś jest zeskanowane na szukajwarchiwach:
Służba wojskowa - Lubelski Urząd do Spraw Powinności Wojskowej na poziomie guberni, albo powiatowy Nowo-Aleksandryjski.
Również w tych Urzędach Powinności Wojskowej byłyby dokumenty w sprawie zapomogi dla żony "niższych czynów" o jaką na pewno by wystąpiła, gdyby była w kraju w 1914-15 roku, a mąż walczył w armii.
Dokumenty dotyczące list bieżeńców z różnych obszarów opracowywane przez Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego
Ponieważ nie wiadomo jaki był przebieg służby MR to pojawia się kilka wariantów
1. pobór przed wojną (od wieku 21 lat czyli 1910), żona podąża za nim już przed wojną
albo dopiero w czasie ewakuacji i bieżeństwa kieruje się do +/- okolicy gdzie stacjonował
2. pobór w czasie mobilizacji 1914 żona podąża w czasie bieżeństwa.
Jakie ślady mogły pozostać? Nie wiem, co się z tego zachowało dla tamtego obszaru i czy coś jest zeskanowane na szukajwarchiwach:
Służba wojskowa - Lubelski Urząd do Spraw Powinności Wojskowej na poziomie guberni, albo powiatowy Nowo-Aleksandryjski.
Również w tych Urzędach Powinności Wojskowej byłyby dokumenty w sprawie zapomogi dla żony "niższych czynów" o jaką na pewno by wystąpiła, gdyby była w kraju w 1914-15 roku, a mąż walczył w armii.
Dokumenty dotyczące list bieżeńców z różnych obszarów opracowywane przez Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego
------------
Pozdrawiam, Zbig
Pozdrawiam, Zbig
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Mam podobna sytuacje ale sporo wczesniej.
Jeden z synow mojego 4pradziadka ur. 1818 w Kuśnio/sieradzkie rowniez byl w wojsku carskim.
Slub byl w 1838 w parafii Brzeźnio i tu w 1843 rodzi sie pierwsze dziecko.
Potem dlugo nie ma a dopiero ok. 1851 drugie dziecko ale m. Chersoń ( dane z aktu slubu),
nastepne juz w 1857 w swojej parafii Brzeźnio.
Szkoda, ze nie ma rk metryk z Chersonia dla tych lat.
Wyglada na to, ze zona go odwiedzala bo sluzba byla dlugoletnia.
Pozdrawiam
Grazyna
Jeden z synow mojego 4pradziadka ur. 1818 w Kuśnio/sieradzkie rowniez byl w wojsku carskim.
Slub byl w 1838 w parafii Brzeźnio i tu w 1843 rodzi sie pierwsze dziecko.
Potem dlugo nie ma a dopiero ok. 1851 drugie dziecko ale m. Chersoń ( dane z aktu slubu),
nastepne juz w 1857 w swojej parafii Brzeźnio.
Szkoda, ze nie ma rk metryk z Chersonia dla tych lat.
Wyglada na to, ze zona go odwiedzala bo sluzba byla dlugoletnia.
Pozdrawiam
Grazyna
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Z jakich źródeł Pani wie że jeden z synów 4pradziadka służył w carskiej armii? Też chciałbym sobie zbadać osobyGrazyna_Gabi pisze:Mam podobna sytuacje ale sporo wczesniej.
Jeden z synow mojego 4pradziadka ur. 1818 w Kuśnio/sieradzkie rowniez byl w wojsku carskim.
Slub byl w 1838 w parafii Brzeźnio i tu w 1843 rodzi sie pierwsze dziecko.
Potem dlugo nie ma a dopiero ok. 1851 drugie dziecko ale m. Chersoń ( dane z aktu slubu),
nastepne juz w 1857 w swojej parafii Brzeźnio.
Szkoda, ze nie ma rk metryk z Chersonia dla tych lat.
Wyglada na to, ze zona go odwiedzala bo sluzba byla dlugoletnia.
Pozdrawiam
Grazyna
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Mateusz ;D
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Jedyne zrodlo to metryki. Gdy rodzilo sie dziecko nie zglaszal bo byl w wojsku.
Gdy jego syn bral slub, podal ze urodzil sie w miescie Cherson "ruskoj imperii"
Pozdrawiam
Grazyna
Gdy jego syn bral slub, podal ze urodzil sie w miescie Cherson "ruskoj imperii"
Pozdrawiam
Grazyna
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Dziękuję a są jakieś listy strat albo rannych w carskiej armii ?
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Mateusz ;D
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Grażynko,Grazyna_Gabi pisze:Mam podobna sytuacje ale sporo wczesniej.
Jeden z synow mojego 4pradziadka ur. 1818 w Kuśnio/sieradzkie rowniez byl w wojsku carskim.
Slub byl w 1838 w parafii Brzeźnio i tu w 1843 rodzi sie pierwsze dziecko.
Potem dlugo nie ma a dopiero ok. 1851 drugie dziecko ale m. Chersoń ( dane z aktu slubu),
nastepne juz w 1857 w swojej parafii Brzeźnio.
Szkoda, ze nie ma rk metryk z Chersonia dla tych lat.
Wyglada na to, ze zona go odwiedzala bo sluzba byla dlugoletnia.
Pozdrawiam
Grazyna
do roku 1866 małżonki rekrutów mogły zamieszkać razem z mężem szeregowym, w przedziałach w koszarach, na wsi obok, w specjalnych osiedlach wojskowych przy garnizonach.
W roku 1857 takie osiedla zgodnie z reformą były zlikwidowane.
W guberni Chersońskiej właśnie istniały takie osiedla wojskowe.
W porównaniu z innymi mieszkańcami np wsi żona żołnierza miała prawo na paszport i wyjechać. Oraz wrócić.
Pozdrawiam,
Irena
Irena
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Irenko,
dziekuje
Czyli byla taka mozliwosc i zolnierz mogl miec zone przy sobie.
Dlugo sie nie nacieszyl bo przy nastepnym porodzie, juz w domu, zmarla, dziecko tez.
Od czasu do czasu zagladam na FS a nuż pojawia sie metryki rk dla Chersonia
z tych lat.
Pozdrawiam
Grazyna
dziekuje
Czyli byla taka mozliwosc i zolnierz mogl miec zone przy sobie.
Dlugo sie nie nacieszyl bo przy nastepnym porodzie, juz w domu, zmarla, dziecko tez.
Od czasu do czasu zagladam na FS a nuż pojawia sie metryki rk dla Chersonia
z tych lat.
Pozdrawiam
Grazyna
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2451
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
Grażynko,
chrzest dziecka żołnierza-katolika mógł się odbyć w parafii katolickiej w razie jeśli taka istniała dookoła, lub w cerkwi garnizonowej.
Z reguły cerkwi garnizonowe były prawosławne, ale istniały i katolickie - np w Moskwie. Ale to raczej wyjątek.
W sytuacji ojciec katolik, matka prawosławna często chrzest się odbywał w cerkwi garnizonowej.
rzadko ale bywa że w pułku byli duchowni i katolicki, i prawosławny.
Nie wiem jakie jednostki/pułki stacjonowały w Chersoniu.
Akta z kościoła chyba trafiły do archiwum w Saratowie.
Stąd coś wyciągnąć moim zdaniem nie ma żadnej możliwości(
Upd
to książka o cerkwie garnizonowe w wojsku carskim (i marynarce) na rok 1913
https://rusneb.ru/catalog/000200_000018_v19_rc_1963640/
chrzest dziecka żołnierza-katolika mógł się odbyć w parafii katolickiej w razie jeśli taka istniała dookoła, lub w cerkwi garnizonowej.
Z reguły cerkwi garnizonowe były prawosławne, ale istniały i katolickie - np w Moskwie. Ale to raczej wyjątek.
W sytuacji ojciec katolik, matka prawosławna często chrzest się odbywał w cerkwi garnizonowej.
rzadko ale bywa że w pułku byli duchowni i katolicki, i prawosławny.
Nie wiem jakie jednostki/pułki stacjonowały w Chersoniu.
Akta z kościoła chyba trafiły do archiwum w Saratowie.
Stąd coś wyciągnąć moim zdaniem nie ma żadnej możliwości(
Upd
to książka o cerkwie garnizonowe w wojsku carskim (i marynarce) na rok 1913
https://rusneb.ru/catalog/000200_000018_v19_rc_1963640/
Pozdrawiam,
Irena
Irena
-
Zbig_Kowalski

- Posty: 169
- Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
W Chersoniu był kościół katolicki od końca XVIII wieku. Są zdigitalizowane metryki, ale dla urodzeń dopiero od 1857r, więc to tu nie pomoże.Irena_Powiśle pisze:Grażynko,
chrzest dziecka żołnierza-katolika mógł się odbyć w parafii katolickiej w razie jeśli taka istniała dookoła, lub w cerkwi garnizonowej.
https://kherson.archives.gov.ua/fondy-t ... -m-herson/
Raczej tam by ochrzczono dziecko, jeżeli miejsce urodzenia było w mieście.
Ale może by spróbować napisać do tego archiwum czy wiedzą co się stało ze wcześniejszymi? Archiwum wygląda na bardzo sprawne z dużą digitalizacją zasobów.
------------
Pozdrawiam, Zbig
Pozdrawiam, Zbig
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Re: Żołnierz wojska Carskiego podróżuje z rodziną
No wlasnie od 1857r. a ja potrzebuje 1851. Wiem, ze byla tam parafia katolicka
a dziecko urodzone w miescie Cherson.
To nie jest moj bezposredni przodek tylko syn mojego 4pradziadka wiec dalam sobie
spokoj. Jednak fajnie by bylo miec te metryke, bo synek przezyl, ozenil sie itd.
Dziekuje Irenko i Zbyszek
Pozdrawiam
Grazyna
a dziecko urodzone w miescie Cherson.
To nie jest moj bezposredni przodek tylko syn mojego 4pradziadka wiec dalam sobie
spokoj. Jednak fajnie by bylo miec te metryke, bo synek przezyl, ozenil sie itd.
Dziekuje Irenko i Zbyszek
Pozdrawiam
Grazyna