Jako piotrkowianin z urodzenia, muszę ostudzić twój zachwyt, Włodku.
Mapa ta sprawdza się tylko i wyłącznie w przypadku parafii, których granice nie ulegały zmianie przez dziesięciolecia. Najczęściej wiejskich, położonych z daleka od miast. Dlaczego?
To proste.
Jeżeli jakaś parafia powstała w 2000 roku, to należą do niej miejscowości, które wczesniej były w innych parafiach. Jeżeli jednak sprawdzisz stan takiej parafii z roku 1999, to parafia "znika", a jej miejscowości nie należą nigdzie.
Szczególnie to spustoszenie jest widoczne w obrębie parafii miejskich. Na początku XX wieku Piotrków z wieloma przyległymi miejscowościami należał tylko do jednej parafii - pw św. Jakuba Apostoła. Jeśli jednak chciałbyś poznać granicę tej parafii sprzed stu lat, srodze się rozczarujesz. Okaże się bowiem, że jej granice nic się nie zmieniły od dziesięcioleci, a 3/4 miasta i okoliczne miejscowości nie należały do żadnej parafii.
Ta mapa, to kolejna baza, którą dziesiątki ludzie będą uaktualniać mailami typu "miejscowość X w 1900 nalezała do parafii Y", a administrator będzie w pocie czoła nanosił zmiany. Czyli - bohatersko zwalczamy trudności, które sami stworzyliśmy.
A wystarczyło to zrobić prościej.
- stworzyć współczesną mapę parafii
- stworzyć mapę parafii na podstawie "Skorowidza..." z początku XX wieku
- stworzyć mapę parafii na podstawie "skorowidza..."z lat siedemdziesiątych XIX wieku
- połączyć to na jednej mapie i dać możliwość obejrzenia jednej z trzech powyższych opcji. Wtedy każda miejscowość przynależałaby do jakiejś parafii.
Ale i tak należałoby wtedy pominąć miejscowości wymienione w "Skorowidzu...", a dziś niemożliwe do zaznaczenia na współczesnych mapach.
Teraz zadanie praktyczne:
Na zachód od Piotrkowa znajduje się młodziutka parafia w Szydłowie-Kolonii. Konia z rzędem temu, kto ustali, gdzie przynależały miejscowości z tej parafii w 1900 roku... No nie da się. "Zrobić coś", a "zrobić coś z sensem", to naprawdę dwie różne sprawy, Włodku

Ja rozumiem, że to kolorowe i fajnie się to ogląda. Jednak dla mnie, osoby znającej te tereny, to rzecz nie tyle nieprzydatna, co po prostu niepełna i wprowadzająca w błąd. Za to graficzne przedstawienie "Skorowidza..." powitałbym z ogromną radością.
pozdrawiam - tomek