Życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=973&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

Prawie 300 osób przeczytało, zajrzało i nikt nie skomentował?
Chapeau bas Janko!
Niesamowita robota. Podziwiam Twoją cierpliwość i dokładność.
Mam nadzieję, że ten tekst znajdzie się w miejscowej bibliotece
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Krystyna.waw pisze:Prawie 300 osób przeczytało, zajrzało i nikt nie skomentował?
Chapeau bas Janko!
Niesamowita robota. Podziwiam Twoją cierpliwość i dokładność.
Mam nadzieję, że ten tekst znajdzie się w miejscowej bibliotece
Dziękuję Krystyno za miłą ocenę. Faktycznie była to trudna praca, a ja mam 80 lat i bardzo chore oczy. W dodatku zbierane informacje tak mnie szokowały, że nie mogłam ich opracować przez wiele miesięcy. Dosłownie czułam cierpienie członków mojej rodziny tam żyjących, a my w kolejnych pokoleniach mamy w spadku osteoporozę i postępujące zmiany w kręgosłupie. Moja babcia Marianna z Wawrzyniaków Wietecka, córka Michała i wnuczka tego Józefa Grzegorza Wawrzyniaka z Kamienia, w moim wieku była tak pochylona jakby cały czas pracowała pochylona nad ziemią. Podobnie cierpiała moja mama i jej rodzeństwo, kończące życie bez możliwości chodzenia przez kilka ostatnich lat życia.
Jeśli chodzi o komentarze, to chyba mało było osób, które cierpliwie przeczytały cały, ten trudny tekst, a ja chciałam udzielić odpowiedzi na pytanie jakie kiedyś padło na tym forum. Zapytano kiedyś jak długo żyli chłopi pańszczyźniani, a ja udzieliłam udokumentowaną odpowiedź, że żyli krótko i bardzo ciężko.
Jeśli chodzi o dalsze publikacje tego opracowania, to zamierzam wysłać artykuł do WTG oraz do wsi Kamień.

Serdecznie dziękuję i pozdrawiam
Janka
Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

Post autor: Robert_Kostecki »

Ale, kochana Janko! Życie zdeklasowanej drobnej szlachty było znacznie cięższe, niż chłopów z tzw. "przyrodzenia", ponieważ oprócz tego, że niejednokrotnie stawali się szlachtą chodaczkową (chodzili za pracą po bliższej i dalszej okolicy), mieli często dużo niższy status materialny niż niejeden zasiedziały na gospodarstwie włościanin, to przy tym zachowali "sen o potędze", a to w zetknięciu z pauperyzacją, stawało się dla nich dodatkowym cierpieniem, często nie do przeżycia.
Awatar użytkownika
olmek

Sympatyk
Posty: 163
Rejestracja: wt 24 sty 2012, 00:31

życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: olmek »

Kawał dobrej roboty dotyczącej tego konkretnego przypadku. Dlaczego napisałem "konkretnego przypadku"? Ponieważ relacje między właścicielem wsi Kamień a jego poddanymi to dokładnie tak jak relacje między małżonkami. Są małżeństwa gdzie mąż leje żonę i były takie wsie gdzie dziedzic lał poddanych. Są takie małżeństwa gdzie żona leje męża i były takie wsie gdzie córka biednego dziedzica uciekała i zawierała małżeństwo z bogatym poddanym chłopem w sąsiedniej wsi. Nie można nic generalizować a w żadnym wypadku lansowana doktrynalnie przez PRL linia że dziedzic to krwiopijca i morderca nie jest prawdziwa.
Są opisane liczne przypadki, że dziedziczne wsie pracują jak dobre przedsiębiorstwa, chłop poddany jest tak obrotny i bogaty, że bierze w pańszczyznę tereny w sąsiedniej wsi. Są opisane przypadki jak tacy chłopi pożyczają pieniądze swoim dziedzicom a jeszcze ciekawiej się robi, że i Żydom którzy sami kojarzą się z lichwą. Tak więc z pewnością były wsie gdzie było ciężko bo dziedzic był patologiczny albo nieudacznik i są dzisiaj firmy gdzie pracodawca jest patologiczny i ludzie zostają bez wypłat. W większości przypadków na dziedzicach spoczywał obowiązek utrzymania wsi w przypadku nieurodzaju, zapewnienia trwałości. To było w interesie wszystkich - pańszczyzna to był zwykły system gospodarczy. Właśnie nieprawdziwy PRL-owski mit wypaczał ten obraz. W większości przypadków ten mechanizm działał prawidłowo i relacje były prawidłowe i satysfakcjonujące dziedzica (właściciela firmy) i chłopów (pracowników firmy) Faktem jest, że zdarzały się odstępstwa. Dokładnie jest też tak dzisiaj. Ze skrajnych postaw nie można wyciągać reguły. Wystarczy wspomnieć Księżną Elżbietę Helenę z Lubomirskich Sieniawska - odpowiednik w dzisiejszych czasach kobiety "businesswoman". Poczytajcie o niej - https://wilanow-palac.pl/pasaz-wiedzy/e ... tor-patron
Poczytajcie też o Adamie Kocie, chłopie pańszczyźnianym, który stał się Adamem Kotowskim, jednym z największych polskich magnatów.

Najlepiej ze stereotypem niedoli chłopa pańszczyźnianego rozprawił się prof. Mateusz Wyżga, autor książki "Chłopstwo".

Tu bardzo ciekawy materiał o tym zakłamanym stereotypie

https://www.youtube.com/watch?v=npb4xqn ... cNaZIJZWFf

Reasumując: w przeważającym procencie system pańszczyźniany był dobrym systemem organizacji życia zapewniającym bezpieczną egzystencję, ochronę i państwowość (nie wspomniałem, że dziedzic miał obowiązek brac udział w działaniach wojennych).

Mam nadzieję, że to co napisałem i źródła, które podałem przydadzą się do wyrobienia własnego zdania.
Pozdrawiam
Jacek

Felix Grochowski ur. ~ 1740 (gdzie?) - zm. 1806 w Gnieźnie. Napisz do mnie gdy gdziekolwiek zobaczysz wpis o Felixie Grochowskim przed 1773 rokiem.
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Janiszewska_Janka »

Robercie napisałeś o zdeklasowanej szlachcie i jej losie:
"Ale, kochana Janko! Życie zdeklasowanej drobnej szlachty było znacznie cięższe, niż chłopów z tzw. "przyrodzenia", ponieważ oprócz tego, że niejednokrotnie stawali się szlachtą chodaczkową (chodzili za pracą po bliższej i dalszej okolicy), mieli często dużo niższy status materialny niż niejeden zasiedziały na gospodarstwie włościanin, to przy tym zachowali "sen o potędze", a to w zetknięciu z pauperyzacją, stawało się dla nich dodatkowym cierpieniem, często nie do przeżycia."
Ja jednak nie zajmowałam się tą szlachtą, a tylko chłopami pańszczyźnianymi z tej wzorowej wsi Kamień.
Możliwe było cierpienie zdeklasowanej szlachty, ale w bardzo wielu przypadkach otrzymywali jakieś posady u bogatszych szlachciców, którzy w ramach solidarności szlacheckiej starali się sobie pomagać. Mieli wówczas funkcje kucharzy, włodarzy itp. zajęcia, które dawały im utrzymanie. W dodatku mieli to, co najważniejsze mieli wolność.
Jeśli chodzi o ideologiczne zacietrzewienie i osądzanie wszystkiego tylko z własnego punktu widzenia, jakie reprezentuje Pan Jacek, to nie zamierzam dyskutować.
Bardzo często spotykam się z zarzutami dotyczącymi takich "bumerów" jak ja, że mamy wyprane mózgi w czasie PRL i ulegamy niewłaściwym stereotypom. Mogę w tym miejscu powiedzieć, że dokładnie jest odwrotnie, bo nigdy nie uznawałam tamtego ustroju, nie należałam do PZPR i nie przyjmowałam jakiejkolwiek propagandy, widzę jednak, że młodsze pokolenia łykają wszelkie propagandowe teorie o tamtych czasach i wydają nieuprawne sądy.
Ja jestem córką ojca urodzonego w 1892 roku i nikt inny nie musiał mnie uczyć historii. Widziałam na własne oczy skutki czasów pańszczyźnianych na społeczeństwie wiejskim i jakakolwiek obecna propaganda nie zmieni moich sądów.
Jeśli chodzi o wieś Kamień to była opisywana jako wzorcowa (celowo cytowałam opis w SGKP napisanym przez szlachciców) dlatego przyjęłam ją do badań jako wzorcową dla majątków ziemskich w tamtym okresie.
To tyle ode mnie w tym temacie i oczywiście każdy może wykonać podobną pracę by udowodnić na przykładzie jakiejś wsi, że tam faktycznie chłopi pańszczyźniani mieli bardzo dobre warunki życia. Z wielką chęcią przeczytam tak dokładny artykuł o szczęśliwych chłopach pańszczyźnianych. Dziękuję za wszelkie komentarze i opinie o moim artykule i zachęcam do napisania artykułu opartego na faktach, a nie własnych przekonaniach.

Janina Władysława Janiszewska
Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Robert_Kostecki »

Bez generalizowania, to los biednych, uciśnionych ludzi jest zawsze godny pochylenia się nad nim i w miarę możliwości udzielenia im pomocy. Dlatego też warto opisywać takie przypadki, żeby nowobogacki wywodzący się z proletariatu, nie zaprzepaszczał osiągnięć swojego dziadka, który [metodami siłowymi] wprowadzał "równość i braterstwo". Dla przypomnienia, to większość pierwszych działaczy socjalistycznych rekrutowała się z drobnej szlachty, ponieważ sami doznali niedostatku losu, a przy tym byli ludźmi wykształconymi a poprzez to świadomymi, ale nie nienawistnymi. Pomimo, że wywalczyli socjalizm, bo byli tym czynnikiem, który obudził i ukierunkował w prostym narodzie świadomość pokrzywdzenia, to później byli przez to samo społeczeństwo dołowani, tylko dlatego, że pamiętano im dawne pochodzenie społeczne. Ironia losu.
Adam_Mar

Sympatyk
Posty: 30
Rejestracja: wt 15 paź 2024, 09:12

Post autor: Adam_Mar »

Pani Janino wyrazy szacunku. świetne opracowanie.

Adam
Awatar użytkownika
olmek

Sympatyk
Posty: 163
Rejestracja: wt 24 sty 2012, 00:31

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: olmek »

Janiszewska_Janka pisze:Robercie napisałeś o zdeklasowanej szlachcie i jej losie:
"Ale, kochana Janko! Życie zdeklasowanej drobnej szlachty było znacznie cięższe, niż chłopów z tzw. "przyrodzenia", ponieważ oprócz tego, że niejednokrotnie stawali się szlachtą chodaczkową (chodzili za pracą po bliższej i dalszej okolicy), mieli często dużo niższy status materialny niż niejeden zasiedziały na gospodarstwie włościanin, to przy tym zachowali "sen o potędze", a to w zetknięciu z pauperyzacją, stawało się dla nich dodatkowym cierpieniem, często nie do przeżycia."
Ja jednak nie zajmowałam się tą szlachtą, a tylko chłopami pańszczyźnianymi z tej wzorowej wsi Kamień.
Możliwe było cierpienie zdeklasowanej szlachty, ale w bardzo wielu przypadkach otrzymywali jakieś posady u bogatszych szlachciców, którzy w ramach solidarności szlacheckiej starali się sobie pomagać. Mieli wówczas funkcje kucharzy, włodarzy itp. zajęcia, które dawały im utrzymanie. W dodatku mieli to, co najważniejsze mieli wolność.
Jeśli chodzi o ideologiczne zacietrzewienie i osądzanie wszystkiego tylko z własnego punktu widzenia, jakie reprezentuje Pan Jacek, to nie zamierzam dyskutować.
Bardzo często spotykam się z zarzutami dotyczącymi takich "bumerów" jak ja, że mamy wyprane mózgi w czasie PRL i ulegamy niewłaściwym stereotypom. Mogę w tym miejscu powiedzieć, że dokładnie jest odwrotnie, bo nigdy nie uznawałam tamtego ustroju, nie należałam do PZPR i nie przyjmowałam jakiejkolwiek propagandy, widzę jednak, że młodsze pokolenia łykają wszelkie propagandowe teorie o tamtych czasach i wydają nieuprawne sądy.
Ja jestem córką ojca urodzonego w 1892 roku i nikt inny nie musiał mnie uczyć historii. Widziałam na własne oczy skutki czasów pańszczyźnianych na społeczeństwie wiejskim i jakakolwiek obecna propaganda nie zmieni moich sądów.
Jeśli chodzi o wieś Kamień to była opisywana jako wzorcowa (celowo cytowałam opis w SGKP napisanym przez szlachciców) dlatego przyjęłam ją do badań jako wzorcową dla majątków ziemskich w tamtym okresie.
To tyle ode mnie w tym temacie i oczywiście każdy może wykonać podobną pracę by udowodnić na przykładzie jakiejś wsi, że tam faktycznie chłopi pańszczyźniani mieli bardzo dobre warunki życia. Z wielką chęcią przeczytam tak dokładny artykuł o szczęśliwych chłopach pańszczyźnianych. Dziękuję za wszelkie komentarze i opinie o moim artykule i zachęcam do napisania artykułu opartego na faktach, a nie własnych przekonaniach.

Janina Władysława Janiszewska
Szanowna Janino,

Przepraszam jeśli odebrałaś mój post osobiście (tak wynika bo piszesz do mnie personalnie - "Jeśli chodzi o ideologiczne zacietrzewienie i osądzanie wszystkiego tylko z własnego punktu widzenia, jakie reprezentuje Pan Jacek, to nie zamierzam dyskutować." . W żadnym miejscu mojego postu nie odniosłem się do Ciebie personalnie ani też nie zanegowałem, żadnej, choćby najmniejszej części tego co napisałaś. Wręcz przeciwnie, (oj.. przepraszam niezamierzenie skłamałem wcześniej, że personalnie się nie odniosłem) napisałem na samym początku : "Kawał dobrej roboty dotyczącej tego konkretnego przypadku". Jeśli uważasz, że to w jakiś sposób dotyka Ciebie to przepraszam ale ja sądziłem, że w ten sposób doceniam i pracę i badania i wnioski w tym konkretnym przypadku. Nie rozumiem czemu piszesz o moim zacietrzewieniu. Ja nie mam żadnego zacietrzewienia, na temat chłopów pańszczyźnianych nie prowadziłem wcześniej dyskusji i nic nie pisałem. Odnosząc się do PRL miałem na myśli (mam nadzieję, że większość się zgodzi), że nie tylko szlachta była przedstawiana w złym świetle a nawet bogatsi chłopi (kułacy chyba znane określenie). Takim kułakiem na którym przeprowadzono po wojnie "odkułaczanie" był pradziadek mojej żony. Zabrałem głos jedynie na post Krystyny, która wręcz wezwała do komentarzy -"Prawie 300 osób przeczytało, zajrzało i nikt nie skomentował?".
Nie mogę polemizować na temat wsi Kamień bo zwyczajnie do dzisiaj nawet o niej nie słyszałem ale czytałem wiele materiałów innych a najbardziej przystępne w formie zacytowałem mając nadzieję, na pobudzenie do komentarzy. Tak więc jeszcze raz nie rozumiem Twojej irytacji ..chyba dobrze, że jest szersze spojrzenie, przyczynek do pobudzenia forum i dyskusji, która wzbogaci wiedzę we wszystkich aspektach tego tematu i zobrazuje szerokie spektrum ustroju pańszczyźnianego. Tak na serio proponuje dla poprawy humoru posłuchania wywiadu z prof. Wyżgą.
Pozdrawiam
Jacek

Felix Grochowski ur. ~ 1740 (gdzie?) - zm. 1806 w Gnieźnie. Napisz do mnie gdy gdziekolwiek zobaczysz wpis o Felixie Grochowskim przed 1773 rokiem.
Kamil0123

Nieaktywny
Posty: 248
Rejestracja: pt 30 sie 2024, 20:01

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Kamil0123 »

Najlepiej ze stereotypem niedoli chłopa pańszczyźnianego rozprawił się prof. Mateusz Wyżga, autor książki "Chłopstwo".

Tu bardzo ciekawy materiał o tym zakłamanym stereotypie

===========================================

No takich bzdur to ja nie czytałem .
BYliśmy ostatnim Krajem w Europie ,który zniósł niewolnictwo a Naczelnik Państwa zakazał posługiwania się jakimikolwiek tytułami pochodzenia do dzisiejszego dnia to prawo jest aktualne i nic się nie zmieniło .

No szok

Ostatni Kraj niewolnictwa tak się wybiela.

KOmpletny wstyd i hańba.

Zresztą nowa szlachta ,która powstała

MOje jest najmojsze .
Odklejeńcy intelektualiści co było widać w ostatnich wyborach .

Maciej Michowita pisał...

===========================
Niedługo dowiemy się ,że biedni szlachcice utrzymywali chłopów a sami głodem przymierali .

Szok

Kamil
Awatar użytkownika
olmek

Sympatyk
Posty: 163
Rejestracja: wt 24 sty 2012, 00:31

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: olmek »

Ja myślę, że prof. Wyżga nie wybiela pańszczyzny. Moim zdaniem problem tkwi w tym, że my patrzymy na ten ustrój społeczny przez pryzmat naszych czasów. Jednak wyobraźmy sobie, że kilkaset lat temu nie ma hierarchii społecznej. Jak wtedy funkcjonowałaby taka prymitywna społeczność i mam tu na myśli również szlachtę bo nie było tak, że kilkaset lat temu szlachcic był profesorem :)). Nawet dzisiaj w wśród dzikich plemion Amazonii jest w tych społecznościach hierarchia. Dzięki takiej małej hierarchii w plemieniu dokonywała się potem wspólnota plemion gdzie tez ustalano np. radę i broniono się przed innymi plemionami. Okazywało się że ówczesna "globalizacja" wymuszała inne formy. Większe grupy społeczne napadały na pojedyncze osady. To wymuszało zhierarchizowany system, wymuszało pracę na rzecz jednostki centralnej, na utrzymanie wojów etc. Ja zauważam tylko, że w tamtych czasach to był jedyny system, który gwarantował postęp i funkcjonował. To nie był wymysł ani Polski ani innego kraju średniowiecznej Europy. To był etap ewolucji relacji społecznych i transformacji struktur państwowych. Do jednego można mieć zastrzeżenia, że ziemie polskie należały do jednych z ostatnich gdzie funkcjonowała pańszczyzna. Nie zapominajmy, że od 1795 roku Polska była pod zaborami. Jak znoszono pańszczyznę w Europie?

Francja w 1789 (rewolucja)
Prusy od 1811 do 1879
Austria 1781 do 1848
Rosja 1861

Z perspektywy dzisiejszych czasów można pisać tak , że pańszczyzna była zła ale zwyczajnie innej formy świat wtedy nie znał. Świat wraz ze wzrostem świadomości i ewolucji społecznej w XIX wieku dokonał transformacji.
Na tym tle ziemie polskie niczym się nie wyróżniały.

W Szwecji jeszcze do 1922 roku uważano Sammów za podludzi.

PS Moim zdaniem największy błąd jaki jest popełniany to ocena tamtych czasów przez pryzmat dzisiejszych.

Sama pańszczyzna nie jest dla mnie problemem (to jak kredyt na mieszkanie, który trzeba całe życie spłacać częścią swojej pracy).

Dla mnie trudnym do zaakceptowania jest niewola. Ale w jakim kraju na świecie w tamtych czasach wszyscy ludzie byli wolni? Nie było takiego kraju.
Kładąc więc na szalę wagi pańszczyznę i niewolę ja kładę na drugiej jako dokonanie ponadczasowe Konstytucję 3 Maja
Pozdrawiam
Jacek

Felix Grochowski ur. ~ 1740 (gdzie?) - zm. 1806 w Gnieźnie. Napisz do mnie gdy gdziekolwiek zobaczysz wpis o Felixie Grochowskim przed 1773 rokiem.
Kamil0123

Nieaktywny
Posty: 248
Rejestracja: pt 30 sie 2024, 20:01

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Kamil0123 »

Człowieku

Co ty opowiadasz ?

Jakie kilkaset lat ???
1919 rok to kilkaset lat .

nadal bzdury przepisujesz i je propagujesz .

Do dnia dzisiejszego używanie wielmożny i inne tytuły to przestępstwo .
Bezsankcyjne ale przestępstwo .

PO co idziesz w zaparte to nie wiem.
I nic nie da przekręcanie zakręconej historii Polski

W 966 roku kosmita Mieszko I ochrzcił się
A w 1600 roku Piotr Skarga grzmiał z ambony ,że nadal są pochówki pogańskie. W tymże roku było w Polsce 50 % chrześcijan no to jak miały nie być.

Pozdrawiam

Kamil
Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Robert_Kostecki »

Wielmożny Kamilu,

problem tkwi w tym, że patrzymy na ustrój feudalny przez pryzmat naszych czasów, a przecież w taki sposób przez tysiąclecia kształtowała się ludzkość i możemy mieć tylko żal do losu historii. Po feudalizmie przyszły czasy burżuazji. I dalej kwitła niesprawiedliwość społeczna, która panuje do tej pory. Czy teraz, jakiś nowobogacki z przyczyn ideologicznych, dobrowolnie zrzeknie się zysku na rzecz innych? No chyba, że jest miliarderem-globalistą, który na tym świecie robi za Pana Boga. ;-) Tak, było i kiedyś.
Natomiast, co uciśniony mógł zrobić, żeby polepszyć swój los? Mógł czekać, aż świat ewolucyjnie dojdzie do demokracji! Wybrano jednak inną drogę, a mianowicie rewolucje. Łatwo sprawdzić w Internecie ile osób z tzw. warstwy uprzywilejowanej straciło życie, począwszy od rewolucji francuskiej, poprzez rewolucję październikową w Rosji, a kończąc na rewolucji kulturalnej w Chinach. Były to setki milionów wymordowanych i zaszczutych ludzi w imię ustanowienia równości społecznej, a tak naprawdę oparte na zemście, zawiści, zazdrości, itp. paskudnych cechach ludzkich. Tym też, niektórzy tłumaczą tak ogromną nadal popularność ideologii postkomunistycznych, a co najmniej niechęć do partii prawicowych, które w gruncie rzeczy są obecnie najbardziej socjalistycznymi w historii. Ale, u potomków ciemiężonych w okresie feudalno-burżuazyjno-sanacyjnym zapala się w podświadomości lampka, że istnieje niebezpieczeństwo powrotu dawnych stosunków międzyludzkich i znowu pan będzie wsiadał na konia po grzbiecie parobka.

Pozdrawiam

Robert
Awatar użytkownika
olmek

Sympatyk
Posty: 163
Rejestracja: wt 24 sty 2012, 00:31

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: olmek »

Ojej, nie wiedziałem, że prawie przez całe moje życie (kiedy jeszcze korespondencja pocztowa była jedyną a nie sms i mail) adresowałem koperty zaczynając od skrótu WP. Tak mnie uczyli rodzice i dziadkowie, że to wyraz szacunku do odbiorcy a ja popełniałem przestępstwo.....

Co do skutków nierówności społecznych to zgadzam Robercie, że cyklicznie regulują to rewolucje - były , są i będą, to pewne. Bardzo często są one inspirowane z niecnych celów przez różne wpływowe grupy lub państwa (Rewolucja październikowa - wiemy czym się skończyła). W jakim celu doprowadza się do rewolucji to świetnie opisał George Orwell w "Folwarku zwierzęcym".
W Polsce świetnym przykładem jest rabacja galicyjska inspirowana i podsycona przez władze austriackie, które chciały wykorzystać chłopów przeciwko polskiej szlachcie i stłumić przygotowania do powstania krakowskiego.

Czy ktoś pamięta o manifeście ogłoszonym przez Rząd Narodowy Rzeczypospolitej Polskiej w Krakowie z 22 lutego 1846 roku. Zapowiadał m.in. zniesienie pańszczyzny i innych powinności chłopskich oraz uwłaszczenie chłopów bez wynagrodzenia, a za udział w walce narodowej obiecywał nadanie ziemi z dóbr narodowych
Zaborca znając te plany chciał zniszczyć je w zarodku i zrealizował je przez starostę Josepha Breinla von Wallersterna, który wykorzystał do tego Jakuba Szelę. Wymyślność mordów nie znała granic - piłowanie ludzi piłą i inne wymyślne formy. Starosta chciał usprawnić wyniki i ogłosił, że płacił za trupa dwa razy więcej niż za żywego a potem za głowę. W efekcie chłopi gdy zabrakło dziedziców zaczęli zabijać siebie bo głowa to głowa. Warto poczytać o rabacji. Rabacja galicyjska to w bestialstwie chłopstwa jak zbrodnie na Wołyniu.

Ja tu nie robię żadnych rozrachunków tylko wskazuję, że ludzie zawsze są instrumentalnie wykorzystywanie przeciwko innym ludziom a korzystają na tym zupełnie inni. Czym się dla chłopstwa skończyła rabacja?

Po rabacji galicyjskiej (1846) nastał głód, ponieważ chłopi zniszczyli zapasy ziarna i zwierząt gospodarskich, które były kluczowe na przyszłą wiosnę, co w połączeniu z klęskami żywiołowymi (powodziami) w latach 1847-1848 doprowadziło do powszechnego ubóstwa i niedożywienia, które kosztowało życie około pół miliona ludzi.
Pozdrawiam
Jacek

Felix Grochowski ur. ~ 1740 (gdzie?) - zm. 1806 w Gnieźnie. Napisz do mnie gdy gdziekolwiek zobaczysz wpis o Felixie Grochowskim przed 1773 rokiem.
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: życie chłopów pańszczyźnianych (komentarz)

Post autor: Janiszewska_Janka »

Szanowni komentatorzy

Dziękuję za przeczytanie tego artykułu oraz wasze przemyślenia. Muszę jednak tu podkreślić z całą stanowczością, że moim celem nie było powielanie cudzych opinii, nawet tych wykształconych i piszących książki.
Ja postanowiłam dokonać konkretnego opracowania na podstawie faktów zawartych w ogólnie dostępnych dokumentach. Nic nie zmieniałam, nic nie przekręcałam, nic nie dodawałam, cytowałam dosłownie to, co napisano o wsi Kamień i jej właścicielach oraz o poddanych tych właścicieli.
Wnioski jakie wyciągnęłam po dokonaniu tego pracochłonnego opracowania były uprawnione i moje osobiste.
Nie namawiam nikogo do podzielania mojej opinii, każdy może pozostać przy swoich przekonaniach i nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.
Opisywana wieś Kamień jest jedną z nielicznych tak szeroko potraktowanych w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego, a jej właściciel tak bardzo wychwalany jako jej właściciel i gospodarz, że JA potraktowałam jako wzorcową przynajmniej dla większości wsi wielkopolskich. Miałam także prawo wyciągnąć logiczne wnioski z faktów o tamtych czasach, o których przeczytałam w zebranych materiałach więc je napisałam bez jakichkolwiek ideologicznych odniesień, bo większość mojej rodziny, szczególnie ze strony mojego Ojca, to ludzie od wieków wolni, rzemieślnicy różnych profesji, zarządcy folwarków, a być może także zubożała szlachta. Nie ma dla mnie ich status społeczny i akceptuję wszystkich jednakowo.
Jestem daleka od generalizowania tamtych i obecnych stosunków społecznych i nie o tym jest mój artykuł. Napisałam go w odpowiedzi na zadane kiedyś na forum pytanie ( może kogoś nie tak wykształconego i oczytanego jak piszący tu komentarze, bo może dopiero niedawno zetknął się z tym problemem), by na tym przykładzie zobaczył jak mogło to wyglądać w jego rodzinie. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie by sam odnalazł i odczytał publikowane tabele prestacyjne dotyczące wsi będących w kręgu jego zainteresowań. Z tego powodu podałam źródła umożliwiające takie poszukiwania i dające możliwość prześledzenia konkretnych wsi, które dotyczą jego antenatów.
Bardzo chętnie przeczytam opracowanie o choćby jednej, konkretnej wsi, w której chłopi pańszczyźniani mieli lepsze warunki życie niż właściciele tej wsi lub jej dzierżawcy. Tak modne są teraz wszelkie "challenge" więc stawiam takie polskie wyzwanie, by odnaleziono szczęśliwych chłopów pańszczyźnianych i udowodniono na konkretnych( w pełni dostępnych materiałach historycznych, a nie ogólnych opracowaniach), że rodziny chłopów pańszczyźnianych żyły w dobrobycie, nie było licznych zgonów w młodym wieku, nie było wykorzystywania dzieci do uciążliwej pracy, a właściciel nie ubolewał nad chłopskim lenistwem, jak to napisał Pan J.Czartkowski, zacytowany w moim artykule.
Dziękuję za wszelkie opinie, lecz proszę nie przypisywać mi intencji ideologicznych odnoszących się do PRL lub czasów współczesnych, bo to nie ma nic do rzeczy. Jestem bardzo konkretna, nie lubię nieuprawnionych przytyków odnoszących się do czasów, w których żyłam oraz oceniania nas, starych ludzi przez pryzmat czasów i opinii współczesnych.
Ja napisałam artykuł dotyczący XIX wieku, a nie współczesności więc byłam zmuszona napisać to wyjaśnienie.
Bardzo proszę o merytoryczne wypowiedzi na konkretny temat, a jest nim artykuł dotyczący życia chłopów pańszczyźnianych we wsi Kamień ( taki jest przecież temat mojego artykułu).

Pozdrawiam
Janina Władysława Janiszewska
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”