Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4194
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 10 times
- Tyczkowski_Piotr
- Posty: 8
- Rejestracja: śr 24 lis 2021, 22:19
- Lokalizacja: Suwałki
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Witaj Grażyno. Według mnie, nazwisko o które pytasz, to nie "Dzik", lecz "Idzik". W 1810 r. we wsi Ruda par. Gidle urodził się Feliks Idzik syn Kacpra i Tekli Idzików.
Pozdrawiam - Piotr.
Pozdrawiam - Piotr.
- Tyczkowski_Piotr
- Posty: 8
- Rejestracja: śr 24 lis 2021, 22:19
- Lokalizacja: Suwałki
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Dzień dobry Doroto.
Według mnie, chodzi o rodowe nazwisko Agnieszki Bąkowej to "Idzik". W 1810 r. we wsi Ruda par. Gidle urodził się Feliks Idzik syn Kacpra i Tekli Idzików.
Pozdrawiam - Piotr.
Według mnie, chodzi o rodowe nazwisko Agnieszki Bąkowej to "Idzik". W 1810 r. we wsi Ruda par. Gidle urodził się Feliks Idzik syn Kacpra i Tekli Idzików.
Pozdrawiam - Piotr.
-
CzuczuStanisław

- Posty: 217
- Rejestracja: ndz 04 sty 2009, 12:32
Re: Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Dzięki za odpowiedź. Gdzie mogę znaleźć więcej informacji o tej profesji? Może jakiś słownik lub publikacja (omówienie tematu)?Al_Mia pisze: ndz 18 sty 2026, 19:55 Wykonywany zawód to: Pomagur.
Dawniej pomagur to osoba (o niższych kwalifikacjach niż lekarz) zajmująca się leczeniem chorych
Ala
Stanisław
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4194
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 10 times
Re: Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Nie mam pojecia co to za slowo .......... ale jesli w 1842 przy narodzinach corki Michaliny
Benedykt jest okreslany jako ekonom to raczej w 1846 nie moze byc pomocnikiem lekarza
72
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... fa434c_max
Poza tym ta pierwsza litera jakas dziwna - P w slowie Poznan czy Pazdziernik pisane zupelnie inaczej.
Pozdrawiam
Grazyna
Benedykt jest okreslany jako ekonom to raczej w 1846 nie moze byc pomocnikiem lekarza
72
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... fa434c_max
Poza tym ta pierwsza litera jakas dziwna - P w slowie Poznan czy Pazdziernik pisane zupelnie inaczej.
Pozdrawiam
Grazyna
- k_skrzyp

- Posty: 148
- Rejestracja: czw 14 lut 2013, 17:20
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Proszę o odczytanie metryki j. polski (cz.4)
Mnie trochę zaniepokoił ten diakrytyczny brewis nad końcem słowa - może to tylko robienie ó z u, a może kropka znad litery i/j, której nie rozpoznaliście (wtedy bylibyśmy blisko znanego lepiej pomagiera).
P na początku raczej bym bronił (na tym skanie nie, ale na kolejnych taki kształ ma jednak P), a skoro już wypłynął tak prasłowiański "pomocowy" rdzeń, znaczenie sprowadziłbym ogólnie i bezpiecznie do ...pomocnika.
Zapisując pomagur czy może Pomogur albo i jota w jotę Pomagier, pisarz wyraził najprawdopodobniej to samo, co potoczne pomagier mówi nam dzisiaj.
A że kontekstem jest gospodarska chałupa, najpewniej Benedykt pomagał wtedy gospodarzowi w pracach roln.
To ostrożny sąd. - Nie wykluczam w 100%, że pod tym zapisem kryje się coś wcale nie na P, np. jakieś określenie ekonoma, ani że pomagur to faktycznie synonim felczera, cyrulika, asystenta lek. (który może kwaterował tam u gospodarza i leczył). Uzasadnienia słownikowego nie mam, pomogliby może seniorzy z okolicy, którym wciąż może świtać, czy takim słowem jednoznacznie wołano medyka czy kogoś w rodzaju parobka (acz stricte parobkowie też są w tym spisie, więc położenie i zajęcie pomogura/pomagiera mogło być specyficzne, choć nie musiało).
P na początku raczej bym bronił (na tym skanie nie, ale na kolejnych taki kształ ma jednak P), a skoro już wypłynął tak prasłowiański "pomocowy" rdzeń, znaczenie sprowadziłbym ogólnie i bezpiecznie do ...pomocnika.
Zapisując pomagur czy może Pomogur albo i jota w jotę Pomagier, pisarz wyraził najprawdopodobniej to samo, co potoczne pomagier mówi nam dzisiaj.
A że kontekstem jest gospodarska chałupa, najpewniej Benedykt pomagał wtedy gospodarzowi w pracach roln.
To ostrożny sąd. - Nie wykluczam w 100%, że pod tym zapisem kryje się coś wcale nie na P, np. jakieś określenie ekonoma, ani że pomagur to faktycznie synonim felczera, cyrulika, asystenta lek. (który może kwaterował tam u gospodarza i leczył). Uzasadnienia słownikowego nie mam, pomogliby może seniorzy z okolicy, którym wciąż może świtać, czy takim słowem jednoznacznie wołano medyka czy kogoś w rodzaju parobka (acz stricte parobkowie też są w tym spisie, więc położenie i zajęcie pomogura/pomagiera mogło być specyficzne, choć nie musiało).
Kamil