U mnie chodzi konkretnie o pradziadka (Stanislaw Jaworski) wyslany na kilka lat jakos plus minus 1910 roku, za jakas dzialalnosc patriotyczna, wrocil.
Gdzies czytalam w jakims poscie kiedys (niestety nie moge znalezc), ze byla roznica miedzy zsylka a zeslaniem i inaczej to wygladalo za czasow cara a inaczej pozniej za Stalina. Ze wczesniej byla to zsylka np na 5 lat, ale dawano cywilizowane warunki: dom, prace, pensje i mozna bylo powrocic jak ten czas minal. Natomiast pozniej byl to bilet w jedna strone i lagry.
Prosze mnie historycznie poprawic jesli ktos wie wiecej
Pozdrawiam!
Anna
