Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Marcin4340

Sympatyk
Posty: 22
Rejestracja: sob 13 gru 2025, 00:16
Otrzymał podziękowania: 1 time

Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Post autor: Marcin4340 »

Witam!
Mój 4xpra dziadek nazywał się Władysław Daszewski, był szewcem (odnotowany jako "mayster kunsztu szewskiego") i mieszkał w Radzyniu Podlaskim a potem w Czemiernikach. Żył w latach 1796-1859.
W roku 1817 ożenił się z Marianną (z domu Rosińska), urodzoną w roku 1793. Miał dużo dzieci (tylko niektóre dożyły dorosłości). Był analfabetą - w aktach metrykalnych figurują informacje, że treść została obecnym przeczytana i podpisaną przez urzędnika, ponieważ "świadkowie pisać i czytać nie umieją" (w jednym dokumencie, chyba akcie urodzenia jego syna z roku 1818, dodatkowo widać także krzyżyk). To są sprawdzone i potwierdzone informacje o nim z Lubgensu i geneteki, to na 100% pewny mój antenat.
https://share.google/mhS4sotalcX0MLTSM
https://share.google/dkPwmTNYeZDJZSKq8
https://share.google/0UoRAjim13S1M1jlC
I w Łukowie w dwóch zapisach (z roku 1822 i 1823) odnotowany jest także Władysław Daszewski, również szewc, wieku zbliżonym do tego z Radzynia (w 1822 ma 30 lat, więc 4 lata różnicy), żonaty z Marcjanną z domu Rosińska, liczącą lat 28 (w porównaniu z moją 4xpra babką różnica tylko 1 roku i 1 dodatkowej litery w imieniu). Obaj Władysławowie mieli synów o imieniu Antoni, urodzony w roku 1820 syn Władysława z Radzynia, w roku 1823 w wieku 3 lat zmarł syn Władysława z Łukowa. W Łukowie w 1822 roku przyszedł na świat syn Władysława o imieniu Teofil.
Władysław z Radzynia też miał syna o imieniu Teofil, który ożenił się w roku 1842 tamże.
Jednak na obu dokumentach z Łukowa widnieje podpis Władysława.
I nie wiem, co o tym sądzić - czy to znaczy, że tyle dużych zbieżności było przypadkowe, i było 2 Władysławów Daszewskich, czy jednak ten mój przodek na krótko przeprowadził się do Łukowa, pisać umiał tylko w Łukowie, a wcześniej i później w Radzyniu był niepiśmienny lub może w Łukowie urzędnik podpisał się za niego.
Nie znalazłem żadnych innych prócz tych dwóch wiadomości o W. Daszewskim z parafii Łukowskiej. Przeglądałem też metryki Rosińskich z Łukowa i okolic. Gdybym odnalazł np. akt ślubu W. Daszewskiego z M. Rosińską w Łukowie ("mój" ożenił się w roku 1817 w Radzyniu), akt urodzenia panny M. Rosińskiej w Łukowie lub pobliskiej wsi (z roku ok. 1792), akta narodzin bądź zgonów w Łukowie innych niż Teofil i Antoni dzieci tej pary, to by rozstrzygnęło wszystkie moje wątpliwości.
A tak zagadką pozostaje zbieżność imion i nazwisk zarówno par małżeńskich (i wieku mniej więcej) oraz imion i lat urodzenia obu synów. Oraz profesja obu.
Gdyby Daszewskich i Rosińskich było w Radzyniu, Łukowie i pobliskich wsiach tak dużo, jak Łapińskich w Łapach bądź Duralskich między Błoniem a Pruszkowem, taka zbieżność była by wysoce prawdopodobna.
A może jednak zdarzały się takie sytuacje, że dwóch braci lub kuzynów żeniło się z dwiema siostrami i nadawali takie same imiona dzieciom, które rodziły się w tym samym roku?🤔
Czy możliwa jest też sytuacja, że w XIX ktoś kto był piśmienny był w urzędach określany jako niepiśmienny?
GZZuk

Sympatyk
Posty: 318
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 6 times

Re: Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Post autor: GZZuk »

Nawet i w dwudziestym. Przy pierwszym akcie ślubu mojego dziadka (1916) jest adnotacja, że wszyscy niepiśmienni, w drugim, kilka lat później, wszyscy się podpisują i to wyrobionym pismem, nie kulfonami. Dziadek z pewnością analfabetą nie był.
W księdze z 1916 chyba wszyscy są analfabetami. To wtóropis, co może tłumaczyć przyczynę takich sformułowań.
Zofia
Marcin4340

Sympatyk
Posty: 22
Rejestracja: sob 13 gru 2025, 00:16
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Post autor: Marcin4340 »

Zastanawia mnie czemu takie sytuacje się zdarzały. Urzędnicy się nawet nie pytali świadków, czy umieją pisać i z automatu zakładali, że wszyscy są niepiśmienni?
GZZuk

Sympatyk
Posty: 318
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 6 times

Re: Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Post autor: GZZuk »

To wtóropis. Jeśli był sporządzany jakiś czas po spisaniu oryginału, mogło się nikomu nie chcieć ściągać jeszcze raz do podpisu. A u mojego dziadka dodatkowo rok 1916 i wojna.
Zofia
Jan.Pacek

Sympatyk
Posty: 117
Rejestracja: pn 13 sty 2025, 15:00
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Czy to ta sama osoba, czy dwie różne?

Post autor: Jan.Pacek »

Marcin4340 pisze: wt 03 lut 2026, 12:03 Zastanawia mnie czemu takie sytuacje się zdarzały. Urzędnicy się nawet nie pytali świadków, czy umieją pisać i z automatu zakładali, że wszyscy są niepiśmienni?
I co by pomogło pytanie świadków czy umieją pisać? - jeśli wszyscy wiedzieli, że nie umieją!
Ci świadkowie nie mieli dowodów osobistych, nie miełi żadnych papierowych dokumentów a liczyć umieli do 10.
Po co miał tracić czas urzędnik na zadawanie głupich pytań? Pewnie zdarzyło sią zapisać piśmiennego jako niepiśmiennego, ale to było jeden raz na 300 osób.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”