Jopek, Zaginieni Rodzice

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

gvstvw

Sympatyk
Posty: 36
Rejestracja: pn 26 sty 2026, 15:07
Podziękował: 18 times

Re: Jopek, Zaginieni Rodzice

Post autor: gvstvw »

Al_Mia pisze: wt 03 lut 2026, 23:41 Dzięki Ewa_Marciniak, za Twoją wypowiedź. Korciło mnie aby też napisać, ale tego chyba nie wyraziłabym tak ładnie i trafnie jak Ty.

Co do jednego mam nieco inne niż Ty przeczucia.
Mianowicie myślę, że ojcem Władysława i kolejnego dziecka Marii nie był jej przyszły mąż. Rodziła dzieci we Lwowie ( z zaufania mężczyźnie, lub z gwałtu). Nie miała warunków ani znikąd pomocy aby utrzymać siebie i syna Władysława. Sytuacje i losy ubogich panien bywały czasem tragiczne. Wychodząc za mąż w wieku 28 lat to już tzw "stara panna". Dla ubogiej dziewczyny po przejściach zamążpójście mogło być wybawieniem. W nowym środowisku nie znano jej przeszłości. Myślę że w ogóle nie przyznała się Władysławowi Piszczkowi że ma syna (że dwóch urodziła) i nie nam to oceniać. Marii należy się cześć za to że nie zwątpiła i urodziła (nie dokonała aborcji).

Pozdrawiam Ewo.

Ala
Mysle, ze rodzina Mariana musi wiedziec cos o swojej babci/prababci… Dziwnym trafem pierworodny Marii nazywał się Władysław, jakby nazwala go po jej ukochanym, ktory mial wtedy 18/19 lat, wiec slub w takim wieku, z dziewczyna bez ojca, niekoniecznie musial wiazac sie z aprobata jego rodzicow, albo byc moze jest to zwykly przypadek, przeciez Wladyslaw to pospolite imie. Mysle, ze Maria byla zmuszona oddac Wladyslawa do obcych ludzi z tego powodu, ze byl nieslubnym dzieckiem, a jej brakowalo srodkow na utrzymanie, skoro nie byla jeszcze zamezna. Byc moze w przyszlosci chciala po niego wrocic, po tym jak wezmie slub i stworzy prawdziwa rodzine… Tak czy siak, cale plany zniszczyla wojna i smierc jej meza. Wdowa z malym dzieckiem w trakcie kryzysu swiatowego miala wystarczajaco problemow i nie mogla utrzymac jeszcze kolejnego dziecka. Podobno, jak juz mowilem, Wladyslaw otrzymywal pieniadze przez poczte, byc moze od niej. Mysle, ze zdawal sobie sprawe, ze jego matka nie zginela na Titanicu i dlatego mial taka depresje. Wmowili mu to ludzie, ktorzy go wychowywali, ale gdy zaczal otrzymywac pieniadze, zrozumial. Jego corka mowila, ze po paru kieliszkach zaczynal opowiadac o swoim kompleksie, ze matka nigdy po niego nie powrocila.

Dziwne jest tylko to, ze pracowala we Lwowie, a Wladyslaw pochodzil z Bochni, zeby splodzic z nia tam dwojke dzieci, musial tam przebywac w okresie ok. 2 lat. Tylko co robil tam tak mlody mezczyzna? Z drugiej strony, Maria tez miala tylko 22 lata a pracowala we Lwowie, daleko od domu w Porebie…
ewa_marciniak

Sympatyk
Ekspert
Posty: 410
Rejestracja: śr 20 sty 2016, 02:41
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 4 times

Re: Jopek, Zaginieni Rodzice

Post autor: ewa_marciniak »

Dzięki, Ala! jednak trochę brakuje mi czasu, żeby "ładnie pisać" ale wspólnymi siłami to niebawem jakaś powieść sentymentalna powstanie :P

Gustawie! Dopóki nie znajdziesz potomków Mariana Władysława, to raczej nie będzie żadnej prawdy objawionej. Możemy tylko tworzyć kolejne przypuszczenia i zastanawiać się, które jest bardziej prawdopodobne. Zakładam brak sprzeciwu ...
Osobiście szukałabym Piszczków w pierwszej kolejności w Niepołomicach i to nie tylko grobów. Marian wziął ślub w listopadzie 1938, więc na dobrą sprawę mogą jeszcze żyć jego dzieci a z pewnością wnuki. Z metrykami będzie kłopot z wiadomych powodów. Może w Niepołomicach żyje do tej pory rodzina żony Mariana - Anny Machnickiej. Chcesz wiedzieć, musisz pytać.

Alu, moje wyobrażenie ojca naturalnego Władysława Jopka (*1908) zbudowało się na ciągłej powtarzalności imienia Władysław. Mogę puścić wodze fantazji (trochę na podstawie mojej rodziny w tamtych czasach): Maria Jopek (*1885) i Władysław Piszczek (*1889) poznają się i szaleńczo zakochują jeszcze w Małopolsce. Rodzice, głównie jego, patrzą krzywo, chłopak młody, dziewczyna nie ma ojca i pewnie odpowiedniego posagu, mógłby znaleźć lepszą żonę. Młodzi, jak to młodzi, mają swój plan na wspólne życie. Uciekają do Lwowa z nadzieją szybkiego znalezienia pracy w wielkim mieście. (W Krakowie mieszkali jego rodzice, w 1908 umiera tam Leon Piszczek, ojciec.) On już choruje, może pije, ona w ciąży, kłopot z pracą, kłopot z pieniędzmi, o ślubie w tym momencie nie ma mowy. Gdy w szpitalu miejskim przychodzi na świat syn, nie dostaje nazwiska ojca, dostaje jego imię. Na wieczną pamiątkę. Może chcieli w przyszłości wziąć ślub i wtedy dać dziecku nazwisko ojca. Drugi syn (Jan *1910) umiera zaraz po urodzeniu. Być może Maria poroniła, nie spodziewała się tak nagłej sytuacji. Chłopcu nadała imię przypadkowe. Nie wiedzie im się zbyt dobrze. W 1911 dociera do nich wiadomość o wyjeździe Marianny i podejmują decyzję o swoim wyjeździe, właściwie powrocie do Krakowa. Mały Władysław już od pewnego czasu jest u "cioci i wujka" pod Lwowem. Ma prawie 3 lata i pewnie zna swoich rodziców, którzy uważają, że dzieciak ma dobry dom i postanawiają wyjechać bez niego, bo tak będzie dla wszystkich lepiej. Pojawia się opowieść o Ameryce jako zapowiedź tego, że teraz bardzo długo ich nie będzie.
W czerwcu 1912 roku Władysław Piszczek skończył 23 lata i nie potrzebował niczyjej zgody na ślub. Pobierają się w Krakowie w listopadzie. Półtora roku później, w maju 1914, Władysław umiera przed swoimi 25tymi urodzinami. Nie dożywa nie tylko wybuchu wojny ale także urodzin kolejnego dziecka. Marian przychodzi na świat już bez ojca. A Maria na pamiątkę daje mu na drugie - Władysław.
Zaczyna się wielka zawierucha wojenna, sytuacja matki z niemowlęciem musiała być wyjątkowo trudna. Może opiekowała się nią teściowa (nic nie wiemy o niej), może wróciła na jakiś czas do rodzinnej Poręby. Może ...
To takie moje naciąganie wyobraźni aby opowieść zgodziła się z faktami. Ale to nie forum literackie, więc już dosyć.

Pozdrawiam ze środka nocy
Ewa
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15146
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Jopek, Zaginieni Rodzice

Post autor: Andrzej75 »

Al_Mia pisze: śr 04 lut 2026, 00:07 Gustawie groby z tak odległych lat (1914)już rzadko się spotyka. Aby mieć pewność istnienia grobu można szukać na cmentarzach parafialnych w parafiach spisania metryk zgonu. Gdzie zmarł Władysław już wiesz.
Gdzie został pochowany Władysław Piszczek, to wiadomo (Cm. Rakowicki, pole XXIV, rząd 13, grób 13).
https://mbc.malopolska.pl/pl/podglad/dz ... 14-163639/ (skan 65)
Ale aktualna wyszukiwarka dla Cm. Rakowickiego nie pokazuje takiej osoby. Czyli najprawdopodobniej kto inny jest pochowany na tym miejscu (obecnie są dwa pola XXIV: A i B).
https://zck-krakow.pl/18/locator
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15146
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Jopek, Zaginieni Rodzice

Post autor: Andrzej75 »

ewa_marciniak pisze: wt 03 lut 2026, 09:24 Nie wiemy jakie były jej dalsze losy, może wyszła powtórnie za mąż co byłoby najbardziej oczywiste ale przeglądając księgi adresowe krakowskie zauważyłam, że w latach 20-tych na Pl. Dominikańskim 4 pracuje krawcowa Maria Piszczek. Może ona a może nie ale teść był krawcem, więc kto wie?
W spisie ludności Krakowa za rok 1921 jest trochę Piszczków (poniżej linki do indeksów).

https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... f5dc08c3ad
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 7a59c1a241
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 8519e5fea8

Może się mylę i niedokładnie sprawdziłem, ale nie widzę odpowiedniej Marii Piszczek z synem Marianem.

https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... spol/30911

Mogła umrzeć, wyjść ponownie za mąż, wyprowadzić się z Krakowa…
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”