Mysle, ze rodzina Mariana musi wiedziec cos o swojej babci/prababci… Dziwnym trafem pierworodny Marii nazywał się Władysław, jakby nazwala go po jej ukochanym, ktory mial wtedy 18/19 lat, wiec slub w takim wieku, z dziewczyna bez ojca, niekoniecznie musial wiazac sie z aprobata jego rodzicow, albo byc moze jest to zwykly przypadek, przeciez Wladyslaw to pospolite imie. Mysle, ze Maria byla zmuszona oddac Wladyslawa do obcych ludzi z tego powodu, ze byl nieslubnym dzieckiem, a jej brakowalo srodkow na utrzymanie, skoro nie byla jeszcze zamezna. Byc moze w przyszlosci chciala po niego wrocic, po tym jak wezmie slub i stworzy prawdziwa rodzine… Tak czy siak, cale plany zniszczyla wojna i smierc jej meza. Wdowa z malym dzieckiem w trakcie kryzysu swiatowego miala wystarczajaco problemow i nie mogla utrzymac jeszcze kolejnego dziecka. Podobno, jak juz mowilem, Wladyslaw otrzymywal pieniadze przez poczte, byc moze od niej. Mysle, ze zdawal sobie sprawe, ze jego matka nie zginela na Titanicu i dlatego mial taka depresje. Wmowili mu to ludzie, ktorzy go wychowywali, ale gdy zaczal otrzymywac pieniadze, zrozumial. Jego corka mowila, ze po paru kieliszkach zaczynal opowiadac o swoim kompleksie, ze matka nigdy po niego nie powrocila.Al_Mia pisze: wt 03 lut 2026, 23:41 Dzięki Ewa_Marciniak, za Twoją wypowiedź. Korciło mnie aby też napisać, ale tego chyba nie wyraziłabym tak ładnie i trafnie jak Ty.
Co do jednego mam nieco inne niż Ty przeczucia.
Mianowicie myślę, że ojcem Władysława i kolejnego dziecka Marii nie był jej przyszły mąż. Rodziła dzieci we Lwowie ( z zaufania mężczyźnie, lub z gwałtu). Nie miała warunków ani znikąd pomocy aby utrzymać siebie i syna Władysława. Sytuacje i losy ubogich panien bywały czasem tragiczne. Wychodząc za mąż w wieku 28 lat to już tzw "stara panna". Dla ubogiej dziewczyny po przejściach zamążpójście mogło być wybawieniem. W nowym środowisku nie znano jej przeszłości. Myślę że w ogóle nie przyznała się Władysławowi Piszczkowi że ma syna (że dwóch urodziła) i nie nam to oceniać. Marii należy się cześć za to że nie zwątpiła i urodziła (nie dokonała aborcji).
Pozdrawiam Ewo.
Ala
Dziwne jest tylko to, ze pracowala we Lwowie, a Wladyslaw pochodzil z Bochni, zeby splodzic z nia tam dwojke dzieci, musial tam przebywac w okresie ok. 2 lat. Tylko co robil tam tak mlody mezczyzna? Z drugiej strony, Maria tez miala tylko 22 lata a pracowala we Lwowie, daleko od domu w Porebie…
