Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Pumatix

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: pt 13 lis 2009, 11:43

Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: Pumatix »

Dzień dobry,

Zwracam się do Państwa z prośbą o opinię w sprawie interpretacji dokumentów dotyczących mojego pradziadka, który był typowym przykładem „emigranta zarobkowego” z Wielkopolski do Zagłębia Ruhry.

Stan faktyczny: Mój przodek urodził się i wychował w Poznaniu (dzielnica Jeżyce) pod koniec XIX wieku. Około 1910-1911 roku wyjechał do Duisburga za pracą, gdzie pracował jako robotnik/operator dźwigu. Tam też później założył rodzinę.

Kluczowe znalezisko: Odnalazłem go na Pruskiej Liście Strat (Preußische Verlustliste) z 1915 roku. Co ciekawe, mimo że od kilku lat mieszkał i pracował już w Duisburgu, w liście strat jako jego oficjalne miejsce zamieszkania (Wohnsitz) widnieje nadal: Jeisitz, Posen (Jeżyce).

Moja teza: Przypuszczam, że jego wyjazd do Westfalii miał charakter wyłącznie zarobkowy, a on sam nigdy nie zrezygnował z prawa swojszczyzny (przynależności) w Poznaniu. Fakt, że wojsko pruskie w 1915 roku wciąż uznawało Jeżyce za jego główne miejsce zamieszkania, sugeruje, że w tamtejszych księgach ludności (meldunkowych) figurował jako „czasowo nieobecny”, a nie jako osoba, która na stałe opuściła miasto.

Moje pytania do ekspertów:

Czy spotkali się Państwo z sytuacją, gdzie tacy emigranci zarobkowi (tzw. Ruhrpolen) zostali uznani za obywateli polskich w 1920 roku na podstawie zachowanego prawa swojszczyzny w Wielkopolsce?

Jakich konkretnie dokumentów w Archiwum Państwowym w Poznaniu (poza ogólną kartoteką mieszkańców) warto szukać, aby udowodnić tę stałą więź z miastem w latach 1914–1920?

Czy fakt figurowania w pruskich listach wojskowych z adresem poznańskim jest uznawany przez polskie urzędy za silny dowód na posiadanie obywatelstwa w 1920 roku?

Będę bardzo wdzięczny za wskazówki dotyczące kwerendy archiwalnej dla dzielnicy Jeżyce z tego okresu.

Z poważaniem
poz_marecki

Sympatyk
Posty: 391
Rejestracja: śr 28 cze 2017, 11:34
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: poz_marecki »

Dzień dobry,
bardzo ciekawy temat , chociaż nic nowego nie wniosę.Nie znałem tematu Rurhpolen,teraz jestem bogatszy o nową wiedzę.Z ciekawostek to brat pradziadka wyjechał w 1907 do Duisburg z Poznania,a muszę sprawdzić czy to czasem nie on mieszkał i zmarł na Jeżycach.Mam taki akt ale nie jestem pewny osoby, muszę zajrzeć do plików.Co tam robił - nie wiem. W ekartotece to jest ostatni wpis o zameldowaniu a wiem że potem mieszkał w Poznaniu i miał wpisany zawód kupiec w akcie zgonu ojca , gdzie był zgłaszającym.
Mam też 4 osoby , które zmarły w Berlinie w latach 1922-23 i zastanawiam się dlaczego nie wróciły do Polski.Może im odmówiono ww.prawa swojszczyzny ? Sprawę będę badał i obserwował ten temat.
-------------------
Pozdrawiam
Marek
"Płynę pod prąd a Oni ze mną..."
Jan.Pacek

Sympatyk
Posty: 165
Rejestracja: pn 13 sty 2025, 15:00
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 6 times

Re: Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: Jan.Pacek »

Dziadek w Niremczech pracował na czarno...
poz_marecki

Sympatyk
Posty: 391
Rejestracja: śr 28 cze 2017, 11:34
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: poz_marecki »

Jan.Pacek pisze: ndz 08 lut 2026, 12:26 Dziadek w Niremczech pracował na czarno...
Twój? Rozwiń temat, zaczyna być interesujący.
-------------------
Pozdrawiam
Marek
"Płynę pod prąd a Oni ze mną..."
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1684
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Re: Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: piotr_nojszewski »

Generalnie: Poznań i Westfalia były cześcią Prus a wyżej Rzeszy Niemieckiej. Niemcy nie były państwem unitarnym więc ma to pewne znaczenie. Przodek żadnych pozwoleń zasadniczo mieć nie musiał. Był zarejestrowany i pracował w jednym państwie. Nie był obcokrajowcem czy typowym robotnikiem sezonowym.
To jak traktował pracę czy jako nowe życie i czy jednak planował powrót na stare śmieci to inna inszość. Tak jak dziś ludzie pracują w np. Warszawie albo Londynie a zameldowani są zupełnie gdzieś indziej. Jako Polak mógł mysleć o powrocie. To indywidualny wobór czlowieka.

Kwestia obywatelstwa wynikała generalnie z traktatów pokojowych po I wojnie. Wg mojego stanu wiedzy decydowało prawo swojszczyzny. Inne osoby musiały przechodzic procedurę a te "przypisane" z automatu otrzymywały obywatelstwo z zachowaniem prawa opcji (modne słowo "optanci").
Jako ciekawostka - jeszcze w czasie II wojny wpisywano na DVL np. w Bremie mieszkajacych tam od wielu lat Polaków, ktorzy nigdy nie uzyskali obywatelstwa. Podobnie w Polsce przed wojna żyła masa ludzi bez obywatelstwa Polskiego - aczkolwiek nie wiem ilu to wynika raczej obserwacji i list obcokrajowców.

Pytanie o "ciocie" niewracajace z Berlina... a dlaczego wszyscy Polacy z całego świata nagle nie zjechali do Polski? Ludźmi nie kieruje jedynie nieodparta chęć życia w kraju zgodnym ze swoja narodowością. Nawet powiedziałbym, często kierują zupełnie inne motywacje jak możliwość utrzymania, jakość życia, ciekawe mozliwości rozwoju...
nasi przodkowie byli ludźmi z emocjami i spojrzeniem na życie całkiem podobnymi do naszych czasów.
pozdrawiam
Piotr
poz_marecki

Sympatyk
Posty: 391
Rejestracja: śr 28 cze 2017, 11:34
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Prawo swojszczyzny a emigracja zarobkowa do Zagłębia Ruhry (Poznań-Jeżyce, 1910-1920)

Post autor: poz_marecki »

"Pytanie o "ciocie" niewracajace z Berlina."
W przypadku 2 osób, które nie wróciły podejrzewam wypadek, ponieważ zmarły w tym samym roku w dość młodym wieku.Ciężko mi to będzie sprawdzić ponieważ nie jestem zbyt biegły w czytaniu gazet( niemieckiej czcionki)z tamtej epoki ,ale będę drążył temat.Z ciekawostek to znalazłem spisy mieszkańców Duisburg,link był podany kiedyś przez Malrom .
Ale największą sensacją było odnalezienie rocznicowego wydania historii organizacji Sokół w Berlinie, gdzie znalazłem zdjęcie krewnego oraz męża jego siostry i następnego prawdopodobnie męża innej siostry ( bez dodatkowych informacji nie uważam tego za pewnik,szanse bardzo duże).
https://www.google.fr/url?sa=t&source=w ... IbEaRGPAle
Temat bardzo mi pomógł.
-------------------
Pozdrawiam
Marek
"Płynę pod prąd a Oni ze mną..."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”