Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 377
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 6 times
Otrzymał podziękowania: 4 times
Kontakt:

Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

Podpowiedzcie proszę ... czy i ewentualnie w jakim stopniu pociągnąć linię ojca dziecka nieślubnego. Poniżej przedstawię dwa odmienne przypadki z początku XIX w., na które natrafiłam w swoim wywodzie przodków.

Przypadek 1:

Mikołaj - dziecko nieślubne

urodzony jako dziecko z nieprawego łoża, ojciec Marcin Tokarski (nie wiadomo czy wolny, czy żonaty), matka Katarzyna Czyżewska (wdowa)
  • tłumaczenie:
    Ze wsi Cięszkowice
    chrz. 4 XII 1807; ur. 3 XII 1807 o godz. 9 w nocy
    dziecko: Mikołaj (z nieprawego łoża)
    rodzice: pracowita niewiasta Katarzyna Czyżewska, wdowa, przybyszka, obecnie zamieszkała we wspomnianej wsi z Marcinem Tokarskim, zbiegiem z Galicji, nie wiadomo, jakiego stanu: wolnym czy żonatym
    chrzestni: uczciwi Jacek Kredoski ze wsi Gidle; Zuzanna Skrzypińska ze wsi Cięszkowice
    chrzcił: Kajetan Turowski, proboszcz kościoła gidelskiego
  • brak skorowidza w księdze, żeby sprawdzić nazwisko

małżeństwo z Jadwigą Stelmach - aktu ślubu nie mam - ciągle szukam (przed rokiem 1826)


przy narodzinach dzieci Mikołaj występuje kolejno jako: Tokarek, Tokarczak, Tokarski i znowu Tokarek (pierwsze dziecko rodzi się w parafii Wojków, w której mieszka sporo Tokarków)

umiera jako Tokarski, syn Marcina i Katarzyny małżonków!
Marcin Tokarski - ojciec

w 1807 mieszka wraz z wdową Katarzyną Czyżewską we wsi Cięszkowice, par. Gidle, w akcie urodzenia nieślubnego syna Mikołaja zapisany jako zbieg z Galicji, a Katarzyna jako przybyszka

w latach 1813 - 1820 rodzi się Marcinowi Tokarskiemu i Katarzynie Czyżowskiej czworo dzieci (troje szybko umiera), mieszkają wówczas najpierw w Sprowie, później w Goleniowach https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable= (o akty urodzenia napisałam do AP)

gdzie się urodził Marcin? nie wiem, na tę chwilę nie wiem gdzie szukać jego aktu urodzenia

czy i ewentualnie gdzie i kiedy wziął ślub z Katarzyną Czyże(o)wską? nie wiem - może przesłane z AP akty urodzeń czwórki ich dzieci coś jeszcze wyjaśnią (czy byli wówczas małżeństwem)

gdzie i kiedy zmarł? nie wiem, na razie nie znalazłam aktu zgonu ani jego, ani Katarzyny Czyże(o)wskiej (nie wiem czy jest to nazwisko po "pierwszym" mężu, czy panieńskie)


W tym przypadku raczej nie mam wątpliwości, że powinnam wpisać owego Marcina do mojego wywodu przodków, a także jego kolejne dzieci z Katarzyną oraz ewentualnych potomków tych dzieci (prowadzę swoje drzewo szeroko - interesują mnie nie tylko moi przodkowie, ale także ich rodzeństwo z rodzinami - wszystko, co uda mi się odnaleźć). Mikołaj, dziecko nieślubne, całe życie posługiwał się nazwiskiem swojego ojca (choć w różnym brzmieniu).


Przypadek 2:

Grzegorz - dziecko nieślubne

urodzony w Tymienicach jako dziecko nieślubne (jedno z bliźniąt), ojciec Grzegorz Łowicki - kuchta (kucharz), matka Magdalena Staczeska - panna
  • w skorowidzu zapisany jako Grzegorz Łowicki (siostra bliźniaczka Marianna Łowicka)
  • narodziny bliźniąt nastąpiły w domu Jana Szymali - gospodarza z Tymienic

małżeństwo z Magdaleną Krawczyk - aktu ślubu nie mam, ciągle szukam (przed rokiem 1849)


przy narodzinach dzieci Grzegorz występuje pod nazwiskiem Stasiak

małżeństwo z Marianną Śledzińską (po śmierci pierwszej żony) - wdową, po mężu Szwarc vel Czarnecka
  • ślubuje Grzegorz Stasiak, wdowiec po Magdalenie z Krawczyków, syn zmarłej już Magdaleny Stasiak (o ojcu nic nie napisano)
  • jednym ze świadków jest jego brat Roch Stasiak

narodziny kolejnych dzieci - cały czas z nazwiskiem Stasiak (dwie starsze dziewczynki to bliźniaczki - druga urodzona martwa; wiemy, że ich ojciec też urodzony z bliźniąt)

umiera jako Stasiak, syn ojca nieznanego i matki Magdaleny Stasiak - niezamężnej, urodzony w Tymienicach
Roch - brat

urodzony w Tymienicach, jako syn Magdaleny Stachowny (nic więcej o rodzicach nie ma)
  • brak skorowidza w księdze, żeby sprawdzić nazwisko

małżeństwo z Zuzanną Domagalską
  • ślubuje Roch Stasiak, syn Magdaleny Stasiak, urodzony w Tymienicach z nie prawego łoża

małżeństwo z Zofią Maniak (po śmierci pierwszej żony)
  • ślubuje Roch Stasiak, wdowiec po Zuzannie z Domagalskich, urodzony w Tymienicach, syn ojca nieznanego i już zmarłej Michaliny! Stasiak - panny

umiera jako Roch Stasiak, wdowiec, syn rodziców z imienia i nazwiska niewiadomych, urodzony w par. Charłupia Mała!


Grzegorz Łowicki - ojciec

kucharz z Tymienic, z Magdaleną Staczeską - panną ma dwoje dzieci (bliźnięta)


w sierpniu 1824 roku zgłasza śmierć jednego z bliźniąt
  • zapisany jest jako ojciec zmarłej Marianny, matka Magdalena Staszczka

we wrześniu 1824 roku żeni się z Teofilą Łukaszewską, kawaler, w Tymiencach za kucharza służący, syn Macieja i Barbary Łowickich

w latach 1825 - 1850 rodzi się Grzegorzowi Łowickiemu i Teofili Łukaszewskiej szesnaścioro dzieci (żadne z nich nie było z ciąży bliźniaczej), troje z nich umiera w dzieciństwie; mieszkają wówczas najpierw w Tymienicach, później Rembieskie i Stradzew https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=


umiera jako wdowiec zamieszkały przy córce
  • rodzice jego i miejsce urodzenia są zgłaszającym nieznane

Grzegorza Łowickiego dopisałam do drzewa jako ojca mojego przodka - również Grzegorza, który jedynie przy narodzinach ma zapisane nazwisko Łowicki, później przez całe życie posługuje się nazwiskiem matki w zmienionym brzmieniu Stasiak (matka była zapisywana jako Staszczka, Staczeska, Stachowna - prawdopodobnie od nazwiska Stach). Grzegorz Łowicki - ojciec założył rodzinę i wszystko wskazuje na to, że nie utrzymywał już żadnych kontaktów ani z matką nieślubnego syna Grzegorza, ani z samym synem.

Czy powinnam dopisać rodzinę tego Grzegorza do drzewa? Czy dopisywać jego rodziców jako dziadków mojego przodka, itd. ...?

Brata mojego przodka - Rocha zapisałam jako dziecko ojca nieznanego i matki Magdaleny Stachowny (w żadnym z odnalezionych aktów ojciec nie jest wskazany).

Co o tym wszystkim sądzicie? Długo nie mogłam ruszyć z tą gałęzią, dopóki nie odkryłam, że mój przodek urodził się nie pod nazwiskiem Stasiak (jak sugerują wszystkie późniejsze akty), ale z nazwiskiem Łowicki. Może popełniłam gdzieś błąd, którego nie widzę? Proszę o spojrzenie z boku na te moje bolączki ... ;)
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Awatar użytkownika
kaphis

Sympatyk
Adept
Posty: 275
Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
Podziękował: 4 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: kaphis »

Witam,

w pierwszym przypadku sprawdź kiedy Katarzyna Czyżewska owdowiała. Dziecko może być jeszcze z małżeństwa a Marcin Tokarski mógł go zaakceptować jako swojego syna.

W drugim przypadku dzieci mają podanego ojca. W drzewie oznacz, że byli w związku partnerskim. Pytasz czy dopisać ich do drzewa. Ja u siebie dopisałbym jeśli któryś z rodziców byłby moim przodkiem. W takiej sytuacji przyrodnie rodzeństwo mojego przodka należy też do grona krewnych.

Jest mi znane wiele przypadków kiedy mąż przyjmował nazwisko swojej żony i zapisuję dzieci tak jak są w księgach zapisane.
Pozdrawiam
Marek Z.
Jan.Pacek

Sympatyk
Posty: 237
Rejestracja: pn 13 sty 2025, 15:00
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 16 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Jan.Pacek »

Ja mam na swoich drzewach wiele takich przypadków i bardzo łatwo ich określić
Przed ślubem dziecko nieznanego ojca... syn Grzegorz Nowak
Po zgonie męża dziecko nieznanego ojca... syn Adam Kowalski
Matka Anna Nowak.
Mąż Jan Kowalski.
Na drzewie pierwszy mąż Anny Nowak - Nieznany i dziecko Grzegorz Nowak.
Na drzewie trzeci mąż Anny Nowak - Nieznany i dziecko Adam Kowalski.
Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 377
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 6 times
Otrzymał podziękowania: 4 times
Kontakt:

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

kaphis pisze: pt 20 lut 2026, 17:43 Witam,

w pierwszym przypadku sprawdź kiedy Katarzyna Czyżewska owdowiała. Dziecko może być jeszcze z małżeństwa a Marcin Tokarski mógł go zaakceptować jako swojego syna.
Dziękuję za tę uwagę. Faktycznie w akcie nie podano - chyba - wprost, że ojcem jest Marcin Tokarski, tylko, że matka dziecka wdowa mieszka z Marcinem. Czy ktoś mógłby spojrzeć na tę łacinę i potwierdzić?

Ponieważ Katarzyna I Marcin mają później kolejne dzieci, to pomimo faktu, że ojciec mojego Mikołaja jest niepewny, to jak najbardziej powinnam dopisać je do drzewa (wspolna matka - to pewnik, no i razem się wychowują).


W drugim przypadku dzieci mają podanego ojca. W drzewie oznacz, że byli w związku partnerskim. Pytasz czy dopisać ich do drzewa. Ja u siebie dopisałbym jeśli któryś z rodziców byłby moim przodkiem. W takiej sytuacji przyrodnie rodzeństwo mojego przodka należy też do grona krewnych.
Nieślubny Grzegorz Łowicki vel Stasiak jest moim pra.... Jego ojciec jest później ojcem kolejnych dzieci już w małżeństwie z inną kobietą. Pomimo, że mój pra... całe życie używa nazwiska matki i nie podaje żadnych informacji o ojcu, to faktycznie w jego akcie urodzenia ojciec jest podany. W teorii to przybrane rodzeństwo powinnam zatem dopisać do drzewa, ale ...

... no właśnie ... dla mnie ważne są też (a może przede wszystkim więzy, rodzina w której wychowują się dzieci). Skoro mój przodek ma później wpisywane, że ojciec nieznany (a raczej informacja o ojcu jest zupełnie pomijana) to domniemuję, że nic o nim nie wiedział lub nie chciał wiedzieć ... chociaż ...

... znowu no właśnie ... odkryłam jeszcze, że jego córka z pierwszego małżeństwa wyszła za mąż za ślubnego już syna swojego dziadka! czyli za swojego przybranego stryja?! Podaję link, bo może popełniłam gdzieś błąd:
Wychodzi na to, że ksiądz nie sprawdzał ich pokrewieństwa. Ich rodzice nie mieli wiedzy o tym pokrewieństwie?


Jest mi znane wiele przypadków kiedy mąż przyjmował nazwisko swojej żony i zapisuję dzieci tak jak są w księgach zapisane.
To nie ten przypadek. Tutaj jest najpierw dziecko nieślubne, któremu ojciec Grzegorz Łowicki dal swoje nazwisko, a chwilę później żeni się z inną kobietą i zapisuje dzieci z tego małżeństwa takze pod swoim nazwiskiem. To jego nieslubny syn odrzuca to nazwisko i posługuje się nazwiskiem matki nie wspominając o ojcu. Tak to widzę ... ale może się mylę. Dlatego proszę o podpowiedzi.
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
GZZuk

Sympatyk
Posty: 320
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 7 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: GZZuk »

Ślub Grzegorza Staszewskiego i Magdaleny Krawczyk jest tutaj
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 868&zoom=1

Zofia
Jan.Pacek

Sympatyk
Posty: 237
Rejestracja: pn 13 sty 2025, 15:00
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 16 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Jan.Pacek »

Urbańska_Katarzyna pisze: sob 21 lut 2026, 07:35 To nie ten przypadek. Tutaj jest najpierw dziecko nieślubne, któremu ojciec Grzegorz Łowicki dal swoje nazwisko, a chwilę później żeni się z inną kobietą i zapisuje dzieci z tego małżeństwa takze pod swoim nazwiskiem. To jego nieslubny syn odrzuca to nazwisko i posługuje się nazwiskiem matki nie wspominając o ojcu. Tak to widzę ... ale może się mylę. Dlatego proszę o podpowiedzi.
Ja już się pogubiłem...
Wynika, że Grzegorz Łowicki jest ojcem nieślubnego dziecka, któremu daje swoje nazwisko.
To dziecko przyjmuje jednak nazwisko matki a nie nazwisko Łowicki.
Jeśli tak było, to jaki problem z wpisaniem na drzewo?
Mamy ojca, mamy matkę i mamy dane dziecko, tylko nie mamy ślubu.
Ojciec nosi nazwisko Łowicki a syn nosi nazwisko matki
Awatar użytkownika
kaphis

Sympatyk
Adept
Posty: 275
Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
Podziękował: 4 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: kaphis »

Witam

W AU Mikołaja dobrze odczytałaś. Tam jest napisane "illegitimo" czyli z nieprawego łoża i że matka zamieszkuje z Marcinem Tokarskim. Katarzyna Czyżewska jako "advena" czyli przyjezdna nie była znana w okolicy. Prawdopodobnie nikt nie mógł potwierdzić kiedy owdowiała i czy w tym czasie była już w ciąży. Z tego co napisałaś wygląda na to, że Marcin i Katarzyna zawarli następnie małżeństwo. Gdyby Marcin był rzeczywiście biologicznym ojcem mógł to zgłośić natychmiast. Mikołaj jednak został przez niego wychowany i używał jego nazwiska czyli patrząc z dzisiejszego punktu został adoptowany.

W AU Grzegorza i Marianny, bliźniaków, Grzegorz Łowicki potwierdza, że to on jest biologicznym ojcem. Sam też zgłasza zgon córki Marianny a ta zostaje zapisana z jego nazwiskiem. Jednak nigdy nie bierze ślubu z Magdaleną i żyje z inną kobietą. Magdalena była od niego starsza i może jego rodzice nie wyrazili zgody na małżeństwo z nią. Grzegorz pozostaje nieślubnym dzieckiem i przez całe życie posługuje nazwiskiem matki. Osobie zgłaszającej jego zgon może nie być znany fakt, że Grzegorz Łowicki potwierdził swoje ojcostwo. Żal, złość na swego biologicznego ojca mógł spowodować, że sam zdecydował nie nosić jego nazwiska. Druga możliwość to, że Magdalena nigdy nie powiedziała synowi kim jest jego ojciec i to doprowadziło do ślubu jego córki z przyrodnim bratem ojca. Dziwne jest, że jego żyjący jeszcze ojciec zezwolił na małżeństwo swojego syna z wnuczką.
Pozdrawiam
Marek Z.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1388
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Al_Mia »

[
i]cyt "Przypadek 2:

Grzegorz - dziecko nieślubne

urodzony w Tymienicach jako dziecko nieślubne (jedno z bliźniąt), ojciec Grzegorz Łowicki - kuchta (kucharz), matka Magdalena Staczeska - panna

akt nr 15/1824 par. Korczew https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 318&zoom=1

w skorowidzu zapisany jako Grzegorz Łowicki (siostra bliźniaczka Marianna Łowicka)

narodziny bliźniąt nastąpiły w domu Jana Szymali - gospodarza z Tymienic "
[/i]
1. Narodzin Grzegorza nie zgłaszał ojciec (brak więc wymaganego potwierdzenia ojcostwa) stąd nosił nazwisko po matce .
2. Do zawarcia ślubu przez Grzegorza konieczne było przedstawienie metryki urodzenia (nie indeksu z księgi), a w metryce było jak w pkt. 1 więc nosił nazwisko matki.
3. Dzieci Grzegorza Stasiaka nazwisko po nim.
Taka prawidłowość formalna - jak w dokumentach. Widać że Grzegorz Łowicki nie uznał dzieci przed urzędnikiem. Może nie chciał, a może miał podejrzenia że bliźniaki nie są jego dziećmi.
Zgon Marianny zgłosił "jako ojciec" pod wpływem i przymusem pracodawcy/gospodarza ?
Gdyby Marianna nie zmarła to funkcjonowałaby tak jak Grzegorz pod panieńskim nazwiskiem Stasiak



"Czy powinnam dopisać rodzinę tego Grzegorza do drzewa? Czy dopisywać jego rodziców jako dziadków mojego przodka, itd. ...?

Brata mojego przodka - Rocha zapisałam jako dziecko ojca nieznanego i matki Magdaleny Stachowny (w żadnym z odnalezionych aktów ojciec nie jest wskazany).

Co o tym wszystkim sądzicie? Długo nie mogłam ruszyć z tą gałęzią, dopóki nie odkryłam, że mój przodek urodził się nie pod nazwiskiem Stasiak (jak sugerują wszystkie późniejsze akty), ale z nazwiskiem Łowicki. Może popełniłam gdzieś błąd, którego nie widzę? Proszę o spojrzenie z boku na te moje bolączki



Tak popełniłaś błąd sugerując się nazwiskiem w indeksie. Liczy się to co w metryce urodzenia niestety w tym przypadku.
Ja w tej sytuacji dopisałabym Rocha brata Grzegorza do drzewa.
Domniemanego ojca Grzegorza i jego przodków nie.

Pozdrawiam

Ala
Awatar użytkownika
kaphis

Sympatyk
Adept
Posty: 275
Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
Podziękował: 4 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: kaphis »

Witaj Alu
Al_Mia pisze: sob 21 lut 2026, 22:52 Tak popełniłaś błąd sugerując się nazwiskiem w indeksie. Liczy się to co w metryce urodzenia niestety w tym przypadku.
Jak w takim razie wytłumaczysz cytuję: "...spłodzone naturalnie z Grzegorza Łowickiego..."?

Jeśli ojciec by tego nie poświadczył nie powinien się znaleźć ten zapis w księdze i widniała by tylko matka bliźniąt.
Al_Mia pisze: sob 21 lut 2026, 22:52 Zgon Marianny zgłosił "jako ojciec" pod wpływem i przymusem pracodawcy/gospodarza ?
Cytuję: "... stawił się Grzegorz Łowicki, kucharz lat dwadzieścia liczący, ojciec zamarłej..." oraz "Marianna Łowicka mająca sześć miesięcy, córka Grzegorza Łowickiego..."

Gdzie jest tu przymus? Ojciec osobiście zgłasza zgon swojej córki. Przecież mógł zgłosić zgon córki niezamężnej kobiety i nie musiał się przyznawać do ojcostwa.

Edycja:

Mamy w 2 dokumentach Grzegorza Łowickiego jako ojca Marianny trzy razy, i raz jako ojca Grzegorza. Jako, że Marianna i Grzegorz byli bliźniakami musimy to zaakceptować jako przyznanie się do ojcostwa obojga dzieci.
Pozdrawiam
Marek Z.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1388
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Al_Mia »

Witaj Marku.
Czy czytałeś akt narodzin bliźniąt ??
Przeczytaj uważnie.
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 318&zoom=1

Narodziny zgłasza gospodarz (Szymela) u którego mieszkała Magdalena.
Tu nie występuje uznanie ojcostwa dzieci. Ojciec nie składa oświadczenia. Nie ma go przy spisywaniu metryki. Skryba nie powinien w ogóle takiego zapisu robić, bo co on był przy poczęciu ???????

Mamy w 2 dokumentach Grzegorza Łowickiego jako ojca Marianny trzy razy, i raz jako ojca Grzegorza.

Nie. Indeksy to nie dokumenty metrykalne. Ktoś popełnił błąd robiąc wykaz.
Fakt jest taki że Grzegorz Łowicki nie uznał formalnie dzieci przy narodzinach. A metryka narodzin decydowała o noszonym przez Grzegorza Stasiaka nazwisku.

Tylko metryka zgonu Marianny może tu coś sugerować i do tego odniosłam się pisząc że może był szantaż albo przekupstwo aby chronić prawdziwego dawcę nasienia ?. Dziecko zmarło a Grzegorz dwa miesiące później brał ślub to i kasa mogła się przydać. To tylko taka sugestia z mojej strony.


Ala
Ostatnio zmieniony ndz 22 lut 2026, 00:20 przez Al_Mia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kaphis

Sympatyk
Adept
Posty: 275
Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
Podziękował: 4 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: kaphis »

Alu,
tak czytałem akt i jestem innego zdania. Skoro dzieci się w jego domu urodziły tam też mogły być spłodzone. Jeszcze zanim przyszła Twoja odp. zdążyłem edytować mój wcześniejszy post. Zgadzam się z Tobą, że jeżeli Grzgorza nie było przy tym nie powinno być to zapisane. Ale sama napisałaś, że liczy się to co jest w metryce. A tam jest zapisany ojciec...
Pozdrawiam
Marek Z.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1388
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Al_Mia »

Ale sama napisałaś, że liczy się to co jest w metryce. A tam jest zapisany ojciec...

Zapis nie wynika z oświadczenia ojca. A to było konieczne szczególnie w przypadku niezamężnej kobiety.
Ojciec nie uznał i tyle. (Biedne kobiety, nie było możliwości badań genetycznych ).

Ala
Awatar użytkownika
kaphis

Sympatyk
Adept
Posty: 275
Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
Podziękował: 4 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: kaphis »

Nie tylko biedne kobiety. Muszę stanąć w obronie płci brzydkiej. ;)

Dziś mamy genetykę i można byłoby spróbować odszukać potomków Grzegorza Łowickiego i porównać wyniki z potomakmi Grzegorza Stasiaka.
Pozdrawiam
Marek Z.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1388
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Re: Ojciec dziecka nieślubnego - dwa odmienne przypadki - jak ująć w drzewie?

Post autor: Al_Mia »

Katarzyna napisała
... znowu no właśnie ... odkryłam jeszcze, że jego córka z pierwszego małżeństwa wyszła za mąż za ślubnego już syna swojego dziadka! czyli za swojego przybranego stryja?! Podaję link, bo może popełniłam gdzieś błąd:

akt nr 11/1866 par. Zduńska Wola https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 216&zoom=1

panna młoda: Wiktoria Stasiak, c. Grzegorza i Magdaleny z Krawczyków małżonków Stasiak, tu jej akt urodzenia: akt nr 199/1849 par. Zduńska Wola https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 196&zoom=1

pan młody: Julian Łowicki, s. Grzegorza i Teofili z Łukaszewskich małżonków Łowickich, tu jego akt urodzenia: akt nr 27/1843 par. Korczew https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 174&zoom=1

Wychodzi na to, że ksiądz nie sprawdzał ich pokrewieństwa. Ich rodzice nie mieli wiedzy o tym pokrewieństwie?


Katarzyno dodam do tego co pisałam wcześniej. To mi jeszcze bardziej sugeruje że Grzegorz Łowicki nie był biologicznym ojcem Grzegorza Stasiaka. Ludzie w tamtych czasach rozmawiali i plotkowali, bardzo dużo wiedzieli o sobie szczególnie w małych miejscowościach. Były ogłoszenia parafialne, ludzie uczęszczali do kościoła zawsze ktoś usłużny się znajdzie co doniesie. Tu raczej przeszkód moim zdaniem nie było.

Ala
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”