Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

General discussion about genealogy (po angielsku); Diskussion über Genealogie (po niemiecku);
Parlons généalogie (po francusku); Дискуссии о генеалогии (po rosyjsku)

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Yaakov7

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 71
Rejestracja: pn 24 gru 2007, 03:10
Lokalizacja: Warszawa

Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Yaakov7 »

Dzień dobry,

Zwracam się z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu zależności między obrządkiem a narodowością w dawnej Galicji, szczególnie na terenie obwodu tarnopolskiego w czasach zaboru austriackiego.

Zawsze uczono mnie, że Polacy byli wyznania rzymskokatolickiego, natomiast Ukraińcy (Rusinowie) należeli do Kościoła greckokatolickiego.

Część moich przodków była w 100% polska. Ich małżeństwa, chrzty dzieci i zgony były rejestrowane w parafiach rzymskokatolickich.

Inna linia mojej rodziny przybyła z Moraw i osiedliła się w obwodzie tarnopolskim. Większość zapisów metrykalnych tej grupy znajduje się w księgach parafii greckokatolickich.

Jeszcze inni przodkowie, prawdopodobnie pochodzący bezpośrednio z regionu Tarnopola, także mają większość swoich akt w parafiach greckokatolickich. W związku z tym nie jestem pewien, czy byli oni Polakami, czy Ukraińcami.

Podczas badań nad pewną rodziną, która wyemigrowała do Brazylia, zauważyłem, że przez wiele dziesięcioleci wszystkie akty były zapisywane w parafii greckokatolickiej. Natrafiłem jednak na dwa lub trzy wpisy z łacińskim skrótem „r.c.” (ritus catholicus), co wskazuje na obrządek rzymskokatolicki.

W związku z tym chciałbym zapytać:

Czy w tamtym okresie możliwe było, aby osoby narodowości polskiej należały do parafii greckokatolickiej, a osoby narodowości ukraińskiej do parafii rzymskokatolickiej? Czy istniały w tej kwestii wyraźne normy społeczne lub administracyjne, czy też przynależność parafialna zależała od miejsca zamieszkania, małżeństw mieszanych, dostępności świątyni lub innych czynników praktycznych?

Z góry dziękuję za pomoc.

Edek
bielecki

Sympatyk
Posty: 625
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35
Podziękował: 2 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: bielecki »

Myślę, że na dużym poziomie ogólności, można faktycznie utożsamiać narodowość rusińską (później ukraińską) z obrządkiem wschodnim, a polską z rzymskim, gdy mówimy o XIX i XX-wiecznej Galicji.

Tyle, że pojęcie narodowości na tych terenach chyba w ogóle wypączkowało z podziału kulturowo-wyznaniowego, a mniej miało wspólnego z etnicznością. Dlatego te rozważania są w pewnym stopniu tautologiczne. Poczucie narodowości polskiej z początku ograniczało się do potomków rzymskokatolickich rodzin szlacheckich, które odczuwały ścisły związek kulturowy z polskością i to promieniowało na rzymskokatolickie warstwy ludowe. Masy mówiące po rusińsku i chodzące do cerkwi w tym kontekście rozwinęły w odpowiedzi, w ciągu wieku XIX, poczucie tożsamości rusińskiej, już narodowe. W innych warunkach historycznych mogłoby być inaczej, czego dowodzą przykłady, gdy ludność mówiąca w jakimś języku, ale kulturowo izolowana, nabywa poczucia narodowego obcego jej etniczności, choćby Mazurzy.

Sytuację komplikuje fakt dość wysokiej częstości małżeństw mieszanych w Galicji, co jest zrozumiałe, gdy nie było bariery religijnej takiej jak między rzymskimi katolikami, a ewangelikami na styku polsko-niemieckim, czy prawosławnymi na rosyjskim, nie mówiąc już o zupełnej niemożliwości w przypadku Żydów. W efekcie spory odsetek ludności chodzącej do kościoła miał rusińskich przodków i vice versa, co musiało dawać szeroką strefę przejściową w zakresie tożsamości narodowej. W takich wypadkach tożsamość ostatecznie wykuwa się zwykle w sytuacji jakiegoś poważnego konfliktu między społecznościami i to zaszło w XX wieku.

Dlatego w odniesieniu do członków konkretnych rodzin, szczególnie mieszanych, te ogólne rozważania mogą nie mieć ostatecznie zastosowania, ich narodowość w ciągu wieku XIX mogła być jeszcze nieustalona, a w dwudziestym mogła zależeć od indywidualnego losu i przekonań osoby, czyli od tego, z którą grupą lojalność osoba ta wybrała. To zachodziło oczywiście na ogół po linii obrządku, ale nie musiało w 100%, bo narodowość wybieramy i odczuwamy sami, podczas gdy wyznanie zwykle wynika z urodzenia w konkretnej rodzinie, a tym bardziej etniczność.

Łukasz
bezkropki

Sympatyk
Posty: 161
Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: bezkropki »

"Myślę, że na dużym poziomie ogólności, można faktycznie utożsamiać narodowość rusińską (później ukraińską) z obrządkiem wschodnim, a polską z rzymskim, gdy mówimy o XIX i XX-wiecznej Galicji."
W prkatycznym roboczym uproszczeniu - jak najbardziej. Jednakowoż potomkowie ludzi wysiedlonych z Beskidów określają się jako Łemkowie. Obywatelstwa im po II wojnie i przesiedleniu powmuszano radzieckie, potem ukraińskie. Na Ukr. jednak nie są uważani za Ukraińców, a oni sami w prywatnych rozmowach też nie do końca się za Ukraińców uważają. (Nie, że teraz, chcąc uniknąć poboru, tylko mieli tak jeszcze przed 2014 r.) Ba! Na podstawie aktów urodzenia dziadków (II RP) uzyskują Karty Polaka.
Czyli co? Czy na potrzeby genealogii, przyjmujemy ww. praktyczne uproszczenie. Gdyby kto jednak chchiał wejść w kwestie kulturowe, etniczne, to pamiętamy, że w tej dziedzinie ww.podział podział jest już nieostry. I tylko po to mój wtręt, żeby to uściślić.
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 810
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Virg@ »

Narodowość jest subiektywna, czyli "jestem tym, kim uważam, że jestem". Tak wynika z definicji GUS:
„Narodowość (przynależność narodowa lub etniczna) jest deklaratywną (opartą na subiektywnym odczuciu) cechą indywidualną każdego człowieka, wyrażającą jego związek emocjonalny (uczuciowy), kulturowy lub genealogiczny (ze względu na pochodzenie rodziców) z określonym narodem”.
W przeszłości pojęcie narodu bywało programowo ograniczane do górnej warstwy społecznej (np. polski „naród szlachecki”) i nie obejmowało ludu.

Bez wyobrażenia własnego państwa nie ma też świadomości narodowej a Polacy w okresie rozbiorów, to naród bezpaństwowy.
Charakter dawnej Galicji idealnie oddaje metafora „amalgamatu” – czyli stopu różnych metali tworzących nową jakość. Ten region nie był po prostu zbiorem żyjących obok siebie grup, ale dynamicznym tyglem, w którym granice etniczne, religijne i kulturowe nieustannie się zacierały.
Galicja to dowód na to, że naród nie jest monolitem z granitu, ale raczej mozaiką, w której poszczególne kamyczki z czasem zaczynają do siebie tak mocno pasować, że trudno je rozdzielić bez uszkodzenia całości.
Zamiast myśleć o Galicji jako o jednolitym bloku, wyobraź sobie mapę, która jest jednocześnie szachownicą i akwarelą:
Szachownica: To podział administracyjny i własnościowy. Polska szlachta w dworach, ukraińscy (rusińscy) chłopi na roli, żydowscy karczmarze i rzemieślnicy w miasteczkach. Każdy miał swoją „rolę”, ale musiał wchodzić w interakcje z sąsiadem.
Akwarela: To kolory, które się rozmywają. W Galicji Wschodniej polskość i ruskość przenikały się tak mocno, że powstała grupa „Gente Rutheni, Natione Poloni” (z rodu Rusini, z narodu Polacy).

Najlepszym obrazem amalgamatu są małżeństwa mieszane, które w Galicji były codziennością.
Często zdarzało się, że w jednej rodzinie ojciec był rzymskim katolikiem (Polakiem), a matka grekokatoliczką (Rusinką czy Ukrainką).
Zgodnie z tradycją: synowie przyjmowali wyznanie ojca, a córki matki.
W efekcie przy jednym stole wigilijnym siedzieli ludzie, którzy za kilkadziesiąt lat mogli identyfikować się z dwoma różnymi, często skonfliktowanymi narodami, mimo tych samych więzów krwi.

W stolicy Galicji (Królestwa Galicji i Lodomerii), mieście moich przodków Lwowie,
- ludzie posługiwali się różnymi językami: „Bałak” lwowski – mieszanka polszczyzny, jidysz, niemieckiego i ukraińskiego,
- funkcjonowały tam austriackie urzędy, barokowe kościoły, cerkwie z cebulastymi hełmami i synagogi,
- a pierogi (ruskie), sznycel (wiedeński), chałka (żydowska) i barszcz. To, co dziś uważamy za „nasze”, było wspólnym dorobkiem.

Czynnikiem wiążącym (spoiwem) w Galicji był mit Najjaśniejszego Pana, Franciszka Józefa I.
Wszyscy – Polacy, Ukraińcy i Żydzi – byli poddanymi jednego monarchy. To tworzyło specyficzną tożsamość „Galicjanina”, która nakładała się na identyfikację etniczną. Żydzi galicyjscy często czuli się jednocześnie wiernymi poddanymi cesarza, ludźmi kultury niemieckiej, a lokalnie – sąsiadami Polaków.

W Galicji proces ten został przerwany przez:
- wzrost nacjonalizmów pod koniec XIX wieku (wymuszanie wyboru: „Jesteś Polakiem czy Ukraińcem?”),
- tragedię wojen światowych, które mechanicznie (i brutalnie) - oddzieliły od siebie składniki tego stopu.

Łączę pozdrowienia –
Lidia
Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31
Otrzymał podziękowania: 3 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Lakiluk »

Virg@ pisze: wt 03 mar 2026, 12:04Czynnikiem wiążącym (spoiwem) w Galicji był mit Najjaśniejszego Pana, Franciszka Józefa I.
Wszyscy – Polacy, Ukraińcy i Żydzi – byli poddanymi jednego monarchy. To tworzyło specyficzną tożsamość „Galicjanina”, która nakładała się na identyfikację etniczną. Żydzi galicyjscy często czuli się jednocześnie wiernymi poddanymi cesarza, ludźmi kultury niemieckiej, a lokalnie – sąsiadami Polaków.

W Galicji proces ten został przerwany przez:
- wzrost nacjonalizmów pod koniec XIX wieku (wymuszanie wyboru: „Jesteś Polakiem czy Ukraińcem?”),
- tragedię wojen światowych, które mechanicznie (i brutalnie) - oddzieliły od siebie składniki tego stopu.
Bajki z mchu i paproci. O czym ty piszesz? Tożsamość Galicjanina? Jeszcze popisz coś o tożsamości moskalskiej czy prusackiej wśród Polaków w innych częściach zaborów...

Polski piękny nacjonalizm z rodził się z obrony wspólnych wartości jak j.polski, religia katolicka, tradycja historyczna, suwerenność polityczna.
Łukasz
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5546
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 19 times
Otrzymał podziękowania: 3 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Krystyna.waw »

Virg@ pisze: wt 03 mar 2026, 12:04 Często zdarzało się, że w jednej rodzinie ojciec był rzymskim katolikiem (Polakiem), a matka grekokatoliczką (Rusinką czy Ukrainką).
Zgodnie z tradycją: synowie przyjmowali wyznanie ojca, a córki matki

To nie była tylko tradycja. Dawno temu na forum wyjaśniał to chyba Andrzej75, że regulowały to przepisy
Prawo o małżeństwie z 1836 roku, które głosiło, że
"synowie spłodzeni w tych małżeństwach, wychowani być winni w religii ojców, a córki w religii matek".
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1688
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: piotr_nojszewski »

Nie było w Galicji żadnego prawa małżeńskiego z 1836 roku. Chyba że jakieś tajne.
Było Prawo z 1836 w Królestwie Polskim i jeśli ktoś tak je odczytał to chyba trochę nie do końca doczytał. Bo jest w tym trochę prawdy.
Mówienie o narodowości w początkach XIX wieku jest anachronizmem.
Ludzie zwykli wtedy nie milie takiej identyfikacji. Natomiast bardziej identyfikowali się z religią i mową.
Narodowość to definicyjnie w zasadzie świadomy wybór chociaż tzw narodowcy zwykle tak nie uważali. Nie wiem jak dziś.
Karta Polaka to pewne ułatwienie dla ludzi. Tak jak wiele osób z Ameryki Południowej chce uzyskać obywatelstwo polskie.
Co do Łemków to sprawa też opiera się na wyborze to jak dyskusja o Kaszubach lub Ślązakach. Nie na to forum.
Co do Cesarza. Polska tradycja narodowa po I wojnje zbudowana została na rusyfikacji/germanizacji. Dlatego typowy Mazowszanin nie kuma tego, że w Galicji banknoty miały polskie napisy, w szkołach też wyższych stopni uczono po polsku a premierem rządu austriackiego bywał Polak. Dlatego każdy obrazek Cesarza budzi zabawne komentarze. Trochę porównując Zalitawii bliżej było do USA niż do znienawidzonych Węgier. I stosunek ludzie do władcy też był do tego adekwatny.
pozdrawiam
Piotr
Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31
Otrzymał podziękowania: 3 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Lakiluk »

piotr_nojszewski pisze: wt 03 mar 2026, 16:41 Nie było w Galicji żadnego prawa małżeńskiego z 1836 roku. Chyba że jakieś tajne.
Było Prawo z 1836 w Królestwie Polskim i jeśli ktoś tak je odczytał to chyba trochę nie do końca doczytał. Bo jest w tym trochę prawdy.
Mówienie o narodowości w początkach XIX wieku jest anachronizmem.
Ludzie zwykli wtedy nie milie takiej identyfikacji. Natomiast bardziej identyfikowali się z religią i mową.
Narodowość to definicyjnie w zasadzie świadomy wybór chociaż tzw narodowcy zwykle tak nie uważali. Nie wiem jak dziś.
Karta Polaka to pewne ułatwienie dla ludzi. Tak jak wiele osób z Ameryki Południowej chce uzyskać obywatelstwo polskie.
Co do Łemków to sprawa też opiera się na wyborze to jak dyskusja o Kaszubach lub Ślązakach.
Krystynie chodziło zapewne o ustawę z 1868 r.

Jak najbardziej możemy mówić o tożsamości narodowej już w XIX w. Co innego za czasów Kopernika, który nie był ani Polakiem, ani Niemcem - za swoją ojczyznę uważał Prusy Królewskie i Książęce, acz był związany z Polską.

Ślązacy i Kaszubi są z zasady Polakami, natomiast nie każdy ich potomek mógł się uważać za Polaka, gdyż część z nich ulegała germanizacji.
Łukasz
bezkropki

Sympatyk
Posty: 161
Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: bezkropki »

Ciekawa dyskusja się wywiązała, mam nadzieję, że Edek znajdzie tu dla siebie tropy w przedmiocie norm społecznych, o które intuicyjnie pyta. Wrzucę jeszcze "dowód anegdotyczny" nt. tych norm społecznych. Na przełomie ub. i obecnego wieku byłam z wizytą na Ukrainie w takiej wsi pod Stanisławowem. No i tam "rence mnie opadli" na hasło "katolicyzm jest polski" i "to religia szlachty". Tam w dyskusji rozwinęłam wątek, że Kościół jest powszechny, nie "polski", że owszem istnieje kościół polskokatolicki, ale jako osobne wyznanie. Tu nie miejsce na to. Podobnie, jak na rozważania nt. historii, etnosów, zagadnień "cenzus majątkowy/społęczny versus wyzanie" Wschodniej Małopolski (mniej więce). Chcę tylko zasygnalizować jak trwałe potrafią być tego rodzaju heurystyki i że nie wzięły się one znikąd. Na pewno info o wyznaniu przodka niesie w sobie jakąś treść. Jaką konkretnie? Żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba "odbadać swój teren".
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 810
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Virg@ »

Lakiluk pisze: wt 03 mar 2026, 14:46Bajki z mchu i paproci. O czym ty piszesz? Tożsamość Galicjanina?
Tożsamość Galicjanina to złożone pojęcie historyczno-kulturowe, wyrosłe na gruncie Królestwa Galicji i Lodomerii (1772–1918). Nie jest to jednolita kategoria etniczna, lecz raczej wielowarstwowa identyfikacja regionalna.
Galicja była domem dla Polaków, Ukraińców (Rusinów), Żydów, a także Niemców i Ormian. Tożsamość ta często wiązała się z wielojęzycznością (o czym wspominałam już w w swoim poprzednim wpisie). Do dziś w regionie przetrwały specyficzne cechy dialektalne oraz słownictwo (np. galicyzmy pochodzenia niemieckiego, jak "szlafrok", "bałamącić" czy powitanie "servus" oraz wiele innych, które słyszałam w domu od Taty Lwowiaka).

Ważnym elementem było lojalistyczne przywiązanie do dynastii Habsburgów (szczególnie Franciszka Józefa I - mit "dobrego cesarza"), co odróżniało Galicjan od mieszkańców zaboru rosyjskiego czy pruskiego.
Po 1867 roku Galicja zyskała szeroką autonomię, stając się "azylem polskości". Polacy mieli wpływ na administrację i edukację, co budowało poczucie wyższości kulturowej nad innymi zaborami. Uniwersytety w Krakowie i Lwowie (Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Jana Kazimierza) stały się centrami polskiej nauki, przyciągającymi Polaków z pozostałych zaborów. W Galicji bez przeszkód działały polskie teatry, muzea i wydawnictwa. To tutaj swobodnie obchodzono rocznice narodowe (np. bitwy pod Grunwaldem), co budowało silną tożsamość narodową, niemożliwą do zamanifestowania pod rosyjskim czy pruskim butem.

Z drugiej strony, tożsamość ta była naznaczona przez skrajne ubóstwo, przeludnienie wsi i masową emigrację "za chlebem". Postać "biednego Galicjanina" stała się literackim i społecznym symbolem regionu.
W obliczu trudnych wydarzeń historycznych, takich jak I Wojna Światowa, Polacy w Galicji udowodnili swoją determinację i jednocześnie potrafili zyskać znaczący wpływ na bieg historii. Ich wyjątkowa sytuacja w obrębie monarchii austro-węgierskiej stała się fundamentem dla późniejszych dążeń do niepodległości i utworzenia własnego państwa.
Dziś tożsamość galicyjska ma charakter prowincjonalny i nostalgiczny. Często odwołuje się do "mitu Galicji" jako krainy tolerancji i porządku (tzw. ordnung), co jest kultywowane zwłaszcza w Krakowie.

I nie są to „Bajki z mchu i paproci.”, moim skromnym zdaniem.
Lakiluk pisze: wt 03 mar 2026, 14:46Jeszcze popisz coś o tożsamości moskalskiej czy prusackiej wśród Polaków w innych częściach zaborów...
O mieszkańcach zaboru rosyjskiego czy pruskiego nie będę pisała (czy też popisywała). Wątek dotyczy bowiem Galicji.
Podsumowując. W Galicji, będącej częścią Austro-Węgier, Polacy w porównaniu do mieszkańców innych zaborów, takich jak Prusy czy Rosja cieszyli się większymi swobodami.
W przeciwieństwie do Rosji, gdzie panował autorytaryzm, Galicja funkcjonowała w ramach monarchii, która pozwalała na pewien stopień autonomii.

Łączę pozdrowienia –
Lidia
Kukawka_stanisław

Sympatyk
Posty: 50
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 13:17

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Kukawka_stanisław »

Gdybyśmy spytali w XVIII czy XIX wieku w dowolnej wsi kaszubskiej, czy są Kaszubami, penie uzyskalibyśmy różne odpowiedzi. Możliwe, że byłaby ona pozytywna (?). Zarazem mieszkańcy tej wsi określiliby, w których sąsiednich wsiach żyją także Kaszubi. Wskazaliby też wsie niekaszubskie. Udajmy się do takiej "niekaszubskiej" wsi z tym samym pytaniem. Możliwe, że jej mieszkańcy także siebie uważają za Kaszubów, a tych z pierwszej wsi nie koniecznie. I co wówczas? Kto jest Kaszubą, a kto nie jest? Odpowiedź na takie pytanie nie koniecznie wynika ze świadomości mieszkańców w tamtych czasach. W większym stopniu polegała na badaniach językoznawców (jest tworem badawczym), którzy określili terytorialny zasięg języka kaszubskiego, odróżniając go od dialektów sąsiednich; np. Kociewiaków czy Borowiaków, czy odrębnych językowo Kosznajdrów. Nazwy regionów nie koniecznie były uświadamiane przez ich mieszkańców. Kociewiacy nie mieli pojęcia, że mieszkają na Kociewiu (nazwa ta pojawia się po raz pierwszy w czasach napoleońskich i nie bardzo wiadomo do czego się odnosiła). Dziś Kociewiacy kultywują swój dialekt (elementarz kociewski, słownik, poezja ...) i pewne tzw. tradycje (stroje, kuchnia ...).
Na koniec warto zauważyć, że na Pomorzu żyła ludność nazwijmy to autochtoniczna, nasadzani od średniowiecza chłopi z krajów niemieckich, z innych regionów Polski (Wielkopolska, Kujawy, Mazowsze, ziemia chełmińska), osadnicy holenderscy. Żyli w tych samych wsiach, zawierali związki małżeńskie, modyfikowali kulturę (w tym język, kulinaria, narzędzia, stroje itp.).Byli katolikami i protestantami. Mieszkając w jednej wsi posługiwali się jednym językiem (musieli się porozumiewać; choć niektórzy byli dwujęzyczni). Pytanie o ich etniczność czy narodowość (w tamtych czasach) nie ma najmniejszego sensu.
Pozdrawiam
Stanisław
bielecki

Sympatyk
Posty: 625
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35
Podziękował: 2 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: bielecki »

Kukawka_stanisław pisze: wt 03 mar 2026, 19:09Mieszkając w jednej wsi posługiwali się jednym językiem (musieli się porozumiewać; choć niektórzy byli dwujęzyczni). Pytanie o ich etniczność czy narodowość (w tamtych czasach) nie ma najmniejszego sensu.
No nie, nie mylmy etniczności z narodowością. Etniczności sobie nie wybieramy. Pytanie o etniczność jak najbardziej ma sens i to nawet bardziej wtedy, niż dziś po stuleciach mieszania się etnosów.

Łukasz
Kukawka_stanisław

Sympatyk
Posty: 50
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 13:17

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: Kukawka_stanisław »

Ciekawe co o swojej etniczności powiedzieliby chłopi w XVIII-XIX wieku. Nie znali takiego terminu. Choć pojęcie takie było już znane, to jednak oznaczało coś zupełnie innego niż obecnie. Proponuję choćby Wikipedię. I dziś termin ten nie jest jednoznaczny i obecne jego rozumienie jest przedmiotem dyskusji naukowych. Nie wiem jak Ty rozumiesz termin "etniczność".
Pozdrawiam - Stanisłaaw
bielecki

Sympatyk
Posty: 625
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35
Podziękował: 2 times
Otrzymał podziękowania: 8 times

Re: Obrządek rzymskokatolicki i greckokatolicki a narodowość w dawnej Galicji – prośba o wyjaśnienie

Post autor: bielecki »

Kukawka_stanisław pisze: wt 03 mar 2026, 19:47 Ciekawe co o swojej etniczności powiedzieliby chłopi w XVIII-XIX wieku. Nie znali takiego terminu. Choć pojęcie takie było już znane, to jednak oznaczało coś zupełnie innego niż obecnie. Proponuję choćby Wikipedię. I dziś termin ten nie jest jednoznaczny i obecne jego rozumienie jest przedmiotem dyskusji naukowych. Nie wiem jak Ty rozumiesz termin "etniczność".
Pozdrawiam - Stanisłaaw
Oczywiście, że możemy mieć różne definicje etniczności, ale to nie znaczy, że sam termin czy jego treść nie ma sensu w odniesieniu do np. XVIII wieku. To zaś, że ludzie o których dyskutujemy, nie znali tego terminu, tym bardziej nie ma nic do rzeczy. Etniczność odnosi się do biologicznego pochodzenia z jakiejś dającej się zdefiniować grupy, relatywnie bliskiej genetycznie. Wiąże się to z faktem, że w przeszłości wiele razy w historii były wąskie gardła populacyjne, przeżywało dość niewiele osób, one odbudowywały populację na danym terenie.

Dlatego pochodzący z naszych ziem potomek Pomorzan będzie etnicznie odmienny od Niemców osadzonych tu w średniowieczu, żeby odnieść się do Twojego przykładu. Oczywiście mówię o tamtych czasach, bo dziś się wszystko wymieszało.

Łukasz
ODPOWIEDZ

Wróć do „General Discussion ( English, German, French, Russian .. inne )”