Pytanie do genealogów
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Pytanie do genealogów
Czy zdarzyło się komuś z Was, że przy poszukiwaniu osób związanych z jakąś rodziną, ktoś zupełnie obcy, niezwiązany z tą rodzina której przodków szukacie, "poprosił" o zaprzestanie poszukiwań i zostawienie przeszłości w spokoju ? Co robicie w takiej sytuacji? Jak reagujecie na takie "prośby"?
pozdrawiam
Anka
pozdrawiam
Anka
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1944
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Re: Pytanie do genealogów
Chyba nie bardzo rozumiem. Dlaczego ktoś obcy miałby mi czegokolwiek "zabraniać" lub ewentualnie prosić o zaniechanie poszukiwań.
Mogłabym ewentualnie przyjąć prośbę o nieupublicznianie jakichś "tajemnic", które mogą dotyczyć tego człowieka bezpośrednio, ale inne powody? Nie bardzo je widzę. Zresztą tego zabrania mi Ustawa o ochronie danych osobowych.
Mogłabym ewentualnie przyjąć prośbę o nieupublicznianie jakichś "tajemnic", które mogą dotyczyć tego człowieka bezpośrednio, ale inne powody? Nie bardzo je widzę. Zresztą tego zabrania mi Ustawa o ochronie danych osobowych.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Pytanie do genealogów
Może inaczej. Zbierasz informacje o rodzinie x. Szukasz wszędzie gdzie się da, żeby wyciągnąć co się da. Sporo osób wie kto szuka i o kim informacji szuka. Któregoś dnia przychodzi do Ciebie osoba która się nie przedstawia i "prosi" Cię o zaprzestanie poszukiwań. Nie chodzi o ujawnianie danych, tylko o " zostawienie przeszłości w spokoju".Małgorzata_Kulwieć pisze: czw 19 mar 2026, 15:14 Chyba nie bardzo rozumiem. Dlaczego ktoś obcy miałby mi czegokolwiek "zabraniać" lub ewentualnie prosić o zaniechanie poszukiwań.
Mogłabym ewentualnie przyjąć prośbę o nieupublicznianie jakichś "tajemnic", które mogą dotyczyć tego człowieka bezpośrednio, ale inne powody? Nie bardzo je widzę. Zresztą tego zabrania mi Ustawa o ochronie danych osobowych.
Co byś z tym zrobiła?
pozdrawiam
Anka
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1944
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Re: Pytanie do genealogów
Oooo, kochana! Na takie dictum, to bym pogoniła! Kulturalnie, bez obrazy, ale jednak bym pogoniła. Moja sprawa co robię. Zwłaszcza, że robiłby to anonimowo. Z takimi to nawet bym nie rozmawiała.
Przecież to, co mogę znaleźć ja, może znaleźć i tysiąc innych osób. Ale nie wszystko udostępniam, a właściwie bardzo niewiele i w zasadzie tylko urodził sie, ślub brał, umarł. Staram się też zachować takt i nie informować nikogo o zbyt drastycznych sprawach.
Dam Ci przykład z mojego drzewa. W jednej gałęzi jest ktoś, kto był siepaczem stalinowskim. Ma ten ktoś na sumieniu ponad 5000 zamordowanych ludzi. Znalazłam wszystko to co dostępne w sieci na jego temat. Wiem, z której gałęzi pochodzi. Wiem kto jest jego potomkiem, gdzie mieszka i nawet mam z nimi genealogiczny kontakt.
Nie ujawniłam ani im, ani nikomu innemu kim był ten człowiek. Może oni wiedzą, może nie. Z mojej strony dostali tylko akt urodzenia, ślubu nie brał, a jego śmierć jest owiana tajemnicą.
Gdyby przyszedł ktoś z tej gałęzi i poprosił żebym nie upubliczniała, to oczywiście zgoda (bo i tak nie upubliczniam), ale gdyby poprosili abym nie szukała, to nie. To czy szukam, to wyłącznie moja sprawa.
Aaaa, o mnie to wszyscy wiedzą w jakim rodzie szukam, ale dokładnie i personalnie, to akurat nikt nie wie.
Przecież to, co mogę znaleźć ja, może znaleźć i tysiąc innych osób. Ale nie wszystko udostępniam, a właściwie bardzo niewiele i w zasadzie tylko urodził sie, ślub brał, umarł. Staram się też zachować takt i nie informować nikogo o zbyt drastycznych sprawach.
Dam Ci przykład z mojego drzewa. W jednej gałęzi jest ktoś, kto był siepaczem stalinowskim. Ma ten ktoś na sumieniu ponad 5000 zamordowanych ludzi. Znalazłam wszystko to co dostępne w sieci na jego temat. Wiem, z której gałęzi pochodzi. Wiem kto jest jego potomkiem, gdzie mieszka i nawet mam z nimi genealogiczny kontakt.
Nie ujawniłam ani im, ani nikomu innemu kim był ten człowiek. Może oni wiedzą, może nie. Z mojej strony dostali tylko akt urodzenia, ślubu nie brał, a jego śmierć jest owiana tajemnicą.
Gdyby przyszedł ktoś z tej gałęzi i poprosił żebym nie upubliczniała, to oczywiście zgoda (bo i tak nie upubliczniam), ale gdyby poprosili abym nie szukała, to nie. To czy szukam, to wyłącznie moja sprawa.
Aaaa, o mnie to wszyscy wiedzą w jakim rodzie szukam, ale dokładnie i personalnie, to akurat nikt nie wie.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Pytanie do genealogów
Oooo, kochana! Na takie dictum, to bym pogoniła! Kulturalnie, bez obrazy, ale jednak bym pogoniła. Moja sprawa co robię. Zwłaszcza, że robiłby to anonimowo. Z takimi to nawet bym nie rozmawiała. - nie próbowałabyś się jakoś dowiedzieć kto to był i dlaczego "prosi" ?
Ja mam być może odwrotną sytuację do Twojej. Pisałam już o niej na forum. 1960 w niewyjaśnionych okolicznościach umiera X, trzy miesiące po nim umiera jego żona. Po śmierci żony dzieci oddano do domu dziecka, majątek ruchomy rozkradziono a dom spalono. Oficjalnie zrobili to mieszkańcy wsi. W 1980 w niewyjaśnionych okolicznościach umiera jedno z dzieci.
Rozwiązuję zagadkę
Kto, co i jak. I czy rzeczywiście mieszkańcy wsi.
pozdrawiam
Anka
Ja mam być może odwrotną sytuację do Twojej. Pisałam już o niej na forum. 1960 w niewyjaśnionych okolicznościach umiera X, trzy miesiące po nim umiera jego żona. Po śmierci żony dzieci oddano do domu dziecka, majątek ruchomy rozkradziono a dom spalono. Oficjalnie zrobili to mieszkańcy wsi. W 1980 w niewyjaśnionych okolicznościach umiera jedno z dzieci.
Rozwiązuję zagadkę
pozdrawiam
Anka
-
Piotrowski_Dariusz_1967

- Posty: 281
- Rejestracja: wt 14 lip 2020, 18:37
Re: Pytanie do genealogów
Jeżeli dotyczy to lat 1930-50 , to trochę wygląda to jak scenariusz serialu TVP "Dom pod Orłami" (wątek polsko-rusko-ukraiński)niki.ix pisze: czw 19 mar 2026, 15:28Może inaczej. Zbierasz informacje o rodzinie x. Szukasz wszędzie gdzie się da, żeby wyciągnąć co się da. Sporo osób wie kto szuka i o kim informacji szuka. Któregoś dnia przychodzi do Ciebie osoba która się nie przedstawia i "prosi" Cię o zaprzestanie poszukiwań. Nie chodzi o ujawnianie danych, tylko o " zostawienie przeszłości w spokoju".Małgorzata_Kulwieć pisze: czw 19 mar 2026, 15:14 Chyba nie bardzo rozumiem. Dlaczego ktoś obcy miałby mi czegokolwiek "zabraniać" lub ewentualnie prosić o zaniechanie poszukiwań.
Mogłabym ewentualnie przyjąć prośbę o nieupublicznianie jakichś "tajemnic", które mogą dotyczyć tego człowieka bezpośrednio, ale inne powody? Nie bardzo je widzę. Zresztą tego zabrania mi Ustawa o ochronie danych osobowych.
Co byś z tym zrobiła?
pozdrawiam
Anka
Pozdrawiam Darek
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Pytanie do genealogów
Nie oglądałam ale przeczytałam streszczenie.Piotrowski_Dariusz_1967 pisze: czw 19 mar 2026, 18:56
Jeżeli dotyczy to lat 1930-50 , to trochę wygląda to jak scenariusz serialu TVP "Dom pod Orłami" (wątek polsko-rusko-ukraiński)
Pozdrawiam Darek
Historia rodziny której zagadkę rozwiązuję zaczyna się trochę później od tej filmowej, 1960 i 1980 albo wcześniej jak doliczyć niewyjaśniony zgon z lat 20. Na razie nie znalazłam żadnych powiązań rodzinnych z Kresami. Ale zbadałam przodków od XVIII w. Może coś wcześniej. Nie wiem. Zakładam dwie wersje: pochodzenie albo byli świadkami czegoś czego widzieć nie powinni.
W tej drugiej wersji wątek polsko-rusko-ukraiński jest możliwy.
pozdrawiam
Anka
- kaphis

- Posty: 356
- Rejestracja: pn 10 sty 2011, 10:40
- Podziękował: 20 times
- Otrzymał podziękowania: 43 times
Re: Pytanie do genealogów
Witam,
właśnie w takiej chwili badania okazują się jeszcze bardziej interesujące. Każdy ma prawo poprosić o zaprzestanie poszukiwań i nie musi podawać powodu. Dawno temu kiedy jeszcze raczkowałem w badaniach genealogicznych, bardzo daleka krewna usunęła mi z drzewa online całą swoją linie oraz część moich własnych ustaleń. Zaciekawiło mnie to do tego stopnia, że wszystko przywróciłem z wersji ofline i szukałem odpowiedzi. Okazało się, że zainteresowana chciała ukryć fakt, że jej rodzice byli bardzo bliską rodziną a ona sama była córką ze związku matki i brata swojego rodzica. Gdyby inaczej postąpiła i powiedziała słuchaj jest tak i nie chcę żeby to teraz wyszło na jaw, prawdopodobnie przymknął bym oko zostawiając wskazówkę w notatkach.
właśnie w takiej chwili badania okazują się jeszcze bardziej interesujące. Każdy ma prawo poprosić o zaprzestanie poszukiwań i nie musi podawać powodu. Dawno temu kiedy jeszcze raczkowałem w badaniach genealogicznych, bardzo daleka krewna usunęła mi z drzewa online całą swoją linie oraz część moich własnych ustaleń. Zaciekawiło mnie to do tego stopnia, że wszystko przywróciłem z wersji ofline i szukałem odpowiedzi. Okazało się, że zainteresowana chciała ukryć fakt, że jej rodzice byli bardzo bliską rodziną a ona sama była córką ze związku matki i brata swojego rodzica. Gdyby inaczej postąpiła i powiedziała słuchaj jest tak i nie chcę żeby to teraz wyszło na jaw, prawdopodobnie przymknął bym oko zostawiając wskazówkę w notatkach.
-
bezkropki

- Posty: 172
- Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Pytanie do genealogów
Uprzejmie ignoruję. Cenzury podobno już nie ma. Jest za to (podobno) wolność uprawiania nauki/badań.
NIe dyskutuję, nie przekonuję, nie bronię swego stanowiska, w ogóle nie rozmawiam, tylko po prostu (wybaczcie bezpośredniość) OLEWAM.
Jak dotąd miałam tylko jedną taką "prośbę" skierowaną do mnie osobiście. Może dlatego, tylko jedną, że moje publikacje mają charakter badawczy, a nie sensacyjny, czy plotkarski;), że dyskrecja, że RODO, Tj. wyniki badań do publikacji formułowane są tak, by nikt nie doznał krzywdy na opinii. No chyba, że są twarde dowody na to, kto doniósł na kogo, a ja piszę właśnie np. o miejscowej partyzantce i jej losach w latach 50tych ub.wieku. Ale to są fakty, a nie pomówienia. I w tekście nie poddaję ocenie działań donosicieli, a tylko informacje (twarde fakty), zresztą źródłowe.
Nie wchodziłam w pyskówki, poinformowałam natomiast o drodze sądowej. Jak dotąd nikt przeciwko mnie do Sądu nie wystąpił.
Podkreślam: to, co mam zgromadzone w notatkach, to moja PRYWATNA sprawa. I do tej prywatności ja też mam prawo. A publikować dane trzeba tak, by nie naruszyć prywatności osób trzecich, co chyba zamyka temat.
W praktyce genealogicznej robię tak, że jak się z ludźmi z którejś "gałęzi" dzielę moim drzewem, to daję im to doprowadzone tak do pocz. XX w. i mówię "dalej sobie swoją gałąź uzupełniajcie sami". Ja widzę niektóre gałęzie doprowadozne do współczesności, ale tylko na użytek prywatny, ode mnie do innych to nie wychodzi. W razie potrzeby kontaktuję ze sobą osoby z różnych gałęzi i jak się zainteresowani dogadają ze sobą, to już ich sprawa.
NIe dyskutuję, nie przekonuję, nie bronię swego stanowiska, w ogóle nie rozmawiam, tylko po prostu (wybaczcie bezpośredniość) OLEWAM.
Jak dotąd miałam tylko jedną taką "prośbę" skierowaną do mnie osobiście. Może dlatego, tylko jedną, że moje publikacje mają charakter badawczy, a nie sensacyjny, czy plotkarski;), że dyskrecja, że RODO, Tj. wyniki badań do publikacji formułowane są tak, by nikt nie doznał krzywdy na opinii. No chyba, że są twarde dowody na to, kto doniósł na kogo, a ja piszę właśnie np. o miejscowej partyzantce i jej losach w latach 50tych ub.wieku. Ale to są fakty, a nie pomówienia. I w tekście nie poddaję ocenie działań donosicieli, a tylko informacje (twarde fakty), zresztą źródłowe.
Nie wchodziłam w pyskówki, poinformowałam natomiast o drodze sądowej. Jak dotąd nikt przeciwko mnie do Sądu nie wystąpił.
Podkreślam: to, co mam zgromadzone w notatkach, to moja PRYWATNA sprawa. I do tej prywatności ja też mam prawo. A publikować dane trzeba tak, by nie naruszyć prywatności osób trzecich, co chyba zamyka temat.
W praktyce genealogicznej robię tak, że jak się z ludźmi z którejś "gałęzi" dzielę moim drzewem, to daję im to doprowadzone tak do pocz. XX w. i mówię "dalej sobie swoją gałąź uzupełniajcie sami". Ja widzę niektóre gałęzie doprowadozne do współczesności, ale tylko na użytek prywatny, ode mnie do innych to nie wychodzi. W razie potrzeby kontaktuję ze sobą osoby z różnych gałęzi i jak się zainteresowani dogadają ze sobą, to już ich sprawa.
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Pytanie do genealogów
Dziękuję za podpowiedzi.
właśnie w takiej chwili badania okazują się jeszcze bardziej interesujące ... to prawda.
Kusiło mnie żeby poznać tożsamość ale posłucham podpowiedzi Małgorzaty i Anny, i oleję " gościa".
pozdrawiam
Anka
właśnie w takiej chwili badania okazują się jeszcze bardziej interesujące ... to prawda.
Kusiło mnie żeby poznać tożsamość ale posłucham podpowiedzi Małgorzaty i Anny, i oleję " gościa".
pozdrawiam
Anka
-
bezkropki

- Posty: 172
- Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Pytanie do genealogów
Jeśli jest możliwość, to poznaj tożsamość nachodzącego Cię nachała. To też jest informacja.niki.ix pisze: sob 21 mar 2026, 21:53
Kusiło mnie żeby poznać tożsamość ale posłucham podpowiedzi Małgorzaty i Anny, i oleję " gościa".
Jednak jego tożsamość nie ma wpływu na TWOJE prace genealo. MASZ do tych prac prawo. Ktoś ma prawo się na to krzywić, Ty masz prawo badać.
Ja bym spóbowała poznać tożsamość "gościa", a potem bym robiła swoje, bez względu na jego ocenę moich działań (owczywiście standardy pracy naukowej, czy poszanowania godności innych mamy w domyśle).
Wybacz jeszcze wtręt osobisty, ja alergicznie reaguję na wszelakie ingerencje tego rodzaju. Wzięło mi się to chyba stąd, że w poprzednim ustroju, przed maturą dwóch smutnych mnie z góry poinformowało na które studia się nie dostanę, nawet jak zdam. Teraz korzystam więc z praw człowieka - prowadzę badania i cześć. Kowalskiemu się to może nie podobać, MA on prawdo do swoich fobii, ale mnie jako badacza to NIE WIĄŻE. To jego problem. NIech idzie na terapię, albo do sądu, mnie mu nachodzić nie wolno.
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
-
niki.ix

- Posty: 338
- Rejestracja: sob 02 lis 2024, 21:25
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Pytanie do genealogów
Ja się spotkałam z tym po raz pierwszy, Ale moje poszukiwania są trochę inne niż typowe badania genealogiczne. Muszę wyjaśnić zdarzenie z roku 60 i 80. Osoby które mogą mieć jakieś informacje jeszcze żyją i rozmawiając z nimi pamiętam o RODO ale to RODO jest na drugim planie. Nie ujawniam ale nie mam pewności co zrobi rozmówca. Poza tym wieść się niesie. Czasy które wspomniałaś znam z książek i opowiadań, i mam nadzieję że są poza nami i nikomu nie przyjdzie do głowy wracać do takich metod.bezkropki pisze: sob 21 mar 2026, 22:05
Wybacz jeszcze wtręt osobisty, ja alergicznie reaguję na wszelakie ingerencje tego rodzaju...
pozdrawiam
Anka
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1944
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Re: Pytanie do genealogów
Aniu, pozwolę sobie na wtręt poboczny. Czasy się zmieniły, ale ludzie nie. I jak gdzieś, kiedyś, komuś będzie potrzeba, to zrobi dokładnie to samo co wtedy. Może tylko innymi metodami, ale efekt będzie taki sam "przykry".
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
bezkropki

- Posty: 172
- Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Pytanie do genealogów
Tak, "wieść się niesie", taka jej natura:). Ale jeśli to nie Ty rozpowszechniasz, to co się martwisz, niech się martwią ci, którzy mają "długie jęzory". Jeśli ktoś roznosi różne sensacje, bo tak lubi, to i tak by to robił bez względu na to, co zrobisz Ty, albo inny badacz.niki.ix pisze: sob 21 mar 2026, 22:26 Muszę wyjaśnić zdarzenie z roku 60 i 80. Osoby które mogą mieć jakieś informacje jeszcze żyją i rozmawiając z nimi pamiętam o RODO ale to RODO jest na drugim planie. Nie ujawniam ale nie mam pewności co zrobi rozmówca. Poza tym wieść się niesie. Czasy które wspomniałaś znam z książek i opowiadań, i mam nadzieję że są poza nami i nikomu nie przyjdzie do głowy wracać do takich metod.
pozdrawiam
Anka
A sprawy z czasów, w których istnieją świadkowie KONIECZNIE trzeba rozwiąząć za życia tychże swiadków. Bo potem zostają nam już tylko hipotezy. Hipotezy i żal, że się nie zdązyło. Badaj więc i utrwal ile tylko zdołasz (wiadomo, taktownie itd. ale to zdaje się masz w standardzie) . Pleciugami się nieprzejmuj, a zastraszać się też nie dawajmy. Ten kij (zastraszanie) ma DWA końce. - Nachodzącego Cię natręta można (w uproszeniu) ścigać przez prawo. Zakładam oczywiście, że polecenia "nie badaj" nie wydały Ci służby w związku ze sprawą, którą prowadzą. (A jeśli nie w związku ze sprawą, to ja i tak bym się nie przejmowała, ale to już inna opowieść).
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
-
PawelKoss

- Posty: 479
- Rejestracja: ndz 21 mar 2021, 19:11
- Podziękował: 6 times
- Otrzymał podziękowania: 10 times
Re: Pytanie do genealogów
Temat trochę zboczył od pierwotnego ale tego się można było spodziewać.
Czytając Wasze wypowiedzi i hasła wolnościowe przychodzi mi do głowy jedna rzecz, warto pamiętać, że wolność kończy się tam, gdzie narusza się wolność innej osoby.
Teoretycznie działania przodków i rodziny nie powinny wpływać na ocenę potomków ale wszyscy wiemy, że to tak nie działa. Zarówno wśród osób publicznych, że przypomnę dziadka w Wehrmachcie, jak i na samym dole społeczeństwa, gdzieś na wsiach, gdzie pamięta się kto donosił i kto kogo zabił.
Pozdrawiam
Paweł
Czytając Wasze wypowiedzi i hasła wolnościowe przychodzi mi do głowy jedna rzecz, warto pamiętać, że wolność kończy się tam, gdzie narusza się wolność innej osoby.
Teoretycznie działania przodków i rodziny nie powinny wpływać na ocenę potomków ale wszyscy wiemy, że to tak nie działa. Zarówno wśród osób publicznych, że przypomnę dziadka w Wehrmachcie, jak i na samym dole społeczeństwa, gdzieś na wsiach, gdzie pamięta się kto donosił i kto kogo zabił.
Pozdrawiam
Paweł