Status społeczny karczmarza/szynkarza
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
AdamML

- Posty: 184
- Rejestracja: sob 25 paź 2025, 21:11
- Lokalizacja: Grodno
- Podziękował: 23 times
- Otrzymał podziękowania: 6 times
Status społeczny karczmarza/szynkarza
Dobry wieczór,
Chciałbym zapytać o to, jakim statusem cieszył się karczmarz/szynkarz w pierwszej połowie XIX wieku w okolicach Grójca (parafia Błędów). Otóż mój pra[...]dziad, Wawrzyniec Kępka był szynkarzem we wsi Golianki. Jak to wyglądało? Zakładam, że nie płacił pańszczyzny. Był człowiekiem wolnym, czy przywiązanym do miejscowego szlachcica?
Chciałbym zapytać o to, jakim statusem cieszył się karczmarz/szynkarz w pierwszej połowie XIX wieku w okolicach Grójca (parafia Błędów). Otóż mój pra[...]dziad, Wawrzyniec Kępka był szynkarzem we wsi Golianki. Jak to wyglądało? Zakładam, że nie płacił pańszczyzny. Był człowiekiem wolnym, czy przywiązanym do miejscowego szlachcica?
Pozdrawiam,
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
-
mbeelas

- Posty: 380
- Rejestracja: ndz 31 lip 2022, 03:57
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
W pierwszej połowie XIX wieku karczmarz (często też zwany szynkarzem, arendarzem lub dzierżawcą propinacji) na Mazowszu — także w okolicach Grójec i parafii Błędów — zajmował pozycję dość specyficzną: z jednej strony był człowiekiem potrzebnym i stosunkowo zamożnym, z drugiej jednak pozostawał społecznie „pomiędzy” chłopami a dworem. Najważniejsze jest tu pojęcie propinacji — czyli monopolu właściciela dóbr ziemskich na produkcję i sprzedaż alkoholu. W praktyce dziedzic oddawał karczmę w dzierżawę osobie, która prowadziła wyszynk trunków, często także zajazd, handel, czasem drobny kredyt czy pośrednictwo handlowe.AdamML pisze: ndz 10 maja 2026, 20:35 Dobry wieczór,
Chciałbym zapytać o to, jakim statusem cieszył się karczmarz/szynkarz w pierwszej połowie XIX wieku w okolicach Grójca (parafia Błędów). Otóż mój pra[...]dziad, Wawrzyniec Kępka był szynkarzem we wsi Golianki. Jak to wyglądało? Zakładam, że nie płacił pańszczyzny. Był człowiekiem wolnym, czy przywiązanym do miejscowego szlachcica?
Karczmarz zwykle:
- nie był chłopem pańszczyźnianym,
- miał większą samodzielność ekonomiczną,
- obracał gotówką,
- utrzymywał kontakty z dworem, kupcami i podróżnymi.
To dawało mu pewien prestiż praktyczny, ale niekoniecznie wysoki prestiż społeczny.
W oczach chłopów:
- bywał postrzegany jako ktoś „sprytny”, bogatszy i bliższy dworu,
- czasem budził niechęć przez handel alkoholem i udzielanie kredytu.
W oczach szlachty:
- był potrzebnym administratorem dochodów propinacyjnych,
Marcin
-
Zbig_Kowalski

- Posty: 183
- Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
- Otrzymał podziękowania: 22 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
.
Ostatnio zmieniony wt 11 sie 2026, 22:45 przez Zbig_Kowalski, łącznie zmieniany 1 raz.
------------
Pozdrawiam, Zbig
Pozdrawiam, Zbig
- dzika_jagoda

- Posty: 211
- Rejestracja: sob 13 lip 2024, 19:33
- Podziękował: 19 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Pracując jako szynkarz wcale nie musiał być zdeklasowany społecznie.
Wręcz przeciwnie zdaje się nawet ,że można go nazwać obrotnym człowiekiem...bo szynkarzami byli zazwyczaj żydzi (naród znany z obrotności i przedsiębiorczości - który nie mógł mieć własności ziemskiej albo nią czasami gardził uznając handel za coś lepszego) a jeśli był propinatorem to znaczy ,że mógł mieć dobre kontakty z właścicielami wsi/folwarku ,gdyż to szlachta posiadała przede wszystkim prawo do pędzenia gorzałki i innych alkoholi...szynkarz to wedle mojej wiedzy osoba zajmująca się sprzedażą właśnie alkoholu ,prawdopodobnie intratny zawód znając historie o rozpijaniu narodu przez zaborców
a i chęć do picia naszego narodu niemała (no generalnie narodów północy - nie tylko nas... Finowie,Niemcy i Szwedzi też mają niezłe statystyki).
Sama mam wśród przodków szynkarzy. I z tego co mi się udało ustalić przodek mojego dziadka,żyjący w Końskowoli (to Lubelszczyzna) był człowiek piśmiennym i jego podpis widnieje w księgach rachunkowych miasta Końskowoli gdzie poświadcza za rzetelność rachunków w księdze ,w której gromadzono zapiski o wydatkach miasta (potem zaborcy zabrali jej prawa miejskie,które to podupadło po powstaniu styczniowym)...
Ponadto jako szynkarz miał raczej wysoki status społeczny,gdyż pełnił 3 lata z rzędu funkcję ławnika oprócz tego. Jeśli jesteś ciekaw możesz zobaczyć na regestry lubgens Szymona Korzeniowskiego z Końskowoli - bo to właśnie on jest podspisany w księgach z 1830-1833 miasta Końskowola...
a prawdopodobnie sie "wżenił" w rodzinę, w której było szynkarstwo uprawiane ,gdyż w aktach pierwszego małżeństwa jest po prostu wpisany jako rzemieślnik szewc,a to potem po 2 ślubie z "moją" prababką (kobietą od której pochodzę) - jest wpisany w akta przez urzędnika stanu cywilnego bądź księdza jako szynkarz.
O jego statusie jako osobie wykonującej zawód (?) szynkarza może również świadczyć to,że miał 3 żony i 15 dzieci (10 chłopców i 5 dziewczynek).
Stać go było zatem na utrzymanie tego całego "towarzystwa" najprawdopodobniej...właśnie z szynkarstwa.
Więc nie deprecjonowałabym ludzi wykonujących ten rodzaj działalności ...W Pana przypadku mógł to być albo konwertyta żydowski albo polski chłop który miał dobry kontakt z panem/właścicielem folwarku. Zawód raczej dla osob obrotnych - w moim odczuciu. Mój przodek był chrześcijaninem.
pozdrawiam Jagoda z Lublina
Wręcz przeciwnie zdaje się nawet ,że można go nazwać obrotnym człowiekiem...bo szynkarzami byli zazwyczaj żydzi (naród znany z obrotności i przedsiębiorczości - który nie mógł mieć własności ziemskiej albo nią czasami gardził uznając handel za coś lepszego) a jeśli był propinatorem to znaczy ,że mógł mieć dobre kontakty z właścicielami wsi/folwarku ,gdyż to szlachta posiadała przede wszystkim prawo do pędzenia gorzałki i innych alkoholi...szynkarz to wedle mojej wiedzy osoba zajmująca się sprzedażą właśnie alkoholu ,prawdopodobnie intratny zawód znając historie o rozpijaniu narodu przez zaborców
Sama mam wśród przodków szynkarzy. I z tego co mi się udało ustalić przodek mojego dziadka,żyjący w Końskowoli (to Lubelszczyzna) był człowiek piśmiennym i jego podpis widnieje w księgach rachunkowych miasta Końskowoli gdzie poświadcza za rzetelność rachunków w księdze ,w której gromadzono zapiski o wydatkach miasta (potem zaborcy zabrali jej prawa miejskie,które to podupadło po powstaniu styczniowym)...
Ponadto jako szynkarz miał raczej wysoki status społeczny,gdyż pełnił 3 lata z rzędu funkcję ławnika oprócz tego. Jeśli jesteś ciekaw możesz zobaczyć na regestry lubgens Szymona Korzeniowskiego z Końskowoli - bo to właśnie on jest podspisany w księgach z 1830-1833 miasta Końskowola...
a prawdopodobnie sie "wżenił" w rodzinę, w której było szynkarstwo uprawiane ,gdyż w aktach pierwszego małżeństwa jest po prostu wpisany jako rzemieślnik szewc,a to potem po 2 ślubie z "moją" prababką (kobietą od której pochodzę) - jest wpisany w akta przez urzędnika stanu cywilnego bądź księdza jako szynkarz.
O jego statusie jako osobie wykonującej zawód (?) szynkarza może również świadczyć to,że miał 3 żony i 15 dzieci (10 chłopców i 5 dziewczynek).
Stać go było zatem na utrzymanie tego całego "towarzystwa" najprawdopodobniej...właśnie z szynkarstwa.
Więc nie deprecjonowałabym ludzi wykonujących ten rodzaj działalności ...W Pana przypadku mógł to być albo konwertyta żydowski albo polski chłop który miał dobry kontakt z panem/właścicielem folwarku. Zawód raczej dla osob obrotnych - w moim odczuciu. Mój przodek był chrześcijaninem.
pozdrawiam Jagoda z Lublina
Pozdrawiam,
Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych

Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych
-
AdamML

- Posty: 184
- Rejestracja: sob 25 paź 2025, 21:11
- Lokalizacja: Grodno
- Podziękował: 23 times
- Otrzymał podziękowania: 6 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
W akcie ślubu jego syna, Jana, jest fragment iż był synem „z Wawrzyńca i Maryanny z Zawiszlaków małżonków Kępka już nieżyjących Karczmarzy urodzonym”. Tak też są określani w jego akcie urodzenia:Zbig_Kowalski pisze: ndz 10 maja 2026, 21:13Dlaczego nie sprawdzasz źródeł, które są łatwo dostępne, nawet na tej stronie? Parafia Błędów jest zindeksowana, a tu jest najwyraźniej ślub tego Kępki (bo jest jeszcze zgon drugiego, ale miał 10 lat):AdamML pisze: ndz 10 maja 2026, 20:35 Dobry wieczór,
Chciałbym zapytać o to, jakim statusem cieszył się karczmarz/szynkarz w pierwszej połowie XIX wieku w okolicach Grójca (parafia Błędów). Otóż mój pra[...]dziad, Wawrzyniec Kępka był szynkarzem we wsi Golianki. Jak to wyglądało? Zakładam, że nie płacił pańszczyzny. Był człowiekiem wolnym, czy przywiązanym do miejscowego szlachcica?
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 0000000004
Jak widać był parobkiem i jest to wyraźnie rozdzielone od statusu gospodarza (łan i związane z tym powinności) jak dla innych osób w akcie. ... ...
Akt urodzenia syna (jako Marcin Jan)(akt 121): https://metryki.genealodzy.pl/
Akt małżeństwa tego samego syna (jako Jan)(akt 32): https://metryki.genealodzy.pl/
W obu dokumentach Wawrzyniec jest szynkarzem/karczmarzem. W pierwszym jako ojciec, w drugim jako nieżyjący.
autor: AdamML » pn 11 maja 2026, wysłany: 17:46 *
Skłaniam się raczej ku chłopu z kontaktami. Przodek był chrześcijaninem, a i nigdy nie słyszałem wzmianek o Żydzie w rodziniedzika_jagoda pisze: pn 11 maja 2026, 14:42 Pracując jako szynkarz wcale nie musiał być zdeklasowany społecznie.
Wręcz przeciwnie zdaje się nawet ,że można go nazwać obrotnym człowiekiem...bo szynkarzami byli zazwyczaj żydzi (naród znany z obrotności i przedsiębiorczości - który nie mógł mieć własności ziemskiej albo nią czasami gardził uznając handel za coś lepszego) a jeśli był propinatorem to znaczy ,że mógł mieć dobre kontakty z właścicielami wsi/folwarku , ... ...
* Moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych jedna po drugiej na Forum, aby dopisać zapomnianą informację proszę korzystać z funkcji edytowania posta, przycisk (ikonka – ołówek). > Regulamin Rozdział IV, pkt 2, lit. q
Pozdrawiam, Maria
Administrator
Pozdrawiam,
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
- Krystyna.waw

- Posty: 5763
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 99 times
- Otrzymał podziękowania: 52 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Mój szynkarz był synem niemieckiego kolonisty folusznika, chrześcijanina. Czyli napływowy rzemieślnik.AdamML pisze: pn 11 maja 2026, 18:46 Skłaniam się raczej ku chłopu z kontaktami. Przodek był chrześcijaninem, a i nigdy nie słyszałem wzmianek o Żydzie w rodzinie
W rodzinie o żydowskim przodku rzadko się mówi, ale jak głębiej pokopiesz...
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
-
Zbig_Kowalski

- Posty: 183
- Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
- Otrzymał podziękowania: 22 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
.
Ostatnio zmieniony wt 11 sie 2026, 22:45 przez Zbig_Kowalski, łącznie zmieniany 1 raz.
------------
Pozdrawiam, Zbig
Pozdrawiam, Zbig
-
pstrzel

- Posty: 398
- Rejestracja: pn 10 lut 2020, 01:46
- Lokalizacja: Utah, USA
- Podziękował: 7 times
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Witam,
Jeden z moich przodów był dzierżawcą wsi, młyna, komornikiem, rewizorem na składzie tabacznym, SZYNKARZEM, dozorcą konsumpcyjnym i posiadał nieruchomość w Łowiczu. Jego chrzestnymi byli "Magnificus" Łączyński i "Magnifica" Lewinowska.
https://spojrzeniewstecz.blogspot.com/2 ... -1856.html
Jeden z moich przodów był dzierżawcą wsi, młyna, komornikiem, rewizorem na składzie tabacznym, SZYNKARZEM, dozorcą konsumpcyjnym i posiadał nieruchomość w Łowiczu. Jego chrzestnymi byli "Magnificus" Łączyński i "Magnifica" Lewinowska.
https://spojrzeniewstecz.blogspot.com/2 ... -1856.html
- dzika_jagoda

- Posty: 211
- Rejestracja: sob 13 lip 2024, 19:33
- Podziękował: 19 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Jeśli o mnie chodzi to w mojej rodzinie oprócz szynkarzy i gospodarzy- chłopów ,wśród przodków byli zagarmistrze,rzemieślnicy-powroźnicy ,ale to dzieci przodków,szewców też było sporo ,murarzy trochę,był jeden ogrodnik,organista,tkacze,parobkowie,1 komornik (biedny chłop żyjący u innego chłopa),służąca na dworze,oraz ekonom i kilku leśniczych + jeden żołnierz ,ale nie wiem czy zawodowy czy po prostu do armii wzięli ,bo takie czasy były, brat ntej prababki był owczarzem przy dworze, inny brat prababki był stolarzem a inny mąż prababki był pisany po łacinie "LANIO" i to chyba oznacza rzeźnika oraz linia 8 pokoleń młynarzy!!! aha jakiegoś posesora bądź dzierżawcę folwarku Święcica w ziemi chełmskiej też miałam
jak również właściciela kamienicy na Krakowskim Przedmieściu 12 w Lublinie pod koniec XVIII wieku ,w której Żydzi mieli obowiązek składować otaksowane i opięczętowane miody pitne i inne alkohole ...aha no jeden ławnik też był
Jeśli chodzi o linię od ojca była wybitnie nudna pod kątem genealogicznym,bo chłopska niemal w 100%
Od strony mamy zrónicowanie o wiele większe!!
Gdyż oprócz chłopów,dokopałam się do jakiejś niby szlachty (nazwiska: Onuszkiewicz,Wilkoszewski,Zwolski,Grochowalski,Mężyński,Chmielowski z Chmielowa) i mnóstwa rzemieślników z Końskowoli po obu stronach i od babci i od matczynego dziadka.
Natomiast u siostry mojej babci (od strony mamy) wyszło 55,9% genów Europy Wschodniej a reszta 27% Bałtka 11,2% Bałkanka 3,5% geny niemieckie ,1,4% geny duńskie i 1% aszkenazyjskiej żydówki ,więc domniemuję,że część rzemieślników była z Niemiec
jak również właściciela kamienicy na Krakowskim Przedmieściu 12 w Lublinie pod koniec XVIII wieku ,w której Żydzi mieli obowiązek składować otaksowane i opięczętowane miody pitne i inne alkohole ...aha no jeden ławnik też był
Jeśli chodzi o linię od ojca była wybitnie nudna pod kątem genealogicznym,bo chłopska niemal w 100%
Od strony mamy zrónicowanie o wiele większe!!
Gdyż oprócz chłopów,dokopałam się do jakiejś niby szlachty (nazwiska: Onuszkiewicz,Wilkoszewski,Zwolski,Grochowalski,Mężyński,Chmielowski z Chmielowa) i mnóstwa rzemieślników z Końskowoli po obu stronach i od babci i od matczynego dziadka.
Natomiast u siostry mojej babci (od strony mamy) wyszło 55,9% genów Europy Wschodniej a reszta 27% Bałtka 11,2% Bałkanka 3,5% geny niemieckie ,1,4% geny duńskie i 1% aszkenazyjskiej żydówki ,więc domniemuję,że część rzemieślników była z Niemiec
Pozdrawiam,
Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych

Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych
-
mbeelas

- Posty: 380
- Rejestracja: ndz 31 lip 2022, 03:57
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Umiejętność napisania swojego imienia i nazwiska nie stanowi o tym, że ktoś był piśmienny. Po prostu nauczył się dwóch wyrazów. Nie musiał umieć więcej.dzika_jagoda pisze: pn 11 maja 2026, 17:05 Jak najbardziej umiejętność pisania = się umiejętność podpisania się...
a Pan co uważa za piśmienność ?
wybacz a ja nie umiem pisać wierszy...
czy jestem zatem gramotna ?
Wydaje mi się ,że jak najbardziej właśnie to świadczy o piśmienności...
Poza tym autor tematu był ciekaw pozycji społecznej osób o tym zawodzie...
Inni moi przodkowie ,szczególnie ci chłopscy z XIX nie potrafili się podpisać...
Inni natomiast tak...przy jednej 17 letniej osobie ,która wychodziłą za mąż - jedna z moich żeńskich przodków, kobieta XIX wieczna ,była piśmienna i taką uwagę ktoś wpisał przy niej ktoś...
Marcin
-
expat

- Posty: 82
- Rejestracja: wt 07 sty 2020, 00:09
- Lokalizacja: Toronto, Kanada
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Chociaż to prawda to ta uwaga jest całkiem niepotrzebna i nie masz naprawdę żadnych podstaw to podważania słów Jagody. Ja Jagody nie znam i nie mam Szymona Korzeniowskiego wśród swoich przodków ale trochę wiem o Końskowoli i nawet o Szymonie bowiem jego pierwsza żona pochodziła z rodziny moich przodków.
Końskowola była w swoim czasie dobrze rozwijającym się miasteczkiem i była tam szkoła. Rzemiosło tam dobrze funkcjonowało i wielu końskowolskich rzemieślników było całkiem zamożnych i było ich stać na wysłanie swoich dzieci do szkoły. Określenie "sławetny" jest często dodawane do ich nazwisk w odróżnieniu do zwykłego mieszczanin czy obywatel.
Szymon Korzeniowski był majstrem kunsztu szewskiego i posiadał własny dom. W późniejszych latach został szynkarzem prawdopodobnie pod wpływem jednego ze swoich sąsiadów który był oberżystą. Przynajmniej raz jest określany jako sławetny. Ojciec Szymona jest opisany, że utrzymywał się z przemysłu. Podpisy Szymona są całkiem zgrabne co świadczy, że uczył się pisania w szkole.
Końskowola była w swoim czasie dobrze rozwijającym się miasteczkiem i była tam szkoła. Rzemiosło tam dobrze funkcjonowało i wielu końskowolskich rzemieślników było całkiem zamożnych i było ich stać na wysłanie swoich dzieci do szkoły. Określenie "sławetny" jest często dodawane do ich nazwisk w odróżnieniu do zwykłego mieszczanin czy obywatel.
Szymon Korzeniowski był majstrem kunsztu szewskiego i posiadał własny dom. W późniejszych latach został szynkarzem prawdopodobnie pod wpływem jednego ze swoich sąsiadów który był oberżystą. Przynajmniej raz jest określany jako sławetny. Ojciec Szymona jest opisany, że utrzymywał się z przemysłu. Podpisy Szymona są całkiem zgrabne co świadczy, że uczył się pisania w szkole.
Pozdrawiam
Krzysztof
Krzysztof
- dzika_jagoda

- Posty: 211
- Rejestracja: sob 13 lip 2024, 19:33
- Podziękował: 19 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Jest dokładnie tak jak expat mówi
Aby zgłębić temat Końskowoli wypożyczyłam sobie książeczkę z artykułami naukowymi o tym mieście pod redakcją naukową Ryszarda Szczygła a akta Końskowoli są zdygitalizowane,więc można zobaczyć podpis Szymona...swoją drogą mój 90 letni dziadek potomek Szymona szynkarza od strony matki Julianny Korzeniowskiej ma bardzo podobny styl! a i szynkarstwo nie było sporadyczne w tej rodzinie,bo wnuk Szymona - Antoni dziadek mojego dziadka - też był szynkarzem.
Szkoła a i owszem tam się znajdowała i miała do stu uczniów,i nie tylko chłopcy byli do niej posyłani.
Przesyłam serdeczne życzenia dla expata
Fajnie wiedzieć ,że jest więcej potomków osób żyjącyh w Końskowoli w XIX w. na tym świecie!
W dodatku interesujących się genealogią!
Expat czy to może ty jesteś krisem z familysearch?
Kiedyś ktoś taki pomógł mi odkryć,że ksiądz się pomylił przy wpisywaniu nazwiska drugiej żony Szymona Korzeniowskiego i przekręcił z Wawdysiewicz na Magdusiewicz...
Jeśli tak to bardzo ci jestem wdzięczna, w rzeczy samej to potwierdziałam potem na własne oczy.
ps a jak się zawał ów oberżysta?
hhmm i co to może znaczyć że utrzymywał się z przemysłu ???
no faktycznie przy Marcinie ojcu Szymona znalazłam taki dopisek,już nawet nie pamiętam gdzie dokładnie
Aby zgłębić temat Końskowoli wypożyczyłam sobie książeczkę z artykułami naukowymi o tym mieście pod redakcją naukową Ryszarda Szczygła a akta Końskowoli są zdygitalizowane,więc można zobaczyć podpis Szymona...swoją drogą mój 90 letni dziadek potomek Szymona szynkarza od strony matki Julianny Korzeniowskiej ma bardzo podobny styl! a i szynkarstwo nie było sporadyczne w tej rodzinie,bo wnuk Szymona - Antoni dziadek mojego dziadka - też był szynkarzem.
Szkoła a i owszem tam się znajdowała i miała do stu uczniów,i nie tylko chłopcy byli do niej posyłani.
Przesyłam serdeczne życzenia dla expata
Fajnie wiedzieć ,że jest więcej potomków osób żyjącyh w Końskowoli w XIX w. na tym świecie!
W dodatku interesujących się genealogią!
Expat czy to może ty jesteś krisem z familysearch?
Kiedyś ktoś taki pomógł mi odkryć,że ksiądz się pomylił przy wpisywaniu nazwiska drugiej żony Szymona Korzeniowskiego i przekręcił z Wawdysiewicz na Magdusiewicz...
Jeśli tak to bardzo ci jestem wdzięczna, w rzeczy samej to potwierdziałam potem na własne oczy.
ps a jak się zawał ów oberżysta?
hhmm i co to może znaczyć że utrzymywał się z przemysłu ???
no faktycznie przy Marcinie ojcu Szymona znalazłam taki dopisek,już nawet nie pamiętam gdzie dokładnie
Pozdrawiam,
Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych

Jagoda
*** Korzeniowski, Ostrowski, Sowiński, Ceglarski, Warchowski, Ozimek ,Gąsiorowski, Skoczewski, Grochowalski, Chmielowski, Mężeński, Wilkoszewski ,Onuszkiewicz i wielu innych
- Janiszewska_Janka

- Posty: 1142
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 10 times
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Odnosząc się tylko do konkretnego problemu statusu Wawrzyńca Kępki z parafii Błędów to wygląda, że nie był gospodarzem, nie miał własnej zagrody z domem i chwytał się zajęć jakimi mógł zarobić na utrzymanie rodziny. Z aktów zgłoszeń synów wynika, że był służącym lub szynkarzem i były to zajęcia okresowe.
Funkcja szynkarza wiązała się z koniecznością sprzedaży gorzałki pędzonej przez właściciela ziemskiego danego terenu lub wydawania tej gorzałki jako zapłaty za pracę podległych mu chłopów pańszczyźnianych. Takie były tamte realia i nie był to na tyle dobry interes, że szynkarze często wymieniali się więc zaczęto zatrudniać żydowskich karczmarzy mających znacznie mniejsze oczekiwania i nie liczących się z opinią społeczności wiejskiej.
W przypadku osiedlenia się kolonistów niemieckiego pochodzenia prowadzenie szynku sprzedającego gorzałkę pędzoną przez właściciela ziemskiego stawało się podstawowym warunkiem kontraktu zajęcia określonego areału ziemi.
W przypadku rodziny Kępka z parafii Błędów było to zajęcie okresowe, nie tak prestiżowe by synowie także zostawali szynkarzami, bo woleli zostać parobkami u gospodarzy. Na wsi mieć własne gospodarstwo i ziemię na utrzymanie rodziny to było najważniejsze, a wszelkie prace usługowe dla jakiegoś właściciela były niższe w randze społecznej. Parafia Błędów była zasiedlona dawną zubożałą szlachtą, wsie miały cząstkowych właścicieli i tylko status gospodarza mającego ziemię miał wyższe poważanie społeczne. Zbig-Kowalski ma rację, że trzeba dokładnie poznać całą rodzinę by wyciągać wnioski na temat warunków ich życia i statusu społecznego. Nic nie można porównać do innej rodziny, bo każda żyła na innym terenie i w innych zaborach.
Pozdrawiam
Janka
Funkcja szynkarza wiązała się z koniecznością sprzedaży gorzałki pędzonej przez właściciela ziemskiego danego terenu lub wydawania tej gorzałki jako zapłaty za pracę podległych mu chłopów pańszczyźnianych. Takie były tamte realia i nie był to na tyle dobry interes, że szynkarze często wymieniali się więc zaczęto zatrudniać żydowskich karczmarzy mających znacznie mniejsze oczekiwania i nie liczących się z opinią społeczności wiejskiej.
W przypadku osiedlenia się kolonistów niemieckiego pochodzenia prowadzenie szynku sprzedającego gorzałkę pędzoną przez właściciela ziemskiego stawało się podstawowym warunkiem kontraktu zajęcia określonego areału ziemi.
W przypadku rodziny Kępka z parafii Błędów było to zajęcie okresowe, nie tak prestiżowe by synowie także zostawali szynkarzami, bo woleli zostać parobkami u gospodarzy. Na wsi mieć własne gospodarstwo i ziemię na utrzymanie rodziny to było najważniejsze, a wszelkie prace usługowe dla jakiegoś właściciela były niższe w randze społecznej. Parafia Błędów była zasiedlona dawną zubożałą szlachtą, wsie miały cząstkowych właścicieli i tylko status gospodarza mającego ziemię miał wyższe poważanie społeczne. Zbig-Kowalski ma rację, że trzeba dokładnie poznać całą rodzinę by wyciągać wnioski na temat warunków ich życia i statusu społecznego. Nic nie można porównać do innej rodziny, bo każda żyła na innym terenie i w innych zaborach.
Pozdrawiam
Janka
-
expat

- Posty: 82
- Rejestracja: wt 07 sty 2020, 00:09
- Lokalizacja: Toronto, Kanada
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
Sąsiad oberzysta to Ludwik Chmielowski wspomniany pod #270.
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... ea850f_max
Cheers, krislav
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... ea850f_max
Cheers, krislav
Pozdrawiam
Krzysztof
Krzysztof
-
jerkre

- Posty: 244
- Rejestracja: pn 09 cze 2008, 12:00
- Lokalizacja: Sosnowiec
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Status społeczny karczmarza/szynkarza
szynkarz jeżeli miał głowę na karku to po latach mógł być właścicielem wsi, albo skończyć jak zaczął czyli z niczym.
pozdrawiam serdecznie, Jurek
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta