Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Zachodniopomorskie Towarzystwo Genealogiczne, Pomerania; Informacje o działalności, spotkania...

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Witam wszystkich badaczy i mieszkańców regionu,
Poszukuję wszelkich informacji, wspomnień, dokumentów lub starych zdjęć dotyczących robotników przymusowych (Ostarbeiterów), którzy pracowali w majątku ziemskim Drahnow (dzisiejsze Drzonowo Wałeckie, gmina Człopa) w latach 1943–1945.
Moja babcia, Elizaveta Frolovich (ur. 1923, pochodząca z Polesia, wieś Gutowo), została tam wywieziona w czerwcu 1943 roku. Pracowała jako robotnica rolna w tamtejszym majątku, którym zarządzała rodzina Ueberschaer. Przebywała tam do momentu zajęcia tych terenów przez wojska radzieckie w lutym 1945 roku, po czym przez kilka miesięcy służyła jako tłumaczka w radzieckiej komendzie wojskowej w mieście Schloppe (Człopa).
Razem z nią w tym samym majątku pracowali inni mieszkańcy Polesia, którzy trafili tam tym samym transportem:
Boris Brenchuk – również z jej rodzinnej wsi Gutowo.
Lidia Fesiukowicz (lub Fediukowicz) – pochodząca ze wsi Posienicze (powiat piński).
Czy komuś z Państwa podczas badania historii Drzonowa Wałeckiego rzuciły się w oczy dokumenty, wykazy pracowników z tamtych lat, wspomnienia powojennych polskich osadników o zastałych tam robotnikach ze Wschodu, bądź zdjęcia samego majątku z okresu wojny?
Będę ogromnie wdzięczny za każdą, nawet najmniejszą informację lub wskazówkę. Osoby posiadające wiedzę w tym temacie proszę o kontakt w wiadomości prywatnej (PW).
Pozdrawiam serdecznie,
Igor Malashevich
Pozdrawiam serdecznie, Igor
Awatar użytkownika
Grazyna_Gabi

Sympatyk
Posty: 4492
Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
Lokalizacja: Hamburg
Podziękował: 3 times
Otrzymał podziękowania: 102 times

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: Grazyna_Gabi »

Wedlug opracowanych stron niemieckich wlascicielem majatku Drahnow byl:
16.1.1914: Rittergutspächter, Kgl. Oberamtmann Ueberschaer in Drahnow für 6 Jahre, czyli dzierzawa na
6 lat.
Natomiast dalej i w 1945 ??? nie wiadomo.
http://www.territorial.de/pommern/dtkrone/drahnow.htm
Mozliwe, ze pachtowali nadal.
Oto ich posiadlosc ktora obecnie zmienila sie w ruine.
https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=6A73DDFD
https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/ ... e=6A73F8B7
https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/ ... e=6A740194
Jednak robotnicy pracowali ciezko na polach, nie lezeli w tym palacu.
Troche wspolczesnych zdjec z tej wsi:
https://polskiodkrywanie.pl/drzonowo-waleckie/
https://czlopa.pl/strona/solectwo-drzonowo-waleckie
https://e-turysta.pl/gospodarstwo-agrot ... 61006.html
Dokumentacje zapewne zabraly wojska radzieckie w 1945 r., archiwum Bad Arolsen nie ma nic.
Troche nazwisk jest na stratach.pl - pod: szukaj po miejscu represji, zarowno pod Drahnow jak Drzonowo Wałeckie .
Sa to tylko osoby ktore wypelnily ankiety dla odszkodowan.
https://straty.pl/szukaj-mrk.php



Pozdrawiam
Grazyna
MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Grażyno,
Bardzo dziękuję za te niesamowite informacje, dokumenty z 1914 roku i analizę! Masz całkowitą rację co do dokumentacji – to właśnie dzięki otwartym niedawno aktom filtracyjnym NKWD/KGB na Białorusi dowiedziałem się o istnieniu majątku Drahnow. Masz też rację, że te niemieckie zdjęcia to absolutny unikat.
Trafiłaś w samo sedno pisząc, że robotnicy ciężko pracowali na polach, a nie leżeli w pałacu. Mnie samego uderzyło to, jak w komentarzach ludzie ubolewają nad zniszczonymi murami pałacu, zupełnie nie mając pojęcia, że za tym pięknym tłem kryje się tragedia przymusowych robotników rolnych, którzy zostali tam bezwzględnie rzuceni do pracy.
Chcę Ci tylko powiedzieć, że uważam Cię za mojego pierwszego i głównego „nauczyciela” w polskiej genealogii, a Twoja wiedza i pomoc na starcie były dla mnie bezcenne.
Dziękuję również za podpowiedzi techniczne dotyczące FamilySearch i portalu straty.pl.
Pozdrawiam serdecznie,Igor
Pozdrawiam serdecznie, Igor
MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Dodatkowo, analizując podpisy pod zdjęciami Maxa, ustaliłem ważny fakt gospodarczy. Max jest potomkiem zarówno rodziny Ueberschaer (z Drahnow), jak i rodziny Boldt (z sąsiedniego majątku Arnsfelde/Gostomia). Ponieważ były to rodziny blisko spokrewnione, niewykluczone, że robotnicy przymusowi z Polesia byli przemieszczani i wykorzystywani do prac polowych w obu tych majątkach jednocześnie, w zależności od potrzeb sezonowych.
Pozdrawiam serdecznie, Igor
MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Chciałbym dodać jeszcze dwa autentyczne wspomnienia mojej babci Lizy, które zapamiętała moja mama. Pokazują one realia codziennego życia robotników przymusowych w Drahnow:
Na polach i w gospodarstwie robotnicy musieli nosić drewniane saboty (chodaki). Zimą i jesienią nogi zamarzały im z zimna. Aby się ratować, rozpalali ognisko na środku baraku (koszar) i w ten sposób próbowali ogrzać zmarznięte stopy.
Latem, podczas ogromnych upałów, pracowali w stodole przy ziarnie. Było tam duszno i gorąco. Gospodarze przynosili jedno wiadro wody na 20 osób, mówiąc: „Róbcie, co chcecie”.
To są właśnie te fakty, które kryją się za pięknymi, przedwojennymi zdjęciami majątków.
Pozdrawiam serdecznie, Igor
MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Ciekawostka historyczna związana z moim przyszłym wyjazdem:
Analizując materiały Muzeum Ziemi Wałeckiej, odkryłem niesamowity fakt. Okazuje się, że te tereny wokół Wałcza i Człopy, gdzie w latach 1943–1945 w niewoli pracowała moja babcia, były kluczowe dla historii Polski oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego (dzisiejszej Białorusi i Litwy) już w 1429 roku.
https://www.facebook.com/share/p/1BcP6syTJ3/
To właśnie w lasach wałeckich (w okolicach Machlin) polska szlachta zorganizowała udaną operację i zasadzkę, przejmując dokumenty koronacyjne zmierzające do wielkiego księcia Witolda, co całkowicie zmieniło bieg historii naszych krajów.
To niesamowite, jak po 500 latach te same drogi i ziemie stały się miejscem tak dramatycznych losów mojej rodziny.
Pozdrawiam serdecznie, Igor
MalaszewiczIgor

Sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt 01 lis 2024, 16:16
Podziękował: 8 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Robotnicy przymusowi (Ostarbeiter) w majątku Drahnow (Drzonowo Wałeckie) – 1943–1945

Post autor: MalaszewiczIgor »

Badając dokumenty z Arolsen Archives dotyczące mojej rodziny, natrafiłem na poruszający dokument — wojenną listę rejestracyjną (Stammrolle) przymusowych robotników z gminy Eldingen/Luttern (okręg Celle).
Uderzył mnie ogromny kontrast między dzisiejszym sielankowym, wręcz pocztówkowym wizerunkiem tych niemieckich gospodarstw a brutalną rzeczywistością lat 1941–1945, gdy dobrobyt ten opierał się na pracy przymusowej. Co niezwykle ważne, była to niedola ponadnarodowa. Na tej samej stronie, tuż obok moich młodych krewnych, Anny i Niny Frołowicz z Polesia, widnieją nazwiska polskich obywateli wywiezionych do Luttern już na samym początku wojny: Alex Zgowiec (z Wioski), Józef Wojciechowicz (ze Strzelec) oraz Teodora Pietruszczyk (z Łukowa).
Ci polscy robotnicy spędzili u bauerów bez przerwy ponad cztery lata (od marca 1941 do maja 1945 roku), dzieląc ten sam ciężki chleb i pomagając młodym dziewczętom z Białorusi przetrwać piekło wojny. To niesamowity dowód na to, jak wspólny los i solidarność ludzi w niewoli splatały historię naszych narodów na obcej ziemi, zanim drogi wielu z nich po wyzwoleniu skrzyżowały się z powojenną stacją przesiadkową w Wałczu.
Pozdrawiam serdecznie, Igor
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zachodniopomorskie TG”