Mam dwie powiązane ze sobą zagadki genealogiczne dotyczące rodziny z okolic Popiszek i Wilna. Tym razem nie chodzi mi o poszukiwanie kolejnych przodków, ale o próbę zrozumienia i udokumentowania wydarzeń, które miały miejsce w latach 1936–1938.
1. Ślub Wincentego Godlewskiego i Jadwigi Giniewicz – 18.02.1936
18 lutego 1936 r. w Parudaminys (Parudaminio Kristaus Atsimainymo bažnyčia), Vilnius District Municipality, Vilnius County, Lithuania miał miejsce ślub Wincentego Godlewskiego, zamieszkałego we wsi Popiszki, z Jadwigą Giniewicz.
Według rodzinnego przekazu podczas Mszy ślubnej w kościele pojawiła się Kazimiera Zajul, moja prababcia, która wcześniej miała z Wincentym syna – mojego dziadka Mariana.
Kazimiera miała bardzo głośno zgłosić sprzeciw wobec tego małżeństwa. Według przekazu sytuacja była na tyle gwałtowna, że zapaliła nawet gromnicę przy ołtarzu.
Mimo tego ślub ostatecznie został zawarty, ale podobno dopiero po rozmowie z księdzem w zakrystii, za zamkniętymi drzwiami.
I tutaj pojawia się moje pierwsze pytanie:
Czy w dokumentacji kościelnej powinien istnieć jakikolwiek ślad takiego wydarzenia?
Czy tego rodzaju sprzeciw wobec małżeństwa, przerwanie ceremonii, rozmowa z księdzem lub decyzja o dopuszczeniu do zawarcia małżeństwa mogły zostać zapisane w:
* protokole przedślubnym,
* aktach małżeństwa,
* księdze zapowiedzi,
* dokumentacji dotyczącej przeszkód małżeńskich,
* korespondencji parafii z kurią,
* albo w innych dokumentach parafialnych/diecezjalnych?
Ślub odbył się 18.02.1936 w Parudaminys, dlatego szukam przede wszystkim informacji, gdzie takich dokumentów można szukać.
2. Śmierć Kazimiery Zajul – 18.11.1938 i los jej drugiego dziecka
Druga sprawa jest jeszcze bardziej zagadkowa.
Kazimiera Zajul, ur. 04.12.1911 w Popiszkach, zmarła 18.11.1938 r. w Wilnie, w szpitalu św. Jakuba. W księdze kościelnej jako przyczynę śmierci zapisano zakażenie krwi.
Według rodzinnego przekazu jej śmierć była związana z drugą ciążą z Wincentym Godlewskim.
Nie mogę jednak znaleźć żadnej informacji o dziecku.
Nie wiem, czy:
* urodziło się martwe,
* zmarło krótko po urodzeniu,
* urodziło się w domu w Popiszkach,
* czy też przeżyło i zostało przekazane ojcu.
I właśnie tutaj pojawia się kolejna zagadka.
Po śmierci Kazimiery w rodzinie Godlewskich pojawia się Maria, która wychowywała się w domu Wincentego Godlewskiego i jego żony Jadwigi jako ich córka.
Czy możliwy był scenariusz, w którym Maria była biologiczną córką Kazimiery i Wincentego, a po śmierci Kazimiery została przekazana ojcu i wychowywana przez Wincentego oraz jego żonę Jadwigę?
Jednocześnie mój dziadek Marian, syn Kazimiery i Wincentego, po śmierci matki został wychowany przez brata swojej matki.
Co bardzo ważne — w obu rodzinach nigdy nie ukrywano informacji o tym, kto był biologicznym ojcem Mariana. Również potomkowie Godlewskich wiedzieli, że ich ojciec/dziadek miał nieślubne dziecko. Nie jest to więc próba odkrycia rodzinnej tajemnicy, tylko próba zrozumienia, co rzeczywiście wydarzyło się w 1938 r.
Chciałabym przede wszystkim ustalić, gdzie szukać dokumentów dotyczących drugiego dziecka Kazimiery. Czy warto sprawdzać:
* księgi urodzeń/chrzcin parafii Rudniki,
* księgi zgonów dzieci,
* dokumentację szpitala św. Jakuba w Wilnie,
* księgi meldunkowe,
* dokumenty opiekuńcze,
* ewentualne dokumenty dotyczące przekazania dziecka ojcu,
* albo inne źródła, które mogłyby wyjaśnić, kim była Maria?
I na koniec mam jeszcze jedno, bardziej osobiste pytanie genealogiczne.
Od dłuższego czasu zastanawiam się, jak traktować Wincentego Godlewskiego w moim drzewie rodzinnym.
Biologicznie był ojcem mojego dziadka Mariana, a więc moim pradziadkiem. Jednak Marian nosił nazwisko Zajul po matce i po jej śmierci został wychowany przez rodzinę Kazimiery. Nazwisko Godlewski nie przeszło więc na kolejne pokolenia naszej gałęzi.
Z drugiej strony, jeśli Maria rzeczywiście była drugim dzieckiem Kazimiery i Wincentego, jej losy połączyły się już bezpośrednio z rodziną Godlewskich.
Mam więc trochę emocjonalny problem z tym, jak tę historię przedstawiać w drzewie i rodzinnej kronice. Wincenty jest moim biologicznym pradziadkiem, ale jednocześnie człowiekiem, którego rodzina mojego dziadka właściwie nie tworzyła.
Może ktoś spotkał się w swojej genealogii z podobną sytuacją — dzieckiem pozamałżeńskim, śmiercią matki po porodzie, przekazaniem dziecka ojcu lub jego żonie — i może podpowiedzieć zarówno jakich dokumentów szukać, jak i jak takie relacje najlepiej przedstawiać w drzewie genealogicznym?
Będę bardzo wdzięczna za każdą wskazówkę dotyczącą źródeł z Popiszek, Rudnik, Parudaminys i Wilna, szczególnie z lat 1936–1938.
* Moderacja - Zgodnie z Regulaminem Rozdział II, pkt 4, lit. b i c i przyjętym zwyczajem prosimy podpisywać posty przynajmniej imieniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis w swoim Profilu
Pozdrawiam, Marek (kaphis)
Moderator
Wincenty Godlewski, Kazimiera Zajul i Jadwiga Giniewicz – dwa niezwykłe wydarzenia rodzinne
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Zajul_Iwona

- Posty: 25
- Rejestracja: śr 19 mar 2025, 15:46
- Krystyna.waw

- Posty: 5763
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 99 times
- Otrzymał podziękowania: 52 times
Re: Wincenty Godlewski, Kazimiera Zajul i Jadwiga Giniewicz – dwa niezwykłe wydarzenia rodzinne
Nie rozumiem dylematu.Zajul_Iwona pisze: czw 13 sie 2026, 13:41zastanawiam się, jak traktować Wincentego Godlewskiego w moim drzewie rodzinnym.
Biologicznie był ojcem mojego dziadka Mariana, a więc moim pradziadkiem. Jednak Marian nosił nazwisko Zajul po matce i po jej śmierci został wychowany przez rodzinę Kazimiery. Nazwisko Godlewski nie przeszło więc na kolejne pokolenia naszej gałęzi
Pradziadek to pradziadek
Syn miał inne nazwisko niż ojciec. W czym problem?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
-
Zajul_Iwona

- Posty: 25
- Rejestracja: śr 19 mar 2025, 15:46
Re: Wincenty Godlewski, Kazimiera Zajul i Jadwiga Giniewicz – dwa niezwykłe wydarzenia rodzinne
Rozumiem, że z genealogicznego punktu widzenia „pradziadek to pradziadek” i że nazwisko mojego dziadka nie ma tutaj znaczenia. Nie o to jednak pytałam.
Mój dylemat nie dotyczy biologicznego pokrewieństwa ani tego, gdzie wpisać Wincentego w drzewie. Wiem, że biologicznie był ojcem mojego dziadka, a więc moim pradziadkiem.
Chodzi mi raczej o to, jak rozumieć jego miejsce w historii naszej rodziny, kiedy nie znamy całego kontekstu. Nie wiem, jakie były jego relacje z Kazimierą, dlaczego Marian po jej śmierci trafił do rodziny jej brata, podczas gdy Maria wychowywała się w domu Wincentego i Jadwigi, ani jakie decyzje podejmowano wtedy wobec dzieci.
Dla mnie nie jest obojętne, czy człowiek, którego wpisuję jako pradziadka, chciał być obecny w życiu mojego dziadka, czy się go wyrzekł, czy może sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana i po prostu nie znamy jej prawdziwego przebiegu.
Oczywiście mogę wpisać „Wincenty Godlewski – pradziadek” i genealogicznie wszystko się zgadza. Ale dla mnie genealogia to nie tylko daty, nazwiska i linie pokrewieństwa. Chciałabym też zrozumieć ludzi stojących za tymi nazwiskami, zwłaszcza kiedy historia rodzinna jest tak skomplikowana.
Dlatego właśnie szukam dokumentów z 1936 i 1938 roku. Nie po to, żeby zmienić drzewo, tylko żeby spróbować zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się między tymi ludźmi i jakie decyzje wpłynęły na życie kolejnych pokoleń.
I właśnie dlatego zwróciłam się tutaj. Genealodzy.pl to przecież skupisko ludzi o ogromnej wiedzy poszukiwawczej — nie tylko o tym, gdzie znaleźć imię, nazwisko i datę w księdze kościelnej dotyczącej urodzenia, małżeństwa czy zgonu. Mam nadzieję, że ktoś spojrzy na tę historię również od strony źródeł, kontekstu historycznego i możliwości odnalezienia dokumentów, które mogą powiedzieć nam coś więcej o tym, co działo się za tymi trzema datami i nazwiskami.
* Moderacja - Zgodnie z Regulaminem Rozdział II, pkt 4, lit. b i c i przyjętym zwyczajem prosimy podpisywać posty przynajmniej imieniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis w swoim Profilu
Pozdrawiam, Marek (kaphis)
Moderator
Mój dylemat nie dotyczy biologicznego pokrewieństwa ani tego, gdzie wpisać Wincentego w drzewie. Wiem, że biologicznie był ojcem mojego dziadka, a więc moim pradziadkiem.
Chodzi mi raczej o to, jak rozumieć jego miejsce w historii naszej rodziny, kiedy nie znamy całego kontekstu. Nie wiem, jakie były jego relacje z Kazimierą, dlaczego Marian po jej śmierci trafił do rodziny jej brata, podczas gdy Maria wychowywała się w domu Wincentego i Jadwigi, ani jakie decyzje podejmowano wtedy wobec dzieci.
Dla mnie nie jest obojętne, czy człowiek, którego wpisuję jako pradziadka, chciał być obecny w życiu mojego dziadka, czy się go wyrzekł, czy może sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana i po prostu nie znamy jej prawdziwego przebiegu.
Oczywiście mogę wpisać „Wincenty Godlewski – pradziadek” i genealogicznie wszystko się zgadza. Ale dla mnie genealogia to nie tylko daty, nazwiska i linie pokrewieństwa. Chciałabym też zrozumieć ludzi stojących za tymi nazwiskami, zwłaszcza kiedy historia rodzinna jest tak skomplikowana.
Dlatego właśnie szukam dokumentów z 1936 i 1938 roku. Nie po to, żeby zmienić drzewo, tylko żeby spróbować zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się między tymi ludźmi i jakie decyzje wpłynęły na życie kolejnych pokoleń.
I właśnie dlatego zwróciłam się tutaj. Genealodzy.pl to przecież skupisko ludzi o ogromnej wiedzy poszukiwawczej — nie tylko o tym, gdzie znaleźć imię, nazwisko i datę w księdze kościelnej dotyczącej urodzenia, małżeństwa czy zgonu. Mam nadzieję, że ktoś spojrzy na tę historię również od strony źródeł, kontekstu historycznego i możliwości odnalezienia dokumentów, które mogą powiedzieć nam coś więcej o tym, co działo się za tymi trzema datami i nazwiskami.
* Moderacja - Zgodnie z Regulaminem Rozdział II, pkt 4, lit. b i c i przyjętym zwyczajem prosimy podpisywać posty przynajmniej imieniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis w swoim Profilu
Pozdrawiam, Marek (kaphis)
Moderator