pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Witam
Jeden z moich pradziadków został pochowany przez urząd miasta lub gminy w latach 50-tych ubiegłego wieku. Nie znam dokładnej daty zgonu co jest utrudnieniem w poszukianiach. Jak na razie nie udało mi się odnaleźć aktu zgonu w USC ani grobu lub informacji o nim na cmentarzu. Obie instytucje potrzebują dokładną datę aby próbować znaleźć dane w swoich archiwach.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć gdzie szukać w Urzędzie Miasta - jaki wydział mógł zajmować się organizacją pochówku w przypadku gdy rodzina nie mogła pochować zmarłego?
pozdrawiam
Małgosia
Jeden z moich pradziadków został pochowany przez urząd miasta lub gminy w latach 50-tych ubiegłego wieku. Nie znam dokładnej daty zgonu co jest utrudnieniem w poszukianiach. Jak na razie nie udało mi się odnaleźć aktu zgonu w USC ani grobu lub informacji o nim na cmentarzu. Obie instytucje potrzebują dokładną datę aby próbować znaleźć dane w swoich archiwach.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć gdzie szukać w Urzędzie Miasta - jaki wydział mógł zajmować się organizacją pochówku w przypadku gdy rodzina nie mogła pochować zmarłego?
pozdrawiam
Małgosia
-
Jawoszek_Elzbieta

- Posty: 151
- Rejestracja: pn 30 sie 2010, 16:23
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Witam
Teraz tym zajmują się ośrodki pomocy społecznej. Jak nazywała się w tamtych latach taka komórka organizacyjna nie wiem ale na pewno w swoim zakresie (niekoniecznie w nazwie) miała pomoc społeczną.
Elżbieta
Teraz tym zajmują się ośrodki pomocy społecznej. Jak nazywała się w tamtych latach taka komórka organizacyjna nie wiem ale na pewno w swoim zakresie (niekoniecznie w nazwie) miała pomoc społeczną.
Elżbieta
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Witam!
W starej notatce opisany jest pochówek Jana Pułaskiego (zmarłego na tyfus) we wrześniu 1855 r. poprzedzony licytacją ruchomości (rzeczy osobistych zmarłego), na wniosek księdza Lewkowicza z parafii Sokoły (łomżyńskie). Pozdrawiam. Jerzy Adam Szczerbiński
W starej notatce opisany jest pochówek Jana Pułaskiego (zmarłego na tyfus) we wrześniu 1855 r. poprzedzony licytacją ruchomości (rzeczy osobistych zmarłego), na wniosek księdza Lewkowicza z parafii Sokoły (łomżyńskie). Pozdrawiam. Jerzy Adam Szczerbiński
Ostatnio zmieniony czw 24 lut 2011, 11:19 przez Szczerbiński, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jawoszek_Elzbieta

- Posty: 151
- Rejestracja: pn 30 sie 2010, 16:23
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Hm ... ciekawe, które "ubiegłe stulecie" miała na myśli Małgosia.
Bo jeżeli miałby to być rok 1950 i następne to raczej państwo nie zrzucało tego na kościół parafialny (chyba, że były to małe miejscowości, wsie).
Małgosiu, jeżeli miałaś na myśli XXw. to właściwie najistotniejsze jest nie jaka komórka organizacyjna w gminie, ale jaka gmina. Generalnie gmina miejsca zamieszkania zmarłego, a jeżeli nie miał takiego (był bezdomnym), to gmina, na terenie której zmarł (został znaleziony). Udaj się po prostu do tego urzędu i pytaj o archiwum. Z reguły w tamtych latach było tak, że jak następowała reorganizacja urzędu (a zdarzało się to), to akta zlikwidowanego czy przekształconego działu, jeżeli nie były przejmowane przez następcę, lądowały w archiwach.
Jeżeli jednak miałaś na myśli XIXw. to Pan Jerzy ma rację - szukaj raczej w aktach parafialnych.
Elżbieta
Małgosiu, jeżeli miałaś na myśli XXw. to właściwie najistotniejsze jest nie jaka komórka organizacyjna w gminie, ale jaka gmina. Generalnie gmina miejsca zamieszkania zmarłego, a jeżeli nie miał takiego (był bezdomnym), to gmina, na terenie której zmarł (został znaleziony). Udaj się po prostu do tego urzędu i pytaj o archiwum. Z reguły w tamtych latach było tak, że jak następowała reorganizacja urzędu (a zdarzało się to), to akta zlikwidowanego czy przekształconego działu, jeżeli nie były przejmowane przez następcę, lądowały w archiwach.
Jeżeli jednak miałaś na myśli XIXw. to Pan Jerzy ma rację - szukaj raczej w aktach parafialnych.
Elżbieta
-
helena195555

- Posty: 26
- Rejestracja: wt 13 sty 2009, 23:04
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Witam. Przeglądając księgi w mojej parafii/małopolska/ dziewiętnasty wiek napotykałam akty zgonów z adnotacją "gratis". Myślę,że właśnie takich sytuacji dotyczyły te pochówki. Też była bym za szukaniem w parafiach.
Helena Matuszczyk.
Helena Matuszczyk.
pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Dziękuję za odpowiedzi. Mowa o latach 1950. Słyszałam z dwóch źródeł, że pogrzeb zorganizowało "miasto". Myślę, że został pochowany w miejscu zgonu, czyli moim rodzinnym mieście. Przewiezienie do miejsca urodzenia byłoby dodatkowym kosztem.
Spróbuję jeszcze pisemnie zwrócić się do USC, a jak się nie uda to do urzędu miasta czy gminy.
Czy można uzyskać dostęp w archiwum państwowym do dokumentów urzędu miasta z tego okresu?
pozdrawiam
Małgosia
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
Re: pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/index.php_Malgos pisze:Czy można uzyskać dostęp w archiwum państwowym do dokumentów urzędu miasta z tego okresu?
na tak ogólne pytanie, odpowiedź może być tylko bardzo ogólna
Re: pochówek organizowany przez urząd miasta/gminy
Nie widzę pod podanym linkiem informacji o dostępie do akt. Mam rozumieć, że każdy dokument znajdujący się w AP jest dostępny do wglądu dla każdego, a co za tym idzie także dokumenty urzędu miasta o których pisałam powyżej?Bea pisze:http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/index.php_Malgos pisze:Czy można uzyskać dostęp w archiwum państwowym do dokumentów urzędu miasta z tego okresu?
na tak ogólne pytanie, odpowiedź może być tylko bardzo ogólna
pozdrawiam
Małgosia
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
Wystrzegałam bym się słów "każdy dokument" i "dla każdego".
W poście powyżej podałam Ci link do wyszukiwarki.
Podajesz tak ogólnikowe informacje, że trudno Cię nakierować na jakiś trop. Skorzystaj z wyszukiwarki.
Część akt gminnych i miejskich z lat istnienia PRL (a więc również 50-tych) znajduje się w archiwach państwowych - ale to zależy od regionu. W archiwach państwowych można również znaleźć roczniki gazet lokalnych, a także prywatne archiwa dokumentujące życie lokalnej ojczyzny. Wszędzie tam może być wzmianka o pogrzebie - oczywiście w zależności o jak dużej społeczności mówimy (jak duże miasto). Być może rodzina zmarłego była poszukiwana przez lokalną gazetę. Do co dostępu do akt, to archiwa podają do jakich dokumentów jest dostęp pełny, a do jakich ograniczony.
Poza tym - co to znaczy lata 50-te ? Początek lat 50-tych ? czy 1949 już na pewno nie ? a może koniec ? Dowiedz się więcej, spróbuj oszacować czas precyzyjniej (dokładny przedział), bo jak rzucasz formułą "proszę mi znaleźć w latach 50-tych" w USC czy w zarządzie cmentarza to wiadomo, że Cię odeślą z kwitkiem. Nikt przecież nie będzie przeszukiwał stosów dokumentów, bo czas to pieniądz.
W poście powyżej podałam Ci link do wyszukiwarki.
Podajesz tak ogólnikowe informacje, że trudno Cię nakierować na jakiś trop. Skorzystaj z wyszukiwarki.
Część akt gminnych i miejskich z lat istnienia PRL (a więc również 50-tych) znajduje się w archiwach państwowych - ale to zależy od regionu. W archiwach państwowych można również znaleźć roczniki gazet lokalnych, a także prywatne archiwa dokumentujące życie lokalnej ojczyzny. Wszędzie tam może być wzmianka o pogrzebie - oczywiście w zależności o jak dużej społeczności mówimy (jak duże miasto). Być może rodzina zmarłego była poszukiwana przez lokalną gazetę. Do co dostępu do akt, to archiwa podają do jakich dokumentów jest dostęp pełny, a do jakich ograniczony.
Poza tym - co to znaczy lata 50-te ? Początek lat 50-tych ? czy 1949 już na pewno nie ? a może koniec ? Dowiedz się więcej, spróbuj oszacować czas precyzyjniej (dokładny przedział), bo jak rzucasz formułą "proszę mi znaleźć w latach 50-tych" w USC czy w zarządzie cmentarza to wiadomo, że Cię odeślą z kwitkiem. Nikt przecież nie będzie przeszukiwał stosów dokumentów, bo czas to pieniądz.
Gdybym mogła oszacować czas dokładniej, to zapewne akt zgonu miałabym już w rękach. Nie, 1949 roku już na pewno nie.
Dziękuję za obszerną odpowiedź. Z wyszukiwarki już korzystałam. Nie pytam czy takie dokumenty są w archiwach. Pytam, czy mogę mieć do nich dostęp przy założeniu, że archiwum je posiada.
pozdrawiam
Małgosia
Dziękuję za obszerną odpowiedź. Z wyszukiwarki już korzystałam. Nie pytam czy takie dokumenty są w archiwach. Pytam, czy mogę mieć do nich dostęp przy założeniu, że archiwum je posiada.
pozdrawiam
Małgosia