Ciekawostki genealogiczne
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Ciekawostki genealogiczne
Czytam Genealogię Dworzaczka.
W swojej książce autor poruszył ciekawy temat.
Otóż zakładając, że pokolenia dzieli ok. 30 lat , osoba urodzona np. w 2000 roku ,
W 1 pokoleniu, rok 1970 wstecz miała 2 przodków (ojciec, matka)
W 2 „ , rok 1940 „ 4 „ (po dwoje dziadek i babka)
W 3 „ , rok 1910 „ 8 „
.
.
W 10 „ , rok1700 „ 2.048 „
.
.
W 20 „ , rok 1400 „ 1.048.576 „
.
.
W 31 „ , rok 1070 „ 2.147.003.648 „
Wyglądało by na to , że w roku 1070 biorąc pod uwagę wszystkie rasy żyjące na ziemi, naraz powinno żyć więcej naszych przodków niż żyło w tym czasie ludzi na kuli ziemskiej.
Jest to przekłamanie spowodowane tym, że już po kilku pokoleniach wstecz nasi przodkowie żenili się między sobą, często nawet nie wiedząc, że są ze sobą w jakikolwiek sposób spokrewnieni. Czym bardziej cofając się do tyłu takich sytuacji było coraz więcej i stąd tą ilość przodków można co pokolenie (załóżmy od 5/6 wstecz) pomniejszać o kilka %. Czym odleglejsze więc pokolenie tym % ten był większy.
Ciekawe ? – Prawda.
Stanisław Pieniążek
"Spiesz się, już niedlugo też będziesz przodkiem"
(własne)
W swojej książce autor poruszył ciekawy temat.
Otóż zakładając, że pokolenia dzieli ok. 30 lat , osoba urodzona np. w 2000 roku ,
W 1 pokoleniu, rok 1970 wstecz miała 2 przodków (ojciec, matka)
W 2 „ , rok 1940 „ 4 „ (po dwoje dziadek i babka)
W 3 „ , rok 1910 „ 8 „
.
.
W 10 „ , rok1700 „ 2.048 „
.
.
W 20 „ , rok 1400 „ 1.048.576 „
.
.
W 31 „ , rok 1070 „ 2.147.003.648 „
Wyglądało by na to , że w roku 1070 biorąc pod uwagę wszystkie rasy żyjące na ziemi, naraz powinno żyć więcej naszych przodków niż żyło w tym czasie ludzi na kuli ziemskiej.
Jest to przekłamanie spowodowane tym, że już po kilku pokoleniach wstecz nasi przodkowie żenili się między sobą, często nawet nie wiedząc, że są ze sobą w jakikolwiek sposób spokrewnieni. Czym bardziej cofając się do tyłu takich sytuacji było coraz więcej i stąd tą ilość przodków można co pokolenie (załóżmy od 5/6 wstecz) pomniejszać o kilka %. Czym odleglejsze więc pokolenie tym % ten był większy.
Ciekawe ? – Prawda.
Stanisław Pieniążek
"Spiesz się, już niedlugo też będziesz przodkiem"
(własne)
Bardzo mi się podoba Twoja sentencja. Zmęczenie dniem kusi mnie jednak do zrobienia parafrazy. Proszę nie przyjmować jej do siebie. Jest jednak kilku kolegów genealogów którym ją chcę zadedykować . Sądzę ,że wiemy o kogo chodzi.
"Spiesz się, już niedlugo też będziesz przodkiem"
Śpiesząc się uważaj jednak byś nie został tyłkiem
"Spiesz się, już niedlugo też będziesz przodkiem"
Śpiesząc się uważaj jednak byś nie został tyłkiem
- Dławichowski

- Posty: 1043
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
A oto problem dla polskiego genealoga, którego przodek umarł w Kenii.
ihttp://www.cwiklinski.pl/ptg/nagrobek_polaka_w_kenii.jpg
ihttp://www.cwiklinski.pl/ptg/nagrobek_polaka_w_kenii.jpg
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Ciekawostki genealogiczne
Dziękuję Panie Tomku! - za możliwość obejrzenia tej strony ...
Niestety zostało mu to na wieczność, że tak powiem ...
J.
Niestety zostało mu to na wieczność, że tak powiem ...
J.
Ostatnio zmieniony ndz 06 mar 2011, 21:47 przez Szczerbiński, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a badaliście jak w Waszym przypadku działa wytłumaczenie "k x pradziadek był jednocześnie l x pradziadkiem więc dlatego mam mniej przodków niż wynikałoby z prostego "rozwinięcia"
powiedzmy - (jeśli macie pełny wywód 8 pokoleń) ilu przodków (łącznie - nie w ósmym a łącznie) liczy wywód?
ja rozumiem, że w jeśli mało "krzyżówek do 15 to pewnie więcej w 16-25 a jeśli nie to w 26-55 etc" ale...aby na pewno?:))
jest - bo musi / "bo nie ma innego wytłumaczenia"...tia;) bo nie żyło tylu ludzi, żeby mogło być inaczej (ba! wielu z nich bezpotomnie przecież....)
no to ilu ich było? jaki współczynnik dla 8, 9, 10, 11 pokoleń macie?:)
dla 15?
nie niepokoi Was że ciut za mały?:)
powiedzmy - (jeśli macie pełny wywód 8 pokoleń) ilu przodków (łącznie - nie w ósmym a łącznie) liczy wywód?
ja rozumiem, że w jeśli mało "krzyżówek do 15 to pewnie więcej w 16-25 a jeśli nie to w 26-55 etc" ale...aby na pewno?:))
jest - bo musi / "bo nie ma innego wytłumaczenia"...tia;) bo nie żyło tylu ludzi, żeby mogło być inaczej (ba! wielu z nich bezpotomnie przecież....)
no to ilu ich było? jaki współczynnik dla 8, 9, 10, 11 pokoleń macie?:)
dla 15?
nie niepokoi Was że ciut za mały?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Ja mam na razie tylko jeden przypadek utraty przodków, ale dopiero w dziewiątym pokoleniu. To znaczy - dwie osoby z ósmego pokolenia mają tę samą parę rodziców, która przez to w dziewiątym pokoleniu pojawia się na grafie dwukrotnie.
Spodziewam się, że będzie takich przypadków więcej, bowiem akta z wszystkich interesujących mnie parafii zachowały się przynajmniej z początków XVIII wieku, a w kilku przypadkach są też i 50 - 70 lat starsze.
tomek
Spodziewam się, że będzie takich przypadków więcej, bowiem akta z wszystkich interesujących mnie parafii zachowały się przynajmniej z początków XVIII wieku, a w kilku przypadkach są też i 50 - 70 lat starsze.
tomek
-
Worwąg_Sławomir

- Posty: 999
- Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10
Ja mam w swojej rodzinie taki przypadek już w 4 pokoleniu
Ale generalnie im starsze pokolenie, tym prawdopodobieństwo takiego zdarzenia będzie coraz większe, ale nie podejmuję się wyliczania jakie. Przy czym na prawdopodobieńtwo to będzie miał wpływ szereg czynników, takich jak wielkość miejsca zamieszkania przodków, mobilność przodków itd. Ale zakres dostępnych danych żródłowych pozwalający statystycznie oszacować takie prawdopodobieństwo jest zbyt mały - w praktyce do początków XIX wieku, czyli okresu, iedy w aktach małżeństw zaczęto podawać dane rodziców państwa młodych. Wywody genealogiczne dotyczące wczeniejszych lat niestety nie mogą być w 100%potwierdzone "twardymi" dowodami w postaci aktów malżeństw.
Ale generalnie im starsze pokolenie, tym prawdopodobieństwo takiego zdarzenia będzie coraz większe, ale nie podejmuję się wyliczania jakie. Przy czym na prawdopodobieńtwo to będzie miał wpływ szereg czynników, takich jak wielkość miejsca zamieszkania przodków, mobilność przodków itd. Ale zakres dostępnych danych żródłowych pozwalający statystycznie oszacować takie prawdopodobieństwo jest zbyt mały - w praktyce do początków XIX wieku, czyli okresu, iedy w aktach małżeństw zaczęto podawać dane rodziców państwa młodych. Wywody genealogiczne dotyczące wczeniejszych lat niestety nie mogą być w 100%potwierdzone "twardymi" dowodami w postaci aktów malżeństw.
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Sławek Worwąg
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wiesz - prawdopodobieństwo to powinniśmy szacować na podstawie zaobserwowanej częstości
czyli Orzeł / Reszka ok 1/2 bo po 10000 rzutów mniej więcej 5000/5000
a nie 1/2 bo...
no i ciekawi mnie czy to było badane tam gdzie można czy ot tak "dwa oczka wypadną z 1/6 bo wszyscy wiemy, że..." a nikt kostką nie rzucał i nie wie na ile ona jest prawdziwie losowa;)
ale zgadzam się z Tobą Sławku
ciekawe tylko dlaczego się zgadzam (konformizm i zaufanie, ze tak powinno być?:)
czyli Orzeł / Reszka ok 1/2 bo po 10000 rzutów mniej więcej 5000/5000
a nie 1/2 bo...
no i ciekawi mnie czy to było badane tam gdzie można czy ot tak "dwa oczka wypadną z 1/6 bo wszyscy wiemy, że..." a nikt kostką nie rzucał i nie wie na ile ona jest prawdziwie losowa;)
ale zgadzam się z Tobą Sławku
ciekawe tylko dlaczego się zgadzam (konformizm i zaufanie, ze tak powinno być?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Cytowane przez Staszka wyliczenia, to znany w literaturze genealogicznej tzw. "paradoks przodków".
Z matematycznego punktu widzenia jest to oczywiście prawda i nie ma co do tego wątpliwości.
Natomiast demografia historyczna dowodzi, że takiej liczby ludzi na świecie nigdy nie było, a dokładniej, że nie żyło jednocześnie tyle osobników.
Wytłumaczenie tego zjawiska jest bardziej proste niż się wydaje.
Otóż problem sprowadza się do dwóch elementów:
1/ Ubytek przodków, o którym już w tym wątku wspominano. Doskonale to można prześledzić na przykładzie przodków koronowanych głów, gdyż ich genealogie są znane w odpowiednio długim przedziale czasu. U większości współcześnie żyjących przedstawicieli domów arystokratycznych, wśród przodków znajdziemy po wielokroć naszego Mieszka I (po kądzieli). Podobnie i inne znane postaci historyczne będą występowały tam wielokrotnie z różnych stron, jako przodkowie.
Tak więc mimo zachowania matematycznej poprawności, będzie to zdecydowanie mniej osobników, a im dalej tym ilość faktycznych przodków będzie mniejsza.
2/ Przesunięcie w czasie. Gdy weźmiemy ten sam powyższy przykład, to zobaczymy, że kolejne pokolenia rozjeżdżają nam się w czasie i to o dziesiątki, lat, a im dalej, tym te nożyce są bardziej rozwarte.
Mieszko będąc dla tej samej osoby kilkakrotnie przodkiem, raz będzie n pradziadkiem, innym razem n+3 pradziadkiem lub n-5 pradziadkiem.
Tak więc trzydzieste pokolenie będzie żyło w różnych epokach.
Dla fanatyków algorytmów dodam, że nie ma możliwości opracowania wzoru matematycznego na tego typu zjawiska
Waldemar Fronczak
Z matematycznego punktu widzenia jest to oczywiście prawda i nie ma co do tego wątpliwości.
Natomiast demografia historyczna dowodzi, że takiej liczby ludzi na świecie nigdy nie było, a dokładniej, że nie żyło jednocześnie tyle osobników.
Wytłumaczenie tego zjawiska jest bardziej proste niż się wydaje.
Otóż problem sprowadza się do dwóch elementów:
1/ Ubytek przodków, o którym już w tym wątku wspominano. Doskonale to można prześledzić na przykładzie przodków koronowanych głów, gdyż ich genealogie są znane w odpowiednio długim przedziale czasu. U większości współcześnie żyjących przedstawicieli domów arystokratycznych, wśród przodków znajdziemy po wielokroć naszego Mieszka I (po kądzieli). Podobnie i inne znane postaci historyczne będą występowały tam wielokrotnie z różnych stron, jako przodkowie.
Tak więc mimo zachowania matematycznej poprawności, będzie to zdecydowanie mniej osobników, a im dalej tym ilość faktycznych przodków będzie mniejsza.
2/ Przesunięcie w czasie. Gdy weźmiemy ten sam powyższy przykład, to zobaczymy, że kolejne pokolenia rozjeżdżają nam się w czasie i to o dziesiątki, lat, a im dalej, tym te nożyce są bardziej rozwarte.
Mieszko będąc dla tej samej osoby kilkakrotnie przodkiem, raz będzie n pradziadkiem, innym razem n+3 pradziadkiem lub n-5 pradziadkiem.
Tak więc trzydzieste pokolenie będzie żyło w różnych epokach.
Dla fanatyków algorytmów dodam, że nie ma możliwości opracowania wzoru matematycznego na tego typu zjawiska
Waldemar Fronczak
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Na przykład Kazimierz Sprawiedliwy był przodkiem Władysława Jagiełły na dwa różne sposoby: raz przez syna Konrada i drugi raz przez córkę urodzoną ok. 1164.Mieszko będąc dla tej samej osoby kilkakrotnie przodkiem, raz będzie n pradziadkiem, innym razem n+3 pradziadkiem lub n-5 pradziadkiem.
W czternastym pokoleniu powinno się mieć teoretycznie 8192 przodków. Maria Teresa miała zaledwie 1610 przodków (choć oczywiście występowali oni"w rolach" tych 8192), a w tym samym pokoleniu Fryderyk wielki miał ich 2550.Ubytek przodków, o którym już w tym wątku wspominano. Doskonale to można prześledzić na przykładzie przodków koronowanych głów, gdyż ich genealogie są znane w odpowiednio długim przedziale czasu.
pozdrawiam- tomek