herb Stuart
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
herb Stuart
Witam
W 3 tomie Ziemian Polskich XX w. zamieszczony jest biogram Władysława Andrychiewicza herbu Stuart.
Czy ktoś spotkał w innych źródłach jakieś informacje o tym herbie?
Pozdrawiam
Hubert Niewęgłowski
W 3 tomie Ziemian Polskich XX w. zamieszczony jest biogram Władysława Andrychiewicza herbu Stuart.
Czy ktoś spotkał w innych źródłach jakieś informacje o tym herbie?
Pozdrawiam
Hubert Niewęgłowski
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
herb Stuart
Witam!
Jeśli ten Władysław Andrychiewicz żył ok. roku 1839 i był synem Wincentego, a także miał braci Kazimierza i Ludwika, to miał herb Róża Czerwona (Boniecki t.1 s. 39), którą A. Winiarski malował na zielonym tle, nad herbem była korona. Nobilitacja 1790 - Franciszek. Być może ten herb miał też swoją drugą nazwę (nigdzie poza pozycją przez Pana podaną nie wykazaną). Tak zwani świerczałkowie (dawna nazwa nowo-nobilitowanych) mieli sporo fantazji, która ich czasami 'ponosiła'. Warto jednak, by ktoś z heraldyków tą nazwę potwierdził, ponieważ z tym nazwiskiem i herbami jest trochę 'zamieszania' w herbarzach. Pozdrawiam. Jerzy
Jeśli ten Władysław Andrychiewicz żył ok. roku 1839 i był synem Wincentego, a także miał braci Kazimierza i Ludwika, to miał herb Róża Czerwona (Boniecki t.1 s. 39), którą A. Winiarski malował na zielonym tle, nad herbem była korona. Nobilitacja 1790 - Franciszek. Być może ten herb miał też swoją drugą nazwę (nigdzie poza pozycją przez Pana podaną nie wykazaną). Tak zwani świerczałkowie (dawna nazwa nowo-nobilitowanych) mieli sporo fantazji, która ich czasami 'ponosiła'. Warto jednak, by ktoś z heraldyków tą nazwę potwierdził, ponieważ z tym nazwiskiem i herbami jest trochę 'zamieszania' w herbarzach. Pozdrawiam. Jerzy
herb Stuart
Władysław (1848-1902), prawnik, red. Gazety Sądowej był synem Wiktora a prawnukiem Ignacego Andrychowicza (Andrychiewicza) nobilitowanego w r. 1790. Miał brata Antoniego - aptekarza.
Nie był więc herbu Róża Czerwona. Prawie wszystkie źródła (Niesiecki, Boniecki, Uruski, Konarski, Spis szlachty KP, Szlachta wylegit. w KP) podają ich bez określania herbu.
Dzięki wielkie za wskazanie na Ostrowskiego.
Te dwa bułaty ze złotą różą to ciekawy i prawdopodobny trop.
Pozdrawiam
Hubert
P.S. Ci Andrychiewiczowie ze Stuartami w Anglii mają coś wspólnego jednak nie z Tymi Stuartami ale to już zupełnie inna historia z XX wieku
Nie był więc herbu Róża Czerwona. Prawie wszystkie źródła (Niesiecki, Boniecki, Uruski, Konarski, Spis szlachty KP, Szlachta wylegit. w KP) podają ich bez określania herbu.
Dzięki wielkie za wskazanie na Ostrowskiego.
Te dwa bułaty ze złotą różą to ciekawy i prawdopodobny trop.
Pozdrawiam
Hubert
P.S. Ci Andrychiewiczowie ze Stuartami w Anglii mają coś wspólnego jednak nie z Tymi Stuartami ale to już zupełnie inna historia z XX wieku
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
herb Stuart
Miałem Panu od ręki napisać drugą, trochę fantazyjną teorię na temat tropu do herbu o nazwie Stuart, ale czekałem na Pana odpowiedź. Otóż moje przypuszczenia są takie, że jeśli to nie będzie ten Władysław o którym Pan na poczatku napisał, to trop wiedzie do tych 'drugich Andrychiewiczów' z herbem z dwoma bułatami i różą (ta róża jest tu chyba też wątkiem przechodnim między herbami). Wprawdzie opisują go jako herb własny, nie mniej w klejnocie tego herbu jest lew. Stuartowie też w herbie mają lwa, ale na tarczy, stąd może któryś z członków rodu nazwał go tak 'na roboczo', przy jakiejś okazji (w odróżnieniu od herbu też własnego Czerwona Róża) - Stuartem. Ludzka fantazja nie ma granic (być może w tym momencie moja też). Jednak może to co piszę mieć racją bytu na zasadzie skojarzeń opartej na występowaniu w jednym i drugim przypadku lwa. Wreszcie może być taki przypadek, że ponieważ w herbarzach jeden z wymienionych rodów jest herbu nieznanego, to był nim może właśnie herb o nazwie Stuart. Najwięcej kłopotów jest jednak z ich nazwiskiem i powiązaniem herbowym (w herbarzach te rody przez różnych autorów są mylone). Co do śladu powiązań tego rodu z angielskimi Stuartami, o czym pisze Pan w post scriptum, to jestem tym zaskoczony (ale to też jest jakiś 'stuartowski' trop herbowy, który warto prześledzić). Pozdrawiam. Jerzy
PS. Ponieważ są to tylko dywagacje na temat tego herbu i dalej nie znamy prawdy, to prosiłbym o podzielenie się kiedyś informacją na temat tego 'tajemniczego herbu' jeśli już Pan pozna jego historię.
PS. Ponieważ są to tylko dywagacje na temat tego herbu i dalej nie znamy prawdy, to prosiłbym o podzielenie się kiedyś informacją na temat tego 'tajemniczego herbu' jeśli już Pan pozna jego historię.
herb Stuart
Puki co rozwinę postscriptum z poprzedniego postu.
W drzewie genealogicznym nad którym pracuję jedna z gałęzi rodu po emigracji do Anglii, w trakcie II wojny, zmieniła nazwisko na Stuart.
Przyczyną zmiany były kłopoty w posługiwaniu się typowo polskim nazwiskiem tym bardziej iż młode pokolenia zatraciły umiejętność mowy w języku przodków.
Dlaczego na nowe wybrano Stuart? Obecnie już nie wiadomo.
Dopiero jak natrafiłem na nazwę herbu Andrychiewiczów z którymi ród ten był spowinowacony pojawiło się podejrzenie iż właśnie ta angielskobrzmiąca nazwa herbu funkcjonującego w bliskiej rodzinie była przyczyną wybrania takiego a nie innego nazwiska.
Ot taka nowa legenda rodowa - czy prawdziwa?
Pozdrawiam
Hubert
W drzewie genealogicznym nad którym pracuję jedna z gałęzi rodu po emigracji do Anglii, w trakcie II wojny, zmieniła nazwisko na Stuart.
Przyczyną zmiany były kłopoty w posługiwaniu się typowo polskim nazwiskiem tym bardziej iż młode pokolenia zatraciły umiejętność mowy w języku przodków.
Dlaczego na nowe wybrano Stuart? Obecnie już nie wiadomo.
Dopiero jak natrafiłem na nazwę herbu Andrychiewiczów z którymi ród ten był spowinowacony pojawiło się podejrzenie iż właśnie ta angielskobrzmiąca nazwa herbu funkcjonującego w bliskiej rodzinie była przyczyną wybrania takiego a nie innego nazwiska.
Ot taka nowa legenda rodowa - czy prawdziwa?
Pozdrawiam
Hubert
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
herb Stuart
Panie Hubercie!
Gdyby zostały spisane legendy rodowe w książce pod takim tytułem, to miałaby ona olbrzymie wzięcie. Wydaje mi się, że w prawie każdym rodzie one istnieją. U mnie też jest taka legenda, która krąży od wielu pokoleń i której rozwikłanie z dnia na dzień wzrasta ku prawdzie (min. dzięki internetowi i wspaniałej pracy wielu wolontariuszy min. przy indeksacji, przed którymi chylę czoło). Jeszcze wprawdzie nie ma na tym forum odpowiedniego 'klimatu' do ich opisywania, bo to są sprawy rodzinne, a ludzie są różni, ale podejrzewam, że to się z czasem także zmieni. Szanuję i podziwiam Pana otwartość w opisywaniu spraw rodowych i życzę szybkiego rozwikłania historii z herbem Stuart, a póki co, to miło mi było wymienić z Panem poglądy na ten temat.
Pozdrawiam. Jerzy
Gdyby zostały spisane legendy rodowe w książce pod takim tytułem, to miałaby ona olbrzymie wzięcie. Wydaje mi się, że w prawie każdym rodzie one istnieją. U mnie też jest taka legenda, która krąży od wielu pokoleń i której rozwikłanie z dnia na dzień wzrasta ku prawdzie (min. dzięki internetowi i wspaniałej pracy wielu wolontariuszy min. przy indeksacji, przed którymi chylę czoło). Jeszcze wprawdzie nie ma na tym forum odpowiedniego 'klimatu' do ich opisywania, bo to są sprawy rodzinne, a ludzie są różni, ale podejrzewam, że to się z czasem także zmieni. Szanuję i podziwiam Pana otwartość w opisywaniu spraw rodowych i życzę szybkiego rozwikłania historii z herbem Stuart, a póki co, to miło mi było wymienić z Panem poglądy na ten temat.
herb Stuart
Witam!
Mam spis Szkotów i Anglików zamieszkałych w Koronie w poł. XVII w., w którym figuruje niejaki Jan Andrychowicz, mieszkaniec Wyszogrodu. Może jest to jakiś trop na drodze ku wyjaśnieniu zagadki herbu Stuart?
Pozdrawiam
Piotr
Mam spis Szkotów i Anglików zamieszkałych w Koronie w poł. XVII w., w którym figuruje niejaki Jan Andrychowicz, mieszkaniec Wyszogrodu. Może jest to jakiś trop na drodze ku wyjaśnieniu zagadki herbu Stuart?
Pozdrawiam
Piotr
herb Stuart
Dziękuję za cenną podpowiedź.
Ów posiadany spis Szkotów i Anglików to:
- kopia z AGAD "Rejestru dziesięciny pobranej od Szkotów i Anglików zamieszkujących Koronę Polską z dnia 13 III 1651 roku"
czy
- Guldon Z., Stępkowski L. 1977 - Szkoci i Anglicy w Koronie w połowie XVII wieku. Kieleckie Studia Historyczne, s. 41-61. ?
A może jeszcze inne wydawnictwo?
Pozdrawiam
Hubert
Ów posiadany spis Szkotów i Anglików to:
- kopia z AGAD "Rejestru dziesięciny pobranej od Szkotów i Anglików zamieszkujących Koronę Polską z dnia 13 III 1651 roku"
czy
- Guldon Z., Stępkowski L. 1977 - Szkoci i Anglicy w Koronie w połowie XVII wieku. Kieleckie Studia Historyczne, s. 41-61. ?
A może jeszcze inne wydawnictwo?
Pozdrawiam
Hubert
Chodzi o artykuł Z. Guldona i L. Stępkowskiego pt. „Szkoci i Anglicy w Koronie w połowie XVII w.”, zamieszczony w Kieleckich Studiach Historycznych, wyd. przez Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Kielcach, w 1977 r., w części oparty właśnie na wspomnianym przez Pana dokumencie z zasobów AGAD.
Autorzy do swojej pracy dołączyli aneks będący wykazem nazwisk podatników występujących w rejestrze z 1651 r. wraz z ich miejscem zamieszkania i wysokością pobranej dziesięciny. Rejestr nie rozróżnia Anglików i Szkotów i tylko w sporadycznych przypadkach podaje bliższe dane o wymienionych osobach.
Pozdrawiam
Piotr
Autorzy do swojej pracy dołączyli aneks będący wykazem nazwisk podatników występujących w rejestrze z 1651 r. wraz z ich miejscem zamieszkania i wysokością pobranej dziesięciny. Rejestr nie rozróżnia Anglików i Szkotów i tylko w sporadycznych przypadkach podaje bliższe dane o wymienionych osobach.
Pozdrawiam
Piotr
Ot kolejny przykład na to aby czytać także erraty i uzupełnienia.
Boniecki w tomie I wymienia 3 rodziny Andrychiewiczów - jedną z Różą czerwoną i 2 "bez herbu".
Jednak już w tomie uzupełnień jedna "z tych bez" figuruje pod herbem Prawodar i to właśnie są te dwa bułaty z różą które Ostrowski podaje jako herb własny Andrychiewiczów.
Władysław niestety należał do tej "tej trzeciej rodziny" więc herb Stuart pozostaje nadal zagadką.
Pozdrawiam
Hubert
Boniecki w tomie I wymienia 3 rodziny Andrychiewiczów - jedną z Różą czerwoną i 2 "bez herbu".
Jednak już w tomie uzupełnień jedna "z tych bez" figuruje pod herbem Prawodar i to właśnie są te dwa bułaty z różą które Ostrowski podaje jako herb własny Andrychiewiczów.
Władysław niestety należał do tej "tej trzeciej rodziny" więc herb Stuart pozostaje nadal zagadką.
Pozdrawiam
Hubert