Tyczkowski (Tyc a Titze)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Tyczkowski (Tyc a Titze)
Po prześledzeniu losów rodziny Tyczkowskich z terenów powiatu kaliskiego w XIX wieku, doszedłem do przełomu wieków XVIII i XIX. Wielkie było moje zdziwienie, gdy nagle Karol Tyczkowski (małżeństwo z Łucją Wawrzyniak w 1810, Koźminek) okazał się Karolem TYC, ewangelikiem z Ostrowa. Po sprawdzeniu dokumentów z tego rejonu, znalazłem nie rodzinę TYC a TITZE i akt urodzenia Carla Friedricha Titze syna Georga (1785) (!)
Stąd moje pytanie, czy często zdarzały się asymilacje Niemców w tamtych czasach w Królestwie Polskim? W końcu nie dość, że Carl zmienił wiarę (bo chyba inaczej nie otrzymałby ślubu z Łucją, katoliczką?), to do tego jego nazwisko przeszło taką transformację.
Czy może w księgi parafialne były wpisywane chrzty takich ludzi? Na razie nie widziałem dokumentów potwierdzających przechrzczenie.
pozdrawiam,
IgorD.
Stąd moje pytanie, czy często zdarzały się asymilacje Niemców w tamtych czasach w Królestwie Polskim? W końcu nie dość, że Carl zmienił wiarę (bo chyba inaczej nie otrzymałby ślubu z Łucją, katoliczką?), to do tego jego nazwisko przeszło taką transformację.
Czy może w księgi parafialne były wpisywane chrzty takich ludzi? Na razie nie widziałem dokumentów potwierdzających przechrzczenie.
pozdrawiam,
IgorD.
- Ewa_Szczodruch

- Posty: 4159
- Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
- Lokalizacja: Toruń
Tyczkowski - etymologia i historia
Witam
Służę etymologią:
Tyczkowski - od nazwy miejscowej Tyczek (ostrołęckie, gmina Łyse).
Tyczkowski - od tyka ‘palik, żerdź’, tykać; od tyczka ‘palik, żerdź’.
Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Służę etymologią:
Tyczkowski - od nazwy miejscowej Tyczek (ostrołęckie, gmina Łyse).
Tyczkowski - od tyka ‘palik, żerdź’, tykać; od tyczka ‘palik, żerdź’.
Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
W wykazie lubelskich ewangelików są osoby o nazwisku Tietz, oraz jest Tyczkowski
http://www.lublin.luteranie.pl/archiwum/biuletyn/b1.pdf
marek
http://www.lublin.luteranie.pl/archiwum/biuletyn/b1.pdf
marek
-
wiencek_romuald

- Posty: 14
- Rejestracja: śr 22 gru 2010, 10:21
Witam
Nazwisko Tyc proponuję badać w otoczeniu Ostrowa,gdyż np. w miejscowości Parzynów k.Kobylej Góry występowało to nazwisko dość powszechnie.Są to tereny pogranicza zaborów,a zdarzenia losowe powodowały wyludnianie tych okolic.Wydaje się prawddopodobna migracja.Nazwisko Tyc wg. niektórych teorii pochodzi od nazwiska Dec,które to z kolei nazwisko ma etymologie niemiecką.
Pozdrawiam
Romuald Wiencek
Nazwisko Tyc proponuję badać w otoczeniu Ostrowa,gdyż np. w miejscowości Parzynów k.Kobylej Góry występowało to nazwisko dość powszechnie.Są to tereny pogranicza zaborów,a zdarzenia losowe powodowały wyludnianie tych okolic.Wydaje się prawddopodobna migracja.Nazwisko Tyc wg. niektórych teorii pochodzi od nazwiska Dec,które to z kolei nazwisko ma etymologie niemiecką.
Pozdrawiam
Romuald Wiencek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
"Czy często zdarzały się asymilacje Niemców w tamtych czasach w Królestwie Polskim?"
Relatywnie - tak:)
"Czy może w księgi parafialne były wpisywane chrzty takich ludzi?"
A czemuż to ewangelik miałby być chrzczony, gdy stawał się katolikiem?
szukaj ksiąg konwersji, konwertytów - czyli wśród chrześcijan , nowych członków kościoła rzymskokatolickiego, nie zaś wśród członków kościoła wywodzących się spoza chrześcijan.
Śladów konwersji szukaj w alegatach małżeństw, protokołach przedślubnych, czasem aneksach urodzeń dzieci można coś znaleźć (gdy np część potomstwa było w organizacji kościelnej matki , a część ojca)
" Na razie nie widziałem dokumentów potwierdzających przechrzczenie. "
chrzty osób wyznania mojżeszowego znajdziesz w księgach urodzeń/chrztów, pozostałe pozachrzecijańskie też powinny tam być (ale nie spotkałem jeszcze w XIX w. odnotowanego "reprezentanta np hinduzimu" stąd upraszczając "niechrześcijańskie" = "mojżeszowe" dla tych terenów
pozdrawiam
Relatywnie - tak:)
"Czy może w księgi parafialne były wpisywane chrzty takich ludzi?"
A czemuż to ewangelik miałby być chrzczony, gdy stawał się katolikiem?
szukaj ksiąg konwersji, konwertytów - czyli wśród chrześcijan , nowych członków kościoła rzymskokatolickiego, nie zaś wśród członków kościoła wywodzących się spoza chrześcijan.
Śladów konwersji szukaj w alegatach małżeństw, protokołach przedślubnych, czasem aneksach urodzeń dzieci można coś znaleźć (gdy np część potomstwa było w organizacji kościelnej matki , a część ojca)
" Na razie nie widziałem dokumentów potwierdzających przechrzczenie. "
chrzty osób wyznania mojżeszowego znajdziesz w księgach urodzeń/chrztów, pozostałe pozachrzecijańskie też powinny tam być (ale nie spotkałem jeszcze w XIX w. odnotowanego "reprezentanta np hinduzimu" stąd upraszczając "niechrześcijańskie" = "mojżeszowe" dla tych terenów
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Panie Igorze,
Mam nadzieję, że nadal śledzi Pan założony przez siebie wątek. Być może możemy sobie w jakiś sposób pomóc.
Wśród moich przodków znajduje się linia rodziny Tyc, zamieszkująca Kalisz i okolice. Do niedawna, starsi krewni byli pewni, że przybyli oni dawno temu z Holandii. To oczywiście błąd, który wziął się z tego, że gospodarowali oni w kolonie olęderskiej - dokładnie rzecz biorąc Dember Holland, po polsku Olędry Dębskie, a dziś Dębe-Kolonia. Mniejsza o to.
Ten legendarny Tyc (żonaty z Magdaleną z Goeblerów) okazał się być ewangelikiem z Kalisza, który zapewne po osiągnięciu pełnoletności osiadł w kolonii założonej na prawie olęderskim. Był to Carl Wilhelm Tyc (w Olędrach Dębskich spolszczono jego nazwisko z Tietze, ale pozostał ewangelikiem), urodzony w Kaliszu w 1816 r. Był synem Friedricha Tietze i Marianny z Tomaszewskich. Kalisz, Koźminek, Dębe czy Ostrów (bo zakładam, że mówimy o Ostrowie Kaliskim leżącym w Powiecie Kaliskim, a nie Ostrowie Wielkopolskim?) to jedna, wielka parafia ewangelicka w Kaliszu.
Być może wspominany przez Pana Carl Friedricha Titze, syn Georga to ojciec Carla Wilhelma Tietze'a vel Tyc'a. Carl Wilhelm pierwszego imienia nie używał. Być może Carl Friedrich Titze, syn Georga, tak samo odrzucił pierwsze imie? Niestety nie wiem gdzie urodzili się rodzice Carla Wilhelma, ale może okazać się, że odnaleziony przez Pana dokument dotyczy właśnie jego ojca?
Swoją drogą, Tycowie, na przełomie XIX i XX wieku (już wtedy katolicy) związali się z ewangelicką rodziną Christ (później Kryst) z okolic Koźminka (Nakwasin) i Ostrowa Kaliskiego.
Pozdrawiam,
Tomasz Schroeder
Mam nadzieję, że nadal śledzi Pan założony przez siebie wątek. Być może możemy sobie w jakiś sposób pomóc.
Wśród moich przodków znajduje się linia rodziny Tyc, zamieszkująca Kalisz i okolice. Do niedawna, starsi krewni byli pewni, że przybyli oni dawno temu z Holandii. To oczywiście błąd, który wziął się z tego, że gospodarowali oni w kolonie olęderskiej - dokładnie rzecz biorąc Dember Holland, po polsku Olędry Dębskie, a dziś Dębe-Kolonia. Mniejsza o to.
Ten legendarny Tyc (żonaty z Magdaleną z Goeblerów) okazał się być ewangelikiem z Kalisza, który zapewne po osiągnięciu pełnoletności osiadł w kolonii założonej na prawie olęderskim. Był to Carl Wilhelm Tyc (w Olędrach Dębskich spolszczono jego nazwisko z Tietze, ale pozostał ewangelikiem), urodzony w Kaliszu w 1816 r. Był synem Friedricha Tietze i Marianny z Tomaszewskich. Kalisz, Koźminek, Dębe czy Ostrów (bo zakładam, że mówimy o Ostrowie Kaliskim leżącym w Powiecie Kaliskim, a nie Ostrowie Wielkopolskim?) to jedna, wielka parafia ewangelicka w Kaliszu.
Być może wspominany przez Pana Carl Friedricha Titze, syn Georga to ojciec Carla Wilhelma Tietze'a vel Tyc'a. Carl Wilhelm pierwszego imienia nie używał. Być może Carl Friedrich Titze, syn Georga, tak samo odrzucił pierwsze imie? Niestety nie wiem gdzie urodzili się rodzice Carla Wilhelma, ale może okazać się, że odnaleziony przez Pana dokument dotyczy właśnie jego ojca?
Swoją drogą, Tycowie, na przełomie XIX i XX wieku (już wtedy katolicy) związali się z ewangelicką rodziną Christ (później Kryst) z okolic Koźminka (Nakwasin) i Ostrowa Kaliskiego.
Pozdrawiam,
Tomasz Schroeder
-
stanislaw_pikul

- Posty: 234
- Rejestracja: ndz 05 cze 2011, 14:23
Dorzucam parafie z prawie tego samego obszaru - katolickie Godziesze i ewangelickie Sobiesęki.kotik7 pisze:Proponuję przyjrzeć się księgom par. Męka w pow. sieradzkim. Widziałem Tyców zamieszkujących kolonie w początkach XIX w., a z Męka zachowały się alegata w których widziałem akta chrztu/znania przybyłych osadników.
Kuba
Pozdrawiam
Stanisław
Stanisław
Cześć Tomek,
żadnego Carla Wilhelma nie spotkałem w moich poszukiwaniach, ale to może dlatego, że pozostał ewangelikiem a ja akt XIX wiecznych ewangelickich nie przeglądałem.
napiszę więcej informacji, to może to pomoże:
Mój Carl Friedrich Titze rodzi się w parafii ewangelickiej Ostrów KALISKI w roku 1785 jako syn Georga Friedricha i Any Rosiny Hellman. Umiera jako Karol Tyczkowski w par. katol. Koźminek.
Inne ich dzieci:
Susana 1770-1777
Johana Dorothea 1777
Christiana 1779
Gottlieb 1781
Ana Juliana 1783
Ana Beata 1783-1784 bliźniaczki
Oprócz tego występują dwie rodziny:
Johan Carl Titze żonaty Maria Elisabeth Mallecken/Malerchen
Johan Titze żonaty Susana Violin, Ana Maria Tilchen, Ana Rosina Szekenken
a ponadto w księgach cechowych z Ostrowia występuje sporo Titze'ów m.in. dyplom Johana Gotffrieda Titze z 1791.
Byli oni kowalami, mój Carl Friedrich także.
Co ciekawe nawiązałem kontakt z potomkiem po mieczu tych Titze'ów (teraz Tyczkowscy) i wspomina, że rodzina jego ma tradycje kowalskie.
W 1790 umiera Johan Friedrich Titze w wieku lat 59
W 1789 umiera Johan Titze w wieku lat 54 (może to ten od Susany Violin i reszty)
pozdrawiam i liczę na współpracę!
IgorD.
żadnego Carla Wilhelma nie spotkałem w moich poszukiwaniach, ale to może dlatego, że pozostał ewangelikiem a ja akt XIX wiecznych ewangelickich nie przeglądałem.
napiszę więcej informacji, to może to pomoże:
Mój Carl Friedrich Titze rodzi się w parafii ewangelickiej Ostrów KALISKI w roku 1785 jako syn Georga Friedricha i Any Rosiny Hellman. Umiera jako Karol Tyczkowski w par. katol. Koźminek.
Inne ich dzieci:
Susana 1770-1777
Johana Dorothea 1777
Christiana 1779
Gottlieb 1781
Ana Juliana 1783
Ana Beata 1783-1784 bliźniaczki
Oprócz tego występują dwie rodziny:
Johan Carl Titze żonaty Maria Elisabeth Mallecken/Malerchen
Johan Titze żonaty Susana Violin, Ana Maria Tilchen, Ana Rosina Szekenken
a ponadto w księgach cechowych z Ostrowia występuje sporo Titze'ów m.in. dyplom Johana Gotffrieda Titze z 1791.
Byli oni kowalami, mój Carl Friedrich także.
Co ciekawe nawiązałem kontakt z potomkiem po mieczu tych Titze'ów (teraz Tyczkowscy) i wspomina, że rodzina jego ma tradycje kowalskie.
W 1790 umiera Johan Friedrich Titze w wieku lat 59
W 1789 umiera Johan Titze w wieku lat 54 (może to ten od Susany Violin i reszty)
pozdrawiam i liczę na współpracę!
IgorD.
Dzięki za odzew
Piszesz o parafii ewangelickiej Ostrów Kaliski - zdaje się, że te tereny to parafia kaliska - niezwykle obszerna, ewentualnie niewielka parafia ewangelicka w Sobiesękach? A możę się mylę? nigdzie w spisach archiwalnych nie widziałem takiej parafii.
Z tego co piszesz o odkrytych przez siebie Tietz'ach widzę, że to muszą być jakieś inne linie, chociaż pokrewieństwa wykluczyć nie można
Mój Friedrich Tietze (późniejszy Tyc - tak spolszczono jego potomstwo, a przynajmniej jego syna - mojego przodka Carla Wilhelma, w Olędrach Dębskich, gdzie się osiedlił samodzielnie jako młody mężczyzna) był z kolei młynarzem.
Mam książkę "Nazwiska mieszkańców Kalisza" traktująca o mieszkańcach od poł. XVI wieku do zaborów. Nie ma jakiejkolwiek wzmianki o nazwiskach Tietze, Tyc i podobnych. Nie ma ich także tutaj:
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... f=2&t=3398
Myślę, że nasi przodkowie z tych linii przybyli jako osadnicy osadzani przez Prusy po II zaborze, kiedy to kaliskie zostało wcielone do tegoż państwa.
Pozdrawiam,
Tomasz Schroeder
Piszesz o parafii ewangelickiej Ostrów Kaliski - zdaje się, że te tereny to parafia kaliska - niezwykle obszerna, ewentualnie niewielka parafia ewangelicka w Sobiesękach? A możę się mylę? nigdzie w spisach archiwalnych nie widziałem takiej parafii.
Z tego co piszesz o odkrytych przez siebie Tietz'ach widzę, że to muszą być jakieś inne linie, chociaż pokrewieństwa wykluczyć nie można
Mam książkę "Nazwiska mieszkańców Kalisza" traktująca o mieszkańcach od poł. XVI wieku do zaborów. Nie ma jakiejkolwiek wzmianki o nazwiskach Tietze, Tyc i podobnych. Nie ma ich także tutaj:
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... f=2&t=3398
Myślę, że nasi przodkowie z tych linii przybyli jako osadnicy osadzani przez Prusy po II zaborze, kiedy to kaliskie zostało wcielone do tegoż państwa.
Pozdrawiam,
Tomasz Schroeder
Tak podejrzewałem
W każdym razie do 1815 r. i tak Kalisz, jak i Ostrów Wlkp. leżały w jednym państwie więc przepływ był swobodny. W każdym razie Twój Carl Friedrich zmarł już w Ces. Rosyjskim.
Czy wiesz coś więcej odnośnie jego ojca Georga? Ja niestety nie mam aktu małżeństwa mojego Friedricha Tietze'a, ani też aktu zgonu (ale idzie ku dobremu w tej kwestii). Może Georg jest ojcem i Twojego Carla Friedricha i mojego Friedricha?
Pozdrawiam,
Tom S.
Czy wiesz coś więcej odnośnie jego ojca Georga? Ja niestety nie mam aktu małżeństwa mojego Friedricha Tietze'a, ani też aktu zgonu (ale idzie ku dobremu w tej kwestii). Może Georg jest ojcem i Twojego Carla Friedricha i mojego Friedricha?
Pozdrawiam,
Tom S.
Witam,
zapewne za dużo nie pomogę, lecz jak już koloniści pruscy to z Prus, czy bardziej z Brandenburgii?
Idąc od drugiej strony, mój dziadek, bądź jego ojciec szukali swoich przodków. Z tego co mówił mi mój tata wynika, że należało by szukać w okolicach Warmii i Mazur, leczy chyba już pod zmienionym nazwiskiem, bo patrząc w genetece ciężko cokolwiek powiedzieć.
Chciałbym jeszcze nadmienić, iż "obszarem" przejściowym były też ponoć okolice Puław.
Pozdrawiam,
Paweł Tyc
zapewne za dużo nie pomogę, lecz jak już koloniści pruscy to z Prus, czy bardziej z Brandenburgii?
Idąc od drugiej strony, mój dziadek, bądź jego ojciec szukali swoich przodków. Z tego co mówił mi mój tata wynika, że należało by szukać w okolicach Warmii i Mazur, leczy chyba już pod zmienionym nazwiskiem, bo patrząc w genetece ciężko cokolwiek powiedzieć.
Chciałbym jeszcze nadmienić, iż "obszarem" przejściowym były też ponoć okolice Puław.
Pozdrawiam,
Paweł Tyc
Tyc
Witam
Odnośnie nazwiska Tyc może te dane komuś się przydadzą kiedyś.
Parafia katolicka Babimost.
Występują takie dane:
- 1811 rok - Antoni Tyc i Francisca Wierzbinska.
- 1818 rok - Joannis Tic militis ex Borussia i Anna z Achilow.
Odnośnie nazwiska Tyc może te dane komuś się przydadzą kiedyś.
Parafia katolicka Babimost.
Występują takie dane:
- 1811 rok - Antoni Tyc i Francisca Wierzbinska.
- 1818 rok - Joannis Tic militis ex Borussia i Anna z Achilow.
Tyc
Witam po rocznej przerwie 
Udało mi się rozwiązać zagadkę genealogiczną dotyczącą omawianego tu przez nas przypadku.
Otóż udało mi się ustalić i udokumentować pochodzenie "moich" Tietzów poprzez odnalezienie aktu małżeństwa Friedricha Carla Tietze, zawartego w 1815 r. w Kaliszu z katoliczką Marianną Tomaszewską. Spodziewałbym się, że ożenił się z miejscową kobietą, a tu niespodzianka - ona też przybyła, przy czym "jedynie" z Krotoszyna, a F.C.Tietze - z bliżej niezidentyfikowanej przeze mnie miejscowości Gensburg. Jeśli ktoś by chciał, mogę zamieścić ten akt w sieci.
Igorze - przy okazji badania mojej ewangelickiej rodziny odkryłem, że rodzina Smolczyńskich do połowy XIX wieku nazywała się Schmolke i przybyła na początku XIX w. z Haasow, koło Cottbus, a rodzina Christów - która w drugiej połowie XIX w. się znalazła pod Kaliszem, nie miała nic wspólnego z Ostrowem Kaliskim, tylko do Cesarstwa Rosyjskiego przeniosła się z Ostrowa Wielkopolskiego.
Pozdrawiam,
Tomek
Udało mi się rozwiązać zagadkę genealogiczną dotyczącą omawianego tu przez nas przypadku.
Otóż udało mi się ustalić i udokumentować pochodzenie "moich" Tietzów poprzez odnalezienie aktu małżeństwa Friedricha Carla Tietze, zawartego w 1815 r. w Kaliszu z katoliczką Marianną Tomaszewską. Spodziewałbym się, że ożenił się z miejscową kobietą, a tu niespodzianka - ona też przybyła, przy czym "jedynie" z Krotoszyna, a F.C.Tietze - z bliżej niezidentyfikowanej przeze mnie miejscowości Gensburg. Jeśli ktoś by chciał, mogę zamieścić ten akt w sieci.
Igorze - przy okazji badania mojej ewangelickiej rodziny odkryłem, że rodzina Smolczyńskich do połowy XIX wieku nazywała się Schmolke i przybyła na początku XIX w. z Haasow, koło Cottbus, a rodzina Christów - która w drugiej połowie XIX w. się znalazła pod Kaliszem, nie miała nic wspólnego z Ostrowem Kaliskim, tylko do Cesarstwa Rosyjskiego przeniosła się z Ostrowa Wielkopolskiego.
Pozdrawiam,
Tomek
