Nagroda świętojanki - co to jest?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Nagroda świętojanki - co to jest?
Witam wszystkich,
czy ktoś może wie, o co chodzi z tą nagrodą świętojanki?
Punkt 11
Kolonista Krauze, który całą chubę zakupił, zobowiązuje się szynk dworski przyjąć na zawsze a to za nadgrodę świętojanki 21 garnca wódki i 21 beczki piwa
http://www.abload.de/img/joanka-5a07hf.jpg
Potrzebuję również pomocy w odczytaniu podkreślonego słowa, które jest niestety tylko częściowo widoczne, na podstawie, jakiego prawa sprzedaje on tę nieruchomość kolonistom?
Punkt 1
… do zaświadczenia wynoszącą chub chełmińskich 21 wyżej wyrażonym kolonistom wie??? prawem z dębami i drzewem, jakie tylko na tych chubach znajduje, sprzedaje
http://www.abload.de/img/joanka-2ar7u4.jpg
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Mokosza
p.s.
post ten umieściłam również na http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... 307#p89307
czy ktoś może wie, o co chodzi z tą nagrodą świętojanki?
Punkt 11
Kolonista Krauze, który całą chubę zakupił, zobowiązuje się szynk dworski przyjąć na zawsze a to za nadgrodę świętojanki 21 garnca wódki i 21 beczki piwa
http://www.abload.de/img/joanka-5a07hf.jpg
Potrzebuję również pomocy w odczytaniu podkreślonego słowa, które jest niestety tylko częściowo widoczne, na podstawie, jakiego prawa sprzedaje on tę nieruchomość kolonistom?
Punkt 1
… do zaświadczenia wynoszącą chub chełmińskich 21 wyżej wyrażonym kolonistom wie??? prawem z dębami i drzewem, jakie tylko na tych chubach znajduje, sprzedaje
http://www.abload.de/img/joanka-2ar7u4.jpg
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Mokosza
p.s.
post ten umieściłam również na http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... 307#p89307
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Witam,
Świętojanki to zwyczaj puszczania wianków w Noc Świętojańską (tudzież Noc Kupały, Sobótka) - z obrzędem tym związane były różne zabawy, konkursy, np. poszukiwanie kwiatu paproci - trudno będzie dziś odgadnąć, czym była Nagroda Świętojanki w konkretnym regionie i czasie, ale sądzę, że samo słowo Świętojanki wiąże się z tym właśnie czerwcowym obrzędem.
Pozdrawiam,
Aneta
Świętojanki to zwyczaj puszczania wianków w Noc Świętojańską (tudzież Noc Kupały, Sobótka) - z obrzędem tym związane były różne zabawy, konkursy, np. poszukiwanie kwiatu paproci - trudno będzie dziś odgadnąć, czym była Nagroda Świętojanki w konkretnym regionie i czasie, ale sądzę, że samo słowo Świętojanki wiąże się z tym właśnie czerwcowym obrzędem.
Pozdrawiam,
Aneta
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Witam!
Warto przeczytać też 'Pieśń Świętojańską o Sobótce':
http://pl.wikisource.org/wiki/Pie%C5%9B ... b%C3%B3tce
W pieśni tej szczególnie u panny czwartej 'zda się być odpowiedź' na postawione pytanie
Przy okazji: Czerwiec (dawniej kresen, isok) wg dawnych Słowian:
4.06 - dzień Jaryły, święto młodej zieleni i płodotwórczych sił ziemi (obrzęd zwany semik);
9.06 - początek życia w kłosach zbóż jarych;
11-20.06 - ustawianie deszczów dla wykształcenia kłosów;
19-24.06 - tydzień rusałek wodnych;
24.06 - dzień Kupały, święto Słońca (i ognia) oraz wody.
Tak wyglądały święta w czerwcu u Słowian wg 'Mitologii Słowian' - Aleksandra Giejsztora.
Pozdrawiam. Jerzy
Warto przeczytać też 'Pieśń Świętojańską o Sobótce':
http://pl.wikisource.org/wiki/Pie%C5%9B ... b%C3%B3tce
W pieśni tej szczególnie u panny czwartej 'zda się być odpowiedź' na postawione pytanie
Przy okazji: Czerwiec (dawniej kresen, isok) wg dawnych Słowian:
4.06 - dzień Jaryły, święto młodej zieleni i płodotwórczych sił ziemi (obrzęd zwany semik);
9.06 - początek życia w kłosach zbóż jarych;
11-20.06 - ustawianie deszczów dla wykształcenia kłosów;
19-24.06 - tydzień rusałek wodnych;
24.06 - dzień Kupały, święto Słońca (i ognia) oraz wody.
Tak wyglądały święta w czerwcu u Słowian wg 'Mitologii Słowian' - Aleksandra Giejsztora.
Pozdrawiam. Jerzy
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Re: Nagroda świętojanki - co to jest?
a może .....wieczystym prawem....Mokosza pisze:
… do zaświadczenia wynoszącą chub chełmińskich 21 wyżej wyrażonym kolonistom wie??? prawem z dębami i drzewem, jakie tylko na tych chubach znajduje, sprzedaj
Krystyna
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Re: Nagroda świętojanki - co to jest?
Skoro sobie 'na luzie' wymieniamy poglądy na temat 'Świętojanki', to w 'Encyklopedii Tradycji' jest jeszcze:
Świętojanka - staropolskie określenie na ulewne deszcze i powodzie pojawiające się około dnia św. Jana patrz: http://tradycja.wikia.com/wiki/%C5%9Awi%C4%99tojanka
W gwarze poznańskiej tak nazywano też: porzeczkę, więc może to jakaś nalewka ..
'w nagrodę' - na początku tekstu jest napisane 'i nikomu z Kolonii nie wolno będzie obcych trunków przyjmować', czy coś w tym stylu ..
http://www.slownik.wazne.com/co-to-jest ... janka.html
Pożartować - dobra rzecz
A jak jest naprawdę?
Jerzy
Świętojanka - staropolskie określenie na ulewne deszcze i powodzie pojawiające się około dnia św. Jana patrz: http://tradycja.wikia.com/wiki/%C5%9Awi%C4%99tojanka
W gwarze poznańskiej tak nazywano też: porzeczkę, więc może to jakaś nalewka ..
http://www.slownik.wazne.com/co-to-jest ... janka.html
Pożartować - dobra rzecz
Jerzy
Re: Nagroda świętojanki - co to jest?
'Nagroda' była zapewne wynagrodzeniem / płatnością rozliczną około Św. Jana, dość typowy termin rozliczeń dworów z karczmarzami.
pozdrawiam,
Tomek
Odoliński, Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Tomek
Odoliński, Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Re: Nagroda świętojanki - co to jest?
Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za pomoc i życzę udanego weekendu
Mokosza
Mokosza
Pozdrawiam Wioletta
-
Worwąg_Sławomir

- Posty: 999
- Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Brawo Panie Sławku!
Na potwierdzenie tego 'tropu' przytoczę tekst a także stronę potwierdzającą Pana tezę:
"Jutro święty Janek - puścimy na wodę wianek Noc Kupały, zwana także Sobótką, była nocą ognia. To czas przesilenia Słońca, a więc najkrótsza noc w całym roku. Skakano wówczas przez ogniska, aby uchronić się przed złymi mocami i chorobami oraz spalano rozmaite zioła. Łodygami bylicy przybierano bydło - które później przepędzane przez ognisko, dla ochrony przed zarazą - stroiły się w nią dziewczęta, a gospodynie rzucały ją na dachy swoich chat. Do świtu pląsano przy ogniskach. Śmiałkowie wyruszali zaś na poszukiwanie kwiatu paproci, który miał zakwitać o północy, wskazując drogę do ukrytych skarbów. Kościół długo bronił się przed pogańskimi zwyczajami sobótkowymi, aż w końcu je częściowo zasymilował.
Przed tym dniem nikt nie wchodził do rzeki ani do jeziora, bo mówiono: „Nie kąp się, póki święty Jan wody nie ochrzci”. Powiadano także: „Na świętego Jana pozbędę się pana”, w tym dniu bowiem czeladź otrzymywała grosz świętojański, czyli zadatek, a potem rozważała jak korzystnie zawrzeć nowy kontrakt. W dobie lansowania mody na anglosaskie walentynki godzi się przypomnieć, że w obyczajowości polskiej dniem zakochanych jest noc świętojańska. Tej nocy dziewczęta rzucały na wodę wianki z płonącymi świeczkami, a młodziaki uwijały się, aby wyłowić je bez zagaszania płomienia. Komu się poszczęściło, mógł żyć nadzieją, że panna odwzajemni jego zaloty."
http://www.przk.pl/nr/wiara_i_kosciol/n ... etego.html
Pozdrawiam. Jerzy
PS. Pan TomekD też dobrze myślał gratulacje
A tak nawiasem mówiąc dzisiaj przydało by się wsadzić 'euroogórki' (te proste oczywiście) do ognia, by wypłoszyć 'zarazę'
Na potwierdzenie tego 'tropu' przytoczę tekst a także stronę potwierdzającą Pana tezę:
"Jutro święty Janek - puścimy na wodę wianek Noc Kupały, zwana także Sobótką, była nocą ognia. To czas przesilenia Słońca, a więc najkrótsza noc w całym roku. Skakano wówczas przez ogniska, aby uchronić się przed złymi mocami i chorobami oraz spalano rozmaite zioła. Łodygami bylicy przybierano bydło - które później przepędzane przez ognisko, dla ochrony przed zarazą - stroiły się w nią dziewczęta, a gospodynie rzucały ją na dachy swoich chat. Do świtu pląsano przy ogniskach. Śmiałkowie wyruszali zaś na poszukiwanie kwiatu paproci, który miał zakwitać o północy, wskazując drogę do ukrytych skarbów. Kościół długo bronił się przed pogańskimi zwyczajami sobótkowymi, aż w końcu je częściowo zasymilował.
Przed tym dniem nikt nie wchodził do rzeki ani do jeziora, bo mówiono: „Nie kąp się, póki święty Jan wody nie ochrzci”. Powiadano także: „Na świętego Jana pozbędę się pana”, w tym dniu bowiem czeladź otrzymywała grosz świętojański, czyli zadatek, a potem rozważała jak korzystnie zawrzeć nowy kontrakt. W dobie lansowania mody na anglosaskie walentynki godzi się przypomnieć, że w obyczajowości polskiej dniem zakochanych jest noc świętojańska. Tej nocy dziewczęta rzucały na wodę wianki z płonącymi świeczkami, a młodziaki uwijały się, aby wyłowić je bez zagaszania płomienia. Komu się poszczęściło, mógł żyć nadzieją, że panna odwzajemni jego zaloty."
http://www.przk.pl/nr/wiara_i_kosciol/n ... etego.html
Pozdrawiam. Jerzy
PS. Pan TomekD też dobrze myślał gratulacje
A tak nawiasem mówiąc dzisiaj przydało by się wsadzić 'euroogórki' (te proste oczywiście) do ognia, by wypłoszyć 'zarazę'
-
Worwąg_Sławomir

- Posty: 999
- Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10
Oskar Kolberg. Lud; jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy,pieśni, muzyka i tańce; Kaliskie Ser. 23 Cz. 1, str.96-97:
"W notatach o b. wojew. Sieradzkiem (Bibliot. Warsz. 1851, t. III, str. 357) czytamy:
(...)
"Święty Jan - kręcijan" brzmi w ustach wielu, gdyż dzień ten bywa zwykle terminem ruchu powszechnego: dla jednych na tranzakcye do miast grodowych, dla innych do objęcia dóbr nowozakupionych lub w dzerżawę wziętych, albo dla przeprowadzenia się z miejsca na miejsce obywateli i ekonomów. Dlatego też w czasie takowym najwięcej fur sprzęty domowe przewożących na prowincyi spotykać można, aż do dwóch tygodni, jako czasu do tak zwanej rumacyi (przenoszenia się) używalnie dozwolonego".
Należy nadmienić, że ówczesna "nadgroda (nagroda)" z reguły oznaczała po prostu zwyczajne wynagrodzenie bądź odszkodowanie, zapłatę za coś; dzisiaj się ją rozumie jako wynagrodzenie dodatkowe.
"W notatach o b. wojew. Sieradzkiem (Bibliot. Warsz. 1851, t. III, str. 357) czytamy:
(...)
"Święty Jan - kręcijan" brzmi w ustach wielu, gdyż dzień ten bywa zwykle terminem ruchu powszechnego: dla jednych na tranzakcye do miast grodowych, dla innych do objęcia dóbr nowozakupionych lub w dzerżawę wziętych, albo dla przeprowadzenia się z miejsca na miejsce obywateli i ekonomów. Dlatego też w czasie takowym najwięcej fur sprzęty domowe przewożących na prowincyi spotykać można, aż do dwóch tygodni, jako czasu do tak zwanej rumacyi (przenoszenia się) używalnie dozwolonego".
Należy nadmienić, że ówczesna "nadgroda (nagroda)" z reguły oznaczała po prostu zwyczajne wynagrodzenie bądź odszkodowanie, zapłatę za coś; dzisiaj się ją rozumie jako wynagrodzenie dodatkowe.
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Sławek Worwąg