Genpol
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Szkoda..
Dzieki Tomku za te 5 lat , ale...
Jest mi przykro czytać .
Nie znam sprawy i nie będę się opowiadała po żadnej stronie.
Dla mnie jest smutne to ,że został zamknięty portal na którym ludzie sobie wzajemnie pomagali / nie jeden raz z pomocy korzystałam /
Są tacy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z genealogią i zostali w jednej chwili odcięci od pomocy doświadczonych genealogów amatorów,którzy niejednokrotnie wskazywali kierunek do dalszych poszukiwań.
Czy teraz wszyscy się zbiorą na tym portalu ?
Mam nadzieję,że tak będzie .
Pozdrawiam
Beata
Dzieki Tomku za te 5 lat , ale...
Jest mi przykro czytać .
Nie znam sprawy i nie będę się opowiadała po żadnej stronie.
Dla mnie jest smutne to ,że został zamknięty portal na którym ludzie sobie wzajemnie pomagali / nie jeden raz z pomocy korzystałam /
Są tacy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z genealogią i zostali w jednej chwili odcięci od pomocy doświadczonych genealogów amatorów,którzy niejednokrotnie wskazywali kierunek do dalszych poszukiwań.
Czy teraz wszyscy się zbiorą na tym portalu ?
Mam nadzieję,że tak będzie .
Pozdrawiam
Beata
-
witek_mazuchowski

- Posty: 37
- Rejestracja: wt 23 paź 2007, 21:09
Przeczytałem na spokojnie tekst pożegnalny Admina Genpolu i jestem dość mocno zdziwiony (żeby nie powiedzieć zszokowany). Jednym z powodów zamknięcia forum jest brak czasu. Sam prowadzę stronę TG i wiem, że czasem trzeba jej poświęcić trochę uwagi, ale BEZ PRZESADY - strona na której ludzie generują posty, artykuły i ogłoszenia jest "bezobsługowa" praktycznie. Tak skonstruowane są niemal wszystkie skrypty obsługujące fora. Ingerencja Admina jest minimalna. Poza tym było jeszcze jedno wyjście - pozostawić administrowanie komuś, przydzielenie moderatorów. Na 20 tys. użytkowników na pewno znalazłoby się kilku adminów conajmniej, którzy znają się na tym i byliby w stanie poprowadzić ją dalej. Chyba, że admin traktuje wyjątkowo osobiście i emocjonalnie własną stronę (ok.. ma do tego prawo), ale żeby wycofywać się z piaskownicy i zabierać wszystkie zabawki do których inni tak się już przyzwyczaili?? Zeby odbierać też pracę innych, jak choćby wymieniając tu np. Ewę, która pociła się nad etymologią po to, żeby teraz jej praca została wykasowana czy też zamknięta?? No chyba nie jest do końca fair wobec Was wszystkich.
Pozdrawiam
Wicy
Pozdrawiam
Wicy
-
Madzialena_KB

- Posty: 23
- Rejestracja: wt 19 cze 2007, 21:27
- Lokalizacja: Piaseczno/Warszawa
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Rozumiem decyzję Tomka, do której jako twórca GenPolu miał pełne prawo.
Mimo to, ja nie potrafię tak przejść obok i tylko podziękować za tych 5 lat. Dla mnie Genpol od 12 marca 2004 roku był jak chleb powszedni. Nie mogę i nie potrafię pogodzić się z utratą miejsca, z którym w pełni się przez tych kilka lat identyfikowałam i które uważam za jedno z najcenniejszych na sieci.
Jest mi ponadto przykro, kiedy czytam krzywdzące i chyba mało przemyślane opinie, bo z pewnością nie poprawiają one całej sytuacji.
Mam nadzieję Tomku, że Twoja decyzja nie jest ostateczna.
Aneta
Mimo to, ja nie potrafię tak przejść obok i tylko podziękować za tych 5 lat. Dla mnie Genpol od 12 marca 2004 roku był jak chleb powszedni. Nie mogę i nie potrafię pogodzić się z utratą miejsca, z którym w pełni się przez tych kilka lat identyfikowałam i które uważam za jedno z najcenniejszych na sieci.
Jest mi ponadto przykro, kiedy czytam krzywdzące i chyba mało przemyślane opinie, bo z pewnością nie poprawiają one całej sytuacji.
Mam nadzieję Tomku, że Twoja decyzja nie jest ostateczna.
Aneta
-
Lubedkin_Anna

- Posty: 28
- Rejestracja: sob 17 mar 2007, 15:11
Aneto... Twoja reakcja została też z góry przewidziana.
Czy wy nie widzicie że usunięcie Genpolu było założone od ok. grudnia 2007??????????????
Że już nie wspomnę że nie usunięto mnie z Genpolu (może szkoda) bo coś było do wykonania. A moze to? Może moim zadaniem wg Tomka było zamknięcie tego?
Szkoda... szkoda ze wypowiadają się osoby, które nie widziały tego co się działo wczoraj. Szkoda że nie wypowiadają sie jeszcze ci, których to dotyczy....
Dlaczego nie przeprowadzono założonych zmian w Genpolu???? Z braku czasu? A moze dlatego że od około listopada/grudnia Tomek nosił się z zamiarem zamknięcia serwisu. tylko brakowało impulsu.
Biadolicie nad nim... a nic dla was nie znaczy Grażyna????? Nic dla was nie znaczą Ci których usunięto???? Nic dla was nie znaczy to że wmanewrowano was w zagrywkę????????????????????
Ania
Czy wy nie widzicie że usunięcie Genpolu było założone od ok. grudnia 2007??????????????
Że już nie wspomnę że nie usunięto mnie z Genpolu (może szkoda) bo coś było do wykonania. A moze to? Może moim zadaniem wg Tomka było zamknięcie tego?
Szkoda... szkoda ze wypowiadają się osoby, które nie widziały tego co się działo wczoraj. Szkoda że nie wypowiadają sie jeszcze ci, których to dotyczy....
Dlaczego nie przeprowadzono założonych zmian w Genpolu???? Z braku czasu? A moze dlatego że od około listopada/grudnia Tomek nosił się z zamiarem zamknięcia serwisu. tylko brakowało impulsu.
Biadolicie nad nim... a nic dla was nie znaczy Grażyna????? Nic dla was nie znaczą Ci których usunięto???? Nic dla was nie znaczy to że wmanewrowano was w zagrywkę????????????????????
Ania
Aniu
Jak napisałam nie wiem o co chodzi ,ale na pewno nie jestem w nic wmanewrowana.
Czuje to samo co Aneta.Nie pamietam daty od kiedy, ale korzystałam z Genpolu pare lat.
Bardzo mi go żal ,ale nie dlatego ,że prowadził go Tomek / którego nie znam / ale ze względu na wszystkich którzy tam wymieniali się swoją wiedzą i wg.mnie temu miał służyć ten portal i tak go traktowałam.
Nie wiem co sie działo wczoraj ,ale nie chciałabym ,żeby ta dyskusja, czegokolwiek by nie dotyczyła przeniosła się tutaj
I ja też chciałabym,żeby decyzja o zamknięciu portalu nie była ostateczna.
Pozdrawiam wszystkich
Beata
Jak napisałam nie wiem o co chodzi ,ale na pewno nie jestem w nic wmanewrowana.
Czuje to samo co Aneta.Nie pamietam daty od kiedy, ale korzystałam z Genpolu pare lat.
Bardzo mi go żal ,ale nie dlatego ,że prowadził go Tomek / którego nie znam / ale ze względu na wszystkich którzy tam wymieniali się swoją wiedzą i wg.mnie temu miał służyć ten portal i tak go traktowałam.
Nie wiem co sie działo wczoraj ,ale nie chciałabym ,żeby ta dyskusja, czegokolwiek by nie dotyczyła przeniosła się tutaj
I ja też chciałabym,żeby decyzja o zamknięciu portalu nie była ostateczna.
Pozdrawiam wszystkich
Beata
-
Lubedkin_Anna

- Posty: 28
- Rejestracja: sob 17 mar 2007, 15:11
Beato,
moim zdaniem także Genpol powinien trwać. Bo to nie jest już tylko miejsce Tomka, ale wielu innych ludzi. Niestety ludzie maja różne poglądy i nalezy to rozumieć. Wynika to z kultury, doświadczenia, wiedzy. Zamknięcie forum jest wymierzone nie we mnie czy Sebastiana, a w innych. czy to fair? no cóż, chyba nie. zwłaszcza, ze tam jest wkład innych a nie Tomka. Wiedza innych. I chęci innych.
Problem w tym, ze nie mozna ludzi kasować za przekonania! Nie można kogos wywalić za to że myśli tak czy inaczej.
Nie można kogoś zbanować za to ze jest chory.
Forum nie jest już Admina. tylko miesjce które forum zajmuje. ale treść jest czyjaś. Problem w tym.. czy ktoś chce ją nadal udostępniac.
Ale jak zaczniecie płakać, na pewno Admin wróci z serwisem. Chyba nie mógłby odmowić WAM.
Ania
moim zdaniem także Genpol powinien trwać. Bo to nie jest już tylko miejsce Tomka, ale wielu innych ludzi. Niestety ludzie maja różne poglądy i nalezy to rozumieć. Wynika to z kultury, doświadczenia, wiedzy. Zamknięcie forum jest wymierzone nie we mnie czy Sebastiana, a w innych. czy to fair? no cóż, chyba nie. zwłaszcza, ze tam jest wkład innych a nie Tomka. Wiedza innych. I chęci innych.
Problem w tym, ze nie mozna ludzi kasować za przekonania! Nie można kogos wywalić za to że myśli tak czy inaczej.
Nie można kogoś zbanować za to ze jest chory.
Forum nie jest już Admina. tylko miesjce które forum zajmuje. ale treść jest czyjaś. Problem w tym.. czy ktoś chce ją nadal udostępniac.
Ale jak zaczniecie płakać, na pewno Admin wróci z serwisem. Chyba nie mógłby odmowić WAM.
Ania
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Jeśli nie GenPol, to co?
Moi Drodzy Genpolowicze
Piszę w osobnym wątku z dwóch powodów. Po pierwsze, nie zamierzam się ustosunkowywać do autonomicznej decyzji Tomasza, z którym poglądy wymieniliśmy na ten temat już w nocy. On jest kapitanem tego okrętu i tak jak kapitan ma największe prawo.
Po drugie nie chcę, aby ten post został przykryty dyskusją, jak się toczy wokół tego istotnego wydarzenia w innym wątku.
Samych powodów nie oceniam, bo w ogólnym rozrachunku są one nieistotne. Myślę o tym, co teraz będzie?
W genealogii siedzę już dziesiątki lat, a w genealogii internetowej, od pierwszych portali i list dyskusyjnych. Zaczynałem na pl.soc.genealogia i Genotype Tomka Bębenka. Później był czas Polgenu, gdzie byłem też współmoderatorem. Pozostało po nim bogate archiwum z tysiącami wiadomości. Gdy pojawił się na scenie GenPol, większość ludzi przeniosła się do niego, aż do wczorajszego dnia.
Pytanie brzmi, CO DALEJ?
Natura próżni nie znosi. Gdzie będziemy teraz wymieniać doświadczenia?
Jest kilka stron towarzystw regionalnych, na których są listy dyskusyjne.
W skali danego regionu to wystarczy, ale w skali kraju? Co dla nowych adeptów genealogii? Gdzie mogą stawiać pierwsze kroki?
Czy powróci formuła Polgenu, gdzie obok forum, wszystkie listy pojawiały się także w skrzynkach prywatnych? Niewykluczone, ale większość przyzwyczaiła się do kształtu zwykłego forum. Ja również.
Mamy witrynę Polskiego Towarzystwa Genealogicznego, na której właśnie gościmy. Moim zdaniem, to jest właściwy adres.
To właśnie tutaj powinniśmy się zebrać i rozmawiać o problemach ogólnych. Tu powinniśmy zadawać pytania i na nie odpowiadać, a po szczegóły zwracać się na fora regionalne.
Wiem, że życie ten problem rozwiąże, ale można mu nieco pomóc dokonując świadomego wyboru.
Na Genealogach.pl można spotkać podstawowy trzon Genpolowców, to też jest istotny argument.
Zapraszam do rozmowy o przyszłości centralnej płaszczyzny wymiany doświadczeń genealogicznych. O tym, że taka być musi - nie wątpię.
Proszę jedynie, aby do tego wątku nie przenosić dyskusji o powodach zamknięcia GenPolu, bo to niczego nie wniesie do naszej sprawy.
Wierzę, że i Tomasz będzie tutaj chętnie zaglądał. Co do samego GenPol-u , nigdy nie należy mówić nigdy
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
(dzisiaj wyjątkowo smutny)
Piszę w osobnym wątku z dwóch powodów. Po pierwsze, nie zamierzam się ustosunkowywać do autonomicznej decyzji Tomasza, z którym poglądy wymieniliśmy na ten temat już w nocy. On jest kapitanem tego okrętu i tak jak kapitan ma największe prawo.
Po drugie nie chcę, aby ten post został przykryty dyskusją, jak się toczy wokół tego istotnego wydarzenia w innym wątku.
Samych powodów nie oceniam, bo w ogólnym rozrachunku są one nieistotne. Myślę o tym, co teraz będzie?
W genealogii siedzę już dziesiątki lat, a w genealogii internetowej, od pierwszych portali i list dyskusyjnych. Zaczynałem na pl.soc.genealogia i Genotype Tomka Bębenka. Później był czas Polgenu, gdzie byłem też współmoderatorem. Pozostało po nim bogate archiwum z tysiącami wiadomości. Gdy pojawił się na scenie GenPol, większość ludzi przeniosła się do niego, aż do wczorajszego dnia.
Pytanie brzmi, CO DALEJ?
Natura próżni nie znosi. Gdzie będziemy teraz wymieniać doświadczenia?
Jest kilka stron towarzystw regionalnych, na których są listy dyskusyjne.
W skali danego regionu to wystarczy, ale w skali kraju? Co dla nowych adeptów genealogii? Gdzie mogą stawiać pierwsze kroki?
Czy powróci formuła Polgenu, gdzie obok forum, wszystkie listy pojawiały się także w skrzynkach prywatnych? Niewykluczone, ale większość przyzwyczaiła się do kształtu zwykłego forum. Ja również.
Mamy witrynę Polskiego Towarzystwa Genealogicznego, na której właśnie gościmy. Moim zdaniem, to jest właściwy adres.
To właśnie tutaj powinniśmy się zebrać i rozmawiać o problemach ogólnych. Tu powinniśmy zadawać pytania i na nie odpowiadać, a po szczegóły zwracać się na fora regionalne.
Wiem, że życie ten problem rozwiąże, ale można mu nieco pomóc dokonując świadomego wyboru.
Na Genealogach.pl można spotkać podstawowy trzon Genpolowców, to też jest istotny argument.
Zapraszam do rozmowy o przyszłości centralnej płaszczyzny wymiany doświadczeń genealogicznych. O tym, że taka być musi - nie wątpię.
Proszę jedynie, aby do tego wątku nie przenosić dyskusji o powodach zamknięcia GenPolu, bo to niczego nie wniesie do naszej sprawy.
Wierzę, że i Tomasz będzie tutaj chętnie zaglądał. Co do samego GenPol-u , nigdy nie należy mówić nigdy
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
(dzisiaj wyjątkowo smutny)
Myślę ,że nie ma co płakać tylko dalej iść do przodu.Było fajnie myślę że na tym portalu też tak będzie.Tomek zrobił co zrobił.Miał do tego prawo.Bardzo ładnie w poście "jeśli nie genpol to co?" Waldek -dzisiaj bardzo smutny-
(ja też) napisał.
A przecież wiemy że nic wiecznie nie trwa.
A mnie jako "nowego" proszę przyjąć serdecznie.
pozdrawiam
Tadeusz
Ps.Tak tylko sie martwię (może niepotrzebnie).Teraz portal"chodzi" dość wolno co będzie jak kilka tysięcy "sierotek" z Genpolu TU sie zarejestruje?
Ale jestem pełen wiary!
(ja też) napisał.
A przecież wiemy że nic wiecznie nie trwa.
A mnie jako "nowego" proszę przyjąć serdecznie.
pozdrawiam
Tadeusz
Ps.Tak tylko sie martwię (może niepotrzebnie).Teraz portal"chodzi" dość wolno co będzie jak kilka tysięcy "sierotek" z Genpolu TU sie zarejestruje?
Ale jestem pełen wiary!
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Rozmawiałem z Tomkiem wczoraj po zamknięciu Genpolu. Nie udało mi się go odwieść od tej decyzji. Ma swoje powody by zamknąć forum, choć nie wyklucza, że Genpol odżyje jeszcze w innej formie. Nie sądzę, abyśmy nie znając całej sprawy mogli tutaj rozsądzić czy powody Tomka były wystarczające czy też nie. Pewne jest, że Genpol był jego ukochanym dzieckiem i choć jak każde dziecko sprawiał kłopoty Tomek dbał o niego. Na pewno nie było mu łatwo. Proszę też żeby nie pisać, że zbanował kogoś bo był chory lub miał niewłaściwe przekonania. W to nigdy nie uwierzę bo za takie rzeczy nie wyrzuca się nikogo. Nie róbmy z admina potwora czy psychopaty. To nie byłoby uczciwe. Sam z obowiązku czasem stoję na straży regulaminu i zasad współżycia na forum i rozumiem niewdzięczną rolę moderatora. Powodem interwencji najczęściej jest łamanie przyjętych zasad. Jeśli ktoś tego nie widzi to najczęściej dlatego, że nie chce tego zobaczyć.
Dla mnie Genpol i jego forum był tym pierwszym portalem na którym zaczęła sie moja przygoda z genealogią. Tomka poznałem osobiście zanim jeszcze zaangażowałem się w Polskie Towarzystwo Genealogiczne i przegadaliśmy masę czasu zarówno na temat portali jak i projektów genealogicznych. Jego zaangażowanie było dla mnie wzorem. Wiem, że genealogii nie porzuci, bo to przecież nieuleczalne. Trochę odpocznie i wróci do internetu. Od dawna zaangażował się budowę nowego portalu i był blisko nowej odsłony. Nie wiem czy reaktywuje forum ale nie sądzę żeby przerwał projekty genealogiczne które prowadzi. Jak wróci ze Stanów dowiemy sie więcej.
Dla mnie Genpol i jego forum był tym pierwszym portalem na którym zaczęła sie moja przygoda z genealogią. Tomka poznałem osobiście zanim jeszcze zaangażowałem się w Polskie Towarzystwo Genealogiczne i przegadaliśmy masę czasu zarówno na temat portali jak i projektów genealogicznych. Jego zaangażowanie było dla mnie wzorem. Wiem, że genealogii nie porzuci, bo to przecież nieuleczalne. Trochę odpocznie i wróci do internetu. Od dawna zaangażował się budowę nowego portalu i był blisko nowej odsłony. Nie wiem czy reaktywuje forum ale nie sądzę żeby przerwał projekty genealogiczne które prowadzi. Jak wróci ze Stanów dowiemy sie więcej.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
Na samym początku zaznaczam ,że kieruję się w tej wypowiedzi prywatą. Forum na Genpolu było dla mnie zbyt szybkie. Mam mało czasu, na forum mogę wchodzić rzadko i wiele tematów mi uciekało bo zbyt szybko znikały z pola widzenia. To oczywiście zasługa popularności. Tu było dla mnie bardziej przyjaźnie. Widzę jednak dzisiaj ,że to może się zmienić. I to forum przyspiesza. Szczególnie dzisiaj.
Genealodzy .pl są własnością PTG. Stroną jednak zarządza Jacek Młochowski. Jacku czy nie trzeba stworzyć jakiejś procedury aby forum trwało ".wiecznie", aby decyzja jednej osoby o naciśnięciu klawisza nie spowodowała końca? Może potrzebna uchwała Walnego? Zarządu? PTG?
Pozdrawiam
Wiktor
Genealodzy .pl są własnością PTG. Stroną jednak zarządza Jacek Młochowski. Jacku czy nie trzeba stworzyć jakiejś procedury aby forum trwało ".wiecznie", aby decyzja jednej osoby o naciśnięciu klawisza nie spowodowała końca? Może potrzebna uchwała Walnego? Zarządu? PTG?
Pozdrawiam
Wiktor
Sprostowanie
W sytuacji w jakiej zostałem postawiony trudno mi sie nie odnieść do tego co sie stało
Sebastian Jędrych
Sebastian Jędrych
Ostatnio zmieniony czw 17 maja 2012, 08:56 przez sj_sj, łącznie zmieniany 1 raz.
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
Niemal codziennie byłam na "Genpolu" od blisko 3 lat. A dzisiaj osłupiałam. Nie tak dawno czytałam
o zmianach jakie miały nastąpić na Genpolu a tu taka niemiła niespodzianka.
Mam nadzieję Tomku, że zmienisz zdanie!!!
Dzięki genpolowi to mnie odnaleźli inni. Jakiś czas temu prosiłam o sfotografowanie grobów na warszawskich
Powązkach. Okazało się, że Pani opiekująca się" tym" grobem szukała rodziny i nawet powiesiła ogłoszenie
na tablicy cmentarnej (którego ja i moja rodzina nie mogła przeczytać) a dzięki genpolowi znalazła mnie.
Parę dni temu otrzymałam informację na forum t.j. treść nekrologu jakie ukazywały się w "Kurierze"
i na następny dzień napisał do mnie potomek tych samych o których ja pytałam mieszkający w Niemczech
o istnieniu którego ja nie miałam pojęcia.
Zasmucona Alicja
o zmianach jakie miały nastąpić na Genpolu a tu taka niemiła niespodzianka.
Mam nadzieję Tomku, że zmienisz zdanie!!!
Dzięki genpolowi to mnie odnaleźli inni. Jakiś czas temu prosiłam o sfotografowanie grobów na warszawskich
Powązkach. Okazało się, że Pani opiekująca się" tym" grobem szukała rodziny i nawet powiesiła ogłoszenie
na tablicy cmentarnej (którego ja i moja rodzina nie mogła przeczytać) a dzięki genpolowi znalazła mnie.
Parę dni temu otrzymałam informację na forum t.j. treść nekrologu jakie ukazywały się w "Kurierze"
i na następny dzień napisał do mnie potomek tych samych o których ja pytałam mieszkający w Niemczech
o istnieniu którego ja nie miałam pojęcia.
Zasmucona Alicja