Przedwojenne dokumenty tożsamości - wystawa
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Przedwojenne dokumenty tożsamości - wystawa
Witam,
mam pytanie do osób, które były na wystawie „Dokumenty tożsamości (paszporty) oraz dowody osobiste z okresu międzywojennego”. Czy takie warszawskie dokumenty zachowały się w szczątkowej formie, a może nie jest tak źle? Czy uważacie, że Muzeum m. Warszawy jest właściwym adresatem pytania o te dokumenty? A jeśli tak, to czy zajmją się szukaniem wniosku?
Swego czasu takimi dokumentami pochwaliło się Archiwum w Kutnie - dużo informacji plus zdjęcia. Bardzo to było ciekawe.
pozdrawiam
Helena
mam pytanie do osób, które były na wystawie „Dokumenty tożsamości (paszporty) oraz dowody osobiste z okresu międzywojennego”. Czy takie warszawskie dokumenty zachowały się w szczątkowej formie, a może nie jest tak źle? Czy uważacie, że Muzeum m. Warszawy jest właściwym adresatem pytania o te dokumenty? A jeśli tak, to czy zajmją się szukaniem wniosku?
Swego czasu takimi dokumentami pochwaliło się Archiwum w Kutnie - dużo informacji plus zdjęcia. Bardzo to było ciekawe.
pozdrawiam
Helena
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przedwojenne dokumenty tożsamości
hmm..jakby to nie urażając twórców wystawy
gablotką z pięcioma dokumentami (no może sześcioma) wystawa się okazała
w sali w której wykłady były, więc dostęp średni (w przerwach), piknik miał być do 16:30, przed 16:00 sala (i gablotka znaczy się wystawa) została zamknięta
, opis ubogi, nic co mogłoby naprowadzić na "dalszy ciąg kolekcji", próbowałem kogoś z MHW na pikniku znaleźć, żeby pociągnąć za język - bezskutecznie (nie znalazłem)
gablotką z pięcioma dokumentami (no może sześcioma) wystawa się okazała
w sali w której wykłady były, więc dostęp średni (w przerwach), piknik miał być do 16:30, przed 16:00 sala (i gablotka znaczy się wystawa) została zamknięta
, opis ubogi, nic co mogłoby naprowadzić na "dalszy ciąg kolekcji", próbowałem kogoś z MHW na pikniku znaleźć, żeby pociągnąć za język - bezskutecznie (nie znalazłem)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Przedwojenne dokumenty tożsamości
Kilka dni temu napisałam do Muzeum. Pytanie było konkretne, więc pewnie powinnam uzbroić się w cierpliwość. Dziękuję Włodku, ale to co piszesz nie jest obiecujące...Mimo to z nadzieją w sercu pozdrawiam,
Helena
Helena
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przedwojenne dokumenty tożsamości
może to jakiś fragment..ale nie obiecywałbym sobie zbyt wiele MHW raczej - jeśli coś - to wyrywkowo
to nie "teczki dowodowe czy dokumentacja osobowa / to co jest w urzędzie a przykłady dokumentów wydawanych ludziom - czyli te "egzemplarze" które były "w domach"
takie odległe skojarzenie
niedawno (tygodnie nie miesiące) miałem przyjemność oglądać zdjęcia z egzaminu na rowerzystę organizowanym przy udziale? przez? Warszawskie Towarzystwo Cyklistów - dot. "przedwojnia" i nawet zacząłem myśleć gdzie w kalendarz wstawić przegrzebanie materiałów
a tu niedawno (dni nie tygodnie) informacja. że z przewiezionych parę lat temu czterech(?) ciężarówek dokumentów ostało się kilka pucharów lat 70. XX wieku i trochę zdjęć z tego okresu
parafrazując parafrazę
"spieszmy się przeglądać archiwa bo się szybko "rozłażą":(
pozdrawiam
to nie "teczki dowodowe czy dokumentacja osobowa / to co jest w urzędzie a przykłady dokumentów wydawanych ludziom - czyli te "egzemplarze" które były "w domach"
takie odległe skojarzenie
niedawno (tygodnie nie miesiące) miałem przyjemność oglądać zdjęcia z egzaminu na rowerzystę organizowanym przy udziale? przez? Warszawskie Towarzystwo Cyklistów - dot. "przedwojnia" i nawet zacząłem myśleć gdzie w kalendarz wstawić przegrzebanie materiałów
a tu niedawno (dni nie tygodnie) informacja. że z przewiezionych parę lat temu czterech(?) ciężarówek dokumentów ostało się kilka pucharów lat 70. XX wieku i trochę zdjęć z tego okresu
parafrazując parafrazę
"spieszmy się przeglądać archiwa bo się szybko "rozłażą":(
pozdrawiam
Przedwojenne dokumenty tożsamości
Rzeczywiście, dlaczego miałoby to być w Muzeum, ta wystawa mnie zmyliła. Archiwum, ale czy Akt Nowych, czy m.st. Warszawy i czy to się mogło uratować z wojny? Może coś przeoczyłam, ale nie pamiętam, aby ten temat wypłynął w powiazaniu z Warszawą.
Włodku, to aż trudno uwierzyć, że tak się dzieje. Bałagan, brak zainteresowania, czy aż tacy miłośnicy np. Allegro?
Helena
Włodku, to aż trudno uwierzyć, że tak się dzieje. Bałagan, brak zainteresowania, czy aż tacy miłośnicy np. Allegro?
Helena
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przedwojenne dokumenty tożsamości
ad "dowodowe" sprzed wojny
za cienki jestem na bycie wiarygodnym źródłem, szukaj raczej samodzielnie bo ja ze szczątkowych informacji - pesymistą jestem
raczej ani APW ani AAN - ale pamiętaj o zastrzeżeniu - naprawdę nie badałem, oparłem się na kilku obiegowych opiniach niezachęcających do dalszych
a jeśli chodzi o archiwalne z organizacji różnych i stowarzyszeń? były zarząd (mowa o opisywanym przypadku) ponoć (a nie mam podstaw, by nie wierzyć) "kołatał" i do miasta i do archiwów -że nie ma możliwości ani przechowywać ani nawet przekazać zgodnie z przepisami, ze spisem etc a ponieważ jest zmuszony do zmiany siedziby to i trzymać nie ma gdzie i "umywa ręce" skoro nikt nie jest władny przejrzeć, wybrać, zachować
a że to raczej dla nas ma znaczenie, bo pewnie nie kategoria "A" a mocno odleglejsza...
podobnie było z cechowymi z Warszawy -przynajmniej niektórymi
wojnę przetrwały (może nie w całości) ale lat 50 i 60 nie...
choć z tym allegro ..jakąś nadzieję daje...jeśli ktoś widzi wartość żeby sprzedać to i się zatroszczy
a może ktoś widział, że bez "nieformalnego przejęcia" zgniją w lochach i nie ukradł a się zajął z poczucia odpowiedzialności? nie mam pojęcia
odpowiedź może kiedyś poznamy
za cienki jestem na bycie wiarygodnym źródłem, szukaj raczej samodzielnie bo ja ze szczątkowych informacji - pesymistą jestem
raczej ani APW ani AAN - ale pamiętaj o zastrzeżeniu - naprawdę nie badałem, oparłem się na kilku obiegowych opiniach niezachęcających do dalszych
a jeśli chodzi o archiwalne z organizacji różnych i stowarzyszeń? były zarząd (mowa o opisywanym przypadku) ponoć (a nie mam podstaw, by nie wierzyć) "kołatał" i do miasta i do archiwów -że nie ma możliwości ani przechowywać ani nawet przekazać zgodnie z przepisami, ze spisem etc a ponieważ jest zmuszony do zmiany siedziby to i trzymać nie ma gdzie i "umywa ręce" skoro nikt nie jest władny przejrzeć, wybrać, zachować
a że to raczej dla nas ma znaczenie, bo pewnie nie kategoria "A" a mocno odleglejsza...
podobnie było z cechowymi z Warszawy -przynajmniej niektórymi
wojnę przetrwały (może nie w całości) ale lat 50 i 60 nie...
choć z tym allegro ..jakąś nadzieję daje...jeśli ktoś widzi wartość żeby sprzedać to i się zatroszczy
a może ktoś widział, że bez "nieformalnego przejęcia" zgniją w lochach i nie ukradł a się zajął z poczucia odpowiedzialności? nie mam pojęcia
odpowiedź może kiedyś poznamy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przedwojenne dokumenty tożsamości
gdyby ktoś na jakiejś wystawie natknął się na dokumenty tożsamości dowody osobiste
czy to z II RP "przedwojenne dowody osobiste"
czy wydawane "za Niemca" (1915!)
czy wcześniejsze
to mam prośbę o próbę ustalenia skąd dany eksponat pochodzi -czy był przechowywany u posiadacza w domu czy też z innego źródła
np staram się ustalić skąd Muzeum Woli (oddział MHW) ma egzemplarz dowodu z 1908 (tysiąc dziewięćset ósmego!) -stan zachowania raczej wskazywałby na przechowywanie w sposób profesjonalny (archiwum? urząd?) - nie w przeciętnej domowej kolekcji
czy to z II RP "przedwojenne dowody osobiste"
czy wydawane "za Niemca" (1915!)
czy wcześniejsze
to mam prośbę o próbę ustalenia skąd dany eksponat pochodzi -czy był przechowywany u posiadacza w domu czy też z innego źródła
np staram się ustalić skąd Muzeum Woli (oddział MHW) ma egzemplarz dowodu z 1908 (tysiąc dziewięćset ósmego!) -stan zachowania raczej wskazywałby na przechowywanie w sposób profesjonalny (archiwum? urząd?) - nie w przeciętnej domowej kolekcji
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Przedwojenne dokumenty tożsamości
Witam
Chciałbym na kanwie tego wątku ,zaproponować szerszą analizę, przegląd, obecnie obowiązującego prawa odnoszącego się
do archiwizowania dokumentów, zapisujących informacje o pojedynczym obywatelu naszego państwa. Nie chodzi tu o Ustawę o narodowym zasobie archiwalnym ,ale o "filozofię"dotyczącą ochrony tego rodzaju dokumentacji. Urzędnicy przyswajają sobie określone przepisy i lepiej lub gorzej wcielają je w życie.
Jednakże te same urzędy, ogólnie mówiąc, są autorami tegoż prawa-
w każdej dziedzinie życia , tak społecznego, jak i gospodarczego. Są fachowcami w swoich dziedzinach, ale ich spojrzenie na te kwestie jest skażone w znacznym stopniu rutyną. Zawodowiec, nie jest w stanie uwolnić się od swojej wiedzy i zaproponować rozwiązanie, stojące w sprzeczności z tą wiedzą.Projekty prawa są konsultowane przede wszystkim ,
z różnymi profesjonalnymi centrami opiniotwórczymi. Owszem, w przypadku ustaw o charakterze ustrojowym , projekty
mają zapewnioną szeroką konsultację. Jednakże archiwistyka, już taka dziedziną nie jest . Poza tym, nie chodzi tu wyłącznie
o archiwistykę, bo to byłoby w miarę prostę-są fachowcy. Chodzi o coś innego, a mianowicie, jakie rodzaje informacji w jakim
stopniu nalezy chronić, na jak długo dla następnych pokoleń. Wiąże sie to, oczywiscie, z kosztami.Przechowując np.księgi rejestrowe P.K.U.-Powiatowych Komend Uzupelnienien, przez czas nieokreślony, niezbędne jest
przeznaczenie na ten cel pomieszczeń,co generuje duże koszta. Przeprowadzałem kiedyś, w kilku miastach, poszukiwania
dokumentacji przedwojennych i powojennych P.K.U. Okazuje się, ze dokumenty te sa z mocy prawa niszczone po upływie trzydziestu lat.
Tak, jest zapewne z innymi dokumentami również. Myślę, że dotyczy to dokumentacji podatkowej, szpitalnej,instytucji szkolących poza systemem szkolnictwa panstwowego i wielu innych, w tym dowodów osobistych. Istnieje bardzo interesująca i przydatna dla naszych poszukiwań kwestia stowarzyszeń i zw. zawodowych, które również są twórcami dokumentacji zawierajacej szczegółowe, jak i opisowe dane swoich członków. Za tzw.komuny, w PRL było sporo młodzieżowych organizacji np.S.P., Hufce Pracy, nie mówiąc juz o Z.M.P., Z.M.W. Z.S.P., P.Z.Mot., P.T.T.K. , L.P.Ż.(LOK). Przedwojenne organizacje utonęły w mrokach przeszłosci z powodu zniszczeń wojennych.
Obecnie cieszymy się pokojowym rozwojem Kraju, ale czy dbamy, aby dokumentacja o działaniach nas samych lub naszych rodziców
została zachowana i przekazana następnym pokoleniom ?
Jest zapewne spora szansa na uratowanie dużej ilości dokumentów, które bez zmiany prawa pójdą na przemiał. Same urzędy nie wystąpią
o modyfikację prawa w tym duchu-nie leży to w ich interesie.
Gotów jestem dołączyć- po wakacjach- do grupy, która zapoczątkuje przegląd wszystkich, także resortowych, przepisów dotyczących tej kwestii.
Pozdrawiam
Zygmunt
p.s.
Jestem w posiadaniu przedwojennego dowodu osobistego i mogę
ponownie opisać-kiedyś już to pisałem w wątku dowodów osobistych-jakie
zawiera rubryki i w związku z tym, jakich informacji możemy się spodziewać
Prośba do Admina o rozważenie otwarcia wątku p.t."
dokumentacja organizacji społeczno-zawodowych"
Chciałbym na kanwie tego wątku ,zaproponować szerszą analizę, przegląd, obecnie obowiązującego prawa odnoszącego się
do archiwizowania dokumentów, zapisujących informacje o pojedynczym obywatelu naszego państwa. Nie chodzi tu o Ustawę o narodowym zasobie archiwalnym ,ale o "filozofię"dotyczącą ochrony tego rodzaju dokumentacji. Urzędnicy przyswajają sobie określone przepisy i lepiej lub gorzej wcielają je w życie.
Jednakże te same urzędy, ogólnie mówiąc, są autorami tegoż prawa-
w każdej dziedzinie życia , tak społecznego, jak i gospodarczego. Są fachowcami w swoich dziedzinach, ale ich spojrzenie na te kwestie jest skażone w znacznym stopniu rutyną. Zawodowiec, nie jest w stanie uwolnić się od swojej wiedzy i zaproponować rozwiązanie, stojące w sprzeczności z tą wiedzą.Projekty prawa są konsultowane przede wszystkim ,
z różnymi profesjonalnymi centrami opiniotwórczymi. Owszem, w przypadku ustaw o charakterze ustrojowym , projekty
mają zapewnioną szeroką konsultację. Jednakże archiwistyka, już taka dziedziną nie jest . Poza tym, nie chodzi tu wyłącznie
o archiwistykę, bo to byłoby w miarę prostę-są fachowcy. Chodzi o coś innego, a mianowicie, jakie rodzaje informacji w jakim
stopniu nalezy chronić, na jak długo dla następnych pokoleń. Wiąże sie to, oczywiscie, z kosztami.Przechowując np.księgi rejestrowe P.K.U.-Powiatowych Komend Uzupelnienien, przez czas nieokreślony, niezbędne jest
przeznaczenie na ten cel pomieszczeń,co generuje duże koszta. Przeprowadzałem kiedyś, w kilku miastach, poszukiwania
dokumentacji przedwojennych i powojennych P.K.U. Okazuje się, ze dokumenty te sa z mocy prawa niszczone po upływie trzydziestu lat.
Tak, jest zapewne z innymi dokumentami również. Myślę, że dotyczy to dokumentacji podatkowej, szpitalnej,instytucji szkolących poza systemem szkolnictwa panstwowego i wielu innych, w tym dowodów osobistych. Istnieje bardzo interesująca i przydatna dla naszych poszukiwań kwestia stowarzyszeń i zw. zawodowych, które również są twórcami dokumentacji zawierajacej szczegółowe, jak i opisowe dane swoich członków. Za tzw.komuny, w PRL było sporo młodzieżowych organizacji np.S.P., Hufce Pracy, nie mówiąc juz o Z.M.P., Z.M.W. Z.S.P., P.Z.Mot., P.T.T.K. , L.P.Ż.(LOK). Przedwojenne organizacje utonęły w mrokach przeszłosci z powodu zniszczeń wojennych.
Obecnie cieszymy się pokojowym rozwojem Kraju, ale czy dbamy, aby dokumentacja o działaniach nas samych lub naszych rodziców
została zachowana i przekazana następnym pokoleniom ?
Jest zapewne spora szansa na uratowanie dużej ilości dokumentów, które bez zmiany prawa pójdą na przemiał. Same urzędy nie wystąpią
o modyfikację prawa w tym duchu-nie leży to w ich interesie.
Gotów jestem dołączyć- po wakacjach- do grupy, która zapoczątkuje przegląd wszystkich, także resortowych, przepisów dotyczących tej kwestii.
Pozdrawiam
Zygmunt
p.s.
Jestem w posiadaniu przedwojennego dowodu osobistego i mogę
ponownie opisać-kiedyś już to pisałem w wątku dowodów osobistych-jakie
zawiera rubryki i w związku z tym, jakich informacji możemy się spodziewać
Prośba do Admina o rozważenie otwarcia wątku p.t."
dokumentacja organizacji społeczno-zawodowych"
