kasiek pisze:mam nadzieje ze te umowy podpisane lata temu wkrotce wygasna.
To nie są umowy terminowe, więc nie wygasną i całe szczęście, bo to by mogło np. oznaczać, że nikt, nawet mormoni, nie mogliby przeglądać tych mikrofilmów a CHRy trzeba by było zamknąć.
Należy mieć natomiast nadzieję, że zostaną zawarte nowe umowy na prawo publikacji przynajmniej tego, co mormoni już teraz mają, tu naprawdę tylko wola strony kościelnej do złożenia podpisu, nic więcej.
Oraz nowe umowy z tymi, którzy zechcą dokonać digitalizacji ksiąg w zamian za prawo opublikowania fotokopii. Jak pokazują przykłady WZI, pomorza czy Poznania chętni się znajdują o ile strona kościelna wyrazi zgodę.
kasiek pisze:Swoja droga tez uwazam, ze jezeli ograniczenia dotycza "szarej masy" to czy masa jest mormonska czy katolicka nie powinno miec znaczenia.
Jednak ma znaczenie, bo to nie szara masa zapłaciła za koszty mikrofilmowania czy cyfryzacji materiału, zapłacili za to mormoni.
Skoro zapłacili, to przynajmniej oni mają do tych fotokopii dostęp.
Zapytajcie Włodka z WZI czy zespół podejmie się za własne pieniądze przyjechać gdzieś i zrobić chociaż jeden dekanat, z zastrzeżeniem, że nie będą mieć prawa do publikacji zdjęć. Przecież was wyśmieje.
To są pieniądze czas wysiłek tego zespołu i mają prawo określić, co zrobią, a co nie.
Mormoni godzą się na wykonanie zdjęć, nawet jeśli nie mają prawa do publikacji powszechnej, a jedynie dostęp dla członków swojego kościoła. Dla nich
ten warunek jest tym minimalnym.
Pewnie, że lepiej byłoby gdyby otrzymywali zgodę na pełną publikację, ale gdyby się przy tym upierali, to dziś część ksiąg istniejąca już tylko na ich mikrofilmach byłaby bezpowrotnie stracona. Nawet jednak te mikrofilmy są dostępne dla ogółu w CHR.
Może zejdźmy z mormonów i naciskajmy właścicieli prawnych oryginałów na większą otwartość. Powtarzam jeszcze raz, mormoni są tu pośrednikiem, tyle ile praw wywalczyli od dysponenta materiałów tyle mogą pokazać.
kasiek pisze:Fakt dostepu do "niedostepnych" ksiag diecezji np. czestochowskiej tylko przez czlonkow kosciola mormonskiego jest nie fair i jak dotad nikt nie potrafi udzielic mi konkretnego wyjasnienia dlaczego tak jest. Na nic sie zdaja telefony do headquarters...
Dlaczego pytania wysyłasz do siedziby mormonów, a nie do kurii biskupiej lub ap czy NDAP? Dlaczego dostęp mają mormoni? Bo to z ich pieniędzy zrobiono digitalizację. Bo raczej nie z twoich ani Worwąga, choć ten już te cudze pieniądze skwapliwie policzył, martwiąc się, czy to nie z jego składek.
Może należałoby się martwić działaniami AP i NDAP, w końcu te na pewno działają za
nasze pieniądze i trudno powiedzieć by działały rozsądnie. Jeden podpis na umowie i to co mają mormoni można by było opublikować, a tak będziemy czekać latami zanim archiwa państwowe zeskanują to same.
W Lublinie publikują góra jedną parafię na miesiąc, czyli ze dwadzieścia parę lat im zejdzie. Chcesz sobie zrobić zdjęcie własnym aparatem? 3 zł sztuka. Chcesz opublikować? 50 zł sztuka. Ale to są
nasze instutycje

lepiej znaleźć sobie innego, obcego, jako kozła ofiarnego, np. w postaci mormonów i na nich wylać swoje żale prawda

Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.