Księgi parafialne na Family Search.org cz.1

Informacje genealogiczne dostępne w Internecie – linki do zasobów, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalog linków lub w wątkach tematycznych na tym podforum. Przed wysłaniem zapytania o nazwisko lub parafię, proszę sprawdzić wątki na podforum tematycznym: Poszukuję osób, rodzin oraz Poszukuję parafii, miejscowości

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen

Worwąg_Sławomir

Nieaktywny
Nowicjusz
Posty: 999
Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10

Post autor: Worwąg_Sławomir »

radicalman pisze:Czy myśli Pan, że jeżeli do NDAP przyjedzie przedstawiciel Familysearch i zaproponuje umieszczenie w internecie wszystkich źródeł metrykalnych z archiwów państwowych w Polsce, to czy taka zgodę uzyska? Jeśli tak jest, to od razu dzwonię do Jaena Huysmansa, aby podjął negocjacje w tej sprawie.
Oj, a czy próbował taką zgodę uzyskać? Jeżeli faktycznie ostatnio stanowisko NDAP zmieniło się diametralnie, to być może warto obecnie to sprawdzić. A nuż?

PS. Myślę, że postawa krytykancka w stosunku do Familysearch w dużej mierze bierze się z braku jasno określonych planów tej organizacji związanej z powszechnym udostępnianiem zbiorów w internecie.
W sytuacji, kiedy np "drażni" się środowisko genealogów umieszczeniem niedostępnych skanów (ale dostępnych dla mormonów), jak ma to miejsce np w przypadku diecezji częstochowskiej, i jednocześnie nie określa się jasno czy, kiedy i na jakich zasadach będą/nie będą dostępne dla szerszego ogółu użytkowników, a jednocześnie nikt inny nie ma to tych zbiorów dostępu (oprócz oczywiście wizyt na miejscu w AD w godzinach, delikatnie mówiąc, mało przyjaznych dla przeciętnego genealoga, to proszę się nie dziwić niechętnym i podejrzliwym postawom.
I proszę się nie dziwić rozgoryczeniu członków Kościoła Katolickiego, bo ktoś im coś obiecał, a teraz się wycofuje, bo traktuje metryki jak swoją prywatną własność (oczywiście mówię o osobach decyzyjnych w diecezji).
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Awatar użytkownika
kasiek

Sympatyk
Ekspert
Posty: 668
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 02:02

Post autor: kasiek »

Slawku,
wszystko sie zgadza, tylko ze to nie Mormoni ograniczyli dostep do ksiag a wladze naszego kosciola..mam nadzieje ze te umowy podpisane lata temu wkrotce wygasna.
Swoja droga tez uwazam, ze jezeli ograniczenia dotycza "szarej masy" to czy masa jest mormonska czy katolicka nie powinno miec znaczenia. Fakt dostepu do "niedostepnych" ksiag diecezji np. czestochowskiej tylko przez czlonkow kosciola mormonskiego jest nie fair i jak dotad nikt nie potrafi udzielic mi konkretnego wyjasnienia dlaczego tak jest. Na nic sie zdaja telefony do headquarters, odpowidz jest zawsze ta sama: " no, zgadza sie, fair to to nie jest...my robimy wszystko zeby udostepnic zbiory wszystkim itd itp"...zasada "wszyscy albo nikt" nistety tutaj nie dziala...
Pozdrawiam,
kasiek

szukam:
Lange, Freundt, Schachtschneider, Wundersee, Lucius - Lodz, Tomaszow, Piotrkow i okolice
Broll, Kus, Pyka - Slask, opolskie
Stryczek, Zuchnicki - Krakow i okolice
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Post autor: radicalman »

Najlepiej sprawę obrócić ogonem i twierdzić:
Mormoni nie dają, nie kontaktują się, nic nie robią, chcą tylko dla siebie...

Plany Familysearch to chyba niezależna sprawa tej organizacji. Mają taką zasadę, że nie ujawniają planów i działań, dopóki nie staną się one faktem. W najbliższym tygodniu będziemy prowadzić rozmowy z jedną z diecezji- cóż mam mówić więcej - nie zapadły ostateczne decyzje, więc nie ma co tutaj snuć planów.

Kto komu co obiecał? Proszę o szczegóły, bo znowu stawia Pan jakieś hipotezy i podejrzenia.
To, że ktoś komuś na forum obiecał, bo się od kogoś dowiedział - to chyba nie jest zarzut dla Familysearch? To, że wlasciciel akt zabronił... to zarzut do familysearch?
W sprawie Częstochowy będę się kontaktował z moimi znajomymi w Salt Lake i dowiem się jak się sprawa ma.

Ja uważam, że lepsze wyniki można osiągnąć kulturalnie kogoś pytając niż atakując go i próbując oczernić/ośmieszyć... ale jak kto woli.

R. Zań
Awatar użytkownika
igoriosso

Administrator Geneteki
Legenda
Posty: 417
Rejestracja: wt 25 gru 2007, 22:43

Księgi parafialne na Family Search.org

Post autor: igoriosso »

A pytanie z innej beczki, Panie Radosławie, gdzie na stronie familysearch można zamawiać mikrofilmy? i gdzie jest wyszukiwarka miejscowości? dotychczas korzystam ze starej wersji strony i tam wchodzę w katalog mikrofilmów, tu w nowej wersji nie widzę..
Igor
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Księgi parafialne na Family Search.org

Post autor: radicalman »

Proszę bardzo"

https://film.familysearch.org/ - zamawianie
https://www.familysearch.org/#form=catalog - katalog wedlug miejscowości

R. Zań
Awatar użytkownika
Skrzypczak_Bogumiła

Członek PTG
Legenda
Posty: 463
Rejestracja: sob 29 maja 2010, 11:39
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post autor: Skrzypczak_Bogumiła »

Dyskusja zmierza w złym kierunku - nie budujmy "polskiego piekiełka" na tym forum.
Zarzuty /moim zdaniem/ do familysearch są nieuzasadnione - takie mają zobowiązania i muszą ich dotrzymywać.
Wina leży gdzie indziej - przecież "złe" czasy już minęły,cóż stoi na przeszkodzie aby Diecezje udostępniły "swoje" zasoby,wszystko jedno komu ; nam czy Mormonom - przecież to nasze ręce wykonają czarną robotę,aby każdy miał wgląd do swoich akt.
Czy nie wszystko jedno gdzie znajdziemy przodka; w Genetece czy familysearch ?
Ważne,że klikniesz i ... on tam będzie na Ciebie czekał.
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Post autor: radicalman »

Ja się nie chcę angażować w żadne przepychanki słowne.
Wydaje mi się, że jestem jedyna osobą z Polski, która jest związana z Familysearch i jestem choć trochę zaangażowany w środowisku genealogicznym. Więc choć nie jest to moim obowiązkiem, staram się prostować pojawiające się opinie. Tak jak monopol nie jest dobry, tak jednogłos bezpodstawnej moim zdaniem krytyki również. Dziękuję za wszystkie wyważone opinie w tej dyskusji.

Radosław Zań
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6307
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 2 times
Otrzymał podziękowania: 14 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Witam,

mam pytanie: czy skany z parafii Lgota Wielka byłyby dostępne po rejestracji / zalogowaniu ?
Interesuje mnie ta parafia i rozważam ewentualne przystąpienie do indeksacji.

Pozdrawiam serdecznie
Aneta
Worwąg_Sławomir

Nieaktywny
Nowicjusz
Posty: 999
Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10

Post autor: Worwąg_Sławomir »

radicalman pisze:Kto komu co obiecał? Proszę o szczegóły, bo znowu stawia Pan jakieś hipotezy i podejrzenia.
To, że ktoś komuś na forum obiecał, bo się od kogoś dowiedział - to chyba nie jest zarzut dla Familysearch? To, że wlasciciel akt zabronił... to zarzut do familysearch?
W sprawie Częstochowy będę się kontaktował z moimi znajomymi w Salt Lake i dowiem się jak się sprawa ma.
R. Zań
Panie Radosławe, myśl, że jest Pan tak juz przewrażliwiony, że przestaje Pan czytać ze zrozumieniem. Przecież napisałem wyraźnie, że "oczywiście mówię o osobach decyzyjnych w diecezji".
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Awatar użytkownika
Jado

Sympatyk
Ekspert
Posty: 79
Rejestracja: czw 30 wrz 2010, 21:04
Kontakt:

Post autor: Jado »

radicalman pisze:Ja się nie chcę angażować w żadne przepychanki słowne.
Wydaje mi się, że jestem jedyna osobą z Polski, która jest związana z Familysearch i jestem choć trochę zaangażowany w środowisku genealogicznym. Więc choć nie jest to moim obowiązkiem, staram się prostować pojawiające się opinie. Tak jak monopol nie jest dobry, tak jednogłos bezpodstawnej moim zdaniem krytyki również. Dziękuję za wszystkie wyważone opinie w tej dyskusji.

Radosław Zań
Radosławie, póki co proponuję (proszę) nie odpowiadając na zaczepki słowne jednej z osób strasznie napalonych jak "dokopać " Mormonom zajmijmy się dyskusją merytorycznie ciekawą dotyczącą meritum spraw związanych z dyskusją.Zostawmy to co w przywarach prostactwa i przywar tegoż narodu jest nadrzędnym działaniem (pozostałością roszczeniową po komunie(SOCJALIŹMIE) szeroko rozumianym)

Jacek
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

kasiek pisze:mam nadzieje ze te umowy podpisane lata temu wkrotce wygasna.
To nie są umowy terminowe, więc nie wygasną i całe szczęście, bo to by mogło np. oznaczać, że nikt, nawet mormoni, nie mogliby przeglądać tych mikrofilmów a CHRy trzeba by było zamknąć.
Należy mieć natomiast nadzieję, że zostaną zawarte nowe umowy na prawo publikacji przynajmniej tego, co mormoni już teraz mają, tu naprawdę tylko wola strony kościelnej do złożenia podpisu, nic więcej.
Oraz nowe umowy z tymi, którzy zechcą dokonać digitalizacji ksiąg w zamian za prawo opublikowania fotokopii. Jak pokazują przykłady WZI, pomorza czy Poznania chętni się znajdują o ile strona kościelna wyrazi zgodę.
kasiek pisze:Swoja droga tez uwazam, ze jezeli ograniczenia dotycza "szarej masy" to czy masa jest mormonska czy katolicka nie powinno miec znaczenia.
Jednak ma znaczenie, bo to nie szara masa zapłaciła za koszty mikrofilmowania czy cyfryzacji materiału, zapłacili za to mormoni.
Skoro zapłacili, to przynajmniej oni mają do tych fotokopii dostęp.
Zapytajcie Włodka z WZI czy zespół podejmie się za własne pieniądze przyjechać gdzieś i zrobić chociaż jeden dekanat, z zastrzeżeniem, że nie będą mieć prawa do publikacji zdjęć. Przecież was wyśmieje.
To są pieniądze czas wysiłek tego zespołu i mają prawo określić, co zrobią, a co nie.
Mormoni godzą się na wykonanie zdjęć, nawet jeśli nie mają prawa do publikacji powszechnej, a jedynie dostęp dla członków swojego kościoła. Dla nich ten warunek jest tym minimalnym.
Pewnie, że lepiej byłoby gdyby otrzymywali zgodę na pełną publikację, ale gdyby się przy tym upierali, to dziś część ksiąg istniejąca już tylko na ich mikrofilmach byłaby bezpowrotnie stracona. Nawet jednak te mikrofilmy są dostępne dla ogółu w CHR.
Może zejdźmy z mormonów i naciskajmy właścicieli prawnych oryginałów na większą otwartość. Powtarzam jeszcze raz, mormoni są tu pośrednikiem, tyle ile praw wywalczyli od dysponenta materiałów tyle mogą pokazać.
kasiek pisze:Fakt dostepu do "niedostepnych" ksiag diecezji np. czestochowskiej tylko przez czlonkow kosciola mormonskiego jest nie fair i jak dotad nikt nie potrafi udzielic mi konkretnego wyjasnienia dlaczego tak jest. Na nic sie zdaja telefony do headquarters...
Dlaczego pytania wysyłasz do siedziby mormonów, a nie do kurii biskupiej lub ap czy NDAP? Dlaczego dostęp mają mormoni? Bo to z ich pieniędzy zrobiono digitalizację. Bo raczej nie z twoich ani Worwąga, choć ten już te cudze pieniądze skwapliwie policzył, martwiąc się, czy to nie z jego składek.
Może należałoby się martwić działaniami AP i NDAP, w końcu te na pewno działają za nasze pieniądze i trudno powiedzieć by działały rozsądnie. Jeden podpis na umowie i to co mają mormoni można by było opublikować, a tak będziemy czekać latami zanim archiwa państwowe zeskanują to same.
W Lublinie publikują góra jedną parafię na miesiąc, czyli ze dwadzieścia parę lat im zejdzie. Chcesz sobie zrobić zdjęcie własnym aparatem? 3 zł sztuka. Chcesz opublikować? 50 zł sztuka. Ale to są nasze instutycje :? lepiej znaleźć sobie innego, obcego, jako kozła ofiarnego, np. w postaci mormonów i na nich wylać swoje żale prawda :(
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Darku: krótka piłka
na zasadzie bez zgody na publikację nie WZI (ale jeden z członków) zrobił dotychczas miliony zdjęć! Własnym kosztem, sprzętem
dwa: odwracasz kota ogonem
nie chodzi o zgodę (oczywiste!) ale o zastrzeżenie, że nikt inny zgody nie dostanie!
to diametralnie inna sytuacja
zapytaj mnie czy podpiszę umowę, że TYLKO WZI I AP może publikować zdjęcia zrobione przez WZI
NIGDY!
(edit)
trzy:
NDAP nie zakazuje wykonywanie kopii z mikrofilmów
ten sam mikrofilm możesz sfotografować w APW (bez limitu 50 i nie tylko na własny użytek) co w CHR Warszawa "nie możesz bo NDAP"
nie zwalaj paskudne AP-y:)
jest różnie

nie z instytucją a z procedurą "walczę" i z niejasnością - np sugestiami że to AP-y nie zezwalają na kopiowanie mikrofilmów w CHR-ach w ilościach hurtowych i ich publikację

AD-y: pewnie tak
AP-y: nie
więc nie można pisać "nie można nic bo dysponenci nie zezwalają" i być w zgodzie z prawdą
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Jego sprzęt, jego praca i jego decyzja, czy się na to godzi, o tym właśnie pisałem.
Bo tu pojawiły się żądania, by ktoś kto zrobił na swój koszt miał zrobić to czy tamto,
ale o tym co ma z tym robić, chcą decydować ci, co się do tego w ogóle nie przyłożyli
i to w formie pretensji i żądań nieomal, a nie próśb i zapytań.

Jak krótka piłka, to poproszę gdzie taka umowa została zawarta, pomiędzy kim a kim i najważniejsze,
kto na takie warunki umowy wywierał nacisk.

Już Ci to kiedyś pisałem, mormoni mają głównie księgi kościelne, może w Warszawie wygląda to inaczej i mają również to co i AP. Niestety powtórzę się na Warszawie Polska się nie kończy. Vide casus diecezji siedleckiej gdy chodzi o a AD.
Dlatego opisałem Lublin a nie Warszawę, gdy chodzi o AP, tu też jest Polska.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Co do żądań: pełna zgoda! Takie żądania są absurdalne!
Jedyne czego można żądać od instytucji państwowej to równego traktowania podmiotów - jeśli X może to i Y na tych samych zasadach powinien móc. Instytucji kościelnej nie ma możliwości zmusić tym samym mechanizmem co państwowej. Można próbować nacisku członków kościoła rzymskokatolickiego czy danej diecezji, aby być traktowanym nie gorzej niż członek/pracownik innego kościoła

Umowy:
nie ma możliwości aby zmusić NDAP do opublikowania treści umów
czy to sprzed wielu lat z mormonami
czy innych (wypowiedzianych) ale jeszcze bardziej bulwersujących

A jeśli na skutki tych umów (zapisy "nie można") powołuje się jedna strona, a druga twierdzi, ze takich ograniczeń nie ma..to nie muszę widzieć danej umowy aby widzieć sprzeczność.

Olbrzymia większość skanów ASC w SzwA to skany mikrofilmów mormońskich! Z prawem do kopiowania indeksacji etc...można? Nie można?
Co jest prawdą? Pudełkowa naklejka "indeksacja zabroniona" w CHR czy ten sam materiał jawny, publiczny, bezpłatny, bez ograniczeń w NAC-owym szukajwarchiwach.pl?

Może niejasno napisałem..choć czytam i jest jasno i precyzyjnie
Twierdzę, że nieprawdą jest, że ograniczenia o których piszesz dotyczą "materiałów u mormonów"
Części - tak
i żal, że tak jest i że podobnie być może będzie

Ale części nie dotyczą - i nie można twierdzić, chcąc pisać prawdę, że tak jest.
O materiałach z AP niedawno pisałeś, że są poza Twoimi zainteresowania i nie chcesz się tym zajmować. Skąd nagły przypływ chęci?:) Nowe fakty?:)
Ostatnie potraktuj życzliwie:)

Ad rem: bo znów się nie rozumiemy
Mormoni robią co mogą, aby swoje cele spełnić. Częściowo zbieżne z moimi i nie tylko moimi. Chwała! Nie mogli /nie potrafili wynegocjować warunków innych? Nie dziwi mnie to i nie ich "obwiniam"!
Jeśli jest wybór:
a. nie ma prawa do publikacji
b. jest prawo do publikacji ograniczonej

To nie dziwię się, że sporo osób wybierze b!
Ja mogę sobie pozwolić, żeby wybrać a, ale ci, którzy chcą umożliwić dostęp jakikolwiek wybiorą b.
Owszem wpłynie to negatywnie na innych. Owszem, gdyby mało kto godził się na b toby więcej dysponentów było zmuszonych na a.
Wolałbym jednak tych "dysponentów" nie widzieć jako przeciwników/kontrpartnerów:( bo to kurcze są "moje" organizacje
i dowód osobisty mam i metrykę chrztu:)
Myśląc że są to podmioty, którym zależy (i do dziś nie tracąc tej wiary) staram się wykazać na różne sposoby, że:
- opcja "b" ograniczenia i tak nie działa (odstrasza /uprzykrza życie zwyczajnym genealogom, komercyjnym podmiotom niewiele utrudnia)
- opcja "a" nie zagraża w długim terminie nikomu
- nieprzyzwoicie jest np i korzystać z wpłat członków danej organizacji (państwo, kościół) i ograniczać im dostęp/zmuszać do pośrednictwa podmiotów zewnętrznych

Jeśli mam o coś "pretensję" wprost do mormonów to o zasady indeksacji, które "pozbawiają" (technicznie! bo formalnie to chyba niezbywalne:) autorów indeksów/opracowań praw autorskich.
Tego to już zupełnie nie rozumiem - w przeciwieństwie do kwestii i mikrofilmowania i udostępniania, gdzie "grają czynniki zewnętrzne" to fakt, że coś zindeksuję i nie mogę/jest bardzo trudno opublikować potem moją pracę?

Podsumowując:)

rozumiem, że czasem inaczej nie można niż zgodzić się na pewne warunki (trudnoakceptowalne dla ogółu, korszytne lub obojętne dla rodzimej organizacji)

nie rozumiem tłumaczenia "reszty" tymi przypadkami kiedy inaczej nie można

nie rozumiem autonomicznie wprowadzanych zasad

rozumiem, że chcąc uzyskać dostęp do pewnych wartościowych osobiście dokumentów indeksujący akceptują nieakceptowalne!

Tyle tylko, ze jaki to wolontariat
Ot: "CHR" nie płaci za indeksację a daje materiały. VAT się omija, PIT, ZUS...hehe

pozdrawiam
P.S. I naprawdę nie spędza mi to snu z powiek:)))))
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

czuję się zobowiązany dopisać, że część opisu i zastrzeżeń dotyczy przeszłości
i widzę zmiany - pozytywne. Często jeszcze "utopione" poprzez tzw "szczegóły" (mocno utrudniające bądź uniemożliwiające działanie)
ale np możliwość skorzystania z funduszy NINowych (dość teoretyczna moim zdaniem dla NGO, ale w zeszłym roku możliwa dla organizacji kościelnych) daje realną alternatywę dla tych z AD, które chcą digitalizować
fundusze to umożliwiają, bariera ekonomiczna pozostała ale znacznie mniejsza
i wymuszają publikację w bezpłatnym , powszechnym kanale (szkoda że jedynym -postulowałbym "każdemu kto chce tera zi w przyszłości)
więc argument że "diecezja chciałaby ale może tylko z mormonami bo pieniędzy nie ma" jest coraz mniej aktualny
zacytuję Tomka i jego cytat "KING SAJZ dla każdego proszę księdza!":)
pomimo, że "dla każdego" to jeszcze nie "dla każdego i w 85%":)
będzie dobrze:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Zablokowany

Wróć do „Zasoby internetowe”