Księgi parafialne na Family Search.org cz.1
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nie chciałem o personaliach, raczej o problemie
i jedyne co mogę - powtórzyć, że funkcjonująca, nie do końca prawdziwa (łagodniej powiem -nie do końca aktualna) informacja, że to NDAP bruździ...nie ułatwia chęci spotkania:) i moim zdaniem przed negocjacjami warto ją wycofać:)
pozdrawiam serdecznie
P.S. No wyraźniej kurczę blade już chyba nie można:)))
PPS. edit: wycofałem cytat, po co ma wisieć jeśli może zaszkodzić...
i jedyne co mogę - powtórzyć, że funkcjonująca, nie do końca prawdziwa (łagodniej powiem -nie do końca aktualna) informacja, że to NDAP bruździ...nie ułatwia chęci spotkania:) i moim zdaniem przed negocjacjami warto ją wycofać:)
pozdrawiam serdecznie
P.S. No wyraźniej kurczę blade już chyba nie można:)))
PPS. edit: wycofałem cytat, po co ma wisieć jeśli może zaszkodzić...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
1. p. o. jest de facto Naczelnym Dyrektorem i ma wszelkie kompetencje (np. dzisiaj dr Andrzej Biernat powołał nowego dyrektora AP w Kielcach)radicalman pisze:Będzie oficjalnie Naczelny Dyrektor, wtedy podejmiemy próbę współpracy.
2. Jaką próbę współpracy? Przecież nie o współpracy tutaj mowa.
ale na razie tak nie jest, bo przecież "in the near future (by the end of this year) we hope", może więc będzie taka możliwość, a może nieSroczyński_Włodzimierz pisze:choć zgadzam się, że machnąć 900 wpisów i mieć dostęp to jest najprostsze rozwiązanie;))) i dobrze, że jest
-
radicalman

- Posty: 365
- Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
- Lokalizacja: Legnica
Panie Włodzimierzu - gdzie funkcjonuje jakaś teoria, że NDAP jest złe i że bruździ? Proszę niech pan mnie odeśle źródła. Czy Familysearch gdzieś taką opinię przedstawiło, czy ktoś usilnie chce to udowodnić? Przedstawiłem jeden fakt, który miał zobrazować to, że niektóre żądania wobec Familysearch są zupełnie bezpodstawne.
Chciałem po raz kolejny stwierdzić, że prywatne zdanie Radosława Zań to nie jest zdanie Familysearch. Przedstawiam czasem fakty, które mogą zainteresować środowisko genealogiczne, ale sądząc po odbiorze, lepiej chyba sobie wrzucę na wstrzymanie
Pozdrawiam.
R. Zań
Chciałem po raz kolejny stwierdzić, że prywatne zdanie Radosława Zań to nie jest zdanie Familysearch. Przedstawiam czasem fakty, które mogą zainteresować środowisko genealogiczne, ale sądząc po odbiorze, lepiej chyba sobie wrzucę na wstrzymanie
Pozdrawiam.
R. Zań
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Włodku będzie oki - zgodnie z niepisanymi zasadami forum.
Teoria funkcjonuje choćby w tym wątku, a i w cytatach
sformułowania (niedosłowny cytat ale oddaje) "materiały nie mogą być udostępnione nikomu poza członkami kościoła LDS na skutek zakazu /braku zgody dysponenta oryginałów" -tam gdzie są to materiały z APów jest to proste jak budowa cepa:)
nie "nie mamy zgody bo nie wystąpiliśmy, są wątpliwości, wolimy dmuchać na zimne i nie udostępniać, żeby ew. nie zadrażniać" a wprost "nie ma zgody - w tym APów"
pojawiają się zarówno w oryginale jak i wypowiedziach "ciut zdezorientowanych" forumowiczów - uczestników dyskusji
ja mam na szczęście komfort niereprezentowania nikogo poza sobą z definicji:) i mogę dzięki temu czasem coś pomóc, wyjaśnić
nie chcę prowokować spięć pomiędzy jakimkolwiek dysponentem (choćby dysponował prawem kaduka:) a ew. dystrybutorem danych powszechnie dostępnych
ale nie jakichkolwiek spięć:)) nie chcę nieproduktywnych, a jakby co może być na mnie, że źle zrozumiałem, byle dzięki temu do przodu -z pożytkiem dla wszystkich (jak to kiedyś jeden z genealogów napisał "Kingsajz dla każdego":)
co do tego czy są to fakty...faktem pozostaje niewątpliwie, że taką wersję znasz
ja się ostrożności w przekazywaniu jako fakt...relacji - dość długo uczyłem
no i kwestia co zrobić żeby było inaczej
moim zdaniem -bez drapania ran, ale ..takie docinki jak personalne, takie nie do końca oddające rzeczywistość uwagi..no na początek to bym mocno złagodził
znając (relacje i odczucia! nie fakty:) co do owych moich zdaniem niefortunnych sformułowań o przyczynie nierozszerzania grupy użytkowników materiałów z AP'ów prezentowanych na fs.org...
..no i zaczynam mocno wątpić czy przyczyna niepublikowania materiałów z diecezjalnych jest w 100% brak zgody /sprzeciw AD'ów
bo sformułowanie
"umowa nie przewiduje"...nie oznacza że to AD były i są przeciwne (przynajmniej we wszystkich przypadkach)
przy czym AD -uważam za prawdopodbną (aczkolwiek już nie pewną!) przyczynę...
pozdrawiam seredecznie
Teoria funkcjonuje choćby w tym wątku, a i w cytatach
sformułowania (niedosłowny cytat ale oddaje) "materiały nie mogą być udostępnione nikomu poza członkami kościoła LDS na skutek zakazu /braku zgody dysponenta oryginałów" -tam gdzie są to materiały z APów jest to proste jak budowa cepa:)
nie "nie mamy zgody bo nie wystąpiliśmy, są wątpliwości, wolimy dmuchać na zimne i nie udostępniać, żeby ew. nie zadrażniać" a wprost "nie ma zgody - w tym APów"
pojawiają się zarówno w oryginale jak i wypowiedziach "ciut zdezorientowanych" forumowiczów - uczestników dyskusji
ja mam na szczęście komfort niereprezentowania nikogo poza sobą z definicji:) i mogę dzięki temu czasem coś pomóc, wyjaśnić
nie chcę prowokować spięć pomiędzy jakimkolwiek dysponentem (choćby dysponował prawem kaduka:) a ew. dystrybutorem danych powszechnie dostępnych
ale nie jakichkolwiek spięć:)) nie chcę nieproduktywnych, a jakby co może być na mnie, że źle zrozumiałem, byle dzięki temu do przodu -z pożytkiem dla wszystkich (jak to kiedyś jeden z genealogów napisał "Kingsajz dla każdego":)
co do tego czy są to fakty...faktem pozostaje niewątpliwie, że taką wersję znasz
ja się ostrożności w przekazywaniu jako fakt...relacji - dość długo uczyłem
no i kwestia co zrobić żeby było inaczej
moim zdaniem -bez drapania ran, ale ..takie docinki jak personalne, takie nie do końca oddające rzeczywistość uwagi..no na początek to bym mocno złagodził
znając (relacje i odczucia! nie fakty:) co do owych moich zdaniem niefortunnych sformułowań o przyczynie nierozszerzania grupy użytkowników materiałów z AP'ów prezentowanych na fs.org...
..no i zaczynam mocno wątpić czy przyczyna niepublikowania materiałów z diecezjalnych jest w 100% brak zgody /sprzeciw AD'ów
bo sformułowanie
"umowa nie przewiduje"...nie oznacza że to AD były i są przeciwne (przynajmniej we wszystkich przypadkach)
przy czym AD -uważam za prawdopodbną (aczkolwiek już nie pewną!) przyczynę...
pozdrawiam seredecznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Zgodnie z sugestią zamierzam skontaktować się w tej sprawie z NDAP jak i archiwum diecezjalnym. Zrobię to jednak, gdy otrzymam odpowiedź z FamilySearch, że archiwum diecezji radomskiej jest jednym z tych, które nie zgodziły się na publikację zasobów szerszemu gronu Internautów. Jak na razie czekam trzeci dzień na tę informację , ale jest weekend i to zapewne dlatego.Sroczyński_Włodzimierz pisze:jeśli uważasz, że wymaga to potwierdzenia (a interesuje Cię np AP Radom - zadzwoń do AP Radom, napisz maila, zadzwoń do NDAP)
A jeśli ktoś w sprawie udostępnienia zasobów FamilySearch kontaktował się już z którymś archiwum, będę wdzięczny za informację.
Kilku ?!? Niech mnie ktoś oświeci i powie, które są z diecezji kieleckiej.
Nastianie przy okazji zapytaj, czy jakiekolwiek są z AP-ów.
Stawiam orzechy, że wszystko to co widać, to foto ze źródeł kościelnych.
Nastianie przy okazji zapytaj, czy jakiekolwiek są z AP-ów.
Stawiam orzechy, że wszystko to co widać, to foto ze źródeł kościelnych.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Wysłałem też prośbę do NDAP i kurii o stanowisko w tej sprawie.
Edycja: Dostałem odpowiedź i w końcu jakąś konkretną (i dobrą, zdaje się) informację. Wg Pana Huysmansa diecezja radomska udzieliła zgody na publikację obrazów dla wszystkich, gdy projekt digitalizacji (tj. filming project) zostanie ukończony co może potrwac jeszcze 6-8 miesięcy.
Z wiadomości wynika również, że większośc diecezji nie patrzy zbyt przychylnie na udostępnianie zasobów on-line, a co do AP, FS jak na razie może udostępniac posiadane mikrofilmy tylko w Centrach Historii Rodziny.
Nie wiem jak sprawa wygląda z pozostałymi diecezjami, trzeba zapytac.
Zakres lat na to wskazuje.dpawlak pisze:Stawiam orzechy, że wszystko to co widać, to foto ze źródeł kościelnych.
Edycja: Dostałem odpowiedź i w końcu jakąś konkretną (i dobrą, zdaje się) informację. Wg Pana Huysmansa diecezja radomska udzieliła zgody na publikację obrazów dla wszystkich, gdy projekt digitalizacji (tj. filming project) zostanie ukończony co może potrwac jeszcze 6-8 miesięcy.
Jeśli miałeś na myśli diecezję radomską to z informacji, które przytoczyłem wynika, że najprawdopodobniej nie zostały jeszcze zdygitalizowane.opat1222 pisze:Niestety jeśli chodzi o diecezję Kielecką nie ma kilku parafii, które prawnie pod nią podlegają.
Z wiadomości wynika również, że większośc diecezji nie patrzy zbyt przychylnie na udostępnianie zasobów on-line, a co do AP, FS jak na razie może udostępniac posiadane mikrofilmy tylko w Centrach Historii Rodziny.
Nie wiem jak sprawa wygląda z pozostałymi diecezjami, trzeba zapytac.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wydaje mi się, że poniższe wyjście przed szereg nie będzie bardzo dalekim - zbyt dalekim:)
ale
jeśli byłyby problemy techniczne lub inne w realizacji zgody dysponenta na publikację bez ograniczeń (ze względu na "typ" użytkownika) to rozwiązanie alternatywne się znajdzie:)
zarówno materiałów z diecezji radomskiej jak i każdej innej:)
pozdrawiam
P.S. Nastanie: brawo!
ale
jeśli byłyby problemy techniczne lub inne w realizacji zgody dysponenta na publikację bez ograniczeń (ze względu na "typ" użytkownika) to rozwiązanie alternatywne się znajdzie:)
zarówno materiałów z diecezji radomskiej jak i każdej innej:)
pozdrawiam
P.S. Nastanie: brawo!
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Gdy ostatni skan/zdjęcie zostanie wykonany/-e, metrykalia diecezji radomskiej będą dostępne dla wszystkich.
To, że radomskie będą dostępne, nie znaczy jednak, że inne też będą, niestety. Skoro większość diecezji niechętnie spogląda na publikację metrykaliów on-line to większość będzie niedostępna, zdaje się. Nad tym też trzeba się zastanowić.
To, że radomskie będą dostępne, nie znaczy jednak, że inne też będą, niestety. Skoro większość diecezji niechętnie spogląda na publikację metrykaliów on-line to większość będzie niedostępna, zdaje się. Nad tym też trzeba się zastanowić.
-
mmaziarski

- Posty: 1034
- Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
- Lokalizacja: Jasło
Re: Familysearch- dostep do ksiag 1600-1950
Przeglądając nazwiska opublikowane na stronie
https://www.familysearch.org stwierdziłem,że w wielu przypadkach nazwisko zostało błędnie odczytane i zapisane przez indeksującego
chyba amerykanina.Próbowałem na różne sposoby nawiązać kontakt ale nie udaje się.
Mam pytanie-jak można skontaktować się aby poprawić błędnie wpisane nazwiska?
Mieczysław
https://www.familysearch.org stwierdziłem,że w wielu przypadkach nazwisko zostało błędnie odczytane i zapisane przez indeksującego
chyba amerykanina.Próbowałem na różne sposoby nawiązać kontakt ale nie udaje się.
Mam pytanie-jak można skontaktować się aby poprawić błędnie wpisane nazwiska?
Mieczysław
MMaziarski
Re: Familysearch- dostep do ksiag 1600-1950
W jakim zasobie Pan przeszukiwał bo chyba nie w tytułowym dla tego wątku?
Zindeksowane akta z polskich parafii jeszcze nie zostały opublikowane,
najszybciej będą XX wieczne akta z miasta Lublina.
Mowa o amerykaninie, czyli jakieś amerykańskie censusy albo listy imigrantów?
Czy oprócz danych zindeksowanych widział Pan sam dokument (zdjęcie) z którego spisano dane?
Przyczyn niezgodności może być wiele, nie zawsze winnym jest indeksujący,
czasem winny jest urzędnik a czasem i sam przodek, który zamerykanizował sobie niewymawialne za oceanem nazwisko.
Zindeksowane akta z polskich parafii jeszcze nie zostały opublikowane,
najszybciej będą XX wieczne akta z miasta Lublina.
Mowa o amerykaninie, czyli jakieś amerykańskie censusy albo listy imigrantów?
Czy oprócz danych zindeksowanych widział Pan sam dokument (zdjęcie) z którego spisano dane?
Przyczyn niezgodności może być wiele, nie zawsze winnym jest indeksujący,
czasem winny jest urzędnik a czasem i sam przodek, który zamerykanizował sobie niewymawialne za oceanem nazwisko.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Re: Familysearch- dostep do ksiag 1600-1950
Szanowny Panie dpawlak
Pan Maziarski ma rację .
Na stronach familysearch istnieją dziesiatki wykonanych indeksacji polskich parafii o których ani słowa ani na stronie księgi parafialne anie nigdzie indziej .
Indeksacje te wykonali chyba amerykanie i występują tam następujące błędy typowe dla nich ...
Pan maziarski ma rację ,że są problemy ale niezbyt poważne gdyż jak urodziła panna Kowalska to dziecko ma też nazwisko Kowalska.
A błędy w nazwiskach są trywialne i polegają na nieznajomości czcionek ą ę ń ć ś .
Pozdrawiam
Pan Maziarski ma rację .
Na stronach familysearch istnieją dziesiatki wykonanych indeksacji polskich parafii o których ani słowa ani na stronie księgi parafialne anie nigdzie indziej .
Indeksacje te wykonali chyba amerykanie i występują tam następujące błędy typowe dla nich ...
Pan maziarski ma rację ,że są problemy ale niezbyt poważne gdyż jak urodziła panna Kowalska to dziecko ma też nazwisko Kowalska.
A błędy w nazwiskach są trywialne i polegają na nieznajomości czcionek ą ę ń ć ś .
Pozdrawiam
-
mmaziarski

- Posty: 1034
- Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
- Lokalizacja: Jasło
Re: Familysearch- dostep do ksiag 1600-1950
Przeszukiwałem w tytułowym https://www.familysearch.org .Wpisałem swoje nazwisko i pojawiły się nazwiska np.Lusar a powinno być Łuszcz,podobnie odczytano Zuszcz zamiast Łuszcz,Lins zamiast Link,Sprawdzałem to z moimi zdjęciami z ksiąg parafialnych podawanych przy danej osobie i napewno była ta indeksacja z ksiąg a nie z listy emigrantów.Dane były z parafii Szczucin,Stary Sącz,Machowa,Przecław,Otwinów.
Jeszcze raz pytam jak można zgłosić błędne nazwiska?
Pozdrawiam
Mieczysław
Jeszcze raz pytam jak można zgłosić błędne nazwiska?
Pozdrawiam
Mieczysław
MMaziarski
Re: Familysearch- dostep do ksiag 1600-1950
Witam Panie Mieczyslawie.
W tej chwili nie ma mozliwosci poprawienia bledow w nazwisku. Pisze ze by musiano wszystkie dane calego tego projektu przeladowac. Prosza zeby zrobic sobie notatke i zatrzymac sobie wszelkie takie bledy. Nawet nie mozna ich o tym zawiadomic. Rozmyslaja nad mozliwoscia poprawek. Co maja na mysli to w przyszlosci umiescic foto blednie otczytanego nazwiska i zarazem foto poprawnie otczytanego nazwiska - tak ze obydwa mozna skojarzyc uzywajac ich wyszukiwarke. Nie wiedza kiedy to beda w stanie zrobic. Ja pamietam, ze jak zaczeli ten projekt to go zwali laboratorium. Widocznie (to moja opinia tylko) to jest stale w stanie testowym czy przejsciowym.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
W tej chwili nie ma mozliwosci poprawienia bledow w nazwisku. Pisze ze by musiano wszystkie dane calego tego projektu przeladowac. Prosza zeby zrobic sobie notatke i zatrzymac sobie wszelkie takie bledy. Nawet nie mozna ich o tym zawiadomic. Rozmyslaja nad mozliwoscia poprawek. Co maja na mysli to w przyszlosci umiescic foto blednie otczytanego nazwiska i zarazem foto poprawnie otczytanego nazwiska - tak ze obydwa mozna skojarzyc uzywajac ich wyszukiwarke. Nie wiedza kiedy to beda w stanie zrobic. Ja pamietam, ze jak zaczeli ten projekt to go zwali laboratorium. Widocznie (to moja opinia tylko) to jest stale w stanie testowym czy przejsciowym.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
