Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
Witam. Z opowiadan Ojca wiem, ze rodzina pochodzi Litwy (jednak problem lezy w tym, ze nie wiem czy z dzisiejszej, czy z Wielkiego Ksiestwa). Ponoc zapiski o Stempniewiczach siegaja XIIIw. Kazdy syn pierworodny Zbigniewa dostawal na imie Wincenty, a Wincentego- Zbigniew. Moj Ojciec jest ostatnim Wincentym, a dziadek (niezyjacy) - Zbigniewem. Mam tez w domu ok. 100 letni herb z opisem "Herb Rodziny ryzerskiej Stempniewicz", jednak jest to herb Junosza, a z herbarzy winika, ze Stempniewicze sa herbu Nalecz. Jak dotrzec do dokumentow, archiwow? Nikt juz dzisiaj nawet nie wie, w jakim siedlisku Rodzina ieszkala na Wschodzie...
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
Chcialam jeszcze prosic o pomoc w wyjasnieniu pochodzenia nazwiska. Czy jest to nazwa od-przedmiotowa, czy moze zwiazana z nazwa miejsca?
- Adam_Kalemba

- Posty: 94
- Rejestracja: czw 16 lis 2006, 20:53
- Lokalizacja: Kraków/Tenczynek
Re: Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
Witaj Joanna !Joanna_Stempniewicz pisze:Chcialam jeszcze prosic o pomoc w wyjasnieniu pochodzenia nazwiska. Czy jest to nazwa od-przedmiotowa, czy moze zwiazana z nazwa miejsca?
Etymologia z książki prof. K. Rymuta.
Stempniewicz - od stp. stępa "urządzenie do tłuczenia, ubijania; pułapka na niedzwiedzia"; w pochodnych też od stąpać "kroczyć, iść"; Stempniewicz bez daty.
Pozdrawiam
Adam
Kalemba
Adam
Kalemba
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Re: Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
Bardzo dziekuje za wyjasnienie etymologii nazwiska (chociaz ciezko mi sobie to wyobrazic). Ale czy moglabym sie dowiedziec, jak odnalezc jakies informacje odnosnie historii, herbu itp.? Po wrzuceniu nazwiska w wyszukiwarke (np. Google) znalazlam mnostwo odnosnikow do konkretnych osob, jednak nic mi to nie dalo. Tak jak wspomnialam w pierwszym poscie - cala linia meska opiera sie tylko na dwoch imionach: Zbigniew i Wincenty. Probowalam znalezc posiadaczy tych imion lub jakies powiazania - bezskutecznie. Wiem od ojca, ze boczna linia Stempniewiczow, jednak z tego samego wspolnego przodka, byla wlascicielami Polleny Lechii w Poznaniu. Mi zalezy przede wszystkim na poznaniu historii tej glownej lini, jako ze moj tata jest Wincentym.
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Re: Stempniewicz - jak odnalezc cokolwiek?
W wykazie najczesciej wystepujacych nazwisk w Polsce sprawdzilam, ze nazwisko Stempniewicz nosilo w latach 90-tych XX w. 483 osoby, z czego przewazajaca ilosc to byle wojewodztwa kaliskie, poznanskie, katowickie i wroclawskie (w sumie 279 osob). Stad moje pytanie - czy na skale Polski jest to czeste nazwisko, zadkie czy takie sobie? Niestety nie jestem w stanie wyobrazic sobie jak ma sie to relatywnie do innych nazwisk, osobiscie jednak wydaje mi sie to niewiele. Czy taka informacja moze mi dopomoc w poszukiwaniach korzeni? Jak ja wykorzystac? Prosze o pomoc (przepraszam za nieuzywanie polskich znakow, ale cos mi sie pomieszalo w ustawieniach klawiatury).
- Ewa_Szczodruch

- Posty: 4159
- Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
- Lokalizacja: Toruń
Dobry wieczór Joanno!
Nazwisko w liczbie którą podajesz należy do nazwisk rzadkich ( 31 - 900 osób ). Może innym też się przydadzą kategorie nazwisk podane przez J.M Zawadzkiego:
Najpopularniejsze - powyżej 75 000 osób
Bardzo popularne - 37 001 - 75 000 osób
Popularne - 16 001 - 37 000 osób
O średniej frekwencji - 2 001 - 16 000 osób
O niskiej frekwencji - 901 - 2 000 osób
Rzadkie - 31 - 900 osób
Unikaty - 10 30 osób
Kurioza - 1 - 9 osób
Pozdrawiam, Ewa Szczodruch
Nazwisko w liczbie którą podajesz należy do nazwisk rzadkich ( 31 - 900 osób ). Może innym też się przydadzą kategorie nazwisk podane przez J.M Zawadzkiego:
Najpopularniejsze - powyżej 75 000 osób
Bardzo popularne - 37 001 - 75 000 osób
Popularne - 16 001 - 37 000 osób
O średniej frekwencji - 2 001 - 16 000 osób
O niskiej frekwencji - 901 - 2 000 osób
Rzadkie - 31 - 900 osób
Unikaty - 10 30 osób
Kurioza - 1 - 9 osób
Pozdrawiam, Ewa Szczodruch
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Bardzo dziekuje, ale ta odpowiedz rodzi kolejne moje pytanie.
Czy, skoro nazwisko to nalezy do grona rzadkich, mozna hipotetycznie uznac, ze wszyscy noszacy to nazwisko sa ze soba spokrewnieni (oczywiscie nie jestem sobie w stanie wyobrazic, w ktorym pokoleniu)?
I jeszcze drugie pytanie. Znalazlam notatke w gazecie, ze moj pradziadek Wincenty w roku 1915 przeslal z Irkucka (z zeslania) kartke pocztowaz zyczeniami do swojej firmy mieszczacej sie w Gliwicach przy ul. Bytomskiej 6. W jakich archiwach powinnam szukac informacji o wlascicielu zakladu pod wskazanym adresem? Gdybym wiedziala, gdzie byl wowczas zameldowany, moglabym dojsc do tego, co to za parafia i przeszukac akty chrztu, malzenstwa czy zgonow. Nie wiem bowiem, czy pradziad urodzil sie na Slasku, czy przybyl tutaj z Wielkopolski (gdzie Stempniewiczow jest najwiecej).
Z gory dziekuje
Czy, skoro nazwisko to nalezy do grona rzadkich, mozna hipotetycznie uznac, ze wszyscy noszacy to nazwisko sa ze soba spokrewnieni (oczywiscie nie jestem sobie w stanie wyobrazic, w ktorym pokoleniu)?
I jeszcze drugie pytanie. Znalazlam notatke w gazecie, ze moj pradziadek Wincenty w roku 1915 przeslal z Irkucka (z zeslania) kartke pocztowaz zyczeniami do swojej firmy mieszczacej sie w Gliwicach przy ul. Bytomskiej 6. W jakich archiwach powinnam szukac informacji o wlascicielu zakladu pod wskazanym adresem? Gdybym wiedziala, gdzie byl wowczas zameldowany, moglabym dojsc do tego, co to za parafia i przeszukac akty chrztu, malzenstwa czy zgonow. Nie wiem bowiem, czy pradziad urodzil sie na Slasku, czy przybyl tutaj z Wielkopolski (gdzie Stempniewiczow jest najwiecej).
Z gory dziekuje
- Pawlikowski_Ryszard

- Posty: 23
- Rejestracja: czw 21 wrz 2006, 21:59
- Lokalizacja: Wrocław
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Przepraszam, że tak drążę, ale bardzo mi zależy. Nie, z tego co mi wiadomo (tata pamięta, że w domu było drzewo genealogiczne, które ok. 1960 r. zabrała i wywiozła do Anglii jego ciotka Stempniewicz-Krzywańska), nazwisko nie uległo przekształceniu.
Mój dziadek- Zbigniew urodził się w 1910 r. w Gliwicach. Jeszcze w 1915 prosperował interes Jego ojca na Bytomskiej 6. Wiem, że z Waksmundu pochodziła jego żona - Helena Picher, która osiedliła się w Chorzowie. Dziadek osiedlił się właśnie tam i tam też przyszły na świat dwie moje ciotki. Dziadek, aby nie podzielić losu swojego ojca i nie zostać przymusowo wcielonym do armi niemieckiej uciekł z rodziną w świętokrzyskie, gdzie jako partyzant ukrywał się pod nazwiskiem Jan Jankowski. W 1944 r. w Kielcach przyszedł na świat mój ojciec. Po zakończeniu wojny rodzina wróciła do Chorzowa, tam też są pochowani pradziadkowie i dziadkowie. Jednak nie zachowała się do dnia dzisiejszego wzmianka, do jakiej parafii gliwickiej należał pradziadek i nowonarodzony dziadek. Dokładny adres jego firmy też udało mi się ustalić niedawno. Dlatego właśnie zależy mi na informacji, w jakich archiwach mogą być przechowywane dane osobowe z miejscem zamieszkania właścicieli prywatnych firm w Gliwicach na przełomie XIX-XXw. Gliwice są duże i parafii jest tam sporo...
Mój dziadek- Zbigniew urodził się w 1910 r. w Gliwicach. Jeszcze w 1915 prosperował interes Jego ojca na Bytomskiej 6. Wiem, że z Waksmundu pochodziła jego żona - Helena Picher, która osiedliła się w Chorzowie. Dziadek osiedlił się właśnie tam i tam też przyszły na świat dwie moje ciotki. Dziadek, aby nie podzielić losu swojego ojca i nie zostać przymusowo wcielonym do armi niemieckiej uciekł z rodziną w świętokrzyskie, gdzie jako partyzant ukrywał się pod nazwiskiem Jan Jankowski. W 1944 r. w Kielcach przyszedł na świat mój ojciec. Po zakończeniu wojny rodzina wróciła do Chorzowa, tam też są pochowani pradziadkowie i dziadkowie. Jednak nie zachowała się do dnia dzisiejszego wzmianka, do jakiej parafii gliwickiej należał pradziadek i nowonarodzony dziadek. Dokładny adres jego firmy też udało mi się ustalić niedawno. Dlatego właśnie zależy mi na informacji, w jakich archiwach mogą być przechowywane dane osobowe z miejscem zamieszkania właścicieli prywatnych firm w Gliwicach na przełomie XIX-XXw. Gliwice są duże i parafii jest tam sporo...
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Witam
Pisze Pani, że w Chorzowie są groby dziadków. Najlepiej więc udać się do administracji cmentarza i tam powinny być dane dziadka łącznie z miejscem zamieszkania przed śmiercią. Wtedy juz łatwo będzie zlokalizować parafie i dowiedzieć się więcej z aktu zgonu.
Natomiast co do nazwiska Stempniewicz i jego herbu.
W żadnym z dostępnych mi herbarzy takie nazwisko nie występuje. Także nie znalazłem tego nazwiskach w spisach szlachty ani w spisach właścicieli ziemskich z XIX i XX wieku.
Mam więc wątpliwości czy herb, który jakpani pisze, jest w pani posiadaniu, może być jakimkolwiek dokumentem na temat herbu rodzinnego.
Z szacunkiem
Stanisław Pieniążek
Pisze Pani, że w Chorzowie są groby dziadków. Najlepiej więc udać się do administracji cmentarza i tam powinny być dane dziadka łącznie z miejscem zamieszkania przed śmiercią. Wtedy juz łatwo będzie zlokalizować parafie i dowiedzieć się więcej z aktu zgonu.
Natomiast co do nazwiska Stempniewicz i jego herbu.
W żadnym z dostępnych mi herbarzy takie nazwisko nie występuje. Także nie znalazłem tego nazwiskach w spisach szlachty ani w spisach właścicieli ziemskich z XIX i XX wieku.
Mam więc wątpliwości czy herb, który jakpani pisze, jest w pani posiadaniu, może być jakimkolwiek dokumentem na temat herbu rodzinnego.
Z szacunkiem
Stanisław Pieniążek
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Posiadanie szlacheckiego czy nawet magnackiego nazwiska (np. Potocki) nie świadczy automatycznie o tym, że jego posiadacz ma szlacheckie pochodzenie. Przykładem niech będzie Kowalski (140 tys. osób). Tylko niewielka ich część ma pochodzenie szlacheckie (herb Wierusz).
W drugą jednak stronę, brak nazwiska w herbarzach nie dowodzi, że szlachty o tym nazwisku nie było.
Być może sprawa wyjaśni się po tym jak pisani (tutułowani) byli przodkowie w starych metrykach.
W drugą jednak stronę, brak nazwiska w herbarzach nie dowodzi, że szlachty o tym nazwisku nie było.
Być może sprawa wyjaśni się po tym jak pisani (tutułowani) byli przodkowie w starych metrykach.
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
Naprawdę jestem bardzo wdzięczna za wszelkie posty, które pomogą mi dotrzeć do sedna. Mam bardzo dobrze udokumentowaną genealogię od strony mamy, ale z ojcem jest znacznie gorzej. O korzeniach szlacheckich wiem od taty, który pamięta wykres drzewa genealogicznego naszej rodziny, który to został wywieziony do Angli prze jego ciotkę - Stempniewicz-Krzywańską koło 1960r. Jak pisałam Stempniewiczów w Polsce mieszka ok. 480, to nie to, co Kowalskich. Na stronach Genealogi Dynastycznej także znalazłam swoje nazwisko:
http://jurzak.pl/gd/szablony/herb.php?lang=pl&id=0078
Nie szlachetność urodzenia jest jednak tutaj najważniejsza (chociaż byłoby miło), tylko dotarcie do wspólnych przodków z tymi Stempniewiczami, do których udało mi się dotrzeć.
http://jurzak.pl/gd/szablony/herb.php?lang=pl&id=0078
Nie szlachetność urodzenia jest jednak tutaj najważniejsza (chociaż byłoby miło), tylko dotarcie do wspólnych przodków z tymi Stempniewiczami, do których udało mi się dotrzeć.
No to moze powinnas sie skoncentrowac aby znalesc ta ciotke w Anglii albo jej dzieci. Chyba prostsze niz wszystko budowac od zera.Joanna_Stempniewicz pisze:Naprawdę jestem bardzo wdzięczna za wszelkie posty, które pomogą mi dotrzeć do sedna. Mam bardzo dobrze udokumentowaną genealogię od strony mamy, ale z ojcem jest znacznie gorzej. O korzeniach szlacheckich wiem od taty, który pamięta wykres drzewa genealogicznego naszej rodziny, który to został wywieziony do Angli prze jego ciotkę - Stempniewicz-Krzywańską koło 1960r. Jak pisałam
Jadwiga
- Edward_Wojtakowski

- Posty: 66
- Rejestracja: czw 13 lip 2006, 13:37
- Lokalizacja: Vroclavo / Wrocław
- Kontakt:
Pod koniec osiemnastego wieku w niektórych parafiach Wielkopolski dodawano do nazwisk końcówki -ski lub -icz. Np. moi przodkowie ze Sulmierzyc nosili nazwisko Stęczny później Stęczniewski, Kurka później Kurkiewicz.
Prawie każde wielkopolskie nazwisko występuje w kilku wariantach. Potomkowie mojego przodka Tomasza Wursta alias Worsztynowicza, który był młynarzem w Borku Wielkopolskim (zmarł 1786), noszą obecnie nzwiska Bursztynowicz, Bursztyński, Orsztynowicz, Orstynowicz, Ostanowicz, Ostynowicz, Osztynowicz i Worsztynowicz. Odkryłem to w trakcie budowy drzewa genealogicznego. Nazwiska wielkopolskie z końcówką -owicz są często mylnie uważane za nazwiska pochodzące z terenu obecnej Białorusi. Mój dziadek Wincenty Worsztynowicz mylnie uważał, że jego przodkowie przybyli do Wielkopolski po powstaniu styczniowym z Litwy. W domu mojego dziadka wisiał herb Litwy, pod którym co kilka lat robiono zdjęcia całej rodziny. Brat dziadka mojego dziadka przeniósł się około 1860 roku z zaboru pruskieg do zaboru rosyjskiego (okolice Sieradza), ale po powstaniu styczniowym wrócił do zaboru pruskiego. Jego dzieci urodzone w okolicach Sieradza miały metryki w języku rosyjskim i stąd po latach powstała w rodzinie legenda o pochodzeniu z Litwy.
Były też przypadki zmiany końcówki -icz na -ski. Mój przodek Andrzej Kornatowicz z Raszkowa, od 1835 roku nazywał się Kornatowski.
Prawie każde wielkopolskie nazwisko występuje w kilku wariantach. Potomkowie mojego przodka Tomasza Wursta alias Worsztynowicza, który był młynarzem w Borku Wielkopolskim (zmarł 1786), noszą obecnie nzwiska Bursztynowicz, Bursztyński, Orsztynowicz, Orstynowicz, Ostanowicz, Ostynowicz, Osztynowicz i Worsztynowicz. Odkryłem to w trakcie budowy drzewa genealogicznego. Nazwiska wielkopolskie z końcówką -owicz są często mylnie uważane za nazwiska pochodzące z terenu obecnej Białorusi. Mój dziadek Wincenty Worsztynowicz mylnie uważał, że jego przodkowie przybyli do Wielkopolski po powstaniu styczniowym z Litwy. W domu mojego dziadka wisiał herb Litwy, pod którym co kilka lat robiono zdjęcia całej rodziny. Brat dziadka mojego dziadka przeniósł się około 1860 roku z zaboru pruskieg do zaboru rosyjskiego (okolice Sieradza), ale po powstaniu styczniowym wrócił do zaboru pruskiego. Jego dzieci urodzone w okolicach Sieradza miały metryki w języku rosyjskim i stąd po latach powstała w rodzinie legenda o pochodzeniu z Litwy.
Były też przypadki zmiany końcówki -icz na -ski. Mój przodek Andrzej Kornatowicz z Raszkowa, od 1835 roku nazywał się Kornatowski.
-
Joanna_Stempniewicz

- Posty: 10
- Rejestracja: ndz 14 sty 2007, 20:09
- Lokalizacja: Szczyrk
- Kontakt:
To jest bardzo cenna informacja, szczególnie, że z rozpisu rozmieszczenia nazwisk wynika, że na wschodzie Polski naprawdę niewiele tych Stempniewiczów jest (tylko kilku w byłym lubelskim). Narazie staram się odnaleźć informacje o rodzicach pradziadka (skąd przybyli, dlaczego pradziadek mieszkał na Śląsku). Odnalezienie ciotki w Anglii (nieboszczki już od dawien dawna) bądź jej potomków wydaje mi się strasznie trudne - nie wiem nic o jej losach, nie wiem, czy miała dzieci, nie wiem, czy nie córki, wtedy nazwisko "Krzywański" już dawno nie dotyczy mojej rodziny.
Skąd jednak nazwisko Stempniewicz na stronie Jurzaka? Czy to wszystko nie sprawdzone legendy?
Skąd jednak nazwisko Stempniewicz na stronie Jurzaka? Czy to wszystko nie sprawdzone legendy?