Proszę o pomoc w odczytaniu, z dokumentu (język polski), części zapisu dotyczącego Kazimierza Nawrockiego (w brudnopisie występujący jako Kazimierz, w oryginalnym dokumencie jako Kazimirz).
Wymieniony w rejestrze szkód poczynionych w Odrzykoniu, w 1698 roku, Kazimierz Nawrocki stracił towary o łącznej wartości 6 złotych 25 groszy, w tym: „szumieszki korzec” (pasza dla koni w postaci mieszanki owsa i jęczmienia) na kwotę 6 złotych, (?) na kwotę groszy 10 oraz gorzałkę (w dokumencie występuje interesująca dwoistość nazwy: gorzałka oraz wodka. Być może gorzałka to był samogon, a wodka pochodziła z oficjalnej gorzelni) na kwotę groszy 15.
Dla porównania: > dokument < oraz jego > brudnopis <.
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
Prośba o pomoc - dokument j. polski
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Dokument z 1698 w j.polskim - proszę o pomoc
Witam Lidio!
Ciekawsze chyba jest odniesienie tych strat do warunków dzisiejszych. Przelicz sobie, korzystając z nast. założeń:
Około 1680 roku na ziemiach polskich (Małopolska), wartość pieniądza przedstawiała się następująco:
1 dukat=2 talary
1 talar=3,5 złotego
1 złoty=30 groszy srebrem
Odnosząc siłę nabywczą do czasów współczesnych można przyjąć, że 1 dukat = 7 zł miał siłę nabywczą dzisiejszych 1,5-2 tysięcy złotych.
Ciekawsze chyba jest odniesienie tych strat do warunków dzisiejszych. Przelicz sobie, korzystając z nast. założeń:
Około 1680 roku na ziemiach polskich (Małopolska), wartość pieniądza przedstawiała się następująco:
1 dukat=2 talary
1 talar=3,5 złotego
1 złoty=30 groszy srebrem
Odnosząc siłę nabywczą do czasów współczesnych można przyjąć, że 1 dukat = 7 zł miał siłę nabywczą dzisiejszych 1,5-2 tysięcy złotych.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
Dokument z 1698 w j.polskim - proszę o pomoc
Dziękuję Jerzy,
za interesujące informacje uzupełniające moją wiedzę.
Kiedyś już próbowałam wyobraził sobie, przez analogię, obecną wartość produktów, które zabrało Kazimierzowi Nawrockiemu przechodzące wojsko – po znalezieniu w książce ks. Władysława Sarny, Opis powiatu krośnieńskiego pod względem geograficzno-historycznym, listu zawierającego taki fragment:
„W roku 1696. Bogusław Baranowski, marszałek koła rycerskiego, skonfederowanego z powodu niewypłacalnego żołdu, naznaczył na leże zimowe chorągwi huzarskiej królewicza Jakóba półtora sta koni liczącej starostwo krośnieńskie ze wszystkimi przyległościami i rozkazał, aby na jednego żołnierza i jego konia dostarczono następującego prowiantu: […] słoniny połeć ‘żeby był wart złotych 7’ […]”.
Interesujące, jak duży połeć słoniny można by kupić dzisiaj, za wyliczone przez Ciebie obecne „1,5-2 tysięcy złotych”?
Nadal też ciekawa jestem co takiego jeszcze, co nie potrafię odczytać, oprócz wymienionego korca szumieszki i gorzałki, przechodzące wojsko zabrało mojemu przodkowi „po pługu i kądzieli”?
To tajemnicze „coś” wyceniono na 10 groszy.
Dodam też, że „Rejestr” wyszczególnia blisko sto poszkodowanych wtedy w Odrzykoniu gospodarstw, z których zabrano między innymi: owies, siano, oraz żywność: oprócz wspomnianej gorzałki, wodkę, piwo, chleb, kaszę, kury, kapłony, gęsi, kiełbasę, ser, suszone ryby, a także suszone śliwy, jabłka i… pieprz! A spośród innych dóbr m.in. czapki futrzane (z kuny) i „babskie koszule”.
Szkody oszacowano na łączną kwotę ponad 389 złotych. Do sporządzenia rejestru szkód doprowadziła Zofia Kalińska, właścicielka Odrzykonia, która jako dziedziczka dochodziła krzywd chłopów, zapewne, we własnym interesie.
Podkreślić należy, iż sprawa szkód trafiła do sądów i Trybunałów.
Łączę serdeczne pozdrowienia –
Lidia
......................................
Edit – 17 listopada 2010
Po przespaniu się z problemem, zastanawiam się, czy tym czymś mógł być wór (duży worek) za groszy 10, w którym przypuszczalnie tę sumieszkę zabrano?
Powyżej widzimy, że Adam Jakubus stracił 2 wory za groszy 20.
Byłoby to takie proste? –
Lidia
za interesujące informacje uzupełniające moją wiedzę.
Kiedyś już próbowałam wyobraził sobie, przez analogię, obecną wartość produktów, które zabrało Kazimierzowi Nawrockiemu przechodzące wojsko – po znalezieniu w książce ks. Władysława Sarny, Opis powiatu krośnieńskiego pod względem geograficzno-historycznym, listu zawierającego taki fragment:
„W roku 1696. Bogusław Baranowski, marszałek koła rycerskiego, skonfederowanego z powodu niewypłacalnego żołdu, naznaczył na leże zimowe chorągwi huzarskiej królewicza Jakóba półtora sta koni liczącej starostwo krośnieńskie ze wszystkimi przyległościami i rozkazał, aby na jednego żołnierza i jego konia dostarczono następującego prowiantu: […] słoniny połeć ‘żeby był wart złotych 7’ […]”.
Interesujące, jak duży połeć słoniny można by kupić dzisiaj, za wyliczone przez Ciebie obecne „1,5-2 tysięcy złotych”?
Nadal też ciekawa jestem co takiego jeszcze, co nie potrafię odczytać, oprócz wymienionego korca szumieszki i gorzałki, przechodzące wojsko zabrało mojemu przodkowi „po pługu i kądzieli”?
To tajemnicze „coś” wyceniono na 10 groszy.
Dodam też, że „Rejestr” wyszczególnia blisko sto poszkodowanych wtedy w Odrzykoniu gospodarstw, z których zabrano między innymi: owies, siano, oraz żywność: oprócz wspomnianej gorzałki, wodkę, piwo, chleb, kaszę, kury, kapłony, gęsi, kiełbasę, ser, suszone ryby, a także suszone śliwy, jabłka i… pieprz! A spośród innych dóbr m.in. czapki futrzane (z kuny) i „babskie koszule”.
Szkody oszacowano na łączną kwotę ponad 389 złotych. Do sporządzenia rejestru szkód doprowadziła Zofia Kalińska, właścicielka Odrzykonia, która jako dziedziczka dochodziła krzywd chłopów, zapewne, we własnym interesie.
Podkreślić należy, iż sprawa szkód trafiła do sądów i Trybunałów.
Łączę serdeczne pozdrowienia –
Lidia
......................................
Edit – 17 listopada 2010
Po przespaniu się z problemem, zastanawiam się, czy tym czymś mógł być wór (duży worek) za groszy 10, w którym przypuszczalnie tę sumieszkę zabrano?
Powyżej widzimy, że Adam Jakubus stracił 2 wory za groszy 20.
Byłoby to takie proste? –
Lidia
-
Płowik_Hubert

- Posty: 367
- Rejestracja: pn 13 wrz 2010, 16:17
- Lokalizacja: Błonie
Prośba o pomoc - dokument z 1554 roku, j. polski
Zwracam się z prośbą o pomoc w rozczytaniu dokumentu nadania Iwanowi Potoł ziemi w Kobylanach, rok 1554, język staropolski z wieloma rusycyzmami (rzecz dzieje się na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego).








Pozdrawiam
Hubert
Hubert
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Prośba o pomoc - dokument z 1554 roku, j. polski
Witam!
Myślę, że powinieneś dać sobie sam radę. To nie jest język staropolski, lecz średniopolski (czasy Jana Kochanowskiego). Niema tam żadnych rusycyzmów (zaczęły się dopiero pod zaborem), ale są zapożyczenia z języka staro-białoruskiego i staro-ukraińskiego (tzw. rutenizmy), co było charakterystyczną cechą na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego i Województwa Ruskiego. Tak powstawała tzw. "polszczyzna kresowa".
Ciekawej treści dokument i czytelne pismo.
Myślę, że powinieneś dać sobie sam radę. To nie jest język staropolski, lecz średniopolski (czasy Jana Kochanowskiego). Niema tam żadnych rusycyzmów (zaczęły się dopiero pod zaborem), ale są zapożyczenia z języka staro-białoruskiego i staro-ukraińskiego (tzw. rutenizmy), co było charakterystyczną cechą na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego i Województwa Ruskiego. Tak powstawała tzw. "polszczyzna kresowa".
Ciekawej treści dokument i czytelne pismo.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
-
Płowik_Hubert

- Posty: 367
- Rejestracja: pn 13 wrz 2010, 16:17
- Lokalizacja: Błonie
Prośba o pomoc - dokument z 1554 roku, j. polski
Niestety po wielu próbach przetłumaczenia tego tekstu, nadal wiele słów jest dla mnie niezrozumiałych. Zatem ponawiam prośbę o przetłumaczenie tego dokumentu.
Pozdrawiam
Hubert
Hubert