Od czego zacząć poszukiwania
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
maciek111178
- Posty: 2
- Rejestracja: śr 07 wrz 2011, 21:24
Od czego zacząć poszukiwania
Witam jestem tutaj nowy i kompletnie nie wiem jak zabrać się do szukania jakichkolwiek informacji na temat moich korzeni . Morze jakieś sugestie 
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Od czego zacząć poszukiwania
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Od czego zacząć poszukiwania
Witaj Maćku , najważniejsze jest to co wiedzą w rodzinie o dziadkach i pradziadkach ,wszystko zapisywać i może zdjęcia kompletować ( aparatem zrobić zdjęcie zdjęciu bo pamiątki nikt nie odda ) od najstarszych i inne dokumenty np. testament, czy hipoteka z zapisów ziemi, potem za śladem od rodziców w metrykach do tylu po parafiach, najtrudniej znaleźć ślub bo jest tam gdzie panna , lub szukać w danym USC do stu lat od dzisiaj wstecz i potem w Archiwach Państwowych do roku 1810 i Kościelnych nawet do 156O roku, jak nakazano zapisywać o ludziach po parafiach na Soborze Trydeckim . Także są wiadomości tu w necie , w różnych książkach i w herbarzach jak znany ród ; do tego potrzebny upór by się nie dać trudnością z racji braku jakiej metryki to np. szuka się w hipotece o zapisach ziemi, najlepszy jest testament ,tam jest genealogia całej rodziny z danego okresu ; życzę powodzenia i wytrwałości przez kilka lat - pozdrawiam ; Julian
Witam
Macku dodam do wypowiedzi poprzednika , ze potrzeba Ci spokoju. Pierwsze 3-4 pokolenia swojego drzewa uzyskasz na podstawie opowiadan rodziny i od tego zacznij. Staraj sie kazda informacje weryfikowac ( pamiec ludzka czasem zawodzi ). Pomysl tez na przyszlosc o tym ze bedziesz mial do czynienia z dokumentacja w roznych jezykach , zapoznaj sie z konstrukcja aktow ( jakie informacje zawieraja ). Czytaj w wolnych chwilach rozne watki na forach genealogicznych bo z nich nauczysz sie wielu rzeczy.Nie zrazaj sie tym , ze kiedy o cos pytasz nie uzyskujesz odrazu odpowiedzi. Pamietaj jeszcze o jednym ! Histori rodziny nie ulozysz w calosc przez 2 tygodnie lub miesiace. Wkraczasz na teren ktory bedzie Twoim hobby przez cale zycie.
Zycze powodzenia
Macku dodam do wypowiedzi poprzednika , ze potrzeba Ci spokoju. Pierwsze 3-4 pokolenia swojego drzewa uzyskasz na podstawie opowiadan rodziny i od tego zacznij. Staraj sie kazda informacje weryfikowac ( pamiec ludzka czasem zawodzi ). Pomysl tez na przyszlosc o tym ze bedziesz mial do czynienia z dokumentacja w roznych jezykach , zapoznaj sie z konstrukcja aktow ( jakie informacje zawieraja ). Czytaj w wolnych chwilach rozne watki na forach genealogicznych bo z nich nauczysz sie wielu rzeczy.Nie zrazaj sie tym , ze kiedy o cos pytasz nie uzyskujesz odrazu odpowiedzi. Pamietaj jeszcze o jednym ! Histori rodziny nie ulozysz w calosc przez 2 tygodnie lub miesiace. Wkraczasz na teren ktory bedzie Twoim hobby przez cale zycie.
Zycze powodzenia
Marek Z.
-
maciek111178
- Posty: 2
- Rejestracja: śr 07 wrz 2011, 21:24
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Wywiady dotyczące genealogii trzeba notować. Wszelkie strzępy informacji, pojedyncze zdarzenia i fakty dobrze zapisać i zachować notując datę i źródło informacji. Nawet wydawałoby się nieistotne szczegóły mogą mieć znaczenie. Pamięć jest ulotna, a kiedyś nie będzie kogo spytać. Notatnik lub teczka na notatki jest niezbędna. Za 20 lat taki zeszyt może okazać się prawdziwym skarbem.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
Prawdziwą sztuką, o czym dowiedziałam się z własnych doświadczeń, jest takie prowadzenie rozmowy z ciotkami wujkami itp. aby wynieść z tego coś sensownego. Zapytanie starszej kuzynki "a co tam Ciocia wie o przodkach" kończy się różnymi opowieściami o ludziach i sytuacjach, których nie jesteś w stanie ani zapisać ani uporządkować. Ja staram się w takich rozmowach zawsze mieć naszkicowane na papierze podstawowe drzewo i co jakiś czas upewniam się o którego Franciszka czy o jaką Mariannę chodzi, i robię odręczne notatki przy tej osobie. Przy okazji taki rozmówca patrząc na szkic pyta często, a czemu tu np. nie ma wujka Zenka, o którym nikt Ci do tej pory nie powiedział. Musisz przemyśleć plan działania bo inaczej łatwo się pogubić w bałaganie informacji. I żadnych karteczek, bo się gubią, kup jeden gruby zeszyt, będzie cały pokreślony, ale często wraca się do starych zapisów a prawdą okazuje się to, co się już wymazało jako nieważne.
pozdrawiam
Kasia
pozdrawiam
Kasia
http://genealodzy.pl/poszukiwanie-przodkow/
oraz ikonki na dole.
oraz ikonki na dole.
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Kiedy przekroczysz 30 osób zaczniesz się gubić a wtedy przyda ci się program genealogiczny. Są różne, ja polecam ten ze strony www.myheritage.pl. najlepszy na jaki trafiłem i dosyć intuicyjny.
__________________________________________Mariusz K.
-
apogorzelska

- Posty: 243
- Rejestracja: śr 13 lip 2011, 11:18
- Lokalizacja: Warszawa
też tak robię, nigdy nie biorę telefonu do ręki jeśli nie mam drzewa konkretnej osoby przed sobąkasiamon pisze:Ja staram się w takich rozmowach zawsze mieć naszkicowane na papierze podstawowe drzewo i co jakiś czas upewniam się o którego Franciszka czy o jaką Mariannę chodzi, i robię odręczne notatki przy tej osobie. Przy okazji taki rozmówca patrząc na szkic pyta często, a czemu tu np. nie ma wujka Zenka, o którym nikt Ci do tej pory nie powiedział. Musisz przemyśleć plan działania bo inaczej łatwo się pogubić w bałaganie informacji. I żadnych karteczek, bo się gubią, kup jeden gruby zeszyt, będzie cały pokreślony, ale często wraca się do starych zapisów a prawdą okazuje się to, co się już wymazało jako nieważne.
pozdrawiam
Kasia
Pozdrawiam
Ania