: wt 08 sie 2017, 17:55
Też uważam, że to kompletna bzdura:) A socjologia to szamanizm albo gorzej. Całość wywodu śmieszna (korzystanie z tezy podczas dowodu), pominięte, przemilczane argumenty przeciw , ustawienie definicji "naród" tak, by było wygodniej zaatakować pierwotność
..tak przy okazji - nie to jest istotne w imię czego kto ginął (większość to i tak najemnicy lub zawodowcy - ginęli i giną po prostu za żołd), ale w imię czego Ci co ich kierują w te lub wewtę podejmują decyzję. Nie ginący tworzą naród! Nie ma znaczenia czym się kierują jeśli nie ich decyzja.
Po prostu nie ma nic do rzeczy, nawet jeśli giną świadomie ( a ten okres na którym się skupia artykuł to okres, gdzie zdecydowana większość strat w wojnach to ludność cywilna, nie z wyboru wszakże - decyzją ludobójców zginęli nie swoim poświęceniem)...
..to już raczej bardziej (choć nie do końca) możnaby zapytać "w imię czego ktoś ich mordował - czym się kierował wybierają ich na ofiary"
skoczyć z "państwo ma pozytywny wpływ na ukształtowanie czy trwałość narodu" do "państwa tworzą narody" (czyli prawnie równoważne z "nie ma narodu bez państwa" "są państwa bez narodu" i zapewne narzucającej się "naród niepotrzebny by było państwo")
A istnienie mniejszych wspólnot niż naród i większych - wielonarodowych organizmów - w tym państw nie stoi w sprzeczności z "narody tworzą państwa". Za to bardziej pociągające kwestie zupełnie na boku.
pzdr;)
..tak przy okazji - nie to jest istotne w imię czego kto ginął (większość to i tak najemnicy lub zawodowcy - ginęli i giną po prostu za żołd), ale w imię czego Ci co ich kierują w te lub wewtę podejmują decyzję. Nie ginący tworzą naród! Nie ma znaczenia czym się kierują jeśli nie ich decyzja.
Po prostu nie ma nic do rzeczy, nawet jeśli giną świadomie ( a ten okres na którym się skupia artykuł to okres, gdzie zdecydowana większość strat w wojnach to ludność cywilna, nie z wyboru wszakże - decyzją ludobójców zginęli nie swoim poświęceniem)...
..to już raczej bardziej (choć nie do końca) możnaby zapytać "w imię czego ktoś ich mordował - czym się kierował wybierają ich na ofiary"
skoczyć z "państwo ma pozytywny wpływ na ukształtowanie czy trwałość narodu" do "państwa tworzą narody" (czyli prawnie równoważne z "nie ma narodu bez państwa" "są państwa bez narodu" i zapewne narzucającej się "naród niepotrzebny by było państwo")
A istnienie mniejszych wspólnot niż naród i większych - wielonarodowych organizmów - w tym państw nie stoi w sprzeczności z "narody tworzą państwa". Za to bardziej pociągające kwestie zupełnie na boku.
pzdr;)