Ja również mam problem związany z nieznajomością serii DO, co ponoć jest niezbędne dla urzędu, aby szukać koperty dowodowej...
Rzecz dzieje się w Urzędzie Miasta w Białej Podlaskiej. Pradziadek mieszkał w pobliskim Piszczacu, gdzie zmarł w 1984 roku i ponoć jego koperta, jeśli w ogóle się zachowała, to jest w UM Biała Podlaska. Tam już dawno powiedziano mi, że muszę znać serię i numer ostatniego dowodu pradziadka, aby cokolwiek można było odnaleźć, bo tak mają posortowane koperty.
Jako że byłam akurat w okolicy, to w USC w Piszczacu dowiedziałam się jakie były numery dowodów obojga pradziadkow - sprawdzono to w KOM-ach (kartach osobowych mieszkańców). Okazało się, że prababcia miała serię JB, a pradziadek CC. Och jakże się ucieszyłam, myślałam że teraz już będzie z górki. Niestety udało się tylko połowicznie. w Białej Podlaskiej odszukano sprawnie tylko kopertę prababci, ale pradziadka już nie, bo ponoć seria CC uległa zniszczeniu w czasie zalania.
No cóż, tego już nie przeskoczę - pomyślałam najpierw. Ale po chwili przeglądając kopertę prababci zauważyłam, że w jej wniosku o dowód z 1967 roku, jako powód wymiany dokumentu podano utratę ważności poprzedniego dowodu o serii... CC (tej samej co znana mi seria dowodu pradziadka)! Zakładam (czy słusznie?) że dowody traciły ważność całymi seriami, więc chyba niemożliwe jest, że skoro prababci dowód CC stracił ważność w 1967 roku, to dowód pradziadka z tej samej serii był ważny aż do 1984 roku (wtedy pradziadek zmarł). Raczej nie było też tak, że pradziadek przez kilkanaście lat funkcjonował bez ważnego dowodu.
Przypuszczam (i Pani w urzędzie też tak zasugerowała), że pradziadek musiał mieć później jeszcze jeden dowód, którego numeru nie ujęto w KOM. No i znowu wróciła śpiewka o tym, że muszę poznać jego numer, aby mogli ponowić poszukiwania koperty. A ja nie mam już absolutnie żadnego pomysłu jak ten numer dowodu zdobyć

Nie zachowały się niestety po pradziadku żadne jego dokumenty.
Jak to ugryźć? Według mnie to jest absolutnie poroniony pomysł, aby katalogować koperty dowodowe po serii i numerze ostatniego dowodu, a nie po nazwisku osoby, no ale czy rzeczywiście mogę oczekiwać, że urząd będzie szukał tej koperty na piechotę, we wszystkich seriach? Na razie były tylko rozmowy ustne i nie chcieli sprawdzić nawet tej serii, z której był nowy dowód prababci (zakładałam, że może razem wystąpili o nowe dowody, gdy skończyły im się te stare z serii CC).
Niekoniecznie chciałabym walczyć z urzędem, no ale jednak chciałabym dotrzeć do koperty dowodowej pradziadka, jeśli taka istnieje. Przede wszystkim, czy w ogóle mam do batalii z UM podstawy? Bo może oni jednak mogą stawiać sprawę w ten sposób, że bez numeru dowodu nie będą szukać koperty? Na razie tylko rozmawiałam z pracownikiem zajmującym się tymi kopertami, w kolejnym kroku napiszę do nich pismo/złożę oficjalny wniosek. No ale czym się podeprzeć? Z czego konkretnie wynika, że obowiązkiem urzędu jest udzielenie mi informacji w sprawie zachowania koperty dowodowej mojego wstępnego, niezależnie od tego, że nie znam numeru jego ostatniego DO? Jak odeprzeć ich argumenty?
Pozdrawiam
Ola W.