Koligacje rodzinne- krewni, powinowaci...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Znaczenie ?
Dzieci z 2 męzem? to przyrodnie rodzeństwo twojego dziadka/babci
Mikołaj
Mikołaj
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
Mikołaj Korgol-Sowiński
Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Znaczenie ?
Witam
Czy określenie wui (orginalna pisownia) i wuia odnoś się tylko do strony matki ?
W akcie chrztu z początku XIX dziecka mojego przodka występują chrzestni tak określeni.
Ojciec Sułkowski, matka z domu Chmielowska, chrzestni Stanisław i Honorata Prusinowscy.
Czy Honorata jest z domu Chmielowska czy może też być z Sułkowskich ?
pozdr
Jacek
Czy określenie wui (orginalna pisownia) i wuia odnoś się tylko do strony matki ?
W akcie chrztu z początku XIX dziecka mojego przodka występują chrzestni tak określeni.
Ojciec Sułkowski, matka z domu Chmielowska, chrzestni Stanisław i Honorata Prusinowscy.
Czy Honorata jest z domu Chmielowska czy może też być z Sułkowskich ?
pozdr
Jacek
Re: Znaczenie ?
Bogusiu krewnymi nazywa się wszystkie osoby, które są naszymi przodkami lub którzy mają z nami wspólnego choć jednego znanego przodka.Skrzypczak_Bogumiła pisze: Mój pradziadek umiera młodo - jego żona czyli moja prababka wychodzi powtórnie za mąż. Jej mąż nie jest moim krewnym tylko powinowatym a ich wspólne dzieci ?
(Właściwie każdy przodek z definicji ma z nami wspólnego przodka, więc można definicję uprościć jeszcze bardziej, ale tak będzie bardziej zrozumiała).
Ponieważ ich wspólne dzieci, są dziećmi twojej prababki, to są też twoimi krewnymi. Natomiast dzieci jej drugiego męża, nie będące jej dziećmi (czyli nie wspólne) jeśli takowe miał, już krewnymi nie będą.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- Skrzypczak_Bogumiła

- Posty: 463
- Rejestracja: sob 29 maja 2010, 11:39
- Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Re: Znaczenie ?
Dziękuję bardzo - wobec tego dopisuję do drzewa.
A tak poza tym - to jakie jest pokrewieństwo ich w stosunku do mnie i odwrotnie ; męski przodek - dziadek stryjeczny,a żeński babcia cioteczna ? a ja - wnuczka stryjeczna i cioteczna ?
A tak poza tym - to jakie jest pokrewieństwo ich w stosunku do mnie i odwrotnie ; męski przodek - dziadek stryjeczny,a żeński babcia cioteczna ? a ja - wnuczka stryjeczna i cioteczna ?
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Re: Znaczenie ?
Generalnie stryj, to brat ojca, wtedy i tylko wtedy.
Ciotki to siostry zarówno ojca jak i matki, wuj (przynajmniej kiedyś) to brat matki.
Małżonkowie takich osób to stryjenka, pociot (dziś nie używany), wujenka.
Dziadek stryjeczny, to brat dziadka, inaczej prastryj.
Wszystkie pozostałe przypadki to cioteczne chyba, że ktoś się chce bawić w rozróżnianie wujecznych.
Liczy się więc para rodzeństwa, a nie tylko jeden z przodków.
Przypadek z twoją prababcią będzie zależał od tego czy pochodzisz od syna, czy córki prababci.
Jak od córki będą to babki cioteczne i dziadkowie wujeczni (prawujowie)/ewentualnie cioteczni jak nie chcemy rozróżniać,
jak od syna, to dziadkowie stryjeczni i babki cioteczne (praciotki)
http://grzegorj.w.interia.pl/popraw/zmnort05.html
Ciotki to siostry zarówno ojca jak i matki, wuj (przynajmniej kiedyś) to brat matki.
Małżonkowie takich osób to stryjenka, pociot (dziś nie używany), wujenka.
Dziadek stryjeczny, to brat dziadka, inaczej prastryj.
Wszystkie pozostałe przypadki to cioteczne chyba, że ktoś się chce bawić w rozróżnianie wujecznych.
Liczy się więc para rodzeństwa, a nie tylko jeden z przodków.
Przypadek z twoją prababcią będzie zależał od tego czy pochodzisz od syna, czy córki prababci.
Jak od córki będą to babki cioteczne i dziadkowie wujeczni (prawujowie)/ewentualnie cioteczni jak nie chcemy rozróżniać,
jak od syna, to dziadkowie stryjeczni i babki cioteczne (praciotki)
http://grzegorj.w.interia.pl/popraw/zmnort05.html
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- Skrzypczak_Bogumiła

- Posty: 463
- Rejestracja: sob 29 maja 2010, 11:39
- Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Re: Znaczenie ?
Pochodzę od syna prababci więc jej dzieci z drugiego małżeństwa to dziadkowie stryjeczni i babki cioteczne.
Darku zanim napisałam przeczytałam cały wątek i ... nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie - może się jeszcze komuś przyda Twoje wyjaśnienie.Dziękuję.
Darku zanim napisałam przeczytałam cały wątek i ... nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie - może się jeszcze komuś przyda Twoje wyjaśnienie.Dziękuję.
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Re: Znaczenie ?
Dodam jeszcze, że skoro pochodzicie od jednego najbliższego wspólnego przodka czyli twojej prababci, a nie od pary przodków, bo każde z was od innego męża prababci, to ogólnie można was nazwać półkuzynami.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Stopnie pokrewieństwa
Dzień dobry!
Interesuje mnie zagadnienie stopni pokrewieństwa, ponieważ mam do czynienia z rodziną bardzo rozgałęzioną, która z różnych przyczyn, najwyraźniej starała się żenić między sobą, co dziś oczywiście wydaje się absurdalne i nienazbyt korzystne;-)
Żeby uporządkować genealogię tej rodziny wywodzącej się z ziemi chełmskiej od początku musiałem "ogarniać" wszystkich jej członków - również z przyczyn technicznych, powtarzania się tych samych imion. Jest to żmudne i długotrwałe "kolekcjonowanie" potomków tego rodu cofając się od początku XX wieku.
Z początku wypisany zestaw osób i dat z nimi związanych, nie układał się w żadne sensowne powiązanie. Świadkowie zdarzeń (chrztów, ślubów, zgonów) nosili te same nazwiska, ale bardzo rzadko podany był rodzaj pokrewieństwa. Dopiero gdy dotarłem do wieku XVIII powoli zaczęły się wyłaniać zarysy różnych linii rodu.
Z pojawieniem się zbiorów na stronie familysearch (choć nadal niekompletnych, ale o tym może kiedy indziej) nastąpił III etap w "rozpracowywaniu" rodziny. Nieliczne zapisy w których pojawiają się określenia "wuj, stryj, brat stryjeczny, dalsi krewni" oraz informacje o dyspensach z powodu takiego a takiego stopnia pokrewieństwa jeszcze bardziej zbliżyły mnie do poskładania całości.
Przydługi wstęp poprzedza moje pytanie:
- jak ustalano stopień pokrewieństwa w XIX wieku w Kościele Rzymsko-Katolickim?
- czy ktoś zetknął się jeszcze z jakimiś źródłami - dokumentami kościelnymi, wytycznymi; ma jakieś doświadczenia związane z takimi genealogicznymi łamigłówkami?
- czy odnośniki w zapisach o ślubie o dyspensie nr.... w aktach diecezji są do odnalezienia w archiwach i czy ktoś kiedyś do nich dotarł (mój przypadek to diecezja lubelska).
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
Interesuje mnie zagadnienie stopni pokrewieństwa, ponieważ mam do czynienia z rodziną bardzo rozgałęzioną, która z różnych przyczyn, najwyraźniej starała się żenić między sobą, co dziś oczywiście wydaje się absurdalne i nienazbyt korzystne;-)
Żeby uporządkować genealogię tej rodziny wywodzącej się z ziemi chełmskiej od początku musiałem "ogarniać" wszystkich jej członków - również z przyczyn technicznych, powtarzania się tych samych imion. Jest to żmudne i długotrwałe "kolekcjonowanie" potomków tego rodu cofając się od początku XX wieku.
Z początku wypisany zestaw osób i dat z nimi związanych, nie układał się w żadne sensowne powiązanie. Świadkowie zdarzeń (chrztów, ślubów, zgonów) nosili te same nazwiska, ale bardzo rzadko podany był rodzaj pokrewieństwa. Dopiero gdy dotarłem do wieku XVIII powoli zaczęły się wyłaniać zarysy różnych linii rodu.
Z pojawieniem się zbiorów na stronie familysearch (choć nadal niekompletnych, ale o tym może kiedy indziej) nastąpił III etap w "rozpracowywaniu" rodziny. Nieliczne zapisy w których pojawiają się określenia "wuj, stryj, brat stryjeczny, dalsi krewni" oraz informacje o dyspensach z powodu takiego a takiego stopnia pokrewieństwa jeszcze bardziej zbliżyły mnie do poskładania całości.
Przydługi wstęp poprzedza moje pytanie:
- jak ustalano stopień pokrewieństwa w XIX wieku w Kościele Rzymsko-Katolickim?
- czy ktoś zetknął się jeszcze z jakimiś źródłami - dokumentami kościelnymi, wytycznymi; ma jakieś doświadczenia związane z takimi genealogicznymi łamigłówkami?
- czy odnośniki w zapisach o ślubie o dyspensie nr.... w aktach diecezji są do odnalezienia w archiwach i czy ktoś kiedyś do nich dotarł (mój przypadek to diecezja lubelska).
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Re: Stopnie pokrewieństwa
Nie pomogę, bo też mnie zastanawia jak ustalano pokrewieństwo.
Nie "ogarnęłam" wszystkich członków rodziny - masz rację, to bardzo żmudnie i mnie na razie zniechęciło. A tak się cieszyłam, kiedy Family Search udostępniło katalog Kielce. Tylko okazało się, że wszystkie kobiety w rodzinie maja na imię Marianna, wszyscy nazywają się Młynarczyk bądź Magdziarz, a ksiądz nie był skrupulatny i nie zapisywał pokrewieństwa
O dyspensę wystąpił dopiero na poczatku XX w mój pradziadek, i chyba załatwiał ją 6 lat, o czym świadczy wiek jednej mojej ciotecznej babci w chwili ślubu jej rodziców
To też tytułem wstępu. A co do odpowiedzi na pytanie trzecie - ciekawostka. Indeksowałam projekt Lublin na stronie Family Search. Trafiłam tam na dokument dyspensy 'wetknięty" pomiędzy kartki księgi ślubów. Dokument był z lat czterdziestych XXw. Więc i tak się zdarza
Nie "ogarnęłam" wszystkich członków rodziny - masz rację, to bardzo żmudnie i mnie na razie zniechęciło. A tak się cieszyłam, kiedy Family Search udostępniło katalog Kielce. Tylko okazało się, że wszystkie kobiety w rodzinie maja na imię Marianna, wszyscy nazywają się Młynarczyk bądź Magdziarz, a ksiądz nie był skrupulatny i nie zapisywał pokrewieństwa
O dyspensę wystąpił dopiero na poczatku XX w mój pradziadek, i chyba załatwiał ją 6 lat, o czym świadczy wiek jednej mojej ciotecznej babci w chwili ślubu jej rodziców
To też tytułem wstępu. A co do odpowiedzi na pytanie trzecie - ciekawostka. Indeksowałam projekt Lublin na stronie Family Search. Trafiłam tam na dokument dyspensy 'wetknięty" pomiędzy kartki księgi ślubów. Dokument był z lat czterdziestych XXw. Więc i tak się zdarza
Pozdrawiam, Magdalena
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Stopnie pokrewieństwa
Głowa do góry, nie ma się co zniechęcać! Z mojego doświadczenia wynika tak, jak napisałem - trzeba wypisać wszystkich i potem poskładać.
Pozdrowienia
Wiktor
Pozdrowienia
Wiktor
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Re: Stopnie pokrewieństwa
Tak, na pewno kiedyś (kiedyś!) wszystkich wypiszę, i spróbuję dopasować. Na razie mnie to przerasta. Dodatkowo komplikuje sprawę fakt, że szanowni przodkowie (zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, w tej gałęzi) robili to, o co wielokrotnie pytano na forum: nadawali te same imiona dzieciom. A jakie? Oczywiście ... Marianna (*) 
Dokumentu dyspensy szukałabym w AP, w alegatach. Ale w moim przypadku, jak sprawdziłam, tego rocznika nie ma.
(*) Upraszczam. Wsród chłopców też były podwójne imiona.

Dokumentu dyspensy szukałabym w AP, w alegatach. Ale w moim przypadku, jak sprawdziłam, tego rocznika nie ma.
(*) Upraszczam. Wsród chłopców też były podwójne imiona.
Pozdrawiam, Magdalena
- Tomorowicz_Wojciech

- Posty: 105
- Rejestracja: wt 24 lis 2009, 17:42
Re: Stopnie pokrewieństwa
Wystarczy przejrzeć kilka postów wstecz w tym samym temacie i znajdziecie odpowiedź jak ustala się pokrewieństwo.
Informacje o pokrewieństwie małżonków zawarte w udzielanych dyspensach są bardzo ciekawym źródłem weryfikacji budowanego lub już istniejącego drzewa genealogicznego. Jeżeli takowa dyspensa była udzielona to informacja znajduje się w akcie ślubu a sam dokument w alegatach.
Informacje o pokrewieństwie małżonków zawarte w udzielanych dyspensach są bardzo ciekawym źródłem weryfikacji budowanego lub już istniejącego drzewa genealogicznego. Jeżeli takowa dyspensa była udzielona to informacja znajduje się w akcie ślubu a sam dokument w alegatach.
Pozdrawiam
Wojciech Tomorowicz
Wojciech Tomorowicz
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Stopnie pokrewieństwa
dzięki za podpowiedź. niestety jak to często bywa akurat do tych roczników akt, w których jest dyspensa nie ma allegat. Dlatego zastanawiałem się czy są jakieś dokumenty w archiwum diecezjalnych, na które powołują się spisujący akt.
Pozdrowienia
Wiktor
PS. do magda_lena - trzymam kciuki:-)
Pozdrowienia
Wiktor
PS. do magda_lena - trzymam kciuki:-)
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
Re: Stopnie pokrewieństwa
Wiktor,
W archiwum archidiecezjalnym w Lublinie odnalazlam prosbe o dyspense, od 3-ego stopnia pokrewienstwa (wspolni pradziadkowie) + rysunek drzewa genealogicznego, ktory byl dolaczony do prosby i dyspense.
Wystarczy znac date slubu i miejsce slubu. Ten slub byl z 1881 roku.
Mozna sprawdzic telefonicznie, czy dokumenty sie zachowaly.
Pozdrowienia,
Bozenna
W archiwum archidiecezjalnym w Lublinie odnalazlam prosbe o dyspense, od 3-ego stopnia pokrewienstwa (wspolni pradziadkowie) + rysunek drzewa genealogicznego, ktory byl dolaczony do prosby i dyspense.
Wystarczy znac date slubu i miejsce slubu. Ten slub byl z 1881 roku.
Mozna sprawdzic telefonicznie, czy dokumenty sie zachowaly.
Pozdrowienia,
Bozenna
-
Joanna_Lewicka

- Posty: 653
- Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
- Lokalizacja: Poznań
Re: Stopnie pokrewieństwa
Witam!
Czy może ktoś wie, jak było z powinowactwem przy zawieraniu małżeństwa? Mój pra- po śmierci swojej żony ożenił się z jej siostrą przyrodnią (ta sama matka, inni ojcowie), wymagało to dyspensy. Do którego stopnia powinowactwa dyspensa była potrzebna?
Pozdrawiam-
Joanna
Czy może ktoś wie, jak było z powinowactwem przy zawieraniu małżeństwa? Mój pra- po śmierci swojej żony ożenił się z jej siostrą przyrodnią (ta sama matka, inni ojcowie), wymagało to dyspensy. Do którego stopnia powinowactwa dyspensa była potrzebna?
Pozdrawiam-
Joanna
