Dołgań vel Dołhań Katarzyna

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra

111chris

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 308
Rejestracja: wt 28 wrz 2010, 22:53

Post autor: 111chris »

Jak to się stało, że państwowa instytucja zainteresowała się prywatnym życiem Katarzyny i Michała?
Jaki był cel tych działań?
Dlaczego wytworzono jakąś dokumentację dot. ich pozamałżeńskiego związku? Obejmuje ona lata 1889-1896, czyli częściowo po śmierci Katarzyny. Czyżby interesowano się losem sierot?

Na te pytanie nie da się odpowiedzieć bez uwzględnienia jednego wątku:
Sulmice to siedziba parafii unickiej. Część unitów z tych terenów nie pogodziła się likwidacją ich obrządku, przymusowym sprawosławieniem i rusyfikacją. Dotrwali w swym uporze do 1905 r., o czym świadczą śluby w Skierbieszowie (najbliższa par. rz-kat), w czasie których okazują metryki ślubów zawartych w Galicji, „za kordonem”. (M: 55,24,58,54,22,25,57,21,50,56 z 1905r. oraz 19 ślubów z 1906 r.- wyszukane wg Lubgens).

Może Katarzyna i Michał również mieli taki ślub, wszak granica była blisko…

Krzysiek
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

gdyby tak było ( a jest to bardzo możliwe, mam podobny przypadek, jeżeli chodzi o prześladowania unitów, w rodzinie mojego męża) to upada teza o sierocie i niezamężnej matce, a Alan powinien nazywać się Szewczuk :-)
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

Ale dalczego ojca nie ma w aktach chrztu?
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

111chris pisze:Jak to się stało, że państwowa instytucja zainteresowała się prywatnym życiem Katarzyny i Michała?
Jaki był cel tych działań?
Dlaczego wytworzono jakąś dokumentację dot. ich pozamałżeńskiego związku? Obejmuje ona lata 1889-1896, czyli częściowo po śmierci Katarzyny. Czyżby interesowano się losem sierot?

Na te pytanie nie da się odpowiedzieć bez uwzględnienia jednego wątku:
Sulmice to siedziba parafii unickiej. Część unitów z tych terenów nie pogodziła się likwidacją ich obrządku, przymusowym sprawosławieniem i rusyfikacją. Dotrwali w swym uporze do 1905 r., o czym świadczą śluby w Skierbieszowie (najbliższa par. rz-kat), w czasie których okazują metryki ślubów zawartych w Galicji, „za kordonem”. (M: 55,24,58,54,22,25,57,21,50,56 z 1905r. oraz 19 ślubów z 1906 r.- wyszukane wg Lubgens).

Może Katarzyna i Michał również mieli taki ślub, wszak granica była blisko…

Krzysiek
Ale to i tak dziwne że interesowali się nimi instytucja państwowa. Na akcie zgonu Katarzyny nie występuje żaden Michał Szewczuk ani na akcie chrztu jej dzieci.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

bo "oficjalnie" nie byli małżeństwem, "moi" unici, a właściwie tylko matka była unitką, dzieci ochrzcili hurtem w parafii katolickiej, bo nie chcieli w prawosławnej, a zgon synka zgłoszono po 3 latach.
Katarzyna zmarła wcześnie, przed 1905 r. kiedy to pozwolono byłym unitom zadecydować do jakiego kościoła chcą należeć, wiec w akcie jej zgonu nie mógł być wymieniony Michał Szewczuk jako jej mąż, tym bardziej nie chciał (Szewczuk) chrzcić dzieci w wierze prawosławnej, więc wyszło jak wyszło, ale nie gdybajmy zaczekajmy na skany z AP, które Alan zapewne zamówił.
To chyba AP Lublin, dość szybko realizują zamówienia.
Ostatnio zmieniony ndz 26 wrz 2021, 16:03 przez sbasiacz, łącznie zmieniany 2 razy.
pozdrawiam
BasiaS
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

sbasiacz pisze:bo "oficjalnie" nie byli małżeństwem, "moi" unici, a właściwie tylko matka była unitką, dzieci ochrzcili hurtem w parafii katolickiej, bo nie chcieli w prawosławnej, a zgon synka zgłoszono po 3 latach.
Katarzyna zmarła wcześnie, przed 1905 r. kiedy to pozwolono byłym unitom zadecydować do jakiego kościoła chcą należeć, wiec w akcie jej zgonu nie mógł być wymieniony Michał Szewczuk.
Ale dzieci ochrzcili w prawosławnej parafii Sulmice.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

" tym bardziej nie chciał (Szewczuk) chrzcić dzieci w wierze prawosławnej, więc wyszło jak wyszło, ale nie gdybajmy zaczekajmy na skany z AP, które Alan zapewne zamówił.
To chyba AP Lublin, dość szybko realizują zamówienia."
on nie ochrzcił, przecież nie ma go w aktach chrztów, poczytaj o unitach, unię zlikwidowano w 1875 więc w 1885 kiedy urodził się Michał została tylko parafia prawosławna, to były inne czasy, ludzie wtedy ginęli za wiarę.
"Jak to się stało, że państwowa instytucja zainteresowała się prywatnym życiem Katarzyny i Michała?
Jaki był cel tych działań?"
to nie była instytucja państwowa tylko kościelna - Chełmsko-Warszawski Duchowny Konsystorz Prawosławny - chcieli ich pewnie zmusić do ślubu prawosławnego - ale jak pisałam wcześniej, zaczekajmy.
pozdrawiam
BasiaS
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

adamrw pisze:
Alan_Doman pisze: A co mi pan powie jeśli okaże się że jednak był leśniczym? 8)
Powiem, że pradziadunio prawdę mówił, a Pan miał rację wierząc mu bezgranicznie.

Tak na marginesie - to co poprzednio napisałem, to już taka trochę desperacka próba sprowadzenia Pana "na ziemię", ku faktom. Opowieści rodzinne to fajna sprawa, ale bez dowodów trzeba je traktować z dużą ostrożnością, zwłaszcza że lata robią swoje i coś umyka, ktoś coś dopowie, ktoś inny źle zrozumie. Taki wieloletni głuchy telefon, można byłoby rzec.

Wracając do leśniczego - nie zdziwiłbym się gdyby faktycznie przodek okazał się być leśniczym, np. już w IIRP. Był to czas, kiedy jedna dobra znajomość okopowa czy "kombatancka" potrafiła diametralnie zmienić los człowieka.

A żeby zakończyć konstruktywnie - przed Panem jeszcze wiele dokumentów do odnalezienia. Jeśli uda się je Panu odszukać, to pewnie sporo spraw się wyjaśni i pojawią się nowe pytania.
Warto podjąć trud odszukania co najmniej aktu zgonu Michała D. i aktu ślubu Michała D. - w nich może być wiele odpowiedzi.
Co oznacza znajomość "kombatancka" i "okopowa" bo nigdy się z takim sformułowaniem nie spotkałem. :D
Awatar użytkownika
pdanielak

Sympatyk
Posty: 411
Rejestracja: wt 18 wrz 2018, 10:45
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: pdanielak »

kombatancka, okopowa, wojskowa, - był z kimś ważnym na wojnie w okopach, moze w trudnej sytuacji albo w niewoli....
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Alan_Doman pisze:Co oznacza znajomość "kombatancka" i "okopowa" bo nigdy się z takim sformułowaniem nie spotkałem. :D
Pierwsze 20 lat XX wieku to okres dość burzliwy.
Znajomości zawierane na początku wieku i wspólna aktywność przedwojenna (np. w ramach działalności, w dzisiejszej nomenklaturze - terrorystycznej, PPS) jak i pierwszo-wojenna (np. w ramach I czy II Brygady) mogły znacząco wpłynąć na losy jednostek w okresie międzywojennym.
Dobrym, choć negatywnym, przykładem jest choćby Tata Tasiemka, któremu znajomości z czasów PPS pozwalały stworzyć chyba najbardziej znaną mafię II RP.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

adamrw pisze:
Alan_Doman pisze:Co oznacza znajomość "kombatancka" i "okopowa" bo nigdy się z takim sformułowaniem nie spotkałem. :D
Pierwsze 20 lat XX wieku to okres dość burzliwy.
Znajomości zawierane na początku wieku i wspólna aktywność przedwojenna (np. w ramach działalności, w dzisiejszej nomenklaturze - terrorystycznej, PPS) jak i pierwszo-wojenna (np. w ramach I czy II Brygady) mogły znacząco wpłynąć na losy jednostek w okresie międzywojennym.
Dobrym, choć negatywnym, przykładem jest choćby Tata Tasiemka, któremu znajomości z czasów PPS pozwalały stworzyć chyba najbardziej znaną mafię II RP.
Według pana to jest związane z moją rodziną?
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Alan_Doman pisze:
adamrw pisze:
Alan_Doman pisze:Co oznacza znajomość "kombatancka" i "okopowa" bo nigdy się z takim sformułowaniem nie spotkałem. :D
Pierwsze 20 lat XX wieku to okres dość burzliwy.
Znajomości zawierane na początku wieku i wspólna aktywność przedwojenna (np. w ramach działalności, w dzisiejszej nomenklaturze - terrorystycznej, PPS) jak i pierwszo-wojenna (np. w ramach I czy II Brygady) mogły znacząco wpłynąć na losy jednostek w okresie międzywojennym.
Dobrym, choć negatywnym, przykładem jest choćby Tata Tasiemka, któremu znajomości z czasów PPS pozwalały stworzyć chyba najbardziej znaną mafię II RP.
Według pana to jest związane z moją rodziną?
A na jakie pytanie odpowiedziałem tym postem?
Podpowiedź - odpowiedziałem na to, co zacytowałem.

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wcześniejsze Pańskie pytanie dotyczyło Pańskiej rodziny i będzie Pan miał odpowiedź na to najnowsze pytanko.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

adamrw pisze:
Alan_Doman pisze:
adamrw pisze: Pierwsze 20 lat XX wieku to okres dość burzliwy.
Znajomości zawierane na początku wieku i wspólna aktywność przedwojenna (np. w ramach działalności, w dzisiejszej nomenklaturze - terrorystycznej, PPS) jak i pierwszo-wojenna (np. w ramach I czy II Brygady) mogły znacząco wpłynąć na losy jednostek w okresie międzywojennym.
Dobrym, choć negatywnym, przykładem jest choćby Tata Tasiemka, któremu znajomości z czasów PPS pozwalały stworzyć chyba najbardziej znaną mafię II RP.
Według pana to jest związane z moją rodziną?
A na jakie pytanie odpowiedziałem tym postem?
Podpowiedź - odpowiedziałem na to, co zacytowałem.

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wcześniejsze Pańskie pytanie dotyczyło Pańskiej rodziny i będzie Pan miał odpowiedź na to najnowsze pytanko.
Niestety nie rozumiem, pan wskazuje że Michał Dołgan przez swoje znajomości w czasie wojny stał się leśniczym?
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony sob 19 lut 2022, 18:03 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Alan_Doman pisze: Niestety nie rozumiem, pan wskazuje że Michał Dołgan przez swoje znajomości w czasie wojny stał się leśniczym?
Proszę przeczytać to co napisałem.

"Wracając do leśniczego - nie zdziwiłbym się gdyby faktycznie przodek okazał się być leśniczym, np. już w IIRP. Był to czas, kiedy jedna dobra znajomość okopowa czy "kombatancka" potrafiła diametralnie zmienić los człowieka."

Raz, drugi trzeci. Jak nie pomoże, to kolejnych kilka razy. W końcu może Pan zrozumie.
A może nie.
W takim przypadku na to, że nie dostrzega Pan różnicy między "nie zdziwiłbym się" i "wskazuję", nic więcej nie poradzę.
Janiszewska_Janka pisze: No widzisz Alanie kto tu bajdy snuje...
Mądrali i hejterów tu nie brakuje, a mądrych i pomocnych coraz mniej. Niestety.
Za to chętnych do wypisywania bzdur rodem z Harlequinów jest pod dostatkiem.
Jak tam Pani hipoteza o zakochanym kuzynie i tragicznej miłości się miewa?
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”