Strona 10 z 101
Indeksacja-Proszę o pomoc
: ndz 06 lut 2011, 11:49
autor: nowak
Witam!
Zetknęłam się w akcie ze zwrotem LC.Germanor bądż Germano być może to jakiś ogonek , i słowo Euscham przed imieniem dziecka- Euscham Michaelis co to oznacza ?
Dziękuję pozdrawiam Grażyna
Indeksacja-Proszę o pomoc
: pt 25 lut 2011, 15:22
autor: Bartek_M
Wszelkie ogonki, haczyki itp. proszę umieszczać na forum w postaci graficznej.
Tłumaczenie z łaciny
: sob 26 mar 2011, 16:49
autor: Skrzypczak_Bogumiła
Witam.
Miotam się od dwóch tygodniu chcąc przetłumaczyć akt urodzenia po łacinie z mizernym skutkiem.
Mam prośbę o przetłumaczenie jednego aktu słowo po słowie /mam ich więcej i chciałabym resztę zrobić sama/ żebym miała wzór.
to jest metryka;dane które znam;rok 1695,wieś Chorchoszki,dziecko Józef,rodzice Michał Chorchoszek i Marianna,rodzice chrzestni;Wołyniec i Jadwiga Chorchoszek - innych słów nie odszyfrowałam.
Poniżej link do aktu:
http://www.speedyshare.com/files/276121 ... 4_1695.jpg
Bardzo proszę o pomoc.
Tłumaczenie z łaciny
: sob 26 mar 2011, 18:13
autor: Bartek_M
Roku miesiąca dnia [tych] których wyżej ja ten_sam ochrzciłem dziecię imieniem Józef
Pracowitych rodziców Michała Chorchoszka i Marianny małżon-
ków prawnych syna. Trzymali_go nad Świętym Źródłem: Uczciwy Stanisław
Wołyniec z Dług? i Jadwiga Chorchoszkowa z tejże wsi.
Tłumaczenie z łaciny
: sob 26 mar 2011, 20:10
autor: Skrzypczak_Bogumiła
Bartku - bardzo dziękuję - mam jeszcze pytanie,czy wszystkie akta po łacinie zawierają taką skąpą formę;tak mało danych czy tylko z mojej parafii ?
Tłumaczenie z łaciny
: sob 26 mar 2011, 21:48
autor: Bartek_M
Akt ten nie różni się w zasadzie od innych aktów z końca XVII wieku. Pewnym pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie długość aktu - zwykle stosowano więcej skrótów, informacje o chrzestnych były bardziej skąpe, u "laboriosów" częściej pomijano nazwiska...
: czw 12 maja 2011, 16:48
autor: Worwąg_Sławomir
Księga chrztów, Kruszyna 1613. Proszę o pomoc w odczytaniu imienia ochrzczonego dziecka, bo już mi się skończyły pomysły. Tyle widzę, że chłopiec.
Uploaded with
ImageShack.us
: czw 12 maja 2011, 17:54
autor: Bartek_M
Ja bym strzelił: B[o]ni[fa]ccij, ale niezbyt pasuje do daty. No i chętnie zobaczyłbym inne skróty imion spod tej ręki.
: czw 12 maja 2011, 18:11
autor: Worwąg_Sławomir
http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetadata?id=6804
Str. 79 poz. 1, tylko coś się słabo otwiera
A jak traktować Albertusa i Adalbertusa, niby potocznie Adalbertus to Wojciech, a Albertus to Albert, ale w tej akurat parafii to były takie okresy, że raz pisali wszystkim Adalbertus, a w innym okresie Albertus (tym samym osobom!). Więc wrzucać wszystkich do jednego worka jako Wojciechów?
: czw 12 maja 2011, 18:57
autor: Bartek_M
Nie wiem, nie znam tego terenu. Skoro spotkałeś się z wymiennym użyciem obu form, z jakimś prawdopodobieństwem możesz założyć, że zawsze chodzi o Wojciecha.
Według mnie najlepiej, jeśli system indeksacji nie nakłada na wprowadzającego dane obowiązku interpretacji imion, tylko przyjmuje je w oryginalnym brzmieniu. Inaczej świadomy indeksujący ma co rusz dylemat: tłumaczyć Stephanus na: Stefan czy Szczepan? Gottlibus na: Bogusław, Bogumił czy może Gottlieb? Itp.
: czw 12 maja 2011, 20:01
autor: Worwąg_Sławomir
No niby tak, ale z drugiej strony nazwiska również należałoby zostawić w formie oryginalnej, a tu już jest tyle przeróżnych odmian pisowni, patronimików, że nie sposób byłoby później poprawnie szukać. Ja zapisuję wersję oryginalną nazwiska, a w osobnej rubryce staram się przyporządkować jakąś podstawową, również na podstawie równolegle prowadzonej księgi ślubów. Ale którą podać potem do geneteki? Sam nie wiem. Pół biedy z imieniem - księga jest dostępna online i zawsze zainteresowany może sobie imię zweryfikować, a nazwiska może nie znaleźć. Np Cybula pisany Czybula albo Worwąg pisany Worwąn, Worfąng, Worwążek albo Worwaczek

: czw 12 maja 2011, 20:27
autor: Bartek_M
worwag pisze:No niby tak, ale z drugiej strony nazwiska również należałoby zostawić w formie oryginalnej, a tu już jest tyle przeróżnych odmian pisowni, patronimików, że nie sposób byłoby później poprawnie szukać. Ja zapisuję wersję oryginalną nazwiska, a w osobnej rubryce staram się przyporządkować jakąś podstawową, również na podstawie równolegle prowadzonej księgi ślubów. Ale którą podać potem do geneteki?
Ten sam wpis można przecież umieścić w indeksie w kilku wersjach - każda uwzględniająca inną formę nazwiska. W uwagach do każdej wymienić formy pozostałe. Wystarczy tak raz postąpić dla każdego nazwiska występującego w różnych formach.
: sob 14 maja 2011, 14:32
autor: Bartek_M
Przejrzałem tę księgę pobieżnie i nie znalazłem ani ligatury "ij" w postaci "y" z kreską nad (zamiast 2 kropek), ani radykalnych kontrakcji w imionach, ani też śladów popularności imienia Bonifacy. Za lekcją "B[o]ni[fa]ccij" przemawia jedynie fakt, że we wschodniej części Rzeczypospolitej św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu czczono 16 października. Dziecko urodziło się 3 dni wcześniej.
: sob 14 maja 2011, 16:26
autor: Worwąg_Sławomir
Jeszcze pasowałby Benicjusz od Filipa Benicjusza pisanego Benizi, ale ten beatyfikowany był dopiero w 1645.
: sob 14 maja 2011, 16:53
autor: Sawicki_Julian
Imiona nadawane w dawnych wiekach były tylko według świętych imion i nie mogły być przekręcane . Ale zmiany w nazwiskach tej samej osoby były i kto by trafił za pisaniem metryk w dawnych wiekach przez księdza , ilu było kolejnych księży w parafii tyle zmian w nazwiskach ,jak się trafił może głuchy to gość miał nowe nazwisko od razu ten nowo narodzony . Ludzie też sobie zmieniali nazwisko które było przydomkiem ,czyli przezwiskiem z dodaniem cz lub sz ,widocznie taka była moda. Na sejmie po roku 1601 król nakazał zostać i nie zmieniać herbów i nazwisk po ojcach , ale jak to w Polsce bywa jak nie wolno to szybko ,a że mało było piśmiennych to ten co podpisywał się krzyżykiem wierzył temu co tam napisał . Tak było jak pewna panienka podpisywała pocztę trzema krzyżykami, a raz podpisała trzema kółkami ,listonosz pyta czemu tak , panienka mówi ; przecież wyszłam za mąż . Jedynie z rozwiniętą kulturą żyli w Polsce Żydzi którzy od zawsze umieli pisać ,czytać i rachować ,za ci ich król Polski przyjął w 1098 roku na stale do Polski . Teraz czasy są inne ,nie wolno zrobić żadnego błędu w pisowni ,choćby napisać prawdę złotymi literami ale jak wyłapią błąd to i tak nas Polaków wyśmieją choć sami nie maja się czym chwalić ,chyba ze służbą u zaborców którym kłaniali się w pas , ale to już inny temat .Pozdrawiam - Julian