Witam,Cirdan pisze:Rozumiem, że większość ludności tamtych terenów w okresie po I wojnie światowej popierała stronę Niemiecką lub po prostu czuła się bardziej Niemcami niż Polakami - nie wpływa to jednak w żadnym stopniu na fakt, że skoro w mojej rodzinie co najmniej kilka osób pochodziło w I poł. XIX wieku z tamtych rejonów, a na pewno nie są moi przodkowie pod tym względem szczególnie wyjątkowi i dziesiątki tysięcy ludzi w Polsce musi mieć korzenie sięgające tamtych okolic - dlatego właśnie dziwi mnie fakt tak małego zainteresowania tymi województwami.
Pozdrawiam
Piotr Sułek
Fenomen Wrocławia znika powoli ze świadomości społecznej. Wrocław w 1939 r. liczył 630 tysięcy mieszkańców. Struktura narodowościowa ze spisu w 1910 r: we Wrocławiu mieszkało 95,71% Niemców, 2,95% Polaków, 0,67% ludność mieszana polsko-niemiecka, 0,67% Czechów (dane za wiki). Po 1945 r nastąpiła w krótkim czasie całkowita wymiana mieszkańców Wrocławia. Nie ma miasta o tej wielkości w Europie, a i zapewne w historii, które przeszłoby takie doświadczenie. Wrocław to „miasto obce” dla przybyszów. Podobnie Dolny Śląsk.
To stereotyp, że tylko Kresowiacy zaludnili te tereny. Przybysze pochodzili ze wszystkich rejonów Polski, z łódzkiego 5%, z kieleckiego 7,5%, z Małopolski 8,6%, z Warszawy i województwa 7%, z Wielkopolskiok. 11,5 % itd. Zza granicy, czyli Kresowiacy z okolic Wilna i Lwowa, ale i też duża fala powrotów, reemigrantów z Francji, Anglii, właściwie wszystkich krajów Europy łącznie na Dolny Śląsk ludności „zagranicznej” przybyło 40.4%, a w Opolskie 25,1% .
Ze spis powszechnego z 1950 r. w którym było pytanie o to gdzie dana osoba mieszkała na koniec sierpnia 1939 r. wynikało, że na Dolnym Śląsku (woj. Wrocławskie) pozostało 5,1% mieszkańców przedwojennych, w woj. Opolskim 54,3%. Tylko, że w opolskim trwa obecnie, niezauważany? pomijany? fenomen „znikania” ludności, (emigracja zarobkowa, ale nie tylko) i tak w ostatnich latach ubyło ponad 10% ludności opolskiego, ubyło na stałe i zapewne na zawsze.
Piotrze, tak na „grubych liczbach” może wyjaśnia Ci to coś, dlaczego nie ma indeksacji z Dolnego Śląsku i niewiele jest z Opolskiego?
pozdrawiam
Teresa
