Strona 2 z 3

: śr 18 sie 2021, 07:53
autor: choirek
Dlatego nie staram się mądrzyć, tylko się czegoś dowiedzieć.
Jedyne, co znalazłem w internecie to:
https://prawochronisztuke.pl/czy-odtwar ... autorskie/
Tylko nawet nie jestem pewien, czy ma to zastosowanie

: śr 18 sie 2021, 08:10
autor: diabolito
Marek.Podolski pisze:Tak Choirek jesteś kompletnym laikiem w tej materii.
Marku, ten komentarz nie był na miejscu.

Art. 3 Prawo autorskie
(...) bazy danych spełniające cechy utworu są przedmiotem prawa autorskiego, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter (...)

"Cech utworu nie posiadają bazy, w których
a) dobór informacji czy materiałów ma charakter wyczerpujący lub jest całkowicie zdeterminowany celem zbioru, względnie ma charakter oczywisty, np.: książki adresowe lub telefoniczne, indeksy rzeczowe czy osobowe dołączane do dzieł naukowych,
b) zestawienie informacji lub materiałów ma charakter oczywisty, standardowy, np. oparte jest na kryterium alfabetycznym, chronologicznym"

"Za pozbawione cech twórczości należy uznać bazy, w których nie dokonano wyboru zawartości, ze względu na brak swobody w wyborze (bazy zawierające wyczerpujące dane, np. książki teleadresowe, wykazy wszystkich aktów prawnych, indeksy rzeczowe) czy też bazy, których cel determinował wybór, nie pozostawiając swobody twórczej"

Więcej na ten temat: Iwona Kuś, Zofia Senda: PRAWO AUTORSKIE I PRAWA POKREWNE

: śr 18 sie 2021, 11:06
autor: Marek.Podolski
Drogi Diabolito.

Moje indeksy przekazane w prezencie Genetece są częścią mojego Drzewa Genealogicznego.

Są o wiele obszerniejsze niż wasze minimalistyczne standardy.

Są objęte prawem autorskim.

Koniec kropka.

: śr 18 sie 2021, 11:34
autor: diabolito
Zatem nie wprowadzaj ludzi w bład, uogólniając, że indeksy są objęte prawem autorskim.

: śr 18 sie 2021, 12:50
autor: ArcheGenes
Co do "prawa autorskiego" indeksów to obawiam się, że sprawa ta nie jest tak całkowicie jednoznaczna. ;)
Przynajmniej z pewnego punktu widzenia. Może nie tyle stricte prawnie, co bardziej od strony, powiedzmy... zwykłej ludzkiej przyzwoitości. :)

Z jednej strony trudno bowiem utrzymywać, iż autor indeksu ma jakieś prawa co do samej jego treści (nawet jeśli dokonuje tłumaczenia), podobnie jak i ciężko jest też twierdzić, że stosowany tutaj, minimalistyczny czy nawet poszerzony, sam szablon arkusza ma znamiona jakiegoś odkrywczego konstruktu bazy danych na miarę patentu, ponieważ jest zwykłym i chyba dosyć oczywistym pogrupowaniem treści metryk.

Z drugiej jednak strony, ktoś przecież poświęcił na sporządzenie indeksu swój czas i nie tylko..., więc jasne jest, że nie można odmawiać mu jego autorstwa, nawet jeśli nie jest to autorstwo prawnie chronione.

Autor indeksu przekazując go dobrowolnie do publikacji w Genetece, czy gdziekolwiek indziej upubliczniając, musi się niestety liczyć z tym, że raczej bezpowrotnie już traci nad nim kontrolę. I tu pojawia się kwestia wspomnianej przyzwoitości, ponieważ zawsze zachodzi ryzyko, że ktoś podszyje się pod jego autorstwo, czy nawet będzie czerpał jakieś zyski z owoców nieswojej pracy, co oczywiście powinno być piętnowane.

W przypadku uzupełniania (poszerzania) indeksu lub pracochłonnego przetwarzania niestandardowo przygotowanych danych, powinno być uwzględniane ewentualne współautorstwo, o ile wkład poszczególnych osób w jego ostateczną postać jest przynajmniej porównywalny.

Cóż, wśród indeksujących są zarówno tacy, którzy bezinteresownie przekazują Genetece rozszerzone indeksy (czasem nawet bardzo), ale są też i tacy, którzy dostarczają "zaledwie" minimum, a kiedy to wiadomo skądinąd, że nie korzystali wyłącznie ze skorowidzów, lecz postanowili rozszerzenia zachować "dla siebie" z powodów, których łatwo się domyślić a nie tych, na które się niekiedy powołują... ;)

: śr 18 sie 2021, 12:58
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Indeksujący dokonuje wyborów , czyli nie jest to praca mechaniczna, czyli jest element twórczy , czyli jest to dzieło, czyli jest ochrona praw autorskich.
Chyba, że spisuje wszystko (mechanicznie), wtedy nie ma elementu twórczego.

Można rozwijać (dla przekonania przekonywalnych) jakie to są wybory, ale tych którzy pracowali na różnym materiale - chyba nie trzeba.
W zasadzie każde pole (łącznie z numerem aktu w niektórych wypadkach!) może być wypełnione różną (a równie prawidłową) treścią.

cbdo

: śr 18 sie 2021, 13:23
autor: Marek.Podolski
Ciekawe jaki interes ma zarząd PTG aby pozbawić praw autorskich dla autorów indeksów?

Czy to tylko paplanina z pogranicza zenitu wszechświata równoległego!

: śr 18 sie 2021, 13:25
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ciekawe jaki Ty masz interes głosząc, że Zarząd PTG chce kogoś czegoś pozbawić. I to tu - na forum PTG.
"zenit świata równoległego" i jego granica ..no proszę...

: śr 18 sie 2021, 13:39
autor: diabolito
Włodku, wyborem będzie indeks miejscowości z fikuśnie wywiniętym "A" ale indeks wszystkich rekordów, gdzie cel determinuje wybór, nie pozostawiając swobody twórczej, nie jest utworem.

Marku, przypisujesz mi chęci, których nie wyraziłem. Piszemy o 2 różnych sprawach.
NB: nie można pozbawić praw autorskich jeśli ich nie ma.

: śr 18 sie 2021, 13:49
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Nie, nie determinuje
cel (odnalezienie aktu) może być zrealizowany zarówno wtedy jak
SAM nadasz numer aktu (gdy akt nienumerowany) lub podasz inny (gdy np błędnie wpisany)
dodasz sufix (lub nie dodasz) gdy ZDECYDUJESZ, że jest przydatny
wpiszesz Marianna nie Maryanna, a może gdzie indziej będziesz chciał podkreślić (UZNASZ arbitralnie, że to ważne) i się Iwan pojawi (choć dookoła Jany, tu Iwan)
wpiszesz ze znakiem diakrytycznym, gdy zapis cyrylicą bez niego albo nie wpiszesz
wpiszesz Jan z Dukli, albo machniesz ręką i Jan będzie

wszystkie pola mam przelecieć? do linku włącznie (co linkujesz, zespół, jednostkę, skan też WYBIERASZ)

cel może być na setki sposobów zrealizowany - w tym i na to CO indeksujesz (w skrajnym przypadku - są indeksy "niby tego samego małżeństwa" ale combo z trzech ksiąg), JAK, W JAKIM ZAKRESIE,

jeśli jest więcej niż jeden rekord z danej księgi, a każdy z nich realizuje cel - to oznacza, że autor (tak AUTOR) dokonał wyboru - był to proces twórczy

a ja spisał całość z celem "ma być dokładnie jak jest" to tylko jedno modelowe rozwiązanie i to jest kopia, nie ma autora, bo nie było wyborów (obraz ma być jak najbliżej 1:1 w całości w przepisaniu)

: śr 18 sie 2021, 16:27
autor: Dławichowski
Dzień dobry!
Problem jest bardzo złożony, lub wcale nie złożony. Jak u Pana Wałęsy.
Fotografując księgi metrykalne podpisywałem oświadczenie w którym zrzekałem się prawa własności. Czyli zdjęcie było moją własnością. Gdzie niegdzie za zrobienie tego zdjęcia trzeba było zapłacić. Gdzie niegdzie za samo wejście do archiwum trzeba było zapłacić. Ale fotografowałem dla dobra WSZYSTKICH, nie tylko genealogów.
Kolejnym etapem digitalizacji było korzystanie z tego "mojego" zdjęcia, która z niego przepisywała do "excela" określone informacje. Indeksujemy z żoną księgi metrykalne parafii o których istnieniu nigdy nie mieliśmy pojęcia, że istnieją. Robimy to dla innych. Bezinteresownie przecież. Odsyłamy tę naszą prawie codzienną pracę tam, gdzie chcą ją otrzymać. Nieważne gdzie. Bezinteresownie przecież. A jak bezinteresownie, to tym samym zrzekamy się tego prawa własności. Nawet nie sprawdzamy, czy figurujemy w rubryce baz - kto indeksował. Ważne, by wszystko sfotografować i wszystko zindeksować. Zdigitalizować. Bo przecież ilu ludzi jeszcze to sprawdza, numeruje, formatuje, umieszcza w bazach i UDOSTĘPNIA. Ze tak brzydko się wyrażę: "tabun" wolontariuszy. To jest klucz zrozumienia całości tej inicjatywy, A należę do grupy (powiedzmy) 8 osób prekursorów. Jak zaczynaliśmy - to nie mieliśmy zielonego pojęcia, że to będzie na TAKĄ skalę. Zapewnia:
Krzycho z Koszalina
P.S.
Ale temat postu jest zupełnie inny.

: śr 18 sie 2021, 18:32
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Fotografując księgi metrykalne podpisywałem oświadczenie w którym zrzekałem się prawa własności"
Nie, podpisywałeś żeby uprościć życie , nie wchodzić w tłumaczenie, zawiłości. By nie spędzać dziesiątek godzin bezproduktywnie "darowałeś Nideralndy". Być może błąd, bo takie procedowanie pozostawiło złe wrażenie,
Poza tym - temat o indeksach - nie kopiach cyfrowych. Przy kopiach w ogóle nie ma śladu problemu z prawami, co nie znaczy, że nie ma problemu z wytłumaczeniem tego, "Przekazanie" nieistniejących praw (majątkowych autorskich) było nieeleganckim (biję się w pierś nie po raz pierwszy), ale działającym rozwiązaniem, "dupokryjką dla tego kto kopie (zdjęcia ksiąg) dostawał, by nie miał wątpliwości, że może z nimi zrobić co zechce.

: śr 18 sie 2021, 20:25
autor: ArcheGenes
Właścicielem indeksu jest osoba, która go sporządziła - autor, w praktyce - do czasu kiedy go upubliczniła i stał się on "własnością" ogółu. Trudno tu jednak mówić o prawnie chronionym autorstwie, mimo pobożnych życzeń… Niestety. Nie jest to bowiem jakieś opracowanie naukowe ze specjalistycznymi komentarzami, chociaż… niekiedy niewiele brakuje. ;)

Właścicielowi ksiąg natomiast nic do indeksu i jego publikacji. Indeks minimalny czy pełny nie jest bowiem własnością depozytariusza ksiąg, podobnie jak jego wykonawca nie posiada przewidzianych odpowiednimi przepisami praw autorskich. Z kolei dane w nim zawarte podlegają co najwyżej ustawie o ochronie danych osobowych.

: śr 18 sie 2021, 20:30
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Trudno tu jednak mówić o prawnie chronionym autorstwie,"
dlaczego?
Mój post (ten dokładnie ten) też nie jest z komentarzem i nie podlegał ocenie dwóch recenzentów, a jak zostanie skopiowany, bez podania autora - będzie to złamaniem praw autorskich.
Prawa autorskie tylko do rozpraw naukowych?? skąd ta koncepcja? I czy autorzy wierszy o niej wiedzą?:)
jest element twórczy (do wystarczy udowodnić, że była decyzja wyboru przy tworzeniu) czy nie ma? To decyduje o istnieniu utworu, więc i praw autorskich (i osobistych - niezbywalnych i majątkowych - zbywalnych)
Autor nie musi być (na ogół nie jest) w pełni właścicielem praw majątkowych do swego utworu.

: śr 18 sie 2021, 20:47
autor: ArcheGenes
"Prawa autorskie tylko do rozpraw naukowych?? skąd ta koncepcja? I czy autorzy wierszy o niej wiedzą?:)"

Dobrze Pan wie, że my tutaj nie o wierszach... :D Człowiek to nie maszyna i prawie każda jego czynność w takim czy innym zakresie może być uznana za... twórczą. Teoria teorią, a praktyka praktyką, więc zejdźmy na ziemię. :)