Re: Pukowski - Ukraina - Czepulis - Litwa
: pn 10 sty 2022, 17:50
Romanie.
Ta geneza nazwiska Sieniuta jest co najmniej ryzykowna. Tak się składa, że przydomek mojego krza Jamiołkowskich to właśnie Sieniuta i borykałem się (i nadal borykam) z jego genezą . W starej części rodziny panowała ta właśnie interpretacja. którą ty podajesz. A to za sprawą stryja Władysława. który pobierał po I wojnie nauki w Warszawie w szkole rzemieślniczej im, Konarskiego. Tam spotkał jakaś Panią profesor która zapytała go o nazwisko. Odparł Jamiołkowski Sieniuta. Na to Pani profesor –„ kawalarze masz piękne książęce pochodzenie”. Ród Sieniutów na Ukrainie zaliczał się bowiem do najmożniejszych. Stryj. szczególnie kiedy sobie podpił. lubił chwalić się tym rzekomo książęcym pochodzeniem. Ten przypadek a zresztą kilka innych sprawia, że bardzo wstrzemięźliwie podchodzę do profesorskich opinii. Kiedy wydawane są ad hoc, bez żadnej pogłębionej analizy, ale w świetle profesorskiego autorytetu stać się mogą - jak u mojego stryja - źródłem wiary w książęcą genezę rodu. Co oczywista o żadnej książęcej a nawet wielko szlacheckiej genezie w przypadku moich Sieniutów nie może być mowy.
Inny wariant, że ewentualnie moi przodkowie ufundowali chorągiew kościelną z krzyżem . Taka znalazła się w herbie Sieniutów. Oba warianty chorągwi i herbu wydają się jednak dla moich przodków nieprawdopodobne. Pozostaje najbardziej narzucająca się geneza, że od imienia Szymon i podobnych, czyli z ruska Sieńka. Dla innych hipoteza bardzo prawdopodobna to akurat w przypadku moich przodków raczej odpada, bo od początków XVI wieku do połowy XVII wieku (kiedy to przydomek Sieniuta wyparł poprzedni Wołpik) nie było w naszym krzu żadnego Szymona i podobnych z przytoczonego za chwilę linku. .
Lata praktyki nauczyły mnie, że w przypadku drobnej szlachty (a także niższych klas ) źródeł przydomków czy nazwisk (poza oczywistym i szczęśliwie dominującym patronimicznym pochodzeniem) należy szukać w prozie ówczesnego potocznego słownictwa. I już jako tylko ciekawostkę. Ze wspomnianego przydomka Wołpiki poszły trzy linie z trzema przydomkami, wszystkie na literę „s”. Moje sieniuty, po Borucie seydyki i trochę później po Kacprze sielawy. Jak mnie kiedyś oświecił na tym forum Zbigniew Gawroński
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... t-15.phtml
seydyk to kresowa nazwa miętusa . Sielawa to też nazwa ryby. Jednak o ile miętusy pewnie żyły w Ślinie to sielawa jest rybą dużych jeziorowych akwenów. W tym ichtiologicznym zestawie nie mieszczą się zresztą sieniuty Intuicyjnie jednak podejrzewam pochodzenie tych przydomków od jakiegoś określenia charakterologicznego. Od Jana poszły dwie linie po dwóch synach , jedna nazwano Sieniuty i drugą Sielawy Tak jakby dla oznaczenia różnic pomiędzy nimi. Strzelam bo to wyrwane z intuicyjnego sufitu np senny i żwawy. Jeśli chodzi o cechy charakterologiczne to najłatwiej zdaje się jest z sielawami. Szalawa, sielawa ‘włóczęga’ albo szalawyj ‘głupi człowiek. Intuicyjnie podejrzewam pochodzenie wszystkich trzech od jakiegoś określenia charakterologicznego.
Przepraszam że namieszałem ze swoimi problemami ale pokazują one, że z etymologią trzeba bardzo rozważnie tu nie ma prostych jednoznacznych prawd.
Ta geneza nazwiska Sieniuta jest co najmniej ryzykowna. Tak się składa, że przydomek mojego krza Jamiołkowskich to właśnie Sieniuta i borykałem się (i nadal borykam) z jego genezą . W starej części rodziny panowała ta właśnie interpretacja. którą ty podajesz. A to za sprawą stryja Władysława. który pobierał po I wojnie nauki w Warszawie w szkole rzemieślniczej im, Konarskiego. Tam spotkał jakaś Panią profesor która zapytała go o nazwisko. Odparł Jamiołkowski Sieniuta. Na to Pani profesor –„ kawalarze masz piękne książęce pochodzenie”. Ród Sieniutów na Ukrainie zaliczał się bowiem do najmożniejszych. Stryj. szczególnie kiedy sobie podpił. lubił chwalić się tym rzekomo książęcym pochodzeniem. Ten przypadek a zresztą kilka innych sprawia, że bardzo wstrzemięźliwie podchodzę do profesorskich opinii. Kiedy wydawane są ad hoc, bez żadnej pogłębionej analizy, ale w świetle profesorskiego autorytetu stać się mogą - jak u mojego stryja - źródłem wiary w książęcą genezę rodu. Co oczywista o żadnej książęcej a nawet wielko szlacheckiej genezie w przypadku moich Sieniutów nie może być mowy.
Inny wariant, że ewentualnie moi przodkowie ufundowali chorągiew kościelną z krzyżem . Taka znalazła się w herbie Sieniutów. Oba warianty chorągwi i herbu wydają się jednak dla moich przodków nieprawdopodobne. Pozostaje najbardziej narzucająca się geneza, że od imienia Szymon i podobnych, czyli z ruska Sieńka. Dla innych hipoteza bardzo prawdopodobna to akurat w przypadku moich przodków raczej odpada, bo od początków XVI wieku do połowy XVII wieku (kiedy to przydomek Sieniuta wyparł poprzedni Wołpik) nie było w naszym krzu żadnego Szymona i podobnych z przytoczonego za chwilę linku. .
Lata praktyki nauczyły mnie, że w przypadku drobnej szlachty (a także niższych klas ) źródeł przydomków czy nazwisk (poza oczywistym i szczęśliwie dominującym patronimicznym pochodzeniem) należy szukać w prozie ówczesnego potocznego słownictwa. I już jako tylko ciekawostkę. Ze wspomnianego przydomka Wołpiki poszły trzy linie z trzema przydomkami, wszystkie na literę „s”. Moje sieniuty, po Borucie seydyki i trochę później po Kacprze sielawy. Jak mnie kiedyś oświecił na tym forum Zbigniew Gawroński
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... t-15.phtml
seydyk to kresowa nazwa miętusa . Sielawa to też nazwa ryby. Jednak o ile miętusy pewnie żyły w Ślinie to sielawa jest rybą dużych jeziorowych akwenów. W tym ichtiologicznym zestawie nie mieszczą się zresztą sieniuty Intuicyjnie jednak podejrzewam pochodzenie tych przydomków od jakiegoś określenia charakterologicznego. Od Jana poszły dwie linie po dwóch synach , jedna nazwano Sieniuty i drugą Sielawy Tak jakby dla oznaczenia różnic pomiędzy nimi. Strzelam bo to wyrwane z intuicyjnego sufitu np senny i żwawy. Jeśli chodzi o cechy charakterologiczne to najłatwiej zdaje się jest z sielawami. Szalawa, sielawa ‘włóczęga’ albo szalawyj ‘głupi człowiek. Intuicyjnie podejrzewam pochodzenie wszystkich trzech od jakiegoś określenia charakterologicznego.
Przepraszam że namieszałem ze swoimi problemami ale pokazują one, że z etymologią trzeba bardzo rozważnie tu nie ma prostych jednoznacznych prawd.