Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Ja już dawno straciłam złudzenia w sens dzielenia się swoją pracą w sposób łatwo przyswajalny dla bezmyślnych twórców 10 tysięcznych drzew. Zlikwidowałem stronę internetowa opartą na phpgedview. (MH i inne tego typu gadżety nigdy nie były mi nawet w głowie). Przestawiłem się na klasyczny opis. Opracowania zamieszczam w internecie. Ich czytanie wymaga pewnego intelektualnego wysiłku, co zwiększa również edukacyjną szansę, uczy rozumienia powiązań.
- Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony sob 19 lut 2022, 16:31 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Czupryna01

- Posty: 278
- Rejestracja: śr 03 lip 2019, 00:23
- Podziękował: 2 times
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Pisanie do tych kopiujących nic nie daje. W USA przodkowie z Europy są odpowiednikiem portretu przodka w salonie z serialu chyba „Czterdziestolatek”. Niektórym wystarcza w barze przy piwie pokazać MH apke i swoich szlachetnych… Moi antenaci mają dobrze brzmiące w ang. nazwisko i już kilku ich „wyemigrowało i zostało pochowanych w USA”, ale ich groby mają się dobrze tu w Polsce.
Poza tym mając konto w MH można założyć kilka witryn, na dodatek na jednej witrynie MH można mieć nawet kilkadziesiąt różnych drzew ze sobą niepowiązanych. Trafiłem na witrynę z 1,5 mln osób. Niektórzy z tych kopiujących „jak leci” skupiają się na np. kilku nazwiskach z danego kraju albo kilku miejscowościach. Inni użytkownicy MH umieszczają w swoich witrynach luźne osoby, czy całe gałązki, przeważnie z małą ilością danych, jako wabik dla smart matches. Łatwo sobie wyobrazić, że inni to kopiują, dodają swoje „wydaje mi się”, potem kopia krąży, jako smart match i na końcu pojawia się u pierwszego jej autora, jako nowe „odkrycie”. Trafiają się też takie koincydencje, że np. dwie nieskoligacone pary mają kilka danych identycznych dopiero sprawdzenie głębiej pokazuje pozorne podobieństwo ale przy nazbyt entuzjastycznym podejściu łatwo te dwie pary skleić w jedną.
Czy można temu wszystkiemu zapobiec w komercyjnym programie z załozenia opartym o ludzkie emocje?
Pzdr Romuald
Poza tym mając konto w MH można założyć kilka witryn, na dodatek na jednej witrynie MH można mieć nawet kilkadziesiąt różnych drzew ze sobą niepowiązanych. Trafiłem na witrynę z 1,5 mln osób. Niektórzy z tych kopiujących „jak leci” skupiają się na np. kilku nazwiskach z danego kraju albo kilku miejscowościach. Inni użytkownicy MH umieszczają w swoich witrynach luźne osoby, czy całe gałązki, przeważnie z małą ilością danych, jako wabik dla smart matches. Łatwo sobie wyobrazić, że inni to kopiują, dodają swoje „wydaje mi się”, potem kopia krąży, jako smart match i na końcu pojawia się u pierwszego jej autora, jako nowe „odkrycie”. Trafiają się też takie koincydencje, że np. dwie nieskoligacone pary mają kilka danych identycznych dopiero sprawdzenie głębiej pokazuje pozorne podobieństwo ale przy nazbyt entuzjastycznym podejściu łatwo te dwie pary skleić w jedną.
Czy można temu wszystkiemu zapobiec w komercyjnym programie z załozenia opartym o ludzkie emocje?
Pzdr Romuald
- MajaWojdalski

- Posty: 367
- Rejestracja: śr 01 cze 2011, 05:36
- Lokalizacja: USA
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Nie jestem pewna z kim Pan Romuald w USA się kontaktuje, ale ja mieszkam i zajmuję się tu genealogią od 30 lat i podejścia "przodek na ścianie" nie spotkałam. Większość Amerykanów polskiego pochodzenia interesująceych sie genealogią to "stara" emigracja zarobkowa z przełomu wieków i są oni zwykle świadomi i dumni swojego, zwykle biednego pochodzenia. To raczej nie jest kraj gdzie podziwia się "błękitną krew," bardziej wzruszające są historie trudów pierwszych pokoleń, które stworzyły szanse dla następnych. Bzdury Pan piszesz.
Poziom genealogii profesjonalnej i amatroskiej nie jest niższy niż w Polsce.
"Evidence Explained" jest często używanym standardem cytowania dowodów genealogicznych, nawet wśród amatorów. Board of Certification for Genealogist utrzymuje standardy genealogiczne i wdraża je do praktyki profesjonalnej i amtaroskiej. Natomiast idioci kopiujący byle co, są wszędzie. Ale ich przecież nikt poważnie nie bierze?
Obrzydzanie się MH (czy Ancestry, czy FamilySearch) uważam za dziecinne. Służy w generowaniu hipotez połączeń rodzinnych i w łączeniu osób o podobnych celach poszukiwań. Rozpowszechnia popularność genealogii. Co w tym złego? Odpowiedzialnością użytkownika jest ochrona tych danych, których dzielić nie chce i sprawdzenie danych które z MH uzyskuje. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. To jest narzędzie, nie ideał.
Patrzenie z góry na narzędzia i inne kraje, tylko dlatego, że ich nie rozumiemy, nie działają tak jak my, nie prowadzi chyba to podwyższenia standardów badań genealogicznych?
-- Maja
Poziom genealogii profesjonalnej i amatroskiej nie jest niższy niż w Polsce.
"Evidence Explained" jest często używanym standardem cytowania dowodów genealogicznych, nawet wśród amatorów. Board of Certification for Genealogist utrzymuje standardy genealogiczne i wdraża je do praktyki profesjonalnej i amtaroskiej. Natomiast idioci kopiujący byle co, są wszędzie. Ale ich przecież nikt poważnie nie bierze?
Obrzydzanie się MH (czy Ancestry, czy FamilySearch) uważam za dziecinne. Służy w generowaniu hipotez połączeń rodzinnych i w łączeniu osób o podobnych celach poszukiwań. Rozpowszechnia popularność genealogii. Co w tym złego? Odpowiedzialnością użytkownika jest ochrona tych danych, których dzielić nie chce i sprawdzenie danych które z MH uzyskuje. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. To jest narzędzie, nie ideał.
Patrzenie z góry na narzędzia i inne kraje, tylko dlatego, że ich nie rozumiemy, nie działają tak jak my, nie prowadzi chyba to podwyższenia standardów badań genealogicznych?
-- Maja
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1978
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
"... chyba..."
Raczej do obniżenia standardów badań genealogicznych. Wystarczyłoby, żeby operator wspomnianych witryn genealogicznych zamieszczał na stronie wpisy dopiero wtedy, kiedy dana osoba uzupełni najpierw formularz o źródłach pochodzenia zamieszczanych informacji, np. archiwum rodzinne.
Robert
Raczej do obniżenia standardów badań genealogicznych. Wystarczyłoby, żeby operator wspomnianych witryn genealogicznych zamieszczał na stronie wpisy dopiero wtedy, kiedy dana osoba uzupełni najpierw formularz o źródłach pochodzenia zamieszczanych informacji, np. archiwum rodzinne.
Robert
-
PawelKoss

- Posty: 432
- Rejestracja: ndz 21 mar 2021, 19:11
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Bardzo lubię takie oceny pracochłonności zadań dla innych. "wystarczyłoby" sugeruje, że to żadna praca a takie rozwiązanie to albo gigantyczny system AI albo dziesiątki/setki/tysiące ludzików, którzy by przeglądali każdy taki wpis. MH ma 50 milionów użytkowników, nawet jeśli założymy, że 50% to fejki, boty i nieaktywni, to nadal jest to liczba potężna. Nie mówiąc o tym, że wskazanie źródła "opowieści babci" jest uniwersalnym wyjaśnieniem, które nie jest weryfikowalne.Robert_Kostecki pisze:"... chyba..."
Raczej do obniżenia standardów badań genealogicznych. Wystarczyłoby, żeby operator wspomnianych witryn genealogicznych zamieszczał na stronie wpisy dopiero wtedy, kiedy dana osoba uzupełni najpierw formularz o źródłach pochodzenia zamieszczanych informacji, np. archiwum rodzinne.
Robert
Pozdrawiam
Paweł
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Ale tak w sumie, co wam przeszkadzają słabo udokumentowane drzewa innych osób. Lubią bajki, to niech piszą. A wy nie musicie tego czytać. A już z całą pewnością tego "mergować" do swojego drzewa
Pozdrawiam, Irek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
[to i ja usuwam, skoro zniknie ten do którego tu było odniesienie]
Ostatnio zmieniony wt 04 sty 2022, 15:53 przez Sroczyński_Włodzimierz, łącznie zmieniany 1 raz.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Nie wiem czy ma sens kopiowania czyjegoś drzewa.
Chodzi głównie o poszukiwanie swoich własnych korzeni.
Jeżeli się pokrywają poszukiwania to miło.
Ja w swoim drzewku na MH wprowadzam co jakiś czas pułapkę dla kopiującego.
Chodzi głównie o poszukiwanie swoich własnych korzeni.
Jeżeli się pokrywają poszukiwania to miło.
Ja w swoim drzewku na MH wprowadzam co jakiś czas pułapkę dla kopiującego.
pozdrawiam serdecznie, Jurek
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta
W kręgu moich zainteresowań nazwiska: Bąkowski, Buczkiewicz, Kręcisz, Pawlicki, Sajkiewicz, Skuta
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1978
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Ad. Paweł
Ale jest istotną wskazówką dla innych. Poza tym zapis w przypisach, że informacja pochodzi z archiwum domowego, zawęża zakres do jakiegoś dokumentu (mniej lub bardziej wiarygodnego). Dopiero powołanie się w przypisach, że informacja pochodzi od takiej to a takiej osoby (personalnie), może wskazywać na bajkę z "mchu i paproci". Wówczas mamy jednak jakieś podstawy do weryfikacji.
Ad. Irek
Ciągle zmierzasz nie w tym kierunku, ponieważ starasz się poprowadzić dyskusję merytoryczną w kierunku "wolnoć Tomku w swoim domku", a jak ci się nie podoba to wynocha.
Pamiętajmy, że genealogia jest nauką pomocniczą historii i każdy genealog, nawet amator, powinien podnosić sobie poprzeczkę, w czym pomagają mu, chociażby takie fora dyskusyjne lub przynależność do stosownych towarzystw genealogicznych. Temat dotyczy tych, którzy konfabulują na polu genealogii, czym wprowadzają w błąd ludzi o mniejszej wiedzy i doświadczeniu oraz zamęt w przestrzeni. Na przykładzie tej dyskusji, od razu widać, że opcja uważająca, iż nie można drugiej osoby krytykować, zwracać jej uwagę, na koniec ganić - jest bardzo silna i dąży ku przewadze. Tyle, że jedni objawiają słowną agresję, a drudzy mówią - nie musisz patrzeć lub czytać. Doprowadzi to wkrótce, do totalnego dziadostwa w społeczeństwach.
Pozdrawiam
Robert
Ale jest istotną wskazówką dla innych. Poza tym zapis w przypisach, że informacja pochodzi z archiwum domowego, zawęża zakres do jakiegoś dokumentu (mniej lub bardziej wiarygodnego). Dopiero powołanie się w przypisach, że informacja pochodzi od takiej to a takiej osoby (personalnie), może wskazywać na bajkę z "mchu i paproci". Wówczas mamy jednak jakieś podstawy do weryfikacji.
Ad. Irek
Ciągle zmierzasz nie w tym kierunku, ponieważ starasz się poprowadzić dyskusję merytoryczną w kierunku "wolnoć Tomku w swoim domku", a jak ci się nie podoba to wynocha.
Pamiętajmy, że genealogia jest nauką pomocniczą historii i każdy genealog, nawet amator, powinien podnosić sobie poprzeczkę, w czym pomagają mu, chociażby takie fora dyskusyjne lub przynależność do stosownych towarzystw genealogicznych. Temat dotyczy tych, którzy konfabulują na polu genealogii, czym wprowadzają w błąd ludzi o mniejszej wiedzy i doświadczeniu oraz zamęt w przestrzeni. Na przykładzie tej dyskusji, od razu widać, że opcja uważająca, iż nie można drugiej osoby krytykować, zwracać jej uwagę, na koniec ganić - jest bardzo silna i dąży ku przewadze. Tyle, że jedni objawiają słowną agresję, a drudzy mówią - nie musisz patrzeć lub czytać. Doprowadzi to wkrótce, do totalnego dziadostwa w społeczeństwach.
Pozdrawiam
Robert
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Może i trochę masz racji, Robercie, ale to trochę jak ze słuchaniem disco polo.
No dobrze, masz rację, jak słuchasz disco polo, nie udzielasz się na forach muzycznych. Proszę o usunięcie mojego wpisu
No dobrze, masz rację, jak słuchasz disco polo, nie udzielasz się na forach muzycznych. Proszę o usunięcie mojego wpisu
Pozdrawiam, Irek
- MajaWojdalski

- Posty: 367
- Rejestracja: śr 01 cze 2011, 05:36
- Lokalizacja: USA
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Absolutnie. Wtedy MH jest używane jako forum publikacji zakończonych badań. Moim zdaniem, zupełnie się do tego nie nadaje - brak poprawnego miejsca na cytowanie źródeł i na narratyw tłumaczący stopień pewnośći udowodnienia postawionych hipotez. Natomiast jeżeli założymy, że HP to narzędzie do poszukiwań, wysuwania hipotez i znajdowania sposobów (kontaktów, drzew, dokumentów) do ich udowodnienia - to jest bardzo skuteczne.Robert_Kostecki pisze:"... chyba..."
Raczej do obniżenia standardów badań genealogicznych. Wystarczyłoby, żeby operator wspomnianych witryn genealogicznych zamieszczał na stronie wpisy dopiero wtedy, kiedy dana osoba uzupełni najpierw formularz o źródłach pochodzenia zamieszczanych informacji, np. archiwum rodzinne.
Robert
Zailustruję: W zeszłym miesiącu, za zezwoleniem właściciela, skopiowałam całą gałąź drzewa opartego na pochodzeniu z jednej parafii. Dokładnie dwa aspekty MH tu mocno krytykowane - tworzenie dużych drzew na podstawie miejsca i kopiowanie całych gałęzi. Teraz pieczołowicie współpracuję z tego drzewa twórcą na sciągnięciu dokumentów by te hipotetyczne na razie związki potwierdzić. Zyskałam czas i poznałam experta miejscowości od którego się mogę uczyć. Rezultaty będą opracowane poza MH w postaci profesjonalnego raportu genealogicznego spełniającego warunki dowodów genealogicznych i ze żródłami cytowanymi według wzorców Elizabeth Mills. Bez MH - ogromny wkład czasu, pracy i "odkrywanie koła od początku" Wolę ten czas poświęcić na wolontariat.
Dziękuję wszystkimm uważnym członkom tej dyskusji. Jak zwykle dużo się na tym forum uczę. Popularność MH itp stron sprawia, że jest to dyskusja bardzo ważna. Mam nadzieję, że udało mi się przekazać, że tego rodzaju narzędzia mogą być wartościowe dla niektórych genealogów.
choirek pisze:Może i trochę masz racji, Robercie, ale to trochę jak ze słuchaniem disco polo.
No dobrze, masz rację, jak słuchasz disco polo, nie udzielasz się na forach muzycznych. Proszę o usunięcie mojego wpisu
Raczej jak rozesłać po domach skrzypce i oceniać instrument, że kiepski bo w każdych rękach skrzeczy. W każdych, poza rękami skrzypka.
-- Maja
- Krystyna.waw

- Posty: 5534
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 11 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Goś_Edmund

- Posty: 1002
- Rejestracja: ndz 17 wrz 2006, 13:17
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Miesiąc temu dostałem info z serwisu My Heritage o dopasowaniu do mego wujka Jana Juśkiewicza. Odnaleziono Jego rodziców i rodzeństwo w Federalnym Spisie ludności USA z 1910r. Zagotowało mi się w mózgownicy – 8 nowych – do tej chwili nieznanych mi - osób. Do tego karta o naturalizacji, zdjęcie nagrobka ze stanu Ohio Dominika i Moniki Juszkiewicz oraz z listy podróżnych poz.131 z 15.08.1889r. na Ellis Island. Pierwszy mój odruch – dopisać do rodu. Ale zaświeciła się czerwona lampka – szukaj potwierdzenia w rodzinie - i napisałem szybko do córki kuzynki w Chełmie - facebook – najszybsza poczta. Aby zapytała swojej mamy o imię Jej dziadka. Dwa dni czekałem z niecierpliwością na odpowiedź. Wreszcie się pojawiła ……..i są inne imiona. Nie ma Dominika, jest Jan. Tak więc trzeba to wszystko wyrzucić do kosza. A zarazem nauczka na zaś! Aby nie brać w czambuł wszystkiego co poddają publikacje.PawelKoss pisze:Janko,
Rejestrując się na MH zgadzasz się na udostępnienie tych danych w taki sposób, więc pisanie do ludzi, którzy nie weryfikują danych, które włączają do swoich drzew jest bezcelowe, przecież nikt nie będzie rozsądzał jako trzecia strona czy to jest ich rodzina czy nie. Dlatego do tego typu portali należy podchodzić z pewną dozą nieufności.
Pozdrawiam
Paweł
Edmund
Re: Idiotyczne wyłapywanie skojarzeń na my haritage
Myślę, że to nie sam aspekt kopiowania drzew i tworzenia ich na podstawie miejsca jest tutaj krytykowany, ale brak jakiejkolwiek weryfikacji danych. I to jest raczej słowo klucz. Pani przyjmuje te dane jako podpowiedź i szuka ich uzasadnienia w dokumentach. To już coś innego.MajaWojdalski pisze: Zailustruję: W zeszłym miesiącu, za zezwoleniem właściciela, skopiowałam całą gałąź drzewa opartego na pochodzeniu z jednej parafii. Dokładnie dwa aspekty MH tu mocno krytykowane - tworzenie dużych drzew na podstawie miejsca i kopiowanie całych gałęzi.
Sam nie mam problemu z udostępnianiem wyników swojej pracy, ale z MyHeritage zrezygnowałem po tym jak raz wyniki i zdjęcia zostały skopiowane bez jakiegokolwiek kontaktu ze mną przez niespokrewnioną ze mną Panią.
Zamysł MyHeritage jest świetny, tak jak i system podpowiedzi. Mnie również udało się odnaleźć dalekich kuzynów ze Stanów właśnie za pomocą podobnych witryn. Tylko, że wszystkie te zalety przykrywane są brakiem weryfikacji i rzetelności w prowadzeniu drzew.
Pozdrawiam,
Marcin Kiwior
