: śr 03 lis 2010, 21:30
Witaj Michale,
przepis dotyczący obowiązku zgłoszenia dziecka w okresie do 8 dni obowiązywał do końca istnienia KP.
Według mojej wiedzy był często nie przestrzegany, a i takie przypadki przewidział ustawodawca (zaborca) w ówczesnych przepisach.
Z treści rozporządzenia z 28 kwietnia (10 maja) 1867 r. wynika, że: cyc. … jeśli zaszło spóźnienie w dopełnieniu przepisów artykułów poprzedzających, spisanie aktu urodzenia nie ma być wstrzymane, lecz przyczyna spóźnienia w akcie wyrażona być powinna.
Od razu odpowiadam na kolejne Twoje pytanie, dlaczego w posiadanych aktach nie posiadam zapisu o przyczynie spóźnienia?
Zapewne opisywany ksiądz nie dopełnił wszystkich formalności, a jego dziekan w toku sprawdzenia sposobu prowadzenia ksiąg takiego błędu nie zauważył (sprawdzenie ksiąg stanu cywilnego w wyznaniu rzymskokatolickim powierzone zostało dziekanom).
Co do ewentualnego wychwycenia przez dziekana wszystkich błędów, istniał spory problem, gdyż według treści rozporządzenia 25 marca (6 kwietnia) 1840 r. księgi stanu cywilnego nie mogły być przesyłane do siedzib dekanatów. Dziekani byli zobowiązani w czasie objazdu podległych dekanatów osobiście sprawdzać księgi na miejscu kontroli.
Michale, z wypowiedzi znawców tematu (umieszczonych także na naszym forum) wynika, że jedną z przyczyn opóźnienia był przejściowy brak gotówki, która należała się osobie duchownej –urzędnikowi stanu cywilnego.
Przedmiotowe przepisy również precyzowały wysokość opłaty. Petentów (naszych poprzedników) podzielono na trzy klasy:
I klasa; właściciele, zastawnicy, dzierżawcy i inni jakimkolwiek tytułem posiadający całkowite dobra i wsie wszelkiej natury, właściciele i lokatorowie całych kamienic w miastach, osoby duchowne wszelkiego wyznania, urzędnicy cywilni i wojskowi oficerowie, doktorzy, aptekarze, chirurgo-medykowie, kupcy, handlarze, kapitaliści, bankierzy, agenci, negocjanci, wekslarze, artyści, fabrykanci, rękodzielnicy i oberżyści,
II klasa; posiadający wójtostwa, sołectwa, dworki i grunty miejskie, młynarze i okupniki młynów, hamerni, papierni, tartaków, wojskowi w randze niżej oficera, oficjaliści krajowi i prywatni, majstrowie rzemiosł, przekupniarze, kramarze, garkuchniarze, piwowarowie, szynkarze i karczmarze miejscy i kupiecka czeladź,
III klasa; wszyscy powyżej dwiema klasami nie objęci, a zaświadczeniem ubóstwa nie zasłaniający się od opłaty, należą do trzeciej klasy.
Od aktu urodzenia dziecięcia pobierano, w I klasie – 2 zł, II – 1 zł, w III kl. 20 gr.
Od aktu urodzenia dziecięcia nieprawego; w I kl. – 6 zł, II – 3 zł i III – 1 zł.
Powyższy cennik dotyczył świeckiego urzędnika stanu cywilnego, a jeżeli był nim ksiądz to opłatę zwiększano o 50 %.
Pozdrawiam
Darek
przepis dotyczący obowiązku zgłoszenia dziecka w okresie do 8 dni obowiązywał do końca istnienia KP.
Według mojej wiedzy był często nie przestrzegany, a i takie przypadki przewidział ustawodawca (zaborca) w ówczesnych przepisach.
Z treści rozporządzenia z 28 kwietnia (10 maja) 1867 r. wynika, że: cyc. … jeśli zaszło spóźnienie w dopełnieniu przepisów artykułów poprzedzających, spisanie aktu urodzenia nie ma być wstrzymane, lecz przyczyna spóźnienia w akcie wyrażona być powinna.
Od razu odpowiadam na kolejne Twoje pytanie, dlaczego w posiadanych aktach nie posiadam zapisu o przyczynie spóźnienia?
Zapewne opisywany ksiądz nie dopełnił wszystkich formalności, a jego dziekan w toku sprawdzenia sposobu prowadzenia ksiąg takiego błędu nie zauważył (sprawdzenie ksiąg stanu cywilnego w wyznaniu rzymskokatolickim powierzone zostało dziekanom).
Co do ewentualnego wychwycenia przez dziekana wszystkich błędów, istniał spory problem, gdyż według treści rozporządzenia 25 marca (6 kwietnia) 1840 r. księgi stanu cywilnego nie mogły być przesyłane do siedzib dekanatów. Dziekani byli zobowiązani w czasie objazdu podległych dekanatów osobiście sprawdzać księgi na miejscu kontroli.
Michale, z wypowiedzi znawców tematu (umieszczonych także na naszym forum) wynika, że jedną z przyczyn opóźnienia był przejściowy brak gotówki, która należała się osobie duchownej –urzędnikowi stanu cywilnego.
Przedmiotowe przepisy również precyzowały wysokość opłaty. Petentów (naszych poprzedników) podzielono na trzy klasy:
I klasa; właściciele, zastawnicy, dzierżawcy i inni jakimkolwiek tytułem posiadający całkowite dobra i wsie wszelkiej natury, właściciele i lokatorowie całych kamienic w miastach, osoby duchowne wszelkiego wyznania, urzędnicy cywilni i wojskowi oficerowie, doktorzy, aptekarze, chirurgo-medykowie, kupcy, handlarze, kapitaliści, bankierzy, agenci, negocjanci, wekslarze, artyści, fabrykanci, rękodzielnicy i oberżyści,
II klasa; posiadający wójtostwa, sołectwa, dworki i grunty miejskie, młynarze i okupniki młynów, hamerni, papierni, tartaków, wojskowi w randze niżej oficera, oficjaliści krajowi i prywatni, majstrowie rzemiosł, przekupniarze, kramarze, garkuchniarze, piwowarowie, szynkarze i karczmarze miejscy i kupiecka czeladź,
III klasa; wszyscy powyżej dwiema klasami nie objęci, a zaświadczeniem ubóstwa nie zasłaniający się od opłaty, należą do trzeciej klasy.
Od aktu urodzenia dziecięcia pobierano, w I klasie – 2 zł, II – 1 zł, w III kl. 20 gr.
Od aktu urodzenia dziecięcia nieprawego; w I kl. – 6 zł, II – 3 zł i III – 1 zł.
Powyższy cennik dotyczył świeckiego urzędnika stanu cywilnego, a jeżeli był nim ksiądz to opłatę zwiększano o 50 %.
Pozdrawiam
Darek