Dziedziczenie herbu

Szlachectwo, heraldyka

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen

Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

Post autor: Robert_Kostecki »

A, co z Wiktorią Mossakowską, domniemaną córką Wawrzyńca Korytowskiego?
Heropolitanska_Izabela

Sympatyk
Adept
Posty: 424
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25

Post autor: Heropolitanska_Izabela »

Do Mariusza14
Niczego nie oczekuję.
Zażyczył Pan sobie orzeczeń to podałam. Zażyczył Pan sobie dodatkowych wyjaśnień to odesłałam do uzasadnień tych orzeczeń. Ale cieszy mnie, że to wszystko co orzekły sądy Pan wiedział. Niestety do innych orzeczeń nie dotarłam.
Serdecznie pozdrawiam
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

Heropolitanska_Izabela pisze:Do Mariusza14
Niczego nie oczekuję.
Zażyczył Pan sobie orzeczeń to podałam. Zażyczył Pan sobie dodatkowych wyjaśnień to odesłałam do uzasadnień tych orzeczeń. Ale cieszy mnie, że to wszystko co orzekły sądy Pan wiedział. Niestety do innych orzeczeń nie dotarłam.
Serdecznie pozdrawiam
Super
Mariusz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Kilku moich znajomych zmieniło na podstawie metryk, które przedstawili w USC. Nie wszyscy na drodze sądowej. Pragnę dodać, źe jak się w Polsce Ludowej ktoś uparł to też był „de”. (Np. Ś.p. Maciej de Korczak Leszczyński czy Freiherr Czechowicz - to ewenement, choć nie był z gałęzi utytułowanej, ale poszło za metrykami). „Von” nie tolerowano. Rodzinę bawarską, repatriantów z tzw. Kresów Harsdorf v. Endendorff zmuszono do zmiany nazwiska w 1948 … Przykładów można mnożyć … Proszę pamiętać, że i przed 1918 „von” w zaborze pruskim niekoniecznie oznaczało pochodzenie szlacheckie. Duźo na ten temat sporów w aktach Heroldsamtu, a nawet prób urzędowego odbierania predykatu, jak i czasem podań o rezygnacje z niego, bo rodzinie dokuczano z powodu niskiego stanu społecznego. I na odwrót tzw. gburowie na Kaszubach byli niekiedy ścigani urzędowo za posługiwanie sie w aktach „von”. Być może komuś sądownie odebrano. Pruscy urzędnicy nie mogli znieść, że w sumie żyjący na gospodarstwie Kaszubi mają formalnie lepszy status od nich niekiedy z doktoratem, ale bez pochodzenia. Ale czy byli. To juź inna sprawa. Teczek w Heroldsamcie sporo. A bałagan w państwie pruskim w kwestii szlachectwa był dość duży,
Szczeszek

Sympatyk
Posty: 119
Rejestracja: śr 27 maja 2020, 15:01

Post autor: Szczeszek »

Tomasz_Lenczewski pisze: Genealogia genetyczna to odrębna szeroka dziedzina. Często pomocna w rozstrzyganiu historycznych zagadek, jak w przypadku Korybut Woronieckich gałęzi podlaskiej.
Tomaszu,
brzmi ciekawie. Czy mógłbyś przybliżyć kwestię Woronieckich?

Pozdrawiam
Magda
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

Szczeszek pisze:
Tomasz_Lenczewski pisze: Genealogia genetyczna to odrębna szeroka dziedzina. Często pomocna w rozstrzyganiu historycznych zagadek, jak w przypadku Korybut Woronieckich gałęzi podlaskiej.
Tomaszu,
brzmi ciekawie. Czy mógłbyś przybliżyć kwestię Woronieckich?

Pozdrawiam
Magda
Woroniecki:

SNP Tracker

https://www.familytreedna.com/public/PO ... e=yresults

http://scaledinnovation.com/gg/snpTrack ... P0VDJx8K0E

proszę wpisać :N-Y10931

Mariusz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Kulisy tego są takie. Mój zmarły dobry znajomy, potomek genealogiczny ks. Lucjana Woronieckiego z Huszlewa, został namówiony do badań. Podchodził do nich sceptycznie z wielu powodów. A tu taka niespodzianka, która zakończyła burzliwą przeszło stuletnią dyskusję historyków o pochodzeniu Woronieckich, używających w istocie herbu cudzego. Przez lata spędzało to sen z powiek i było wojną na argumenty historyczne. Szala zwycięzców była w istocie po stronie opcji Gedyminowicze. Tak to jest z rodami,mktórych genealogia jest historycznie krótka. Inna sprawa, że nie doszło do przełamania, jak w przypadku Czetwertyńskich czy Szuyskich. Warto to porównać z Puzynami czy Massalskimi (wygasającymi w gałęzi polskiej), którzy poddali sie badaniu. I żałować, że nie zrobił tego ostatni Drucki Lubecki. Ileż by dało gdyby choćby kilku przedstawicieli historycznych rodzin danego herbu poddali się badaniom genetycznym. Niestety z wielu przyczyn jest to niemożliwe. Na temat gałęzi podlaskiej Korybut Woronieckich, najbardziej znanej i jedynej historycznie, prawnie, a teraz i genetycznie pewnej pisałem przed laty w artykule o nich pt. Książęta genetycznie zweryfikowani … Nikt z innych Woronieckich, mam na myśli tzw. Płocką gałąź Woronieckich, niepewną genealogicznie i pozbawioną formalnie praw do tytułu, nie kwapi się do badań genealogicznych.
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

Tomasz_Lenczewski pisze:Kulisy tego są takie. Mój zmarły dobry znajomy, potomek genealogiczny ks. Lucjana Woronieckiego z Huszlewa, został namówiony do badań. Podchodził do nich sceptycznie z wielu powodów. A tu taka niespodzianka, która zakończyła burzliwą przeszło stuletnią dyskusję historyków o pochodzeniu Woronieckich, używających w istocie herbu cudzego. Przez lata spędzało to sen z powiek i było wojną na argumenty historyczne. Szala zwycięzców była w istocie po stronie opcji Gedyminowicze. Tak to jest z rodami,mktórych genealogia jest historycznie krótka. Inna sprawa, że nie doszło do przełamania, jak w przypadku Czetwertyńskich czy Szuyskich. Warto to porównać z Puzynami czy Massalskimi (wygasającymi w gałęzi polskiej), którzy poddali sie badaniu. I żałować, że nie zrobił tego ostatni Drucki Lubecki. Ileż by dało gdyby choćby kilku przedstawicieli historycznych rodzin danego herbu poddali się badaniom genetycznym. Niestety z wielu przyczyn jest to niemożliwe. Na temat gałęzi podlaskiej Korybut Woronieckich, najbardziej znanej i jedynej historycznie, prawnie, a teraz i genetycznie pewnej pisałem przed laty w artykule o nich pt. Książęta genetycznie zweryfikowani … Nikt z innych Woronieckich, mam na myśli tzw. Płocką gałąź Woronieckich, niepewną genealogicznie i pozbawioną formalnie praw do tytułu, nie kwapi się do badań genealogicznych.
Bo genealogia genetyczna jest bezwzględna. Odbiera ona wszelkie argumenty papierowym wywodom.

A propos Massalskich zdziwiło mnie iż drobi szlachcice jakimi byli Kalinowscy z / podobno/ herbem ślepowron - takiego używali - pewnie też nie wiedzieli jaki mieli - spokrewnili się z Massalskimi. W wywodzie genealogicznym Szymona Kalinowskiego babka jest Massalska.

https://sdm.upjp2.edu.pl/dziela/epitafi ... inowskiego

Mariusz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Jeśli z Podlasia to Ślepowron, choć niektórzy przeszli na Litwę podawali się za Kalinowę. Nazwisko Massalski na Litwie też nic nie znaczy, jeśli nie jest umocowane. Podobnie, jak z Giedroyciami może oznaczać drobną szlachtę. Kiedyś na początku XV, a moźe jeszcze w XVI w. odróżniano wyraźnie kniaziów od innych. Potem urok kniaziostwa przygasł. Giedroyciów też badano z niezłym skutkiem genealogicznym. Kilku z moich genealogii wykazało tą sama grupę. Genealogie Giedroyciów i Massalskich są bardzo uproszczone, ale w głównych gałęziach z wyraźnym rodowodem kniaziowskim przetrwały. Cześć drobnych Massalskich uratowały niejako legitymacje, bowiem mimo słabego statusu materialnego zdecydowali się na żmudną drogę potwierdzenia tytułu książęcego. A ta w I RP była tylko dla magnatów. Ale część mimo tradycji kniaziowskie zrezygnowała. Nic nie stoi, aby potomkowie róźnych Massalskich z Kresów o niewyraźnej genealogii przeprowadzili badania genetyczne. Może jeszcze ktoś przybędzie. Rosyjscy książęta Massalscy mają bardzo słabe drzewo i nie zgodzili się na takie badania.
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

Tomasz_Lenczewski pisze:Jeśli z Podlasia to Ślepowron, choć niektórzy przeszli na Litwę podawali się za Kalinowę. Nazwisko Massalski na Litwie też nic nie znaczy, jeśli nie jest umocowane. Podobnie, jak z Giedroyciami może oznaczać drobną szlachtę. Kiedyś na początku XV, a moźe jeszcze w XVI w. odróżniano wyraźnie kniaziów od innych. Potem urok kniaziostwa przygasł. Giedroyciów też badano z niezłym skutkiem genealogicznym. Kilku z moich genealogii wykazało tą sama grupę. Genealogie Giedroyciów i Massalskich są bardzo uproszczone, ale w głównych gałęziach z wyraźnym rodowodem kniaziowskim przetrwały. Cześć drobnych Massalskich uratowały niejako legitymacje, bowiem mimo słabego statusu materialnego zdecydowali się na żmudną drogę potwierdzenia tytułu książęcego. A ta w I RP była tylko dla magnatów. Ale część mimo tradycji kniaziowskie zrezygnowała. Nic nie stoi, aby potomkowie róźnych Massalskich z Kresów o niewyraźnej genealogii przeprowadzili badania genetyczne. Może jeszcze ktoś przybędzie. Rosyjscy książęta Massalscy mają bardzo słabe drzewo i nie zgodzili się na takie badania.
Z Kalinowskimi z ziemi bielskiej jest kłopot ponieważ według Y DNA FT są co najmniej trzy próbki w tym dwie z haplo R1b / w tym moja BY 73561/ i jedna dr Emila Kalinowskiego z niskim badaniem - ale na tyle rozbieżnym /Trojan z Kalinowa +przed 1493 R-M198/ że potwierdza inny ród. Z tym że to dr Emil Kalinowski się doktoryzował na Kalinowskich herbu ślepowron. Wydał nawet książkę. Czyżby wszystko na próżno. Tak czy owak do potwierdzenia mojego rodu potrzeba próbki Kalinowitów.
Genealogia genetyczna jest bezwzględna.


Z tego co się doczytałem o Massalskich to właśnie jedna z gałęzi kniaziowskiego rodu osiadła na Podlasiu. Jest to linia już tylko szlachecka na kliku folwarkach. Jak by nie patrzeć herb Massalskich na epitafium Szymona Kalinowskiego robi wrażenie. Choć tak naprawdę z jakiego on był rodu sami nie wiedzieli.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Tytułem sprostowania . Pan Emil Kalinowski nie „doktoryzował się na Kalinowskich herbu ślepowron”. Tytuł jego pracy doktorskiej to „ Szlachta ziemi bielskiej wobec bezkrólewi w XVI – XVII wieku”.
https://depotuw.ceon.pl/bitstream/handl ... sequence=1
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

jamiolkowski_jerzy pisze:Tytułem sprostowania . Pan Emil Kalinowski nie „doktoryzował się na Kalinowskich herbu ślepowron”. Tytuł jego pracy doktorskiej to „ Szlachta ziemi bielskiej wobec bezkrólewi w XVI – XVII wieku”.
https://depotuw.ceon.pl/bitstream/handl ... sequence=1
Tak to prawda rozprawa doktorska taki ma tytuł ale autorytet doktoratu został - chyba. Książkę też wydał o rodzie Kalinowskich herbu ślepowron.Nikt mu nic nie nakazywał. Jak będzie zobaczymy. Tak czy owak ja jako Mariusz Artur Kalinowski jestem z innego rodu niż dr Emil Kalinowski.

Co do haplogrupy Jamiołkowskich:Wojciech Swietlik *c.1490 +1528 Jamiolki Swietliki, Franciszek Jamiolkowski 1760-1825, Jamiolki Swietl, Perkowski-Mężyk, Perki-Wypychy - zanosi się na podobny wynik przy Y DNA BIG.

Dziś administrator ŁLŁ poczynił jakieś zmiany.

Mariusz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Panie Mariuszu. Proszę ograniczyć zbędną aktywność i nie zaśmiecać kolejnego wątku. Ten nie dotyczy Kalinowskich ani Jamiołkowskich. Na dodatek przywołując nieprawdziwe informacje. ŁLŁ nie poczynił żadnych zmian. Mój BIG jest dopiero przed sekwencjonowaniem. A że zapowiada się podobny wynik tego spodziewałem się bez BIG- u. Jeśli chodzi o oba wyniki Jamiołkowskich to jestem nawet tego pewny. W obu przypadkach wspólnym przodkiem jest Wojciech Świetlik .
Mariusz14

Sympatyk
Posty: 212
Rejestracja: pt 14 sty 2022, 14:10
Kontakt:

Post autor: Mariusz14 »

jamiolkowski_jerzy pisze:Panie Mariuszu. Proszę ograniczyć zbędną aktywność i nie zaśmiecać kolejnego wątku. Ten nie dotyczy Kalinowskich ani Jamiołkowskich. Na dodatek przywołując nieprawdziwe informacje. ŁLŁ nie poczynił żadnych zmian. Mój BIG jest dopiero przed sekwencjonowaniem. A że zapowiada się podobny wynik tego spodziewałem się bez BIG- u. Jeśli chodzi o oba wyniki Jamiołkowskich to jestem nawet tego pewny. W obu przypadkach wspólnym przodkiem jest Wojciech Świetlik .
Panie Jamiołkowski. Pan to może swoim dzieciom /jeśli je pan ma/ mówić o ograniczaniu swej aktywności. Używa Pan języka na pograniczu chamstwa i rynsztoka.

Jeśli już Panu nie odpowiada to lub tamto lepiej rzecz przemilczeć. Ten wątek dotyczy dziedziczenia nazwiska/herbu więc jak najbardziej odpowiada tematowi. Nikomu też klawiatury nie odbieram - proszę pisać .

Co do ŁLŁ to między dniem wczorajszym i dzisiejszym są zmiany. Ale skąd to może pan wiedzieć jak się nie pamięta loginu i hasła do FT DNA.

https://www.familytreedna.com/public/Ma ... e=yresults

Mariusz
Ostatnio zmieniony wt 01 lut 2022, 18:52 przez Mariusz14, łącznie zmieniany 1 raz.
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony sob 19 lut 2022, 16:15 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Szlachta, herbarze”