: ndz 18 lut 2024, 08:42
To bardzo interesująca informacja. Dziękuję.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Może ślubu w rzeszy jednak nie było? To (zawarcie małżeństwa) nie było proste dla robotnika przymusowego
jako ciekawostka (choć wątek nie na ten temat) Kutschera m.in. wspomniany
https://repozytorium.uni.wroc.pl/Conten ... skiego.pdf
to (ślub ze zmarłym) nie wymysł rosyjski 2023-2024
W odniesieniu do mojego dziadka zaszła chyba inna sytuacja. On z nową kobietą powrócił do Polski i osiadł otrzymawszy gospodarstwo na tzw.ziemiach odzyskanych w okolicach Gorzowa Wlkp. Tam prawdopodobnie jeszcze w 1945 roku zawarł ślub cywilny legalizując nowy związek, bo nie było korelacji między ślubami kościelnymi i cywilnymi. Takich bigamii było znacznie więcej, bo jak mi tłumaczył mój Ojciec - urzędnik stanu cywilnego brak takiego porozumienia stwarzał okazję do zawierania odrębnych ślubów z różnymi kobietami w latach 1945-1947.
Dziadek miał chyba formalny ślub, bo po jego śmierci 1953 bracia mojej mamy prostowali na drodze sądowej ich zmienione nazwisko z Witecki na Wietecki i dochodzili swoich praw do spadku po nim w Gorzowie Wlkp.
Dostali podobno tylko jakąś część po ojcu, ale połowa należała do nowej żony i tam pozostała.
Z tego co pamiętam z dzieciństwa mówiło się w domu o ujawnianiu bigamii
w okresie tzw. odwilży po 1956 r gdy doszło do porozumienia kościoła i władz PRL.
Pozdrawiam
Janka