Strona 2 z 2

: wt 03 maja 2022, 19:06
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ano.
Wyobrażam sobie sytuację, gdy autor - dr, historyk w opracowaniu pisanym nie pod pseudonimem, dotyczącym organizacji z jaką się w jakimś stopniu identyfikuje nie zawiera hipotez, których nie może solidnie na czymś ustawić. Ba! Nawet nie opisuje wyniku kwerendy w zakresie "są przesłanki, ze coś było, ale dowodów nie ma".

Ac o bywało i jest (do niedawna było) zachowane?
Jeśli listy (a może i pokwitowania) z jurgieltu z epoki były, to może i krótkie charakterystyki kawalerów orderu (teoretycznie to miało być mniej niż sto osób przygotowywanych do większych zaszczytów, funkcji), odpisy w korespondencji i za granice idących
taka baza ludzi (i to open:) szykowanych do Dużych Urzędów, z opisem rodzin... ja tam nie wiem jakie realia były i są, ale "małokaziowa" wyobraźnia podsuwa - to jest cenne:)