: śr 24 lis 2010, 16:28
Szanowna Pani Jerzykowska!
Ja bym na Pani miejscu nie obnosił się tak, z posiadaniem zbyt dużej ilości pieniędzy, przeznaczonych na poszukiwania genealogiczne. Ludzie są różni. Może znaleźć się ktoś, kto Panią przysłowiowo z nich „oskubie”, nie dając Pani niczego (lub niewiele) w zamian. Jest dzisiaj wielu pseudo-fachowców genealogicznych, którzy często nie potrafią odczytać poprawnie informacji nt. własnych rodów, a cóż dopiero cudzych. Trafić zaś na profesjonalistę jest bardzo trudno (zwłaszcza przy tak dużym zakresie poszukiwań jaki Pani podała). A pieniądze ludzi kuszą ...
Trafiła Pani tutaj na bardzo wiele życzliwych sobie osób, które Pani dobrze radzą i życzą.
Pozdrawiam. Jerzy Adam Szczerbiński
Ja bym na Pani miejscu nie obnosił się tak, z posiadaniem zbyt dużej ilości pieniędzy, przeznaczonych na poszukiwania genealogiczne. Ludzie są różni. Może znaleźć się ktoś, kto Panią przysłowiowo z nich „oskubie”, nie dając Pani niczego (lub niewiele) w zamian. Jest dzisiaj wielu pseudo-fachowców genealogicznych, którzy często nie potrafią odczytać poprawnie informacji nt. własnych rodów, a cóż dopiero cudzych. Trafić zaś na profesjonalistę jest bardzo trudno (zwłaszcza przy tak dużym zakresie poszukiwań jaki Pani podała). A pieniądze ludzi kuszą ...
Trafiła Pani tutaj na bardzo wiele życzliwych sobie osób, które Pani dobrze radzą i życzą.
Pozdrawiam. Jerzy Adam Szczerbiński