Strona 2 z 2

: pt 02 gru 2022, 17:49
autor: Tomasz_Lenczewski
termos pisze:A może akt zgonu wystawiony był w Zakopanem? Zadzwoniłabym do Urzędu Stanu Cywilnego w Zakopanem nie prosząc o akt zgonu tylko o informację o imiona rodziców.
pozdrawiam
Teresa
To raczej nie przejdzie, bo trzeba to jakoś uzasadnić. I za bliski okres od zgonu (PRL). Można zdobyć czy raczej skorygować datę używając argumentu odpowiedniego. Takie rzeczy to setkami uzyskiwałem z USC w stosunku do danych osób mi obcych, ale nie w obecnym okresie i stanie prawnym.

: pt 02 gru 2022, 17:51
autor: termos
Jeszcze przyszło mi do głowy, że można spróbować pytać w Polskim Związku Alpinizmu. Jeśli się wspinał to był członkiem tej organizacji, być może oddziału warszawskiego. Mają zapewne archiwalne akta członkowskie.
Teresa

: pt 02 gru 2022, 17:53
autor: choirek
Tomaszu, otrzymywałem akta zgonu w USC na piękne oczy, więc tej możliwości też bym nie wykluczał

: pt 02 gru 2022, 18:00
autor: rysiek26
No raczej nie ma szans bym otrzymał akt zgonu z USC albo jakieś informacje. Nie jesteśmy krewnymi.

: pt 02 gru 2022, 21:50
autor: termos
Nie trzeba wnioskować o otrzymanie aktu zgonu, bo to rzeczywiście nie przejdzie, ale poprosić telefonicznie o jakiś szczegół - można spróbować. Ja kilkakrotnie prosiłam o dzienną datę zgonu lub inną informację i nie było problemu. Najwyżej odmówią, to tylko jeden telefon. Sprawdzałam, że Tadeusz Żebrowski jest odnotowany na stronie warszawskiego oddziału Polskiego Związku Alpinizmu, myślę że to dobry trop.
pozdrawiam
Teresa

: pt 02 gru 2022, 22:11
autor: Tomasz_Lenczewski
termos pisze:Nie trzeba wnioskować o otrzymanie aktu zgonu, bo to rzeczywiście nie przejdzie, ale poprosić telefonicznie o jakiś szczegół - można spróbować. Ja kilkakrotnie prosiłam o dzienną datę zgonu lub inną informację i nie było problemu. Najwyżej odmówią, to tylko jeden telefon. Sprawdzałam, że Tadeusz Żebrowski jest odnotowany na stronie warszawskiego oddziału Polskiego Związku Alpinizmu, myślę że to dobry trop.
pozdrawiam
Teresa
A więc stamtąd najprędzej o dane personalne. Być może studiował na UW i wgląd do teczki personalnej tam też jest moźliwy. USC to inne przepisy, a dane archiwalne osób zmarłych z uczelni, związków czy miejsc pracy są łatwiejsze do zdobycia.