Poszukuję aktu zgonu dziadka we Lwowie

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Musial_Katarzyna
Adept
Posty: 9
Rejestracja: śr 01 mar 2023, 17:04

Re: Poszukuję aktu zgonu dziadka we Lwowie

Post autor: Musial_Katarzyna »

EWAFRA pisze:
Musial_Katarzyna pisze:
Lakiluk pisze:Nie wiem co to za zakład. Może tam lądowały osoby też z demencją starczą, Alzheimerem etc.
To był szpital psychiatryczny - https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84s ... ulparkowie

Ale fakt faktem, w tamtych czasach mogły tam trafiać osoby z różnymi przypadłościami, także neurologicznymi.

Katarzyna
Choroby psychiczne, także psychotyczne to są choroby takie jak wszystkie inne i nie ma powodu traktować ich jak wstydliwego piętna. Nie ma potrzeby kombinować, że może miał biegunkę, a trafił do zakładu psychiatrycznego. Jeśli tam trafił to był chory najpewniej i nie ma w tym nic złego i hańbiącego.
Zgadzam się, z dzisiejszej perspektywy. Bardziej chodziło mi o to, że te 100 lat temu medycyna nie była tak rozwinięta, jak dzisiaj. Podejście, mentalność społeczeństwa w tamtych czasach do takich chorób to inna kwestia.

Pozdrawiam, Katarzyna.
Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1198
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31

Post autor: Lakiluk »

EWAFRA pisze:Choroby psychiczne, także psychotyczne to są choroby takie jak wszystkie inne i nie ma powodu traktować ich jak wstydliwego piętna. Nie ma potrzeby kombinować, że może miał biegunkę, a trafił do zakładu psychiatrycznego. Jeśli tam trafił to był chory najpewniej i nie ma w tym nic złego i hańbiącego.
Nikomu normalnemu, poza Ewafarą/Ewafarem, nie przyszłoby do głowy, żeby rozkminiać czy to hańba czy piętno.

Nie interesuje mnie życie obcych ludzi i jest mi obojętne czy byli tam, bo ubzdurali sobie inną osobowość, głosy w głowie, czy że są niebinarnym helikopterem bojowym trans-formującym się w auto.

Moja uwaga dotyczyła tylko tego, żeby zawczasu nie sugerować się nazwą zakładu (i nieopatrznie uznawać coś za fakt), bo może tam trafiały osoby z różnorakimi problemami.
Łukasz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

również być może o pozamedycznym charakterze
jak niedoszły pobyt Piłsudskiego w Tworkach:)

Natomiast czy nikomu "normalnemu" /"mentalność społeczeństwa w tamtych czasach"... Nie wiem czy "przypadki chorób w rodzinie" nie są częścią wywiadu medycznego dziś.
Te - czasem/często nieprawdziwe - przyczyny zgonów w miarę nieodległych przodków to jest temat ciężki. Tzn tak ja go traktuję; co oznacza, że jeśli można - unikam. Chyba, że zagregowane dane..1926 - jak 1950 ..dziwne, że większość ludzi zachowywała zdrowie psychiczne po jednej i drugiej wojnie. Lub obu.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Lakiluk

Sympatyk
Posty: 1198
Rejestracja: ndz 11 lip 2021, 21:31

Post autor: Lakiluk »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:również być może o pozamedycznym charakterze
jak niedoszły pobyt Piłsudskiego w Tworkach:)
No dokładnie, choćby uzależnienie, depresja, stres pourazowy, zaburzenia snu itp.

Może miał PTSD po wojnie (kurczę, zapomniałem jak się to konkretnie nazywało).

Obrazek

Może jednak na wojnę się nie załapał.
Łukasz
Klimkiewicz_Zygmunt

Sympatyk
Posty: 65
Rejestracja: czw 30 sie 2007, 16:37

Post autor: Klimkiewicz_Zygmunt »

Serdecznie dziękuję forumowiczom, że po wielu latach dzięki ich
pomocy dotarłem do aktu zgonu dziadka Aleksandra.
Po przetłumaczeniu aktu zgonu dowiedziałem się, że z zawodu
był kupcem a umarł na gruźlicę płuc w szpitalu dla osób
psychicznie chorych we Lwowie-Kulparków.

Zygmunt K. zd.R.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”