: śr 09 lut 2011, 21:10
101
Działo się w osadzie Małogoszcz dwudziestego dziewiątego/trzydziestego* lipca/czerwca tysiąc osiemset osiemdziesiątego czwartego roku o godzinie ósmej wieczorem. Stawił się Jan Brol, rolnik ze wsi Zajączków lat czterdzieści w obecności Jana Szymkiewicza lat czterdzieści i Jana Wijasa lat czterdzieści pięć ze wsi Zajączków i okazał nam dziecko płci żeńskiej oświadczając, że urodziło się we wsi Zajączków w dniu dzisiejszym o godzinie dziewiątej rano z jego ślubnej żony Franciszki z domu Kmieć, lat czterdzieści. Dziecku temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym odprawionym przez księdza Edwarda Bieleckiego, nadano imię Elżbieta a rodzicami chrzestnymi byli Jan Szymkiewicz i Tekla Dudek. Akt ten zgłaszającemu i świadkom niepiśmiennym przeczytano, sam podpisałem.
Ksiądz Ad. Bielecki, wikary
* Kasiu, jest totalny chaos z datą. Następny akt nr 102 spisany jest 3/15 lipca. Nie widać daty aktu poprzedniego nr 100. Załóżmy, że pierwsza data 30 czerwca, to druga powinna być 12 lipca. Skąd wziął się ten 29 ? Spisujący akt o ósmej wieczorem musiał być bardzo zmęczony.
Pozdrawiam
Krystyna Cieślak
Działo się w osadzie Małogoszcz dwudziestego dziewiątego/trzydziestego* lipca/czerwca tysiąc osiemset osiemdziesiątego czwartego roku o godzinie ósmej wieczorem. Stawił się Jan Brol, rolnik ze wsi Zajączków lat czterdzieści w obecności Jana Szymkiewicza lat czterdzieści i Jana Wijasa lat czterdzieści pięć ze wsi Zajączków i okazał nam dziecko płci żeńskiej oświadczając, że urodziło się we wsi Zajączków w dniu dzisiejszym o godzinie dziewiątej rano z jego ślubnej żony Franciszki z domu Kmieć, lat czterdzieści. Dziecku temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym odprawionym przez księdza Edwarda Bieleckiego, nadano imię Elżbieta a rodzicami chrzestnymi byli Jan Szymkiewicz i Tekla Dudek. Akt ten zgłaszającemu i świadkom niepiśmiennym przeczytano, sam podpisałem.
Ksiądz Ad. Bielecki, wikary
* Kasiu, jest totalny chaos z datą. Następny akt nr 102 spisany jest 3/15 lipca. Nie widać daty aktu poprzedniego nr 100. Załóżmy, że pierwsza data 30 czerwca, to druga powinna być 12 lipca. Skąd wziął się ten 29 ? Spisujący akt o ósmej wieczorem musiał być bardzo zmęczony.
Pozdrawiam
Krystyna Cieślak