Strona 2 z 2

: czw 21 gru 2023, 18:04
autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna
Jeśli kobieta była wdową i urodziła dziecko w czasie dłuższym niż 9 miesięcy, to wpisywano - ojciec nieznany. Jesli ojcem był późniejszy mąż kobiety mógł uznać dziecko za swoje już w akcie ślubu. To co napisano w aktach ślubu i zgonu tego dziecka to zupełnie inna sprawa - napisano co wiedziano z życia, że tak powiem.
Ten Michał nie znał innego ojca niż mąż matki, jego dzieci dziadka i tak dalej.
Z nazwiskami to już zupełnie ale to zupełnie inna sprawa.

Powodzenia w rozwiązywaniu genealogicznych "węzełków"
Grażyna

: czw 21 gru 2023, 23:03
autor: Kochanski_Waldemar
Pewnych rzeczy to się dowiemy dopiero w niebie. Jest jeszcze sposób na wyeliminowanie możliwości potencjalnego ojcostwa, zrobić ekshumację, tylko nie odnalazłem jeszcze jego grobu :) zmarł w Wąchocku w 1900 roku i najpewniej już zlikwidowali grób. Wogóle gdzie się podział szacunek dla zmarłych, nawet listy pochowanych po 40 latach cmentarz wyrzuca bo mówią, że nie mają obowiązku starszych trzymać, normalnie traktują ludzi jak przeterminowane towary.