Strona 2 z 2
: ndz 07 sty 2024, 19:03
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Uważasz, że jest jakiś mechanizm do weryfikacji ewentualnych domysłów?
: ndz 07 sty 2024, 19:13
autor: Lakiluk
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Uważasz, że jest jakiś mechanizm do weryfikacji ewentualnych domysłów?
Dokładnie. Marcin uznał bękarta pod presją i nie ma sensu snuć domysły :>
: ndz 07 sty 2024, 20:11
autor: AM_Kalski
Dziecko urodziło się w domu Węglińskiego z jego małżonki z domu Ostrowska. Ojcem zaś by Dudde, który nie zgłosić się do aktu spisania.
A jak dziecko jest zapisane w spisie urodzonych
AM Kalski
: ndz 07 sty 2024, 20:17
autor: magdalena72
Lakiluk pisze:Sroczyński_Włodzimierz pisze:Uważasz, że jest jakiś mechanizm do weryfikacji ewentualnych domysłów?
Dokładnie. Marcin uznał bękarta pod presją i nie ma sensu snuć domysły :>
Ale moment - jak już wcześniej podałam, ślub tej pary Marcina i Marianny Ostrowskiej miał miejsce w lutym 1828 a dziecko urodziło się w grudniu tego roku, czyli 10 miesięcy po ślubie, nie ma nigdzie w akcie urodzenia, że dziecko nie zostało uznane przez ojca, tylko nie chciał tego zgłosić
Magdalena
: ndz 07 sty 2024, 20:20
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ale jak nieuznane?
Dziecko zrodzone w małżeństwie jest dzieckiem męża matki.
Protest w trybie szczególnym jest możliwy.
Do ojcostwa - by było uznane - musiał stawić się ojciec w przypadku dzieci nieślubnych.
A dlaczego nie chciał (a nawet czy to prawda, że nie chciał)? Nie widzę możliwości, by skutecznie dowodzić pomysłów/domysłów.
: ndz 07 sty 2024, 21:40
autor: Lakiluk
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Ale jak nieuznane?
Ale co to za mentalność? No nieuznane, skoro ojciec nie chciał go zgłosić. To, że tworzy się fikcję prawną i zmusza się mężczyzn do udowadniania, że nie są wielbłądem, nie oznacza, że taka była ich wola.
: ndz 07 sty 2024, 21:44
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Jaka mentalność?
Wydziedziczył? Nie widziałem linka:)
Ja nie wiem czy ojciec nie chciał zgłosić. To jest z zasłyszenia.
"Tworzy się fikcję"?
"Świadomy praw i obowiązków"...widziały gały co brały, chcącemu nie dzieje się krzywda. Nie ma "nieuznane" na pół gwizdka. To tak uwspółcześniając:)
: pn 08 sty 2024, 00:25
autor: Zofia_Brzeska
Brat mojego przodka był geometrą. Pracował w terenie. Niektóre z jego dzieci były zgłaszane przez kogoś z rodziny, bo gdy żona rodziła, on był poza miejscem zamieszkania. Nie było wątpliwości, że on jest ojcem tych dzieci.
Z. B.
: pn 08 sty 2024, 16:55
autor: Joniec_Henryk
Może odszedł od żony i nie był już zainteresowany dzieckiem. To tylko przypuszczenia, ale tego już nie uda się uzgodnić
: sob 13 sty 2024, 16:59
autor: bozenal
Coś musiało się zdarzyć. Nie mogę znaleźć jej aktu zgonu w Pabianicach, ani nigdzie indziej. Być może jeszcze nie jest zindeksowane ? A być może odpowiedź znajduje się w wyroku nr. 877 z dn. 7-mego listopada 1843 r. wydanym przez biskupa diecezji kujawsko-kaliskiej ? Jest o tym wzmianka z okazji kolejnego (4-tego) małżeństwa Marcina Düdde.
60/1843
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... =59-62.jpg
Może ktoś wie gdzie szukać wyroków biskupich ?