Strona 2 z 2

: ndz 07 lip 2024, 12:33
autor: taraxacum
Hej.

Panie Tomaszu i Piotrze.

Pierwsze podawane źródło p. Sęczys to http://agadd.home.net.pl/metrykalia/185 ... 4_0073.htm

Drugie znajduje się w 4 – 423/Deputacja szlachecka – inwentarz dostępny na SwA, zespół nie jest zeskanowany https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... pol/125189

Stanisław - NN - Paweł - Baltazar - a. Ludwik b. Feliks

Kto był synem Stanisława nie wiadomo;)

Marcin

: ndz 07 lip 2024, 16:56
autor: jeronimo_77
Kto był ojcem Pawła jest kluczem do sprawy.

Stanisław Józef Wiśniewski, który prawdopodobnie w czasach zarazy 1709 roku opuścił dobra ojczyste Wiśniewo-Dąb przebywał przynajmniej od 1717 roku na ziemi sanockiej. Tutaj rodzą się jego dzieci z Konstancji Świeykowskiej, w tym synowie:

- Stanisław + przed 1775, pozostawił tylko córkę
- Antoni, + ok. 1751, bezpotomny
- Józef, przechodzi w sanockich księgach sądowych w 1740 dalej losy nieznane
- Maksymilian, występuje jako opiekun małoletniej Tekli, bratanicy, dalej losy nieznane

Jeżeli układanka ma okazać się prawdziwa to ojcem Pawła powinien być jeden z ww. braci. Biorąc pod uwagę, że Maksymilian żył po 1775 roku wskazywałbym na niego. Potrzebny jest jednak dowód. Np. akt zgonu z parafii zambrowskiej lub Kołaków kościelnych. Drugi kierunek poszukiwań do źródła dotyczące Pawła i jego ew. rodzeństwa. Zakładam, że Baltazar także powinien mieć rodzeństwo.

: ndz 07 lip 2024, 18:18
autor: Tomasz_Lenczewski
taraxacum pisze:Hej.

Panie Tomaszu i Piotrze.

Pierwsze podawane źródło p. Sęczys to http://agadd.home.net.pl/metrykalia/185 ... 4_0073.htm

Drugie znajduje się w 4 – 423/Deputacja szlachecka – inwentarz dostępny na SwA, zespół nie jest zeskanowany https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... pol/125189

Stanisław - NN - Paweł - Baltazar - a. Ludwik b. Feliks

Kto był synem Stanisława nie wiadomo;)

Marcin
Ten pierwszy dokument jeden z wielu do uznania szlachectwa był kluczowy. Dlatego wymieniono go, jako podstawowy w aktach OZDRS organie zatwierdzającym orzeczenia Heroldii. Bez przodka żyjącego przed 1795 r. Właściciela dóbr ziemskich nie byłoby uznania szlachectwa wg przepisów prawa. Widać nie był ich przodkiem, ale się przydał do legitymacji. Akta deputacji to już wpisy do ksiąg szlacheckich po decyzji o uznaniu szlachectwa. Cała konstrukcja genealogiczną była w protokole Heroldii tzn. zapewne naciągany wywód od Stanisława, który synów nie miał.

: ndz 07 lip 2024, 19:35
autor: jeronimo_77
Dla uzupełnienie dodam, że Stanisław Młodszy Wiszniewski, marszałek dworu Józefa Kantego Ossolińskiego, sprzedał mu (podobno) przed śmiercią swoje wszystkie dobra o czym był spór z jego drugiej żony Salomei Gawin-Niesiołowskiej 2v. za Józefem Jordanem.

Faktem jest, że jego jedyna córka Tekla została z niczym i przepadała gdzieś w Samborze u ciotki Salomei z Wiszniewskich Strzeleckiej, która próżno prosiła Jordanów o należny Tekli udział w spadku.

: sob 27 lip 2024, 20:29
autor: taraxacum
Raczej byłbym ostrożny, że Feliks Baltazar i Ludwik bracia Wiśniewscy sfałszowali dokumenty do heroldi.

Ślub ich rodziców tj. Macieja Baltazara i Wiktorii z Langowskich Masłowskiej (dała linię Higersberger) odbył się w asystencji świadka Hipolita Mikorskiego.

Dobra Łazin należy do Wiśniewskich od 1820 - kupiła je na licytacji babka ww. tj. Wiktoria z Wolskich Wiśniewska.

Marcin

: sob 27 lip 2024, 21:38
autor: Tomasz_Lenczewski
taraxacum pisze:Raczej byłbym ostrożny, że Feliks Baltazar i Ludwik bracia Wiśniewscy sfałszowali dokumenty do heroldi.

Ślub ich rodziców tj. Macieja Baltazara i Wiktorii z Langowskich Masłowskiej (dała linię Higersberger) odbył się w asystencji świadka Hipolita Mikorskiego.

Dobra Łazin należy do Wiśniewskich od 1820 - kupiła je na licytacji babka ww. tj. Wiktoria z Wolskich Wiśniewska.

Marcin
Warunkiem potwierdzenia szlachectwa było wykazanie, iż przodek posiadał przed rozbiorami majątek ziemski lub był określonym urzędnikiem. Tysiące rodzin szlacheckich było zmuszone sprostać wymogom prawa. Jeżeli z genealogii to nie wynikało to posługiwano się genealogią krewnych lub rodzin o podobnym nazwisku. Nie chodzi o to, że oni nie byli szlachtą, ale nie spełniali warunków narzuconego prawa i stąd fałszerstwa dokumentów. Czy jest w tym coś zdrożnego? Współcześni tak tego nie oceniali. Data 1820, którą Pan podaje nie ma żadnego znaczenia dla procesu legitymacyjnego. Zresztą patrząc na nielicznie zachowane protokoły posiedzeń Heroldii można dostrzec, że wszędzie byli Polacy, którzy swoim rodakom chcieli pomóc.

: czw 03 paź 2024, 18:27
autor: taraxacum
Panie Piotrze.

Ta linia nie wymarła. Przetrwała po Wincentym właścicielu Mroga Bielawy - Władysław (1903-1976) - Paweł (1935) - Dariusz (1959). Wczoraj dotarłem do Pawła i Dariusza


Marcin